mój pierwszy rok z aparatem

15.05.06, 22:24
witam wszystkich zadrutowanych, tych, którzy się wahają i tych, którzy mają
to już za sobą...
dokładnie rok temu ja wychodziłam z gabinetu i miałam wrażenie, że moja buzia
jest zacementowana,usta rozciągnięte do wielgachnego rozmiaru i nikt mnie nie
rozumie bo tak seplenię.
Pierwszy dzień przeżyłam na papkach, zupełnie jak niemowlęta, nawet tak samo
byłam umorusana po każdym jedzeniu...
po 8 miesiącach dopadł mnie pierwszy i jedyny jak dotąd kryzys... wesele
kuzynki a raczej moment kiedy oglądałam zdjęcia upamiętniające tamte
chwile... koszmar
na szczęście szybko ten kryzys pokonałam...
a teraz patrzę na moje ząbki, są z dnia na dzień ładniejsze
i wiem, że za rok spojrzę w lusterko i uśmiechnę się najszerzej jak potrafię..
smile))))))))))))


    • alikatena Re: mój pierwszy rok z aparatem 16.05.06, 22:14
      a ja zalozylam aparacik wlasnie dzis, kolo 18wink heh, narazie to tylko z kazdej
      strony od trojki w tyl i tak bardzo nie widacwink) strasznie sie ciesze, choc
      troche mnie przeraza to, ze zaczelo mnie troche bolec i w ogole rany na
      policzkach, wrazenie podwojnych zebow i to, ze jak sie usmiecham musze pomagac
      sobie aby wrocic do stanu wyjsciowegoebig_grin hehe, ale jest goood pozdrawiam
      • ewik2005 Re: mój pierwszy rok z aparatem 17.05.06, 21:45
        alikateno nie martw się, te rany są odczuwalne tylko przez pare dni, góra
        tydzień, później się przyzwyczaisz i w ogólnie nie będziesz czuła, że cokolwiek
        masz w ustach.
        a z tym uśmiechaniem mam podobnie, z tym że ja noszę aparat i na górze i na
        dole, od szóstki do szóstki.
        niedługo (3 miesiące mam nadzieję) zdejmuję dół,
        on mi bardziej przeszkadza niż góra

        a Tobie dirtydiano to ja po prostu zazdroszczę... ale tak zdrowo...
    • dirtydiana Re: mój pierwszy rok z aparatem 17.05.06, 19:12
      eh, wspomnienia..zdjęcia rzeczywiscie zmarnowane, ja się nigdy nie
      uśmiechałam.Ale teraz, tydzien temu zdjęłam aparat i wiem ze wszystkie
      cierpienia, bóle i rany były warte tego efektu!! Nie moge się moimi zabkami
      nacieszyć.

      pozdrawiam wszystkich zadrutowanych
    • anulkap1 Re: mój pierwszy rok z aparatem 19.05.06, 10:32
      Witam wszystkich bardzo serdecznie!!! Dziś właśnie mija rok jak mam aparacik na
      ząbkach! Nigdy nie zapomne tego dnia... Z perspektywy czasu nie żałuje, że go
      mam...choć były chwile załamania wink Mimo wszystko uważam,że podjełam dobrą
      decyzje decydując się na aparacik. Rok szybko minął, a został mi jeszcze jeden
      roczek i będę cieszć się pięknym uśmiechem!! Pozdrawiam wszystkich
      zadrutowanych!!! PA
Pełna wersja