Dodaj do ulubionych

Założyłem w wieku 37 lat

06.06.12, 17:46
Mam 37 lat. Dzisiaj założyłem aparat na górną szczękę. Za jakieś 2-3 miesiące czeka mnie założenie aparatu na dolną. Gdyby ktoś chciał poczytać o moich doświadczeniach i odczuciach zapraszam na bloga: drutman.blog.pl
Obserwuj wątek
      • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 13.06.12, 22:26
        Dzięki wink. Powoli się przyzwyczajam do nowego elementu w ustach. Na początku trochę bolało (bardziej obcieranie zamków i pierścieni wewnątrz ust niż ból zebów). Ale po paru dniach ustąpiło.
        --
        37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
        • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 29.09.12, 12:14
          W ostatnim okresie poczyniłem kilka nowych wpisów na moim blogu drutman.blog.pl (jakby ktoś chciał poczytać). Generalnie nie jest źle i jak na razie moje początkowe obawy się nie sprawdzają. Ale to pewnie głównie dlatego, że górny aparat (tylko taki na razie noszę) jest prawie niewidoczny - chyba, że przy szerokim uśmiechu. Ale za 3 tygodnie zakładam aparat na dolną szczękę - i wtedy będę już się bardziej wyróżniał wink.

          --
          37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
          • maryshaa Re: Założyłem w wieku 37 lat 01.10.12, 15:56
            Ja jeszcze nie wiem kiedy zakładam na dół...zależy od tego jak się będzie góra przemieszczac. Też się bałam, bo opowieści niektórych znajomych były przerażające... a tu nic. Nawet jakoś nie seplenię, nie robię min, nie pluję... no czasami big_grin Mam zwykły metalowy - teraz mam malinowe gumki i są tak fajne, tak pasują do koloru ust, że optycznie sprawiają, że aparat jest mało widoczny, polecam smile
            • asshe Re: Założyłem w wieku 37 lat 22.02.13, 15:51
              Witam,
              Ja też założyłem grubo po trzydziestce. najgorsze, że w mojej mieścinie żaden ortodonta nie chciał się tego podjąć (jestem z Będzina). dopiero doktor Ewa Maruszewska, której będę wdzięczny po wsze czasy, stwierdziła, że nie ma problemu. w innych gabinetach patrzyli się na mnie jak na wariata.
              Przeżyłem kilka ciężkich chwil, sporo bólu i upokorzeń, ale stwierdzam, że było warto.
    • rpodolak Re: Założyłem w wieku 37 lat 26.10.12, 08:01
      witam, ja też już sie zdecydowałem - wkrótce zakładam aparat (wiek 39) najbardziej obawaiam sie:
      - czy zęby "to" wytrzymają - mam wiele ubytków (dużych), zęby leczone kanaołowo itp
      - bólu (czy rzeczywiście doskwiera?)
      - jak z jedzeniem?
      - reakcje otoczenia (głównie w pracy)
      • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 26.10.12, 12:39
        Ja miałem dokładnie identyczne obawy przed założeniem. Dlatego wstrzymywałem się z tym kilka lat smile. Po prawie 5 miesiącach noszeniach aparatu na górnej szczęce i tygodniu noszenia na dolnej - przestaję się obawiać. Też mam trochę ubytków i zębów leczonych kanałowo (zresztą jeden z uchwytów jest na takim zębie i obawiałem się czy można na nim uchwyt zamocować). Bólu specjalnie nie czuję, może zaraz po wizycie kontrolnej oraz jak przypadkiem ugryzę coś twardego w tym miejscu co nie trzeba (ale to może się każdemu zdarzyć).

        Jemy wszystko tak jak do tej pory. Od założenia aparatu na dolną szczękę (czyli od tygodnia) muszę dokładniej płukać usta po jedzeniu (zostaje więcej resztek). Ale to jest do przeżycia.

        Otoczenie jakoś tego nie zauważa. Pracuję dużo z osobami w firmie i u klienta - i ludzie pomijają to milczeniem. Jak na razie nie zauważyłem specjalnego zainteresowania. A aparat na dolnej szczęce jest u mnie znacznie bardziej widoczny niż na górnej.

        Przekonałem się, że najtrudniej zrobić pierwszy krok. Potem już jest łatwiej. Nie możesz/nie chcesz się wycofać i jakoś idzie. Dasz radę wink!

        --
        37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
      • maryshaa Re: Założyłem w wieku 37 lat 30.10.12, 12:45
        Ja też dorzucę swoich kilka groszy smile
        - w pracy zauważają Ci co sami noszą albo nosili smile U mnie sporo osób w różnym wieku się zdecydowało i to nawet zabawne odkrywać, coraz to nowe zadrutowane osoby w firmie. Osoby niezadrutowane nie zwracają uwagi na to, że ktoś się zadrutował smile
        - Mnie na razie nic nie bolało. Nosze od końca lipca, podkręcała dwa razy. Bolały a raczej swędziały nie do zniesienia separatory. To są takie małe gumki jak recepturki, które się wkłada (nie zawsze!!) między szóstki/piątki, szótstki/siodemi (tak było u mnie). Miały na celu lekko rozepchnąć przestrzeń wokół szóstki, żeby było łatwiej włożyć pierścienie. Pierścienie weszły leciutko... ale ja przez tydzień znosiłam jajko, bo miałam uczucie, że mi kawał mięcha wołowego wlazł między zęby i nie mogę go wyjąć - swędziało, drażniło, przeszkadzało... ale tylko tydzień smile
        - jeśli chodzi o jedzenie to ja zrezygnowałam (na zdrowie mi tylko to wyjdzie) z bułek typu kajzerka, bo nie lubię zanurzać zębów z aparatem w bułkę ponad linię zamków. Poza tym jem wszystko.... Co przeszkadza: koperek, pietruszka zielona posiekana, szpinak... tu trzeba uważać, żeby się komuś na zielono nie uśmiechnąć smile Ale to dla mnie bardziej problem w głowie mojej smile ...i sushi... po sushi mam w aparacie pole ryżowe smile i glon się haczy big_grin
        - też się bałam o plombowane zęby, szczególnie przednią górną dwójke która mam słabą, ale jest bardziej niż ok. Przed założeniem aparatu polecam wyleczyć wszystkie widoczne ubytki i dziury, bo potem może się okazać, że nie da się zaleczyć bez zdjęcia aparatu, a jak będzie bolała dziura to umarł w butach smile Ja nie miałam ubytków przed, ale teraz w trakcie aparatu okazało się, że mam ubytek na styku piątki i czwórki, ale uda się zaleczyć z aparatem na zębach smile
    • korrra Re: Założyłem w wieku 37 lat 03.11.12, 22:28
      Witam.
      od lat marzę o prostych zębach,pięknych białych......
      Z moim zgryzem otwartym pierwszy raz byłam u ortodonty 9 lat temu, jednak spękałam uncertain
      Dziś mam 34 lata, i własnie zapisałam się na pierwszą wizytę smile
      Ja chyba wszyscy mam wiele obaw, przede wszystkim boję się bólu, obtartych policzków, ale i tego czy po tak długim leczeniu efekty będą widoczne ....
      Ale Wasze posty mnie mobilizują, więc dzięki ....
      pozdrawiam i życzę pięknych uśmiechów smile
      • rpodolak Re: Założyłem w wieku 37 lat 28.11.12, 13:23
        klamka zapadła
        gumki "separacyjne" na zębach (trochę wkurzające ale nie boliwink a za 3 dni zakładam aparat - góra i dół
        pzdr
        ps. najbardziej obawiam sie czy zdąże przyzwyczaic sie w 2 tyg. - bo mam wyjazd na narty i nie chciałbym sobie go zepsuć w jakikolwiek sposób...
            • rpodolak Re: Założyłem w wieku 37 lat 01.12.12, 21:27
              witam - aparat założony! oczywiście z pewnymi problemami bo po rozseparowaniu zębów "pokazały się" ubytki i na razie nie mam pierścieni na zębach z prawej strony. Na razie nic nie boli, duże utrudnienie to cement na 6-kach, żebym nie gryzł aparatu (ale i nie bardzo mogę gryźć nic innego)
              pożyjemy - zobaczymy smile
              pozdrawiam i dziękuję za wsparcie









              • 59magda Re: Założyłem w wieku 37 lat 02.12.12, 17:43
                Witam wszystkichsmile
                mam 33 lata i od miesiąca nosze aparat górny łuk...wink bardzo długo się zastanawiałam czy go założyć pracuje z wieloma ludźmi i obawiałam sie reakcji współpracowników i jak i samego Szefa, jednak obyło się bez żadnych komplikacji smile
                teraz nie mogę doczekać sie pierwszych efektów tak bardzo bym już chciała mieć proste ząbki mogę nosić ten aparat ile będzie trzeba ale żeby ten efekt był jak najszybciej sad wiem ze muszę się uzbroić w cierpliwość wiec czekam czekam...smile
                pozdrawiam wszystkich noszących aparat w moim wieku smile
    • zuzazuzka Re: Założyłem w wieku 37 lat 10.12.12, 19:49
      Ja się też zdecydowałam - w wieku 32 lat. Właściwie to trochę zostałam zmuszona przez "awarię" stawów żuchwy. P. doktor na pierwszej wizycie długo ze mną rozmawiała , oglądała zdjęcia, które akurat już miałam zrobione bo moja dentystka dała mi skierowanie, zrobiła mi wyciski, wstępnie powiedziała jak będzie wyglądało leczenie. W przyszłym tygodniu da mi dokładny plan leczenia i jeśli potwierdzi to co powiedziała na pierwszej wizycie to założy mi separatory. Zdziwiłam się, że wystarczy założyć je na 26 godzin przed zalożeniem aparatu! P. doktor poradziła mi też usunąć górne ósemki, chociaż powiedziała, że na leczenie nie ma to wpływu i mogę je usunąć nawet juz z aparatem - poprostu są mi niepotrzebne smile
    • rekonwersjaoaz1972 Re: Założyłem w wieku 37 lat 20.02.13, 12:39
      A ja założyłam w wieku 40 lat ( zrobiłam sobie taki prezent urodzinowy) - dwa tygodnie temu ,aparat estetyczny (góra). Dół ma byc za około 2 miesiące. Nosiłam się z tym zamiarem około 1,5 roku. Na pierwszej konsultacji orto sugerowała usunięcie 3 zdrowych piątek, jednej nie mam. Teraz poszłam do innego orto i podjął sie leczenia bezekstrakcyjnie - będę miała za to szlifowanie zębów. Poza tym pierwsza orto mówiła, że czas leczenia to 2 lata. Obecna twierdzi że na górę potrzeba około 8 miesięcy do roku (wada u góry jest mała), na dół około 1,5 roku. Trzymam ją za słowo! Jak na razie z aparatem czuję się super, bolesne były pierwsze dni, teraz jem wszystko tylko ostrożnie. Nikt szczególnie nie zwraca uwagi , jeśli już to stwierdza, że aparat jest mało widoczny. Pozdrowienie dla wszystkich "dojrzałych aparatek i aparatów ".
      • domiska75 Re: Założyłem w wieku 37 lat 25.02.13, 10:58
        Witam! Też chciałam się pochwalić moim nowym aparatem - ja mam 37 lat, aparat od dwóch miesięcy i będę go nosić aż 3 lata, tak więc to też taki prezent na 40-tkę, jak się wtedy uśmiechnę, to wszyscy padnąsmile) Na razie mam tylko górę, aparat estetyczny, ale za to z różnymi "atrakcjami" na podniebieniu. Trochę seplenię, ale co tamsmile Najgorsze już za mną, czyli wyrwanie czterech ósemek. Dół za 3-4 miesiące. Pozdrawiam wszystkich prostujących ząbkismile) Dominika
        Panie Drutman - próbowałam wchodzić na Pana bloga, ale strona mi się nie otwiera...Czy coś jest nie tak, czy to mój internet??
        • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 26.03.13, 22:59
          Ja noszę już 9 miesięcy. W sumie ma być minimum 2 lata - ale może też się z tego zrobić 3. Ja na szczęście nie seplenię. Ale czytałem, że to jest normalna "przypadłość".

          A co do bloga - to adres masz poniżej. Ten na samym początku jest źle wpisany (pisałem kilka razy do moderatora z prośbą o poprawę - ale bez odpowiedzi).
          --
          37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
    • korrra Proszę o mobilizację :) 03.04.13, 14:45
      Witam. Mam prawie 35 lat, i WCIĄŻ się waham......
      Byłam w listopadzie na wizycie, ortodontka nie namawiała mnie zbyt na leczenie (może tego oczekiwalam) - za to powiedziała, że nie gwarantuje pełnego wyleczenia wady, ale mi zależy najbardziej na prostych zębach, pięnym usmiechu, to oczywiście da się zrobić. Koszty mnie przerażają, ale jestem w stanie wydać te pieniądze (zapożyczyć się). Przeraża mnie tylko jedno: cZas leczenia, bo wciąż analizauję czy w tym wieku jeszcze opłaca się prostować zęby, jesli najwazniejszy czas - młodości mam już za sobą ... :0 - może trochę przesadziłam smile
      Kochani, pomóźcie, proszę o arugmenty "za" ....
      pozdrawiam smile
      • domiska75 Re: Proszę o mobilizację :) 03.04.13, 21:03
        Ja jestem 2 lata starsza i od 3 miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką aparatu (na razie na górną szczękę). Same plusy:
        1. Miałam okropne kompleksy z powodu krzywych zębów i "końskiej" szczęki - teraz mogę wreszcie śmiać się "całą gębą", co z tego, że z drucikami - widać, że ząbki się prostują!!!
        2. Schudłam już 4 kilo - trochę z powodu wyrywanych zębów, ale i jak mam wypić kawę z ciachem i potem 15 minut szorować ząbki to mi się po prostu nie chce i piję samą kawęsmile) Spożycie oblepiających zęby słodyczy spadło drastyczniesmile))
        3. Po raz pierwszy w życiu mam piękne dłonie - od zawsze borykałam się z ohydnym nawykiem ogryzania paznokci albo "skubania" skórek - teraz nie mogę i nie gryzę - REWELACJA!!!
        4. Założenie aparatu skłoniło mnie do totalnego zadbania o zęby, które zawsze się odkłada na potem - wymieniłam "podejrzane" plomby, przy okazji wyleczyłam dwie małe dziurki, poszłam pozbyć się kamienia i wypiaskowałam zęby - mimo drutów wyglądają duuużo lepiejsmile
        5. Ponieważ nie chcę, żeby ludzie gapili się na aparat, zaczęłam chodzić w sukienkach i odsłoniłam dekolt - niech się patrzą na nogi i biustsmile))
        No to ostatnie to żarciksmile) Naprawdę szczerze Cię zachęcam do aparatu, jestem wściekła, ze nie zdecydowałam się wcześniej... Życzę powodzenia!!!! Pozdrawiam - Dominika
          • maryshaa Re: Proszę o mobilizację :) 04.04.13, 11:38
            Ja się nawet nie spozdziewałam, że noszenie aparatu tak wpłynie na moją psychę. Nie miałam kompleksów związanych z wadą, nie była to wada bardzo widoczna. Zdecydowałam się bardziej dla zdrowia... a teraz? Ja nawet tego się nie spodziewałam. Naprawdę sama myśl, że będę miała proste zęby, że zaczęlam dbać o uśmiech sprawił, że jestem jakaś taka bardziej pewna siebie, częściej się uśmiecham, można nawet powiedzieć, że jestem dumna z tego, że się za siebie wzięłam! Kompletnie się nie spodziewałam u siebie takiej reakcji na aparat, bo jakby estetyka nie była głownym motorem do założenia drutów... a tu taka miła niespodzianka w postaci samopocucia +10 do many big_grin Polecam! I nie patrz na wiek. Jakby każdy patrzył ze wszystkim na wiek, to właściwie sobie powinniśmy wszyscy równo z tego forum kupić trumnę i się przyzwyczajać big_grin
      • korrra Re: Proszę o mobilizację :) 03.06.13, 09:14
        Jak powiedziałam A, to i trzeba poweidzieć B :
        22 lipca będę miała zakładany aparat!
        Samo powzięcie odcisków było dla mnie traumatyczne, boję się teraz samego zakładania, ze względu na odruch wymiotny. Mam nadzieję, że sam montaż nie jest już tak straszny ...???
        • bluebebe Re: Proszę o mobilizację :) 04.06.13, 11:42
          zakładanie aparatu to tylko nakładanie kleju, przyklejanie zamków, przeciąganie druta i przytwierdzenie gumek. Raczej nie ma się odruchu wymiotnego, bo majstrowanie jest płytkie. Przy pobieraniu wycisku, faktycznie tą foremkę trzeba głęboko włożyć.

          Ja dopiero od 1,5 tyg. na razie sama góra. Planowane leczenie 1,5 roku, za kilka mcy dół. Aparat metalowy z różowymi gumkami. Zamierzam wypróbować wszystkie kolory. Mam wpół do czterdzieści lat. Faktycznie gumki separacyjne najgorsze, teraz trochę jeszcze trę o śruby językiem ale mam nadzieję, że przejdzie.

    • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 06.06.13, 21:38
      Dzisiaj minął dokładnie rok od dnia kiedy założyłem aparat na górną szczękę.

      Żyjemy w zgodzie. Moiże niezbyt mocno dbam o niego (chyba powinienem częściej myć zęby), ale mój Ortodonta jest wyrozumiały a i chyba szczęka jest odporna.

      Postępy są duże, choć to dopiero połowa leczenia (mniej więcej).

      Jak ktoś ma ochotę i czas to zachęcam do zaglądania do mojego bloga (link poniżej).

      --
      37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
      • domiska75 Re: Założyłem w wieku 37 lat 14.06.13, 21:25
        To i ja się pochwalęsmile) Właśnie mija 5 miesięcy od kiedy noszę aparat i dziś pani ortodontka zdjęła mi znienawidzony przeze mnie przerzut podniebienny!!! (wredny, gruby drut na podniebieniu, na którym uwielbiały zawisać wszelkie jedzeniowe farfocle). Jest fantastycznie - teraz w ogóle nie czuję, że mam coś w ustach, a moja szczęka jest wyraźnie szersza. Dodam, że to było bardzo miłe zaskoczenie - miałam nosić pół roku, więc wyszłam przeszczęśliwa!!! Za miesiąc zakładam aparat na dolne zęby. Pozdrawiam wszystkie aparatki i aparatów (?)
        Dominika
        • maryshaa Re: Założyłem w wieku 37 lat 15.06.13, 09:52
          U mnie za piętnaście dni minie rok od założenia górnego łuku. Wczoraj się dowiedziałam, że dołu generalnie nie będę musiala zakładać...tzn nie muszę ze względów zdrowotnych, ale mogę ze względów estetycznych (óseki mi trochę stłoczyłu przodek i nie jest równo). Mam sobie przemyśleć, czasu mam 6 miesięcy mniej więcej.... Bo wtedy już góra pokaże co i jak i będzie można dół nakładać... A co do góry... to podobno pani dotktor jest bardzo zadowolona z efektów, bo zęby idą tak jak pani doktor im każe, nic się nie podnosi, nie krzywi... idzie. Tylko, że idzie mozolnie.... w dobrą stronę, ale spektakularnych postępów nie ma sad Ech... Jak patrzę jak znajomym te zęby po prostu z chwili na chwilę po podkręceniu zmianiają położenie to mnie trochę zazdrość bierze.... u mnie widać zmiany, ale rzeczywiście pomalutku to wszystko idzie... Poza tym...poza tym to czad! Jak oglądam zdjęcia sprzed roku to się zastanawiałam jak ja się mogłam wtedy uśmichać z tym zębami wystającymi z gęby tongue_out
          • domiska75 Re: Założyłem w wieku 37 lat 11.07.13, 22:39
            Od wczoraj mam aparat również na górnej szczęce. Boli dość mocno, nie spodziewałam się tegosad( ale pewnie to wynik mojego okropnego stłoczenia zębów... Również na górze mam dużo grubszy drut, wiec przez kilka następnych dni skazana jestem na serki, zmiksowane zupki i inne płynnowate jedzonko. Mimo wszystko strasznie się cieszę, że kolejny krok za mną!!! Tak się chciałam pochwalićsmile)
    • korrra Re: Założyłem w wieku 37 lat 21.07.13, 16:33
      Witam ponownie.
      Jutro dołączam do Drutmana i do Was....
      Na razie przeżyłam koszmar z gumkami separacyjnymi, więc wychodzę z założenia, że po założeniu aparatu będzie jeszcze gorzej ....???
      W każdym razie boję się samego zabiegu zakładania.
      pozdrawiam
      • maryshaa Re: Założyłem w wieku 37 lat 22.07.13, 18:57
        Korrra, dla mnie separatorki to była póki co najwięjsza męka smile Co do zakładania, to dla mnie nieprzyjemne było zakładanie obręczy na jedną z szóstek, bo była poruszona separatorkami, ale też nie w kategorii jakiegoś tam wielkiego bólu, ale dyskomfortu, bo ząb był po prostu tkliwy, jakbym w szczenę dostała smile. Potem to już przyklejanie zamków, którego nie czujesz. Tylko siedzisz z otwartą gębą i tyle big_grin
        Mam aparat od roku i kawałka i dopiero po ostatnim podkręcaniu przyznam się, że poczułam przy jedzeniu, że mam aparat... zęby są tkliwe i zamki w jednym miejscu kaleczą mi wewnątrz przy ustach, więc przeprosiłam się z woskiem smile Ale tak to odpukać, żadnych sensacji i bólu. Także naprawdę nie ma zasady, że każdego musi boleć smile
        • korrra Re: Założyłem w wieku 37 lat 22.07.13, 19:17
          Jestem 7 godzin po założeniu, i powiem tak: jestem załamana uczuciem, które mam w ustach!!! Na razie zęby nie bolą, ale od wewnątrz na pierścieniach mam jakieś zawinięte elementy, które powoli podrażniają język, właściwie najgorzej jest z tymi pierścieniami na 6-tkach, poza tym próbowałam po pierwszym posiłku umyć zęby, i piątka koło tego pierścienia stała się tak wrażliwa na dotyk, że nawet powietrze mi zęba podrażnia. Poza tym usta, język -wszystko mi się zawiesza na aparacie, boję się ruszać językiem, ustami - okropieństwo!
          Tyle lat się decydowałam na leczenie ortodontyczne, a kiedy już to zrobiłam to na tą chwilę żałuję, bo nie mogę sobie poradzić z tym dyskomfortem w ustach, wręcz klaustrofobią....

          Nie spotkałam się z opinią aby ktoś żałował decyzji o leczeniu ortodontycznym, ale jako że jestem panikara i przeżywaczka wszystkiego - teraz wręcz się załamałam sad
          Pozostaje mi tylko liczyć, że moja gęba przyzwyczai się do tego żelastwa..........
          przyzwyczai się ????
    • maryshaa Re: Założyłem w wieku 37 lat 07.08.13, 11:33
      Moim zdaniem nigdy nie jest za późno. Przecież zęby mamy na cale życie, a że wszyscy zakładamy, że będziemy żyli długo i szczęśliwie to warto do tego szcześcia dodać zdrowe zęby smile Mi się wydaje, że wiele osób łączy aparat tylko z zabiegiem estetycznym i puka się w głowę po co się upiększać w tym wieku...Ale aparat to nie tylko uroda, ale zdrowie. To czyste przestrzenie między zębami - brak próchnicy przez stykanie się zębów ze sobą dużymi powierzchniami; to jak w moim przypadku przeciwdziałanie ścieraniu się zębow, przez fakt złego nachodzenia na siebie góry i dołu; to efekt psychologiczny wreście o którym sporo osób jednak pisze...U mnie w pracy jedna pani założyła aparat ale wydaje mi się tak na oko że jest raczej koło pięćdziesiątki smile I też sama się z siebie śmiała, że tak późno...ale zmotywowała ją reszta zadrtowanego towarzystwa u nas, bo naprawdę sporo osób w różnym wieku się drutuje smile Jeszcze moim zdaniem dochodzi aspekt czasów w jakich byliśmy nastolatkami... wtedy po prostu w Polsce nie było "mody" na aparaty, nie było tylu specjalistów, nie mówiło się o tym, poza tym kasa.... A teraz wreszcie aparat stał się wydatkiem na który dużo osób po prostu stać i jest dużo specjalistów na rynków świadczących usługi na wysokim poziomie... i mozna nadrobić zaległości z czasow bycia nastolatkiem.... smile
      • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 11.09.13, 23:23
        Pięknie, pięknie. Czyli nie jestem najstarszy w towarzystwie "drutmanów" wink)). Właśnie na projekcie u klienta (gdzie aktualnie pracuję) też jest człowiek mniej więcej w moim wieku z drutami na zębach.

        Tak więc to nieprawda, że druty są tylko dla dzieci i młodzieży...

        Acha - no i przez te regularne mycie zębów, wizyty kontrolne, czyszczenie zębów oraz równe ułożenie się w szczęce - jakby mam mniej problemów z próchnicą i innymi takimi dolegliwościami. A zęby oczywiście pobolewają - choć najbardziej przez pierwsze 2-3 dni po wizycie kontrolnej. Później jest już normalnie... nieodczuwalnie...

        --
        37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
        • patria5 Re: Założyłem w wieku 37 lat 19.12.13, 11:33
          Hej Drutman, czy to nie byłaby już u Ciebie pora ściągac aparat?
          ja noszę już półtora roku i wg orto ponoszę jeszcze z 6 miesięcy.... też mam te wyciągi - u Ciebie manaty smile, u mnie były pandy , bald eagle a teraz mam liony smile
          już się nie mogę doczekać końca..... choć znajomi się dziwią, że noszę aparat już 1,5roku - im się wydaje, że dopiero niedawno zakładałam - ale czas szybko leci!
          • maryshaa Re: Założyłem w wieku 37 lat 19.12.13, 12:38
            U mnie też niedługo minie półtora roku... Ale końca nie widać niestety. Jakoś opornie mi idzie. A najlepsze jest to, że kolega z biura obok w pracy ostatnio się zdziwił, że ja "jeszcze" noszę aparat... bo myślał, że już go nie mam... tak się przyzwyczaił do mojego stalowego uśmiechu, że przestał go zauważać na moich zębach smile
          • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 22.12.13, 20:26
            Ortodonta mówi, że już niedługo, że jeszcze 2-3 miesiące. Zęby są już właściwie równe - więc pewnie teraz chodzi bardziej o ustabilizowanie i dopracowanie "szczegółów". Też już czekam z utęsknieniem na zakończenie - chociaż szczerze mówiąc tak się przyzwyczaiłem, że nie pamiętam jak to było "przed" wink.

            Po zdjęciu aparatu mam jeszcze zamiar wyrównać trochę niektóre zęby (bo wcześniej przez to, że były wykrzywione to nierówno się ścierały i teraz jeden wystaje ponad drugi).

            No i chciałbym też dobudować i wyrównać kły (bo są rzeczywiście szpiczaste).

            No i jeszcze muszę pozaklejać szyjki niektórych zębów (tak przynajmniej zaleca mi ortodonta i dentystka).

            No i jeszcze chciałbym wybielić zęby.


            Kurcze - ile będzie jeszcze tego "no i jeszcze" wink?


            --
            37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
            • patria5 Re: Założyłem w wieku 37 lat 23.12.13, 08:56
              tylko nie zapomnij napisać o swoich dalszych zmaganiach po zdjęciu aparatu smile
              jestem zainteresowana odbudową uszkodzonego prze ścieranie zęba; rozważałeś już jakieś rozwiązania? mam podobny przypadek - chodzi o jedynkę... porządne licówki na cały przód to duży wydatek sad
              • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 23.12.13, 13:33
                Właśnie muszę się "dokształcić" w tym temacie bo nie wiem czy lepiej ściąć i wyrównać czy może dobudować. Chociaż właściwie to chyba lepiej dobudować (bo i tak będzie się ścierać).
                --
                37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
                • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 12.02.14, 22:51
                  Po 16 miesiącach na dolnej szczęce i 20 miesiącach na górnej - aparat został zdjęty. Szczęśliwy i zadowolony mogą wracać do rzeczywistości "przedaparatowej".

                  Polecam wszystkim niezdecydowanym. Odwagi w podejmowaniu trudnej decyzji. Najtrudniej jest zacząć. Później jest już z górki...

                  --
                  37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
                  • patria5 Re: Założyłem w wieku 37 lat 13.02.14, 09:46
                    hej, super, już ci zazdroszczę..
                    ja nosze już aparat na górnej szczęce ok.20 mies. ( na dole trochę krócej) ale na razie mój orto nie chce nic mówić o zdejmowaniu...
                    a propos - jak wyglądało zdejmowanie? bolało coś? czy zostały ślady na zębach?
                    • drutman Re: Założyłem w wieku 37 lat 15.02.14, 12:19
                      Samo zdejmowanie - trochę bolało. Ale nie więcej niż normalnie u dentystyki. Znieczulenie nie było potrzebne (przynajmniej w moim przypadku wink

                      Śladów na zębach nie ma. Wszystkie pozostałości od kleju (czy jak to się nazywa) zostały skutecznie usunięte przez mojego Orto.

                      Na blogu możecie zobaczyć zdjęcia - (prawie) ostateczny efekt wink

                      --
                      37 lat i drut na zębach? Nie no, bez sensu! A może jednak... drutman.blog.pl
    • malinowskiq Re: Założyłem w wieku 37 lat 11.04.19, 14:45
      Nie polecam w tym wieku aparatów, wiem coś na ten temat. Moja córka miała zakładany aparat Damona w Mysłowicach ( śląskie) i bardzo żałowała tej decyzji. Miała niewielkie stłoczenie. Pogorszył jej się profil twarzy i wygląd twarzy en face. Musiała potem wydać sporo pieniędzy na medycynę estetyczną bo tkanka miękka opadała, nie mając podparcia. Poza tym leczenie trwało strasznie długo lekarz przeciągał leczenie w nieskończoność. radze patrzeć czy ortodonta ma specjalizację z ortodocji, bo sporo na rynku takich bez niej i uczą się po prostu na naszych zębach. Taka prawda. radze nie sugerować się opiniami bo negatywne opinie znikają ze stron firm stomatologicznych. Syna miał te nakładki na zęby Invisalign i też był mocno rozczarowany, nakładki pękały żeby się nie przesuwały lekarz dentysta skończył tylko kurs na temat tego aparatu i go polecił synowi. Pic na wodę fotomontaż. Po kieszeni poszło wiele tysięcy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka