Dodaj do ulubionych

płytka podniebienna

21.06.05, 11:09
mam miec taka zalozona jak mi zaloza aparat staly, mam to nosic okolo rok
prosze o informacje co to takiego, czy bardzo utrudnia jedzenie mowienie itp,
bede wdzieczna za odpowiedz
Obserwuj wątek
    • lanik Re: płytka podniebienna 21.06.05, 13:14
      Mam takową od miesiąca. Po tygodniu tortur jestem już przyzwyczajony. jedzenia
      nie utrudnia, niestety sie troszku sepleni, ale nie w takim stopniu by było to
      zauważalne przez innych.Z higieną też nie ma problemu, a z zewnątrz jest
      niewidoczna smile Ogólnie...straszna rzecz.
    • hexe25 Re: płytka podniebienna 21.06.05, 13:45
      "płytka podniebienna" - brzmi trochę strasznowato wink ja mam na szczęście tylko drut na podniebieniu, dwa pierwsze dni były koszmarem, bo co dotknęłam językiem do tego druta to mnie rwało na...., no wiecie smile ale teraz już sie przyzwyczaiłam do tego stopnia, że ciągle bawię się tym drutem smile
      • olgajan Re: płytka podniebienna 22.06.05, 08:49
        Ja mam taką płytkę, dla mnie jest to koszmar (od 2 tygodni) bardzo seplenię, z
        jedzeniem jakoś daję sobie radę. Ale mówienie to dla mnie jeden wielki koszmar.
        Postanowiłam, ze na najbliższej wizycie jąściągnę i poproszę Panią ortodontkę o
        alternatywna formę leczenia. Utrudnia mi ona pracę (bo w pracy gadam z
        klientami i przez telefon) i cały czas isę teraz boję, ze mnie wyleją. Bo
        niektórzy klienci przez telefon odbierają to jakbym jadła z nimi rozmawiając
        czyli szczyt chamstwa z mojej strony, Śnią mi sie koszmary, ze dostaję
        wypowiedzenie. Mam dość!!!
        • hexe25 Re: płytka podniebienna 22.06.05, 08:53
          ooj, współczuję. zapytaj swego orto, czy nie da się mieć tylko druta, bez tej płytki, ja tak mam od początku, i z tego co zauważyłam na zdjęciu z powyższego linka, to jakoś blisko ząbków są usytuowane te płytki, a mój drut jest tak w połowie podniebienia i w niczym raczej nie przeszkadza, a w mówieniu to na pewno, więc zapytaj o sam drut.
          • olgajan Re: płytka podniebienna 23.06.05, 08:20
            Usatliłam wczoraj z Panią ortodontką, ze tą płytkę będę używała jako aparat
            ruchomy. Do Pracy mogę ją ściągnąć ale bezwarunkowo po pracy szybko załozyć.
            Czyli rozwiązuje to mój problem. Ortodontka powiedziała również, ze do 1
            miesiąca się sepleni a poźniej jest już dobrze. Czyli jestem uratowana.
            Oczywiscie Pani ortodontka twierdzi, ze to nie jest najlepsze rozwiązanie
            ściagać ta płytkę na czas pracy ale i tak lepszego przy mojej wadzie nie ma.
            Pozdrawiam. Aparatki górą!!!
            • lana82 Re: płytka podniebienna 23.06.05, 10:36
              to wogole da sie samemu sciagac w domu? taka plytke a jak pozniej ja zakladasz?
              i czy to jest trudne, i ile masz ja nosic tez rok jak ja? czy krocej.
              Wpadla mi glupia mysl do glowy czy w czasie snu jakby ta plytka sie odczepila co
              nie daj Boze mozna sie udusic nia..?
              • lanik Re: płytka podniebienna 23.06.05, 23:52
                Ja mam płytkę przylutowaną na amen. Ale jestem żywym dowodem, że da sie
                przyzwyczaić...już mi nie przeszkadza...chociaż lepiej jakby jej nie w ogóle
                nie było. Straszna rzecz bo sie strasznie obawiałem, jak ja bede z tym
                rusztowaniem funkcjonować.Każdy ma takie obawy. Alternatywą mogą być "miniśruby
                do zakotwiczenia", czy jakoś tak. Nasz konsultant mógłby sie wypowiedzieć
                więcej na ten temat bo wie o co chodzi big_grin
                • malgosiaaaaa :) 28.06.05, 12:10
                  powiem wam tak płytke nosze od 4 miesiecy na poczatku przez tydzien orto
                  ustawiała mi ja w ten sposob by niesprawiała mi dyskomfortu wyginała ...itd
                  teraz neiseplenie, poprostu neiwiem ze jest nawet całowac sie mozna bo jest
                  tak przyległa do podniebienia ze moj chłopak jej neiczuje szczezre to powiem ze
                  nawet neiwie ze ja mam hahahha pozdrawiam smile) poproscie by ja wam ułozył w
                  sposób wam wygodny
                  • lana82 Re: :) 28.06.05, 23:12
                    a tak wogole to ja nie zapytalam jeszcze po co zaklada sie taka plytke bo mi
                    ortodontka nie tlumaczyla po co tylko ze zalozyc musi, czy chodzi o rozszerzenie
                    szczeki odrobine?
              • olgajan Re: płytka podniebienna 24.06.05, 08:56
                Ja na początku miałam płytkę przycementowaną na stałę. Ale po moich problemach
                z mową o których pisałam, ortodontka mi ją odcementowała a ze jest ona oparta
                na takim druciku zatrzaskowym to ją teraz wyciągam na czas pracy (chodzi tu
                głównie o kontakt z klientami telefoniczny) a po pracy zaraz zakładam,
                korzystam niestety z pomocy mojego ukochanego (co za romantyzm wkładać płytkę w
                zęby ukochanej... znosi to dzielnie). Poźniej po południu i w nocy cały czas
                jestem z tą płytką (i nadal trochę seplenię - ale się już do tego
                przyzwyczaiłam).
      • lana82 Re: płytka podniebienna 30.06.05, 17:33
        moze glupie mam pytanie ale sie zastanawiam czy z taka plytka podniebienna mozna
        normalnie cwiczyc na w-fie czy np jakies cwiczenia bylyby niewskazanme(
        przewroty, stanie na glowie) i wogole czy noszenei aparatu stalego jest jakims
        utrudnieniem w czasie w-fu?
            • konrado128 Re: płytka podniebienna 16.07.05, 17:51
              Taka płytka bardzo utrudnia higienę. Brzydko pachnie z buzi, a całowanie się z
              taką zapłytkowana osobą wymaga dużego samozaparcia. Współczuję Ci z całego
              serca tych przyjemności co to się z nia wiążą.. Możesz seplenic i pluc
              bezwiednie, w końcu to jakby kawałek sztucznego podniebienia. A feeee...
              • gale Re: płytka podniebienna 18.07.05, 15:39
                Konrado, kto Ci naopowiadal takich glupot? Jesli standardowo dba sie o higiene,
                to nie ma _zadnych_ problemow, jesli standardowo nie dba sie o higiene, to
                z plytka czy bez - nieprzyjemny zapach z ust gwarantowany.
                • lana82 Re: płytka podniebienna 18.07.05, 18:45
                  lanik gale dzieki za uspokojenie, bo juz sie bałam ze przez ta plytke przez rok
                  ust nie otworze przy ludziach big_grin
                  a tak wogole ktos z was nosi taka plytke, jesli tak napiszcie jak dlugo
                  bedziecie musieli ja miec?
                  • gale Re: płytka podniebienna 18.07.05, 20:52
                    Otworzysz, otworzysz. Po prostu trzeba dbac o higiene, to wszystko. Szorowac
                    zebiska, nitkowac przestrzenie, uzywac irygatora, plukac w ciagu dnia woda i
                    wszystko bedzie ok. Wierz mi, to naprawde staje sie najzwyczajniejszym
                    nawykiem, takim jak mycie rak przed posilkiem i po siusianiu smile

                    Tak jak powiedzialem, jezeli ktos nie dba o czystosc jamy, to mu z tej jamy
                    brzydko zalatuje, czy trzyma tam druty i plytke, czy nie. Ani moja Zona ani nikt
                    z dalszego otoczenia nie stwierdza, ze aromat mojego pyska zmienil sie na
                    niekorzysc od kiedy mam plytke pod podniebieniem tongue_out

                    Odpowiadajac na Twoje pytanie: bede musial ja nosic dopoki doktorek nie
                    zarzadzi, ze juz dosyc. Taka jest kompletna i najbardziej precyzyjna odpowiedz
                    na to pytanie, ktore i ja zadalem pol roku temu doktorkowi.

                    Wygodne toto nie jest ale da sie zyc, kwestia przyzwyczajenia smile
                          • rab.ren Re: płytka podniebienna 14.08.05, 09:46
                            Pierwszą płytkę miałam założoną bardzo nisko, tak, że język mogłam włożyć nad
                            drut. To był koszmar. Po dwóch dniach język był cały twardy i opuchnięty, a
                            przełykanie śliny powodowało ból nie do zniesienia. Mówienie to był jeden
                            bełkot, w dodatku potwornie bolesny. Poszłam do orto to paskudztwo zdjąć.
                            Stwierdziłam, że nic nie jest warte takich tortur.
                            Drugi drut był bardziej wygięty, tzn. bliżej podniebienia i z tym właściwie nie
                            było problemów. Tylko pierwsze tygodnie dzieci poprawiały mnie przy
                            czytaniu :o) bo zniekształacały mi się niektóre głoski. Teraz jest OK.
                            • iwonka.buziaczek Re: płytka podniebienna 15.08.05, 10:39
                              Ja nie mam takiej plytki z drutami.Mam plytke na cale podniebienie(takie drugie
                              podniebienie tylko sztuczne hehe)Ściagam ja za kazdym razem, gdy myje
                              zabki.Potem sama ja zakladam.Zaczepia sie nad zamkami przy
                              pierscieniach.Szczerze mowiac to nie wiem,czy ktos z Was ma taka plytke jak ja,
                              bo ciagle czytam o drutach.Życze powodzenia w prostowaniu zabkowsmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka