Trochę inne problemy początkującej aparatki :)

30.09.06, 12:49
Witam wszystkich. Założyli mi aparacik przedwczoraj. Wydaje mi się że jestem
szczęściarą, bo nie mam żadnych z tych problemów o jakich słyszałam od innych
i czytałam tu. Aparat mi nie obciera ust, zęby mnie nie bolą, są jedynie
trochę wrażliwsze przy gryzieniu. No, chyba że jeszcze wszystko przede mną wink

Ale nie o tym chciałam. Zastanawiam się czy ktoś z Was miał takie drobniejsze
i mniej bolesne problemiki - jak ja:
- bardzo pierzchną mi wargi, co mi się przed założeniem aparatu zdarzało
bardzo rzadko (wiem, że tu rozwiązaniem jest pomadka ochronna, nie proszę o
radę tylko mnie to dziwi i pytam z ciekawości czy ktoś tak miał smile )
- w kącikach ust zbiera mi się ślina, tu już nie mam pomysłu co zrobić poza
ciągłym przecieraniem, drażni mnie to, bo wiem że takie białe "naloty" nie
wyglądają zbyt estetycznie.
- i rzecz, która najbardziej mnie martwi, ale może mnie uspokoicie - odnoszę
wrażenie, że zęby, na których są zamki, są ciemniejsze od reszty. Mam aparat
tylko na górze, i nie mam zamka na prawej jedynce, bo jest to wyjmowana
proteza. Zawsze miała identyczny kolor jak reszta zębów, a teraz wydaje mi
się, że ma taki kolor jak dół, a góra z zamkami jest troszkę ciemniejsza.
Zauważyłam to wczoraj wieczorem i dziwne mi się wydaje żeby zęby mogły
ściemnieć w ciągu doby. Czy to tylko jakiś taki cień? Mam nadzieję...

A poza tym to powiem Wam, że strasznie się cieszę że wreszcie coś poważnego z
tymi moimi krzywakami się robi. Nie mam sześciu zawiązków (ósemek, choć to
akurat mnie nie martwi wink, lewej górnej siódemki i lewej górnej piątki) a do
tego szczątkowy, siedzący głęboko w dziąśle zawiązek prawej jedynki (stąd ta
protezka). Do tej pory miałam tylko tą protezkę i wciąż słyszałam że z
czymkolwiek innym mam czekać do 21 roku życia aż mi przestaną rosnąć kości.
Teraz już wiem że to chyba najgorsze co można było zrobić sad Ale i tak jestem
pełna nadziei smile Podobno moje leczenie nie będzie trwać długo - prawa dwójka
jest trochę za bardzo przysunięta do lewej jedynki i trzeba ją odsunąć żeby
zrobić miejsce na uzupełnienie tej brakującej. Poza tym, w okolicach Świąt
będę miała odsłaniany ten zawiązek, i jeśli okaże się dobry, niezniszczony, to
będzie ściągany aparatem i na nim będzie nadbudowywany ząb. Ortodontka
twierdzi że za rok - półtora będę już miała ładne ząbki smile Ale to tak tylko,
chciałam się podzielić wszystkim z tymi, co mnie najlepiej rozumieją wink
    • tianka1 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 30.09.06, 13:58
      Hej! Co do wysychajacyh ust, to ja tez tak mialam na poczatku i faktycznie
      jedynym dobrym rozwiazaniem jest tu balsam do warg. Teraz jakos nad tym panuje,
      przede wszystkim moge oblizywac usta, co wczesniej bylo baaardzo bolesne,bo
      druty wbijaly mi sie w policzki przy kazdym ruchu. A jesli chodzi o sline, to
      moge Cie uspokoic - tak jest tylko na poczatku. Rzeczywiscie zaraz po zalozeniu
      aparatu przez jakis czas niektorzy moga odczuwac zwiekszone wydzielanie sliny
      (w koncu to cialo obce). Ja na poczatku mialam troche problemow z polykaniem
      calej tej slinywink ale teraz naprawde nie odczuwam juz zadnej roznicy, a
      pociesze Cie, ze aparat mam od poltora tygodnia, wiec jak widzisz moja droga
      przez meke dluga nie bylawink Pzdr
      • magosiasz Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 30.09.06, 20:08
        cześćsmile
        u mnie na początku było podobnie, to napewno miniesmile a co do koloru zębów to
        nie prypuszczam żeby zmnieniły kolor, to napewno ze względu na zamki tak Ci sie
        wydajesmile) poza tym na początku zęby ogląda sie 100 razy na dzień i ciągle
        wydaje się że coś się dzieje. mi przeszło po miesiącu oglądanie ciągle ząbkówsmile
        teraz, mam już aparat 6 miesięcy, czasami wogóle zapominam że nosze coś na
        ząbkachsmile
        pozdrawiam serdeczniesmile powodzeniasmile)
        • agraffka85 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 30.09.06, 22:26
          Dzięki Wam za słowa otuchy. Chociaż te "ślinotoki" zaczynają mnie już drażnić wink
          A co do obcierania ust to się pochwaliłam... zaczęła mnie drażnić jedna z tych
          "antenek" co są na zamkach na trójkach. Szałwia i tantum verde poszły w ruch,
          zobaczymy co z tego będzie smile
          A, no i chyba mi się już zęby trochę poruszyły bo o ile zaraz po założeniu i
          przez cały wczorajszy dzień mówiłam normalnie, to dziś zaczęłam seplenić big_grin
    • baba_jaga5 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 01.10.06, 12:41
      Mi też tak pierzchną ustasad Taka pomadka w zasadzie nie za bardzo pomagasmile
      • tigra.14 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 01.10.06, 13:19
        do ust polecam balsam Tisane. mi bardzo pomogl. Mozna kupic np. w aptece. Nie
        wiem, co bym bez niego zrobilasmile
        • agraffka85 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 01.10.06, 14:07
          Ja używam Oeparol, jak dla mnie jest super. Czasem, jak zapomnę go zabrać to
          zawsze mam w torebce coś takiego jak "INGLOT - pomadka pielęgnacyjna". Tym nie
          jestem zachwycona, ale od biedy też może być.
    • agus863 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 02.10.06, 00:50
      Wargi trzeba smarować, proponuję genialną i niedrogą pomadkę Nivea Classic
      (inne z tej serii mogą przesuszać usta, wiem bo wypróbowałam wieeele), nie
      zostawia koloru a genialnie się trzyma i usta są bardzo miękknie. Dobrze jest
      też nakładać grubszą warstwę na noc, i robić piling co jakiś czas, kiedy usta
      się łuszczą (miękką szczoteczką do zębów, albo przy pomocy patyczka
      higienicznego - najlepiej nałożyć warstwę wazeliny (albo specjalnej do ust,
      albo zwykłej białej) i delikatnie usunąć łuszczącą się skórę, potem wszystko
      przemyć i posmarować pomadką. Można też miodem albo masłem.)
      Ślinotok się zdarza, ale jest do opanowania, z czasem śliny jest mniej a i Ty
      wyrabiasz sobie odruch częstszego przełykania.
      Ja też miałam małą obsesję na punkcie "ściemnienia" zębów, doszukiwałam się
      nalotów, osadów i nie wiadomo czego. Niemal zawsze po prostu się nam wydaje.
      Następnym razem zapytaj orto czy nie masz osadu, uspokoisz się.

      Widzę że do leczenia podchodzisz z optymizmem i tak trzymaj smile
      Pozdrawiam!
      • miamaja Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki : 02.10.06, 09:57
        tez tak mialamsmile potem przeszlo, a teraz od 6 dni mam aparacik dolny i znowu tak samo. Usta pierzchna a do tego dochodzi ogromna suchosc w ustach jak wstaje rano, albo w nocy wstaje zbey sie napic. Aparacik wrecz wsysas sie wtedy w dolna warge i musze robic ruch przypominajacy odklejeniesmile srednio przyjemneuncertain
        • agraffka85 Re: Trochę inne problemy początkującej aparatki :) 04.10.06, 10:40
          Aż takich problemów na szczęście nie mam. Kłująca lewa "antenka" przestała mi
          już przeszkadzać, za to wczoraj zaczęła prawa. Dziś narazie jest spokój,
          zobaczymy jak to będzie. Zastanawia mnie stosowanie szałwii w takim momencie,
          niby leczy, ale w końcu to herbatka, chyba też może przyżółcać zęby i gumeczki
          prawda?

          Co do tego co napisała miamaja, to ja zaraz po umyciu zębów albo po zjedzeniu
          jakiegoś jogurtu czy serka mam takie uczucie "przyssanego" aparatu, co mija po
          krótkiej chwili.

          A tak z innej beczki - jestem ciekawa czy za Wami też w kółko chodzi myśl "Jak
          to będzie kiedy już mi zdejmą aparat, kiedy będę mieć już śliczne ząbki?"? Czy
          to może tylko tak na początku? wink
Pełna wersja