Dodaj do ulubionych

Nieudana korekcja zgryzu...co dalej?????

05.04.10, 14:35


Witam. Pokrótce postaram się opisać swój problem. 3 lata temu założyłam
aparat, ze względu na stłoczone zęby dolne i tyłozgryz (tak mi polecił
dentysta).Leczenie miało trwać 2 lata góra. Z wielką ufnością do ortodonty
wykonywałam wszystkie jego polecenia. Usunięcie 4 zębów-2 na dole i 2 na
górze-bo wg ortodonty miałam za małą szczękę na swoje zęby.Leczenie trwało 3
lata z mała przerwą (prawie po 2 latach noszenia aparatu zdjęto mi aparat, a
ponieważ wada się cofała, po 2 mies znowu mi go nałożono na kolejny rok).Efekt
po 3 latach leczenia jest taki: tylozgryz jak był tak i jest...tyle ,ze ponoć
mniejszy. Ja tego nie odczuwam, że jest mniejszy ,bo wyprostowanie dolnych
zębów sprawiło, że dolna szczeka i tak już cofnięta cofnęła sie jeszcze
bardziej i doszło do tego, że górnymi zębami nagryzam sobie dolną wargę...bo
tak mi się zamykają teraz usta, a ortodonta twierdzi,że to jest jeszcze w
normie!!!!Oprócz tego ,po wyrwaniu górnych 4 pozostały mi szpary...z lewej
strony jedna około pół cm..a z prawej 2...mniejsze.Po zakończeniu leczenia
dostałam (kupiłam) pozycjoner,ale okazało się, że jest on jednak niedobry i po
2 tyg mogłam go sobie wyrzucić bo powodował że górna szczęka leciała do przodu
i tworzyły sie szpary.Efekt końcowy leczenia jest taki:szpary na górze,brak
poprawy zgryzu, zapadnięte policzki,wciskanie mi kitu..ze to wszystko mieści
się w normie...i moje zszargane nerwycrying W czasie leczenia niejednokrotnie
mówiłam, że nie czuję żadnej poprawy zgryzu...ale orto mnie zapewniał, że
wszystko idzie w dobrym kierunku...więc ufałam w jego kompetencje. Teraz
wszyscy mówią mi,że dolną szczękę mam bardziej cofniętą niż miałam i że w
ogóle nie widać żadnej porawy-lepiej to wszystko wyglądało przed
leczeniem-miałam szeroki uśmiech i ta wada zgryzu nie była tak widoczna. po 3
leczenia dowiedziałam się, że aby poprawić mój zgryz..potrzebna jest operacja
chirurgiczna!!!!Nie mam na to pieniędzy....ale przecież nie może być tak
,żebym po 3 latach noszenia aparatu przygryzała sobie usta!!!Nie wiem co ja
mam teraz zrobić..proszę niech wypowie się jakiś ortodonta...
Obserwuj wątek
    • szymucia Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 05.04.10, 16:28
      bardzo ci współczuje , ale nic poradzić nie umiem. Sama borykam sie z wadami
      zgryzu u swojego 12 letniego syna i moje nerwy są juz na wyczerpaniu. Tyłozgryz
      , górne stłoczenia, cofnięcie dolnej szczęki a od roku dołączyły sie jeszcze
      kłopoty ze stawem żuchwowo-skroniowym . Ort na to ma jedną rade :czekać ,
      powinno sie samo ułożyć. Ludzie !!! czy on ma racje ?! nie on pociesza dziecko i
      łagodzi napadowe bóle głowy , nie on tak szykuje posiłki aby dziecko mogło
      przeżyć na diecie papkowatej nie on wreszczie za każdą wizyte z oględzinami
      aparatu wyciąga z kieszeni kolejną stówe. Dużo można by pisać ale co ja mam
      dziecku mówić kiedy żali się na kłopoty z gryzieniem kanapki? kiedy ni stą ni
      zowąd poboli go głowa bo próbował "odblokować" sobie szczękę?!!!
      • voici1 Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 05.04.10, 17:24
        Ja również bardzo współczuję i Pani i synowi.Dziecku jeszcze trudniej to
        zrozumieć..i przecierpieć.Ja też boję się po zdjęciu aparatu gryźć twardszych
        rzeczy, bo zęby się ruszają tam gdzie są szpary....i wszystko w te szpary
        zachodzi..i boli...Ja bym to wszystko przetrzymała...ale jak pomyśle...że przez
        3 lata każdy dodatkowy grosz, który udało mi się odłożyć...wpychałam w leczenie
        tych zębów...a teraz mam taki efekt..to chce mi się płakać z bezradności...
          • voici1 Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 05.04.10, 19:35


            Ja to wiem,że lepiej sie nie załamywać...gorzej tylko z wykonaniem tego.Byłam u
            innego ortodonty poleconego mi i sprawdzonego i on ma 3 opcje;ponowne zakładanie
            aparatu, wstawianie implantów w miejsce zębów wyrwanych lub operacja
            chirurgiczna. Gdyby było mnie na to stać (mam 30 lat)wybrałabym jedną z
            opcji.Niestety póki co moja pensja na takie rozwiazanie mi nie pozwala..biorę
            pod uwagę ponowny aparat...ale ortodonta twierdzi, że mam za dużo
            miejsca..dlatego te szpary się niekoniecznie zejdą...i najlpiej by było teraz
            rozrzerzyć szczekę i wstawić w miejsce wyrwanych zębów implanty...Kiedy słysze,
            że ponowne nakładanie aparatu w celu ściagniecia szpar moze się nie powieść...to
            zaczynam sie zastanwiać czy takie rozwiązanie ma sens.Pozostaje mi chyba grać w
            totka..i naiwnie wierzyć w wygranąsmileNajciekawsze jest to, ze ja nie miałam
            tragicznego zgryzu..ale bardzo psuły mi sie zęby...i stomatolog stwierdził, że
            poprawa zgryzu i likwidacja stłoczenia na dole na pewno mi pomoze..no i sie
            nabrałam na to...a teraz żałuję...No cóż..jak to mówią ..mądry Polak po szkodzie...
            • moniek81 Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 05.04.10, 21:30
              Dokładnie wiem co czujesz!!!Sama przechodze podobna sytuacje,co
              prawda mam inna wade ale lecze sie juz przeszło 3 lata bez
              pozadanych efektów,powiedziałabym ze prawie zadnych jak na 3-letnie
              leczenie...po kilku konsultacjach równiez dowiedziałam sie ze jedyne
              wyjscie to wspomaganie chirurgiczne,własnie jestem na etapie zmiany
              lekarza,sciagam aparat i zegnam mojego dotychczasowego "lekarza"zeby
              za chwile zaczac całą jazde od poczatku z małym urozmaiceniem czyli
              zabiegiem chirurgicznym.Zmarnowany czas,pieniadze(duzo pieniedzy)
              wyrzucone w błoto,zszargane nerwy..tyle przyniosło leczenie ale co
              zrobic???wiem ze nie moge sobie pozwolic na to aby zostawic zeby na
              takim etapie jak są wiec zaczynam wszystko od poczatku..boje sie jak
              nie wiem co...bo juz raz sie sparzyłam i moje zaufanie do lekarzy
              jest dosc mocno ograniczone ale nie mam wyjscia musze zaryzykowac!!
              Życze Ci duzo siły i wytrwałosci!!wiem ze to marne pocieszenie ale
              nie jestes sama w swoim nieszczesciu bo takich osób jak Ty czy ja
              jest naprawde duuzo,trzymam za Ciebie kciuki!!obys trafiła na
              odpowiedniego lekarza!!Powodzenia!!
              • voici1 Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 05.04.10, 22:09


                Dzięki.Ja też Ci życzę powodzenia..widzę, że też masz niełatwo.Ja bym
                próbowała innego rozwiązania...niestety to dużo kosztuje..i aktualnie mnie na to
                nie stać..bo wszystko co miałam..wyrzuciłam na dotychczasowe leczenie
                ortodontyczne...czyli..w błoto...
                • tigra.14 Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 06.04.10, 15:24
                  Tyłozgryz wyrywanie zębów, fatalny efekt końcowy - historia mojego
                  życia sprzed kilku lat. Z tą różnicą, że ja prostowałam zęby dwa
                  razy. Doskonale pamiętam to uczucie, kiedy zobaczyłam, że leczenie
                  nie zmierza w dobrym kierunku, że nie tak miało być. orto zapewniała
                  mnie, że będzie pięknie, że cuda istnieją. Miałam trochę szczęścia,
                  bo podpowiedział mi dużo Orto z forum i tak zaczęłam zmieniać
                  lekarzy, aż trafiłam w sumie w ostatniej chwili (miałam juz umówioną
                  wizytę na ściąganie aparatu) na ekipę super lekarzy. Przeszłam
                  operację - nie mogłam czekać na NFZ, więc sprzedałam bardzo
                  wartościową dla mnie rzecz i poszłam pod nóż. Efekt jeśli chodzi o
                  zgryz i przed wszystkim stawy niesamowity!!!!
                  Pamiętaj, że operacje są refundowane przez NFZ i czasami warto
                  poczekać. Nie wiem skąd jesteś, więc doradzić Ci jeśli chodzi o
                  lekarzy nie mogę. Walcz, bo warto!! Takich ludzi z tego typu
                  problemami jest mnóstwo, ale to zobaczysz dopiero z czasem, wtedy
                  nie będziesz ze swoim problemem sama.
    • gilda28 Re: Nieudana korekcja zgryzu...co dalej????? 08.04.10, 13:20
      moje dziecko także ma tyłozgryz
      zaczęłam go leczyć gdy miał 3 (!!!) latka
      aktualnie ma lat ... uwaga ... 10, mieliśmy już "smoczek", potem 2 ruchome aparaty
      7 lat leczenia ortodontycznego - aktualnie nosi headgear, potem się okaże, a to
      oczywiście jeszcze nie koniec ...
      KOSZMAR
      Polska to las za Uralem, ceny mamy zachodnie - jakość wschodnia
      do tego zero możliwości jakiejkolwiek "reklamacji"

      współczuję ci, ale takie mamy realia ... tylko zostać ortodontą
      --
      pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka