Dodaj do ulubionych

panna młoda z blaszanym uśmiechem ;)

28.12.06, 13:49
Co sądzicie o takim wydarzeniu jak ślub w aparacie orto? Może miała któraś z
dziewczyn tutaj? Bo ja właśnie nazbierałam pieniędzy (marzę od lat o
aparaciku) ale też mój miły, który kocha mnie z krzywym zgryzem, zdecydował
się oświadczyć w te Święta big_grin A może to jest tak, że może spełnić się tylko
jedno marzenie wink? Ten ślub to byłby chyba dopiero w sierpniu, a ja właśnie
zaczęłam z tymi zębami i jestem juz na wizytę umówiona... I co robić? A może
można to żelastwo na jeden dzień odinstalować....?
Obserwuj wątek
    • claritymen Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.12.06, 14:54
      Hej, byłem jako gosc na jednym weselu z aparatem włąsnie i powiem Ci, ze
      wyszedłem szybko do domu. Aparat jest niepraktyczny na takich imprezach bo po
      kazdym nawet najmniejszym jedzeniu trzeba umyc zeby, a na weselach sie je co
      chwilawink jakos sobie nie wyobrazam panny mlodej biegajacej co chwila z welonem
      na glowie do toalety zeby umyc zebywink Poza tym na wszystkich zdjeciach rowniez
      tych robionych przez gosci bedziesz juz z aparatem. zastanow sie czy to Ci
      odpowiadawink Mnie zdecydowanie nie odpowiadalo dlatego na drugie wesele w
      aparacie juz nie poszedłem. A co do zdejmowania aparatu to jest to mozliwe,
      gdyz sam zmianialem aparat metalowy na porcelanowy w trakcie leczenia. Zamiana
      kosztowała mnie 500zł - koszt zamków + 50 zł wizyta. Ale to wszystko trzeba
      wczesniej ustalic z ortodontą.
    • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.12.06, 15:13
      Dzięki za odpowiedz! Mycie zebów wogóle mnie nie zniechęca - i tak robię to
      bardzo często, podczas wesel również, na swoim też na pewno zechcę to zrobić
      nie raz, z aparatem czy bez, bo nie mam ochoty panu młodemu huknąć sosem
      tatarskim w twarz. (Moim zdaniem mycie zębów to kwestia pewnego nawyku. W zyciu
      nie wyszłabym z imprezy tylko dlatego, że muszę od czasu do czasu przeczyścić
      sobie paszczęwink Jeśli wogóle będę w stanie cokolwiek jeść, bo jak jestem czymś
      przejęta to raczej nie mam apetytu. Właśnie kwestia zdjęć i życzeń trochę mnie
      zniechęca.... sad Muszę zapytać ortodontę, jak jest ze zdejmowaniem aparatu...
      byłoby super gdyby to było możliwe, zwłaszcza, że do sierpnia trochę by sie mi
      już wyprostowały ...
    • kasianosarzewska Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.12.06, 15:38
      bedąc w Niemczech 8 lat temu widziałam panne młoda z aparatem, nic wielkiego.
      wyglądała ślicznie i olśniewająco. Jeżeli tak bardzo się obawiasz, że nie za
      ładnie wyjdziesz na zdjęciach to może warto pomysleć o aparacie kosmetyczny.
      Troche droższy, ale nie nie bedziesz musiała zdejmować. Ja nie zdjełabym,
      bałabym się skutków. Raczej cały czas myslałabym o tym co z zębami. A ślub i
      wesele i tak jest stresującym przezyciem. Poza tym, zdjęcie i założenie aparatu
      to chyba duzy koszt. Ktoś pisał że jeśli aparat metalowy kosztuje 1200 zł to
      wyglada to tak: 600 zł aparat i 600 zł robocizna. więc może jednak warto
      pomyslec o kosmetycznym?
      Przed ślubem będziesz biegał do kosmetyczni i fryzjera i jeszcze do ortodonty...
      Pozdrawiam, decyzja należy do Ciebie smile
          • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 10:54
            Co do zdejmowania - moja orto odradza szczerze - zdejmowanie i naklejanie
            zamków nie jest dobre dla zębów to po pierwsze, a po drugie - jeśli
            przedwcześnie zdejmuje się aparat to zęby są "rozchwiane" - mogę czuć, że mi
            się w ustach ruszają... sad to bardzo nieprzyjemne uczucie i rzeczywiscie - nie
            wyobrażam sobie tego...Aparat podtrzymuje zeby i nie ma się tego wrażenia na co
            dzień, ale dopóki jest rotacja to po zdjęciu aparatu - może się tak zdarzyć.
            Nie chciałabym się czuć jakbym miała szkorbut wink
            Narzeczony - całe szczęście podchodzi do sprawy na luzie big_grin i z humorem. Gorzej
            z rodzinką... wink
            • aparatkaaa Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 13:05
              A gdyby zalozyc retencje na ten czas? Wiecie, ten taki lancuszek przyklejany od
              wewnetrznej strony zebow? Przeciez to chyba nie jest duzy koszt, a pewnie
              zapobieglby rozchwianiu zebow i ich wracaniu do poprzedniego ustawienia. Musze
              to obgadac z orto. A jak nie, to trudno, slub w aparacie. Na zdjeciach sie
              wyretuszuje tongue_out
              • owieczka.k Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 13:23
                Pozatym nie wiem czy jest sens potem płacić za założenie nowego aparatu na oba
                łuki będzie to 3000 i tak sobie myśle lepiej tą kwote przeznaczyć na podróż
                poślubą niż walczyć za wszelką cene żeby w dniu ślubu nie mieć aparatu.

                Mój narzeczony mówi że o wiele fajniej będzie w aparacie niż z krzywymi
                zębami smile
                • aparatkaaa Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 13:39
                  > założenie nowego aparatu na oba
                  > łuki będzie to 3000

                  Ja bym sciagala tylko gore. Dolu nie widac, a przynajmniej nie az tak. Poza tym
                  moze jakis rabat by sie dostalo.

                  > Mój narzeczony mówi że o wiele fajniej będzie w aparacie niż z krzywymi
                  > zębami smile

                  No moj niestety mowi odwrotniesad
                • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 15:13
                  ...własnie - nie ma sensu smile chociaż powtórne założenie to trochę mniej niz
                  pierwsze (niektóe elementy idą te same, zamki czy łuk - nie wszystkie się
                  zniszcza przy zdejmowaniu) poza tym nie opłaca się zdejmować dołu - bo i tak
                  jest mniej widoczny - mimo wszystko - raczej sensu nie ma. Oczywiście jeśli
                  ktoś ma wielki problem ze swoim wyglądem i miałby cierpieć z tego powodu - to
                  może rzeczywiscie powinien zdjąć. Jednak rozsądek mówi - nie...
                  • aparatkaaa Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 15:26
                    Sisigma, czyli co... zakladasz aparat, nie rezygnujac rownoczesnie ze slubu,
                    czy jednak wstrzymujesz sie w ogole z aparatem az do slubu? (bo chyba jeszcze
                    nie masz aparaciku?).
                    Mi to ciagle po glowie chodzi... tzn. ja juz mam aparat, wiec odwrotu nie ma. A
                    ostatnio troche sie scielam z orto i teraz mi glupio ja zaraz na nastepnej
                    wizycie meczyc o to, czy mnie oddrutuje za jakis czaswink
                    • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 20:58
                      Nie mam i właśnie kombinuje jak koń pod górkę, jaki i kiedy... napaliłam się na
                      ten aparat a do ślubu już by można było dużo zrobic. mam wszystkie miary już
                      porobione i plan leczenia, dobrze że fajna ortodontka - bardzo miła i rozumie,
                      nie stresuje mnie jakoś. Więc moge jeszcze poczekać. A tak wogóle to ostatnio
                      zraziłam się do kosmetycznego. Widziałam jak żółknie... herbata, kawa i zęby
                      wyglądają jak zniszczone i zaniedbane... sad na ślub może byłby i ładny bo nowe
                      gumki, nowy łuk - ale przez całe dwa lata uważać na to żeby się nie barwił albo
                      chodzić w zółtym... ufff...
                      A co do luki po usuwanych zebach - dobry orto zestawia luke w 4-5 miesięcy -
                      nie powinno być śladu.
    • gocha1112 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.12.06, 21:10
      dziwi mnie ze claritymen nie poszedles na wesele tylko dlatego ze mycie zebow Ci
      przeszkadzalo-dziwne..
      mi on w niczym nie przeszkadzal wrecz przeciwniewink
      a mycie..ba ludzie z zazdroscia patrza ze moge sobie zeby odswiezyc po jakis
      salatkach czy cos w tym styluwink
      A panna mloda z aparatem to kwestia gustu..ja to date slubu bym odlozylacryingi
      wszystko do tego zmierza bo gdyby nie aparat to bylo by juz zaklepane a tak to
      jeszcze troche wolnosci bedziewink a na zdjeciach chce miec ladne zabki i
      olsniewajacy usmiech o taki;-D
      a jak mnie kocha to mi nie ucieknie tzn nie uciekl jak powiedzialam ze za co
      najmniej 2latkawink
      pozdrowionka
      • owieczka.k Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 29.12.06, 14:17
        A ja sie własnie dowiedziałam że tez biore ślub i powiem szczerze że wolałabym
        zdjąć ten aparat. Mimo że teraz mi wcale nie przeszkadza ale wolałabym nie mieć
        go na ślubie. I własnie mam problem bo nie wiem co z tym zrobić. Mam zakładać
        za miesiąc dół i chyba poczekam aż będzie po ślubie a górny łuk może da sie
        zdjąć na kilka dni, będe musiała porozmawiac z moją orto.
          • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 30.12.06, 15:54
            ... ani mnie. I tak pewnie nie będzie wesela, tylko jakieś przyjęcie dla
            najbliższej rodziny i przyjacół, ale mimo wszystko, są to dla mnie duże koszty.
            Te od aparatu można przynajmniej w ratach... ale mimo wszystko, nie stać mnie.
            A podobno te tańsze, kosmetyczne szybko się przebarwiają od jedzenia. Tak czy
            tak, są widoczne i to raczej nie ozdoba. A odkładać na dwa lata ślub? Nie, już
            raczej zrezygnuję z aparatu... sad
            • phi_phi1 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 30.12.06, 17:18
              ja nie widze zadnego problemu zeby brac slub z aparatem. ja sie jego nie
              wstydze, zakladam kolorowe ligaturki zeby bylo zabawniej i usmiecham sie na
              zdjeciach. a tak wogole to lepiej miec usmiech z aparatem niz z krzywymi
              zabkami. bez wahania wzielabym slub w aparacie. piekna suknia i fryzura odwroca
              uwage od aparaciku. pzdrawiam
      • magda9911 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 19.01.07, 16:50
        hmm.w sierpniu tego roku slub? przebolejesz bez aparatu bo to krotki
        okres.odradzam aparat.u doroslych osob prawie zawsze sa wyrywane zeby a dziury
        po nich znikaja dopiero po ok roku.wiec jesli chcesz paradowac z dziurami na
        zewnatrz (ktore badz co badz widac) to Twoja decyzja.jesli juz sie uparlas
        wybierz aparaty estetyczne.sa malo widoczne
        • mrt3 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 27.01.07, 15:47
          Też mam ślub w sierpniu tego roku, a aparat - bynajmniej kosmetyczny i na górnym
          łuku - noszę dopiero od tygodnia i nie wahałam się ani minuty czy czekać.
          Narzeczony nie wycofał się z planów matrymonialnych i wciąż powtarza, że jestem
          piękna, więc czemu miałabym nie być piękną panną młodą? Kurczowe trzymanie się
          opinii, że "TEGO dnia WSZYSTKO musi być IDEALNE" wydaje mi się dość
          stereotypowym podejściem.
            • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.01.07, 12:51
              Nie mam kosmetycznego - i raczej nie będę miec, bo kosztuje dwa razy tyle co
              zwykły. A wydatków i tak dużo. W tym tygodniu zakładam dół. Zobaczymy jak
              będzie... za dwa tygodnie góra. Ale mam pietra. Mój N wymyślił nawet że też
              założy - to nikt nawet słowem nie piśnie, że panna młoda z aparatem - bo sie
              oboje tak dobierzemy wink
    • wanderluster Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 29.01.07, 11:03
      Ja bralam slub z aparatem metalowym. Fajnie bylo. Zaakceptowalam aparat i wcale
      mi nie przeszkadzal, gosciom tez raczej nie. Powiem szczerze, ze bardziej mi
      teraz "nieswojo", kiedy widze swoje zdjecia z krzywymi zebami, niz te z
      aparatem. Zdjecia mamy rozne, na wiekszosci usmiecham sie szeroko, sa tez takie
      z zamkneta buzia. Aparat nie wywoluje u mnie kompleksow, wiec to nie byl
      problem. Jak dzieci beda mialy krzywe zeby, to im pokarze te zdjecia i pewnie
      chetniej sie zdecyduja aparat. Jak ktos bardzo nie moze aparatu zniesc, to
      zawsze mozna go cyfrowo ze zdjec wymazac. Pytanie po co sie bierze slub - zeby
      go przezywac, czy zeby utrwalac?
      • aparatkaaa Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 30.01.07, 15:59
        Ok, wiec tak.
        Orto nie zdejmie mi aparatu na jeden dzien. Ale ustalilysmy date slubu tongue_out
        ROTFL. I powiedziala, ze do tego czasu NA PEWNO zakonczymy leczenie. Wiec nawet
        lepiej. I zapisala sobie w kartotece. Slub CZERWIEC 2008. Taki wpis ja do
        czegos w koncu zobowiazuje. Ja bylam w stanie sie zgodzic nawet na wrzesien
        2008,ale stwierdzila,ze czerwiec bedzie lepszy. W sumie to niezle,nie musze
        brac slubu juz dzis. Skoncze studia akurat do lata 2008 (mam taka nadzieje
        przynajmniej), a to tylko poltorej roku. Zlecismile Pozytywnie mnie nastawila ta
        wizyta.
    • np1979 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 16.07.07, 12:55
      hejsmile bardzo zainteresował mnie wasz wątek. ja strasznie zwlekałam z założeniem
      aparatu, ale w końcu się zdecydowałam i w piątek będę już zadrutowanawink a ślub
      planuję w lecie 2009 więc mam nadzieję, że już będę miała piękne proste zęby i
      zdjęty aparacik. ale w sumie ślub w aparacie to żaden problem, data ślubu nie
      ma z moimi zębami nic wspólnegosmile pozdrowienia dla zadrutowanych narzeczonych
    • molle Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.07.07, 12:59
      tak , niestey ale lancuszek ardziej widac niz gumeczki, niestetey nie orientuje
      sie czy jest w innym kolorze niz przezroczysty, bo ja zawsze mam zakladany ten
      przezroczysty i moja orto nie pyta czy inny kolor chce a w przypadku gumeczek
      zawsze pytala, jezeli nie ma to najlepiej zmienic lancuszek na nowy tuz przed
      slueb bo latwo sie odbarwia
    • mrt3 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 06.08.07, 18:41
      Moje Drogie,

      z doświadczenia mogę Wam powiedzieć - ślub w aparacie w niczym nie rzutuje na
      postrzeganie Was, jako panny młodej! Było wspaniale i nie przeszkadzał ani w
      jedzeniu (na to nie ma specjalnie czasu), ani w tańczeniu, ani w uśmiechaniu
      się, ani na sesji zdjęciowej. "Nie róbmy draki, od czego są rumaki" smile

      Pozdrawia szczęśliwa, świeżo upieczona, aparatowa żona smile
      • cafe_de_flore Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 20.09.07, 17:25
        heeej, mrt3, pokaż jakieś zdjęcia big_grin ja też zaaparatkowana jestem, mam
        kosmetyczny aparat, nosze od 24 kwietnia, ślub 30.sierpnia i pewnie też się nie
        wyrobię do końca z leczeniem... Moja pani ortodontka o tym wie i powiedziala, ze
        zdejmie na ten dzien wszystkie metalowe elementy (druty, ligatury, itd) i
        podobno W OGÓLE nie będzie widać aparatu, ani na żywo, a ni na zdjęciach.
        zobaczymy

        buziaki-aparaciaki :#
        • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 20.09.07, 17:40
          Widzę że wątek co jakiś czas wraca i dobrze - dwa tygodnie temu odbył się nasz
          ślub (jak się odważę to wkleję zdjęcie...). Jedyna niedogodnośc aparatowa to
          były nowe otarcia śluzówki - bo dużo uśmiechania się, gadania i masakra. Zdjęcia
          wyszły bardzo dobrze - mam metal i myślałam, że na fotkach to będzie czarne -
          widziałam raz takie zdjęcia. Ale okazało się że wcale nie. Widać że mam coś na
          zębach, ale nie rzuca się to w oczy a na niektórych wogóle tego nie widać.
          Goście - w większości już przyzwyczajeni do mojego wyglądu chyba tez nie
          skupiali się na aparacie - żadne komentarze na jego temat do mnie nie dotarły.
          Nawet moja mama, wielka przeciwniczka zakładania tego aparatu przed ślubem,
          która często rozpaczała "dziecko jak ty w tym wyglądasz" twierdzi że wyglądałam
          ślicznie i wcale moje uzbrojenie nie psuło tego efektu.
          Cieszę się ze ślubu i z tego że nie zwlekałam z zakładaniem. Mam za sobą kilka
          miesięcy leczenia i męża big_grin
          Jak ktoś bardzo się martwi swoim wyglądaem są przecież kosmetyczne - ich
          rzeczywiście WCALE nie widać na zdjęciach. W naturze widać każdy - na to rady
          już nie ma.
          Aha, ważna rzecz - biały drut, bardzo ważne. Ja miałam zdjęte wszelkie dodatkowe
          elementy z góry - tylko drut i białe ligatury zostały, dół miałam łańcuszek, bo
          to akurat ta pora na niego wypadła. U góry miałam mieć dowiązane jedynki do
          siebie ale nie chciałam i zrobiła mi się szpara na milimetr ale mi to nie
          przeszkadza, byle nie była większa, teraz mi orto dowiąże, żeby dalej się nie
          rozsuwały.
          Jak ktoś ma jeszcze jakieś pytania - chętnie odpowiem.
          W dniu ślubu jest tyle wrażeń, że aparat znika w ich natłoku. Ja myślałam o nim
          tylko wtedy gdy mnie już tak obżarł, że zaczęły mi pulsować kąciki ust, ale dało
          się przeżyć, następnego dnia wosk itp itd - stara piosenka.
    • owieczka.k Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 04.10.07, 10:01
      Ja też jestem już po slubie z aparatem i nie żałuje wcale smile aparat
      w niczym mi nie przeszkadzał nikt też nic złego na ten temat nie
      powiedział , jedyne co to mnie troszkę obtarł od ciągłego
      uśmiechania się smile
      Jeśli chodzi o zdjęcia to naprawde nie widać go aż tak bardzo mimo
      że jest metalowy. Miałam założone białe gumki, bo na szczęście udało
      mi się wynegocjować brak łańcuszków i brak dolnego łuku, który
      miałam wcześniej założyć a zakładam dopiero dzisiaj smile
      Wrzucam fotki ze ślubu więc możecie sobie popatrzeć na ząbki w
      aparacie i pozdrawiam przyszłe zadrutowane panny młode big_grin
      bedur.com/wesele/gosiaibartek/plener
    • anai_86 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 16.10.07, 20:33
      Aparat zakłada się od 1h-1,5 na jedna żuchwę, więc ściągnięcie go na
      jeden dzień WYBIJ SOBIE Z GŁOWY bo:

      1)Jeśli zdejmiesz go w czasie leczenie zeby zaczna Ci sie rozsuwac
      (zauwazylam to na wizytach kontrolnych kiedy to orto zmieniala mi
      luki i przez 5-10 minut bylam bez aparatu odczuwalam ze zeby jakby
      mi sie...przesuwaly i chcialam by jak najszybciej je znow zdrutowala
      bo mialam wrazenie ze zaraz mi jakis zab wypadnie (tak na marginesie
      zeby sa "poruszone" przy leczeniu i minimalnie się chwieją)

      2)Zdjęcie aparatu to drugi raz poniesienie kosztów jego zakladania
      bo wątpie by trzymala na półce stare zamki i luki i czekala by te
      same Ci zalozyc, dodatkowo wykosilaby Cie za wizyte 1,5 godzinną

      3)To naprawde kupa roboty z zalozeniem aparatu, bo kazdy zamek
      trzeba przykleic odpowiednio do zeba, a nie na oko, potem przeplesc
      przez zamki luk a luk doczepic do zamkow ligaturkami (jeden zamek,
      jedna ligaturka)

      Co do slubu w aparacie to ja bym sie nie zdecydowala. Bo:

      1)Ślub (teoretycznie) bierze sie raz w zyciu i chcialabym w ten
      dzien super wygladac

      2)Fotograf bedzie Cie prosic o usmiech bys nie wyszla na fotkach jak
      ponurak i co? Usmiechniesz sie? Tylko nie pomysl ze uwazam aparat za
      cos strasznego ale nie jest piekny i nie musi byc na slubnych
      zdjeciach, nie?

      3)Noszenie aparatu jest ciut bolesne. Z poczatku bardzo nie
      komfortowe gdy jestes jeszcze nie przyzwyczajona, a pozniej
      nieprzyjemne do tygodnia po kazdej wizycie i podkrecaniu.

      Sumujac, aparat mozna zalozyc zawsze, a za chlopaka lepiej wyjsc
      poki tego chce bo jeszcze sie odmyslisz i zostaniesz na lodzie.
      Przeloz wizyte, swiat sie nie zawali, tyle lat czekalas na aparat
      poczekasz jeszcze te troche.
      • owieczka.k Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 17.10.07, 08:28
        A ja jestem troszkę innego zdania uważam że lepiej mieć aparat na
        zdjęciach niż krzywe zęby smile Jak oglądam swoje stare zdjecia i widać
        na nich moje krzywe zęby to mam aż dreszcze smilei o wiele bardziej
        podoba mi sie mój usmiech z już prostymi zebami w aparacie.
        Akurat w moim przypadku było tak że mój mąż mi sie oświadczył jak
        już miałam aparat i nie chciał czekać 2 lata na slub tylko z powodu
        aparatu smile
        • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 18.10.07, 11:54
          Zgadzam się z owieczką. Bez sensu czekać na ślub albo aparat. Ja dopiero
          zaczynałabym leczenie, gdybym w ten sposób myślała a tak mam już za sobą ponad
          pół roku. Przekładanie z tego powodu ślubu o dwa lata to jeszcze głupszy
          pomysł... Po ślubie niektózy planują ciążę - nie jest to przeciwskazaniem do
          leczenia orto ale czasami może być w takim stanie kłopotliwe. Tak naprawdę nigdy
          nie jest dobry czas na aparat, więc trzeba go po prostu kiedyś założyć i już.
          Co do wyglądu - na zdjęciach niestety widać krzywe zębole - zwłaszcza na dobrych
          zbliżeniach. Łatwiej wyretuszować aparat niż wstawić nowe zęby - nie każdy
          fotograf będzie umiał to zrobić. Natomiast zmazać zamki do koloru tła - to nawet
          sama możesz zrobić w photoshopie.
          Jak chcesz wyglądać dobrze spokojnie wystarczy kosmetyczny. mnie się moje
          zdjęcia podobają, mam metal a prawie jest niewidoczny.
          Na ślub ortodontka założyła mi tylko łuk, bez dodatkowych wzmacniaczy więc nie
          odczuwałam żadnych aparatowych dolegliwości.
        • mamusia_karina Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 29.11.07, 19:07
          a ja chyba zdobyłabym sie na to aby wziasc slub w
          aparacie,załozylabym tylko bezbarwne ligaturki,na zdjeciach sie
          usmiecham ale i tak nie pokazując ząbków.Faktycznie super kreacja i
          aparat nie idzie w parze,ale dla mnie to prawie tak samo jak okulary
          i to jeszcze jakos kiepsko dobrane.
        • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 12.12.07, 13:18
          Sumując - co za bzdury.
          >
          > "za chlopaka lepiej wyjsc poki tego chce bo jeszcze sie odmyslisz i zostaniesz
          > na lodzie" - za takiego nie warto wychodzić, od tego zacznijmy i na tym skończm
          > y.
          >

          Z punktu widzenia 3 miesięcy małżeństwa - zgadzam się. Jeśli nie potrafi
          zaakceptować cię w aparacie - szkoda czasu na niego a już tym bardziej ślubu!!!
          A jak będziesz miała katar i czerwony nochal, albo brzuch Ci obwiśnie po ciąży -
          to co rozwód?
          A z drugiej strony czekać na ślub dwa lata, tylko po to żeby nie w aparacie,
          jeśli oboje chcecie i wiecie że to już wasza pora - kolejny absurd.
            • sisigma Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 28.06.08, 21:21
              Witaj Aparatka! Jak mogłabym Cie nie pocieszyć?!?! big_grin
              Ślub to tak ekscytujące przeżycie, że aparat będzie ostatnią rzeczą o jakiej
              będziesz myśleć! Tyle miłych rzeczy Cię tego dnia spotka, że na paredę nie ma
              sensu sobie psuc tego dnia myślą o aparacie.
              Na zdjęciach prawie nie widać a na te "lepsze" - retuszowanie, więc luz.
              A bez płakania nie da się wyjść za mąż wink tyle tego biegania przedtem i jednak
              stres to jest, więc tak czy siak - popłakać sobie każda panna czasem musi wink
              żeby to wszystko razem odreagować!

            • mrt3 Re: panna młoda z blaszanym uśmiechem ;) 11.07.08, 15:36
              Daj spokój, w perspektywie ślubu jakie znaczenie ma aparat? Zapomnisz, że go masz!
              Będziesz piękna panną młodą i goście zobaczą tylko to, że się cieszycie Waszym
              dniem, a nie, czy gdzieś błyska drut czy gumka smile
              Tylko zaopatrz się w wosk i sachol na after party - straszliwie sobie
              poobcierałam policzki od ciągłego uśmiechania.

              Wszystkiego dobrego!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka