alcasar
07.12.05, 11:04
witam wszyskich

moj problem na dzien dzisiejszy to taki jak w temacie-hyraz
i nieprzyjemny zapach. Nosze to pierdolone badziewie juz 9 miesięcy-nie
rozszerzam go od 6, a nosze tylko dlatego, żeby górę wyciagnac maseczka
Deilera. Od 2 miechów nie wyobrażam sobie mojego zycia bez tic-tackow,
mentosow, jakis miętowych innych drazetek, listków odświeżających na język
czy czasami gum do zucia. Mam wrazenie, że za kazdym razem jak z kimś
rozmawiam jedzie mi z psyka jak z murzyńskiej chaty

no masakra totalna. Za
tydzien mam wizyte u swojej orto i jestem ciekaw co zadecyduje-jak powie, ze
kolejne 2 miechy to chyba sobie tam w gabinecie pier**lne w łeb, albo
rozku**ie cały ten gabinecik

. Nie dosyć, że wyglądam jak zombie z wydłuzona
twarzą to prawie rok strzeli jak mam to cholerstwo w buzi-nie wpsomne jak
wygląda juz moje podniebienie-wszystko wbite, caly czas krwawiące...szkoda
gadać. Nie liczę na to, że napiszecie mi co mam robić, bo nic nie pozostaje
jak czekac na wizyte, po prostu chcialem sie tylko wyżalic...no i mi troche
ulzyło

do nastepnego!