Dodaj do ulubionych

operacyjne ustawienie żuchwy

10.11.06, 23:25
Mam pytanko czy ktos z was mial taka operacje.
Moja ortodontka powiedziala ze bedzie to niezbedne,ale czekaja mnie jeszcze
zdjecia, wycisk i wizyta u chirurga szczekowego.
Z gory dziekuje za wszelkie informacje i rady!
Obserwuj wątek
    • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 11.11.06, 18:01
      Ja juz jestem po wszystkich konsultacjach. I operacja...juz niedlugo big_grin Moje
      zeby sa juz prawie przygotowane do operacji. jeszce tylko trzeba wymienic luk i
      wtedy cala procedura: szczepienie, badania krwi, moze i nawet oddanie krwi(ale
      tego nie jestem pewna), wybranie terminu i mozna isc na stolwink
      • warszawianka23 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 11.11.06, 19:18
        Ja stracilam 10 lat,wtedy zaczelam leczenie aparatem ruchomym u starszej
        ortodontki z wszystkimi mozliwymi specjalizacjami (ku przestrodze nazywa sie:
        Zygadło) i ona z perspektywy czasu okazala sie osoba niedouczona,nie zauwazyla
        zle ustawionej zuchwy,ktora po tym okresie spowodowala zwyrodnienie stawu.
        Dzisiaj juz wiem ze ciezko bedzie zregenerowac go i nastawiam sie na leczenie
        aparatem stalym(ma trwac jakies 6 miesiecy) a nastepnie operacje (podobno nie
        jest latwo sie na nia zakwalifikowac, NFZ nie za wszystkie chce placic).
        Mam pytanko,wiesz moze kto decyduje o zakwalifikowaniu na taka operacje,chirurg
        do ktorego idziesz czy jakis urzedas z NFZ?
        • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 12.11.06, 12:54
          Ja o swojej orto nie bede sie wypowiadala, bo szkoda slow... Dzieki Panu dr
          Piskorskiemu zmienilam orto i dlatego moje leczenie teraz wyglada normalnie.

          ja mam miec operacje we Wroclawiu. poszlam na konsultacje tylko z RTG. Na
          konsultacji byla Pani orto i Pan chirurg. Popatrzyli na moj profil i od razu
          powiedzieli, ze operacja jest mi potrzebna. Potem ogladali zeby, zgryz...i
          powiedzieli, ze sie nadaje i ze bez problemu z taka wada(tzn. wrodzona) NFZ
          zaplaci za operacje. problem jest tylko z terminem. We Wroclawiu dosyc dlugo sie
          czeka.

          Ale Ty chyba jestes z Warszawy? Jesli tak, to u Was jest kilka klinik, ktore
          wykonuja takie zabiegi. I jak w jednej chirurg powie Ci, ze sie nie
          kwalfikujesz, to w innej powiedza, ze sie nadajesz. czasami wszystko zalezy od
          humoru lekarza. Wazne jest, zebys miala wade wrodzona. Bo jesli takiej nie masz,
          to nie ma mowy o refundacji i trzeba placic za operacje.

          Acha...i wez na pierwsza konsultacje zdjecia RTG, aktualne wyciski i usmiech wink

          pozdrawiam

          K.
          • warszawianka23 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 12.11.06, 16:49
            Ja zaczelam teraz leczenie u dr Barbary Obłoj, juz na pierwszej wizycie
            odnioslam wrazenie ze to profesjonalistka i wie co mowi.
            Jestem z Warszawy, mowila ze operacja odbylaby sie w szpitalu Akademii
            Medycznej na ul.Lindleya (podobno czas oczekiwania jakies 6 miesiecy)przez ten
            czas nosilabym aparat,u mnie pozostaje kwestia czy mnie zakwalifikuja, nie wiem
            czy to wada calkiem wrodzona, czy nabyta w dziecinstwie,przyczyna zgryzu
            otwartego jest wlasnie zle ustawiona zuchwa,ktora spowodowala zwyrodnienia
            stawu,jezeli jej nie zrobie to moze byc tylko gorzej.
            Jutro jade robic zdjecia:pantomogram i cefalometrie boczna a w pitek ma mi
            robic wyciski.
            Robilam te zdjecia 2 lata temu,ale podobno musza byc aktualne.
            Nie wiesz czy cefalometria boczna to to samo co telerentgenogram?

            Zycze powodzenia w leczeniu!
      • warszawianka23 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 18.11.06, 21:51
        To pocieszajace,podobne opinie czytalam na innych forach!
        Ortodontka mowila mi ze czeka sie na wizyte do nie go nawet miesiac!
        Mowila zeby sie nie martwic i sugerowala ze on juz mnie poprowadzic jaka droga
        isc zeby zrobic ta operacje panstwowo,zastanawiam sie czy w zwiazku z tym nie
        bede musiala poniesc jakis "extra wydatkow"...
    • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 18.11.06, 20:39
      Moja wiedza na temat dr Jagielaka:
      -przystojnywink
      -przyjmuje chyba w Raszynie
      -konsultacja kosztuje 200zł.
      -żona jest ortodontka
      -świetny chirurg!!
      -jak bedzie Cie operowal, to bedziesz chyba w najlepszych rekach w Polsce
      -innymi słowy...potrafi zrobić cuda

      Widziałam efekty Jego pracy i przyznam, że są zdumiewające.
      • zzezz Re: operacyjne ustawienie żuchwy 16.07.13, 13:26
        Ja jestem 4 lata po operacji. Jagielak ją schrzanił, mam część twarzy bez czucia... Niestety, po operacji nie był już zainteresowany, nie pomógł w znalezieniu odpowiedniej rehabilitacji, itd... Jak jest dobrze to wszyscy sie ciesza, ale jak schrzani to chowa głowę w piasek. Niestety.
    • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 19.11.06, 14:47
      z tego co wiem, to w Warszawie za nic dodatkowo sie nie płaci. We Wrocławiu
      trzeba zapłacić za płytki tytanowe, jeśli oczywiście chcesz takie. Inne są za
      friko.

      Możesz zapłacić np. za pielęgniarke. Możesz sobie kogoś "wynająć" np. na 2 noce
      i wtedy masz ekstra opieke. natomiast wszystkie inne rzeczy są refundowanebig_grin
      • awia22 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 20.11.06, 19:30
        mamy może trochę głupie pytanie; jak wiadomo przed operacją i tak trzeba nosić
        aparat; zawsze jednak wydawało mi się, że aparat, przesuwa tylko przednie zęby
        (a 6, cz 7 już nie); czy mam racje?; jeżeli więc tylnie zeby ładnie na siebie
        nachodzą - czy można przesuwać żuchwę? rozumiem, że te przednie się dopasuje
        aparatem, ale jakoś nie umiem sobie wyobrazić tych tylnich
        • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 20.11.06, 20:23
          aparat na dobra sprawe dziala na wszystkie zeby. ja np.mam zamki i pierscienie
          na wszystkich zebach wlasnie po to, zeby odpowiednio je ustawic.

          Jesli masz retrogenie albo progenie,to nie masz zebow ustawionych w I-szej
          klasie. Zeby nachodza na siebie jak dachowki ale kiedy masz jedna z w/w wad, to
          wtedy wszystkie zeby sa przesuniete albo do przodu, albo do tylu. Oczywiscie one
          pasuja w jakims tam stopniu do siebie. U mnie dochodzi zgryz glaboki, po
          operacji i innym ustawieniu zebow, powinien zniknac.

          Dlatego jak idziesz do AM, to musisz miec aktualne wyciski. lekarze na nich
          sprawdzaja czy wlasnie taka operacja jest mozliwa czy nie.

          Jest jeszcze tak, ze aby przeprowadzic operacje, to trzeba wrecz pogorszyc
          pierwotna wade. Czyli tak jak u mnie...dolne zeby wsunac, co wlasnie spowodowalo
          duzo wieksza szpare miedzy dolna a gorna szczeka.

          Ale sie rozpisalam...
            • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 21.11.06, 14:11
              swietny link...przeczytalam kazda stroniczke i sama biore udzial w dyskusjach.
              Ale...tu jest tak duzo informacji, ze czlowiek ktory nie wie za wiele nt swojej
              wady, gubi sie w tym wszystkim. wroclaw, warszawa, Polanica, Lublin...wszedzie
              jest cos innego i na dobra sprawe jest wielki chaos!!

              Inna sprawa, ze jednak na dentonecie jest mowa o progenii...a to troszke inna
              sprawa. Owszem zdarzaja sie ludzie z retro, ale nikt nie napisal z nich o operacji.

              dodam jeszcze, że po przeczytaniu tego watku...wiem o wiele za duzo!

              takze ja polecam rozmowe ze swoim orto lub na AM.
              • warszawianka23 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 21.11.06, 16:57
                stronka rewelacyjna!!!!!!!!!!
                Ale mozna sie za duzo naczytac i przestraszyc.
                Progeniccy przewazaja ale to gorsza wada do operowania niz retrogenia, dlatego
                czytajac mozna sie nastawic na najgorsze i milo sie rozczarowac!
                Jezeli chodzi o AM w Warszawie to panuje tam fanclub dr Jagielaka i jego
                kolegow po fachu...
                  • brzuzia Re: operacyjne ustawienie żuchwy 25.11.06, 17:05
                    hej!mnie również czeka operacja a ponieważ nie mam na to pieniędzy...ani
                    czasu...to zostaje z tyłozgryzemsad dużym niestetysad stracilam rok czasu na
                    noszeniu aparatu na gorze, bo trafilam do kiepskiej orto...teraz czekalo by
                    mnie kolejne 2 lata przygotowania do operacji...a potem jeszcze kilka miesiecy
                    w aparacie..łącznie wyjdzie mi 4 lata w aparacie!!nie podołam ani finansowo ani
                    psychiczniesad szkoda...bo jakbym odrazu trafila do dobrej orto to pewnie bym
                    sie na taka operacje zdecydowala...sad dobrze,ze trafilam na to forum i
                    dowiedzialam sie ze wyciagi to pic na wode...pozdrawiam wszystkich!!
                    • tigra.14 Brzuzia... 25.11.06, 17:13
                      "kolejne 2 lata przygotowania do operacji"-Brzuzia...to lekka przesada! byłas u
                      innego orto? Albo na AM u chirurga? samo przygotowanie do operacji nie trwa
                      dlugo. ja mialam bardzo stloczone zeby na dole.Poł roku noszenia aparatu i ani
                      szparki po wyrwanych zebach nie zostalo!

                      pozdrawiam
                      K.
                    • mila.j Re: operacyjne ustawienie żuchwy 25.11.06, 22:39
                      Witajcie. Dawno już nie pisałam, ale kiedy zobaczyłam temat, który mnie dotyczy
                      musiałam się odezwać.
                      Witaj tigra - moja "otucho"!!! Nie zapomniałam o zdjęciach uśmiechu, postaram
                      się je przesłać na początku tygodnia.
                      Dobrze, że piszecie o tych operacjach, bo ja ciągle nie wiem co z sobą zrobić.
                      Raczej się zdecyduje - czego się nie robi dla pięknego wyglądu. Też mam zamiar
                      wybrać się do dr Jagielaka, co oznacza, że już musze rezerwować termin.
                      Warszawianko jeżeli masz nr kontaktowy do pana dr to mogłabyś mi go napisać i
                      wysłać na maila "forumowego". Pozdrawiam wszystkich retrogeników i progeników
                      też.
                        • tigra.14 mila.j 26.11.06, 11:50
                          hahaha!! Również witam Asiubig_grin
                          oczywiście czekam na fotki...Ale nie o tym chciałam pisać. W piątek poznałam
                          dziewczynę, która w listopadzie miała operacje, ale duzo bardziej skomplikowaną
                          niż ja będę miała. Wygląda ślicznie!!! z ledwością Ją poznałam!!!(widziałam
                          tylko na zdjęciu wcześniej) i co najważniejsze...jest bardzo, bardzo
                          zadowolona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Znowu nabrałam optymizmu i z
                          uśmiechem na ustach idę w piątek po terminbig_grin

                          jak ktoś jest w dołku, to piszcie...mam w sobie tyle optymizmu, że mogę się
                          podzielićbig_grin

                          Pozdrawiam

                          kasia
                          • warszawianka23 dr jagielak 26.11.06, 17:03
                            hej wszystkim!
                            rozmawialam z dziewczyna ktora miala operacje progenii 4 lata temu u dr
                            jagielaka, wyglada super i ma bardzo mile wspomnienia zwiazane z tym lekarzem.
                            Sama operacja i miesiace po niej byly ciezkie ale nie zaluje bo warto!
                            Ps.Na szczescie nie miala takich historii z ciaglym przekladaniem terminow
                            przez dr piekarczyka.Ale mysle ze nawet to jest do przejscia!
                            Pozdrowienia dla wszystkich, glowa do gory!
                            • brzuzia Re: dr jagielak 26.11.06, 21:21
                              hej,tak byłam u innej orto i ona własnie powiedziala mi,że mój dół należy
                              przygotowac 2 lata do operacji...te z przodu mam wyższe i je trzeba "wcisnąć"?a
                              te z tyłu mam za bardzo położone są za niskie i trzeba je wysunąć do
                              góry...zeby wszystko sie zgadzało...powiedziala również że wyciągi nie mają
                              racji bytu w tyłozgryzie w moim wieku(mam 22 lata)
                              no a poza tym kiedy wysuwam żuchwę do przodu to mój profil pogarsza się!po
                              prostu wygladam duzo gorzej...chyba nie ma sensu z ta operacją...zwłaszcza ze
                              tyle na nia czekac...łaczny czas leczenia 4 lata...to naprawde dlugo...ale
                              tyłozgryz jest a plany na bycie logopedą zaprzepaszczonesad
                            • mila.j Re: dr jagielak 27.11.06, 19:51
                              Dzięki Warszawianko za te namiary. Może wiesz jeszcze w jakich godzinach
                              najlepiej do niego dzwonić? Jak się umówie na wizyte, to czeka mnie przejazd
                              przez połowę Polski. Świetnie. No cóż, zdecydowałam, że jak się dam kroić, to
                              komuś, kto wie co robi.Ząbki lecze już u kogoś takiego...ale może nie będę go
                              za bardzo chwalić, poczekam jeszcze na efekty, bo narazie mam aparat tylko na
                              górnej szczęce i noszę go niecały miesiąc, więc nie mogę się spodziewać cudów.
                              Pozdrowienia i szczególne buziaczki dla Kasieńki.
                              • warszawianka23 Re: dr jagielak 27.11.06, 20:31
                                Ja dzwonilam o 9,ale podejrzewam ze zawsze ktos jest w gabinecie to odbierze
                                telefon.
                                Jego zona tez ma tam gabinet.
                                Dzwon lepiej jak najszybciej bo terminy sa odlegle okolo 1 miesiaca.
                                Ja jeszcze nie mam aparatu i czekam z niecierpliwoscia na wizyte u dr bo bedzie
                                w moim przypadku decydujaca.
                                Pozdrawiam wszystkich!
          • dzulla Re: operacyjne ustawienie żuchwy 29.01.07, 18:02
            jestem załamana!własnie sie dowiedzialam,ze musze miec operacyjne przesuwanie
            zuchwy,mam o wiele za duzy kat pomiedzy zuchwa a czymstam,dodatkowo beda mi
            rozszerzec/przesuwac szczeka(co ortodontka to inna opcja).niestety lub stety
            ucze sie gry na instrumencie detym grewnianym-fagocie i kompletnie nie wiem co
            mam robic.chcialam sie dowiedziec o waszych przezyciach zwiazanym z
            przesuwaniem szczeki.pozdrawiam-dzulla ;]
            • awia22 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 30.01.07, 13:19
              dzulla...nie załamuj sie; po pierwsze, jeżeli Ci to nie przeszkadza, nie masz z
              tego powodu kompleksów, ani nie dokuczają Ci np. stawy - to nie musi się
              decydować; po drugie..jeżeli nie jesteś pewna ortodonty - to koniecznie
              najpierw spokojnie przeczytaj całe forum na dentonecie (o progenii) - i tam są
              opisane różne historie; jeżeli już to prześpisz i masz kompleksy - to pomyśl
              sobie - że może droga nie ciekawa, ale jaki efekt!!
              i nadal mi się wydaje, że zwykły aparat nie powinien przeszkadzać w graniu na
              fagocie (albo można się przyzwyczaić); nie wiem jak z tym aparatem do
              rozszerzania szczęki...ale może jakiś ortodonta by się tutaj wypowiedział ..

              jest naprawdę dużo taki osób jak Ty, będzie dobrze
    • parole_parole Re: operacyjne ustawienie żuchwy 27.11.06, 21:10
      Hej Dziewczyny! Z wielkim zainteresowaniem przeczytalam Wasz watek, bo i mnie
      dotyczy ten sam problem. Jako dziecko nosilam aparta ruchomy (nie pomogl, a
      wrecz zaszkodzil). Przymierzalam sie do aparatu stalego juz na studiach, ale
      jakos zaden ortodonta z dwoch, u ktorych bylam na konsultacjach, nie zachecal
      mnie zbytnio do leczenia. Zalamywali rece i mowili, ze jestem trudnym
      przypadkiem smile) No ale to bylo juz kilka lat temu. Co ciekawe, nie padlo wtedy
      slowo nt. ewentualnej operacji. Jakis czas temu mialam okazje byc u ortodonty,
      ktory od razu na moj widok wydal wyrok "operacja" smile) Temat jednak sie nei
      rozwinal, bo akurat zaszlam w ciaze i o leczeniu nie bylo mowy. Teraz znowu
      powracam do tego pomyslu. Tylko, ze wnisokuje, ze Wy jestescie mlode, macie po
      20 lat (??) (jedna z Was wspomniala, ze ma 22 lata). No wlasnie, a ja mam blisko
      do 30-tki. Zastanawiam sie czy to juz nie jest troche pozno... Z drugiej strony
      taka nieleczona wada zgryzu, poza wzgledami estetycznymi, moze prowadzic pewnie
      do problemow zdrowotnych. Czy wiecie cos na ten temat? Jakie moga byc nastepstwa
      nieleczonej wady zgryzu (mowie o takiej, jak Wasza, czyli przeciwienstwo
      progenii). Pozdrawiam! I czekam na relacje pooperacyjne smile Wiecie moze jak
      wyglada sam zabieg? Ile kosztuje, jesli nie pokryje go NFZ?
      • warszawianka23 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 27.11.06, 21:50
        Twoj wiek na pewno nie jest przeszkoda (ja mam 25 lat),musisz byc po prostu
        zdrowa przed operacja i przygotowana ortodontycznie, czytalam ze nie mozna byc
        zbyt mlodym bo kosci rosna i sie zmieniaja a to nie jest dobre.
        Powinnas skonsultowac sie z dobrym ortodonta ktory zajmuje sie przypadkami
        operacyjnymi (nie jest ich wiele)-ja chodze do dr Barbary Obłoj, ale na AM w
        Warszawie tez znajdziesz specjalistow.I ortodontka napisze ci list do dr jak
        widzi twoj przypadek,zrobi wycisk aktualny,musisz tez miec zrobiony pantomogram
        i cefalometrie i z tym wszystkim wedrujesz do chirurga w swoim miescie np do dr
        jagielaka w warszawie.
        Moje pani dr powiedziala ze mam juz zwyrodnienia w stawie zuchowowo skroniowym
        i lepiej to nie bedzie bez operacji.
        • parole_parole Re: operacyjne ustawienie żuchwy 27.11.06, 22:17
          Dzieki za szybka odpowiedz! Ja nie mam jakichs strasznych problemow ze stawami
          (jeszcze...), tzn. nie bola mnie jakos szczegolnie czesto, ale za to moje
          wszystkie tylne zeby sa w oplakanym stanie, mimo systematycznego leczenia.
          Plomba na plombie, juz ich polowe zjadlam, bo tylko nimi gryze sad( Jak tak
          dalej pojdzie, to mi wyleca zanim skoncze 40 lat. Dlatego coraz powazniej mysle
          nad ta operacja, o ile juz nie jest dla tych moich zebow za pozno.
      • tigra.14 parole_parole... 28.11.06, 10:28
        no no...widze, że jest nas coraz więcejsmile A już myślałam, że sama borykam sie z
        retrogeniąwink bardzo dużo jest progeników...tylko zastanawiam się czy dlatego,
        że ta wada występuje częściej, czy moze dlatego, że tylożuchwie jest przez
        lekarzy(nie wszystkich oczywiście) bagatelizowane. Bo przecież progenie widać
        "gołym okiem" a retro...no nie zawsze. U mnie jak właśnie jest...ja to widze,
        ale ludzie nie bardzo, ponieważ nie mam "braku brody" jak to u retro bywa.

        Myśle, że wlaśnie najciężej jest się zakwalfikować na NFZ. lekarze nie są
        chętni...i sama myślałam, ze mój przypadek nie będzie refundowany...Ale jednak
        okazało się, że we Wrocławiu kwalfikują tych wszystkich, którzy mają wady
        wrodzone. Także jak lekarze na mnie popatrzyli(tzn. jak tylko weszłam) to
        powiedzieli mi co spowodowało moją wadę. RTG później tylko to potwierdziłowink

        cena operacji zależy od miasta. We Wrocławiu cena od 7 do 10tys. a w
        Warszawie(mogę się mylić, ale tak mi się obiło o uszy) od 6 tys, ponieważ oni
        dają plytki tytanowe, a we Wrocku trzeba za nie ok. 1 tys. dopłacić. Z terminami
        też jest różnie...płacisz, to sama wybierasz termin. jak na NFZ, to przekładają
        Ci termin 3 razy!!

        Oczywiście jest na forum osoba, która przeszła operację na retro...ale
        dziewczyna jest bardzo zajęta i ciężko Ją "złapać". Miałam z Nią kontakt mailowy
        i napiszę tylko tyle, że jest bardzo zadowolona. Magda natomiast miała progenie
        i też jest po operacji. I myślę, że z każdą osobą można porozmawiać. Bo operacja
        to operacja.

        Chyba, że masz czas i siłę czytać o progenii na dentonecie...tylko tam mozna się
        załamac. ja przeczytałam prawie 500 stron i nie raz byłam zalamana.

        Lekarze na AM powiedzieli mi wprost, że po retro szybko człowiek dochodzi do
        siebie, bo to operacja jednoszczękowa. nie bez znaczenia jest tez, że nie
        oddajesz krwi. I cały okres zrastania się kości trwa 6 tygodni. We Wrocku
        drutują na 2 tyg, później nosi się wyciągi pionowe 22 godz na dobe, później
        tylko na noc...

        Moja koleżanka po operacji mówiła, że nie jest tak strasznie ciężko. Tylko jest
        problem z jedzeniem... Po tych wszystkich drutach i gumkach jest okras
        rehabilitacji. Uczysz się prawie od początku mówić i jeść.

        To tak w skrócie. W razie pytań, piszcie.

        pozdrawiam
        • parole_parole Re: parole_parole... 28.11.06, 13:21
          Hej Tigra!
          Zdazylam juz poczytac sobie wczoraj wieczorem rozne watki smile Moj maz jest
          przerazony wizja ewentualnej operacji (chyba bardziej niz ja), ale ja naprawde -
          jesli sie w ogole zdecyduje - zrobilabym to raczej nie ze wzgledow estetycznych,
          a zdrowotnych. Troche szkoda, ze jest tu na Forum tylko jedna osoba po operacji
          retrogenii. Ciekawe, swoja droga, ile takich operacji rocznie sie w Polsce
          wykonuje. U mnie wade bardzo widac, ale jakos do tej pory z nia zylam, i nawet
          za maz wyszlam (hihihi) wink, wiec moze nie jest tak zle. Tylko no wlasnie,
          zaczynam miec problemy z zebami sad( Tylne sa juz tak zuzyte, ze mi sie
          zaczynaja kruszyc, nawet kiedy nie jem twardych rzeczy typu orzechy. Pewnie bole
          stawow tez sie pojawia predzej czy pozniej... (A co ciekawe, to gorne jedynki,
          ktorymi nawet mi trudno odgryzac cos, bo sa tak ustawione, ze sie odgryzc np.
          kanapki nie da, tylko odszarpnac, maja na koncach taka "falbanke", jak to
          zazwyczaj bywa u dzieci, kiedy im sie juz wyrzna stale zeby, a jeszcze sie nie
          wytra od gryzienia, nie wiem czy wiesz o co chodzi...). Gdybym wiedziala to
          wszystko, co wiem teraz, jakies 10 lat temu, to zupelnie inaczej by sie wszystko
          potoczylo sad
      • tigra.14 Re: operacyjne ustawienie żuchwy 14.01.07, 17:32
        chętnie bym Ci kogoś poleciła, ale...jest kilka osób, które przygotowują do
        operacji. I ja u nikogo z tych osób się nie leczę. Ale jest taka pani...ona jest
        dobra. Jak sie dopytam koleżanki, jak ona się nazywa...(nie
        pamiętam...łozińska...czy jakos tak), to dam Ci znać. Oprócz tego przygotowuje
        np. p. Strzałkowska, Warych, i pewnie Szymński. Możesz sobie wejśc na www.Ortho
        Smile. pl Reszty...to nie znam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka