Dodaj do ulubionych

retrogenia, tyłozgryz - leczenie ?

02.01.07, 23:29
przejrzałam wątki na ten temat, ale poszukuje więcej informacji

przede wszystkim czy laik moze odróżnić te dwie wady? czy niedorozwój szczeki a cofnięcie żuchwy daje taki sam efekt? jak to się dokładnie leczy? może są gdzieś szczegół operacji

czy przy mocno cofniętej szczece kamuflaż orto. nie pogorszy wyglądu (jeśli dobrze rozumiem kamuflaż polega na cofnięciu górnych zebów)

może są tu osoby już po zabiegu i podzielą się swoiją wiedzą? co właściwie lekarz robi ze szczęką? jak ją wysuwa? czy długo po zabiegu odczuwa się ból? czy występują jakieś powikłania?
Obserwuj wątek
    • tigra.14 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 03.01.07, 09:18
      obca1...bardzo dużo pytań jak na ppcząteksmile)
      z tymi nazwami, to ja Ci nie pomoge. Bo retrogenia to jest chyba samo cofnięcie
      żuchwy. A tyłozgryz...chyba nie zawsze oznacza, że ta żuchwa jest cofnięta. Ale
      to jest wszystko CHYBA. Ja miałam tyłozgryz+retrogenia.

      Jeśli jest niedorozwój szczęki, to wtedy ona powinna być mniejsza niz żuchwa.
      Ale są pewnie przypadki, że to orto może tylko i wyłącznie ocenić. Bo tak "na
      oko"...to wiesz... Często czytam, że progenicy maja za małą szczękę, dlatego
      noszą hyraxy i inne cuda, aby ja poszerzyć. czyli niedorozwój oznacza, że jest
      za mała. A cofnięcie żuchwy, to cofnięcie. czy daje taki sam efekt? raczej nie...

      profil- ta jest sprawa indywidualna. Mi kamuflaż poprawił profil. kamuflaż orto
      to jest wychylenie siekaczy dolnych (do przodu) tak, aby między szczękami nie
      było szpary charakterystycznej dla retrogenii.

      Osób po oeracji retro jest dużo mnie niż po progenii. dlatego na forum jest
      chyba tylko jedna osoba po operacji. mozesz sobie poczytać prawie 500stron na
      dentonecie nt operacji. Ale żeby to przeczytać, to trzeba być przekonanym
      operacji. Bo w innym wypadku po kilku stronach zwątpisz...

      Podczas zabiegu tną kości, wysuwają żuchwę i wstawiają płytki. Ból to sprawa
      indywidualna. po operacji najczęściej nie ma się czucia, dlatego np. moja
      koleżanka nie odczywa bólu, jak i nie odczuwa całej brodywink

      O powikłania się nie pytaj... Po usunięciu 8-ek mogą być okropne powikłania a po
      takiej operacji...jeszcze więcej. Ale oczywiście powikłania MOGA BYC, ale NIE
      MUSZA!!!!!!!!!

      najlepiej bedzie, jak porozmawiasz z chirurgiem na ten temat. On Ci to wyjaśni.

      pozdrawiam
      • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 03.01.07, 16:45
        tigra.14: dziękuję za te informacje smile

        niestety pierwsza wizyta u orto była średnio udana - niewiele z tego wszystkie zrozumiałam :0
        będe musiała poszukać kogoś innego, kto poświęca pacjentom trochę czasu i dokładnie mi wyjaśni co to za wada, jakie są opcje leczenia

        płytki w szczęce :0 to brzmi dość makabrycznie, mam nadzieję, ze da się coś poprawić bez operacji

        kamuflaż w takim razie odpada u mnie bo nie wyobrażam sobie jak by wyglądały moje dolne zęby o kilka mm wysunięte do przodu :0
        cofanie górnych z kolei pogrzebałoby szanse na jako taki profil

        jak ja zazdroszczę ludziom którzy mają TYLKO krzywe żeby wink
          • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 03.01.07, 22:00
            orto. pierwsze co powiedział to, że takie wady leczy się chirurgicznie :0 potem, że niedobrze że mam usunięte jakieś zęby w dolnej szczęce bo przez to jeszcze bardziej się cofnęła,
            że w górnej szczęce trzeba pewnie jakieś zęby usunąć jeszcze, ale że może da się tego uniknąć jakimś mhm piłowaniem :0 i że teraz trzeba zrobić odcisk i zdjęcia, i z nimi następna wizyta

            wydaje mi się że padło słowo retrogenia (coś na "r")

            w sumie już o nic się nie zdążyłam zapytać sad

            nie wiem w końcu czy opcją jest operacja, czy jest jakaś nieinwazyjna metoda poprawy zgryzu
            • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 03.01.07, 23:38
              ciekawi mnie jeszcze 1 sprawa:

              czy podczas leczenia orto. wyrównywanie zębów, zwłaszcza tylnych które są obecnie zbyt mocno nakierowane "do środka" - czy to wszystko może dać taki efekt, że żuchwa wysunie się chociaż o te 2-3 mm do przodu? że będzie inne ustwienia tylnych zębów podczas gryzienia i żuchwa sama przyzwyczai się do tego nowego położenia?

              • koziorozec1979 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 04.01.07, 00:03
                Trudno powiedzieć,lekarz musi ocenić sytuację.Nikt tutaj niestety nic nie
                wymyśli-musisz zaufać lekarzowi i dla pewności skonsultować z innym orto.Jeśli
                orto. zaproponowałby jednak leczenie aparatem-zgodziłabym się.Jeśli zacznie od
                usuwania zębów-to biegnij najpierw na konsultację.Usunąć zawsze zdążysz
                a "trzecie" nie wyrosną.Powodzenia!
                • awia22 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 04.01.07, 06:54
                  mam dokładnie takie same dylematy i mimo paru konsultacji na nic się jeszcze
                  nie zdecydowałam - co więcej nikt mi nie potrafił konkretnie powiedzieć co
                  powinnam zrobić i dali mi wolny wybór (ortodontka wysłala mnie do chirurga, a
                  on do ortodonty- bo nie jest pewnien...); nie radzę również zakładać aparatu,
                  jeżeli na 100% nie będziesz czuła co chcesz robić; jeżeli zrobią Ci kamuflarz,
                  a nie będziesz zadowolona (bo można wyglądać gorzej niż przed) - to
                  przygotowanie zębów do operacji - to przesuwanie niektórych zębów w odwrotną
                  stronę!!!najlepiej poszukaj informacje na forach jaki ortodonta jest najlepszy
                  w Twoim mieście; ja idę na kolejną konsultacje 20 stycznia
                  • ortodonta Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 04.01.07, 11:07
                    witam, procedura w cywilizowanym świecie jest następująca.

                    pacjent zgłasza się do ortodonty, ten po analizie fotografii zewnątz,
                    wewatzustnych, modeli, zdjęć rtg /panto i telertg/ wykonuje plan leczenia.

                    często możliwe są różne opcje, bardziej lub mniej kompromisowe.

                    nie każdy ortodonta prowadzi pacjentów operacyjnych, dobrze trafić na takiego
                    co już trochę operacyjnych przypadków przerobił, bo leczenie ortodontyczno -
                    chirurgiczne ma swoją specyfikę.

                    konsultację z chirurgiem robi się po ustaleniu planu leczenia z pacjentem.
                    zadaniem chirurga jest wypowiedzieć sie czy planowany zabieg op. jest możliwy
                    do realizacji.

                    chirurdzy nie znają się na ortodoncji i to nie oni podejmują decyzję o ile mm
                    wydłużyć/skrócić daną szczękę.

                    chirurg wypowiada się co do możliwości technicznych wykonania zabiegu, reszta
                    go nie obchodzi.

                    kamuflaż nie zawsze jest zły, często analiza tele wskazuje,że pacjent jest
                    operacyjny, a analiza zewnątrzustna pokazuje, że kompromis/kamuflaż nie będzie
                    zły i profilu nie pogorszy.
                    ważne jest duże wyczucie estetyczne ze strony lekarza- ale to chyba każdy ma,
                    bo twarzy ogląda dziesiątki dzienie.

                    konsultacji nigdy za wiele, warto trochę pojeździć przed, bo decyzje , które
                    trzeba podjąć są niebagatelne.
                    • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 04.01.07, 14:36
                      dokładnie, trzeba to wszyskto przeanalizować i przede wszysktim trafić na ortodontę, który potrafi robić cuda wink z trudnymi przypadkami

                      bo jak się okazuje wiele można zepsuć, a często zmiany są już nieodwracalne

                      wiem jak na razie tyle, że nie podejmę decyzji dopóki ktoś krok po kroku nie wytłumaczy mi jakie mam wady i jakie są możliwości leczenia - mam nadzieję, że znajdę kogoś takiego :0

                      problem w tym, że w tej chwili moje uzebienie i szczęka to jakaś groteska sad niby daje się z tym żyć, ale profil jest OKROPNY, zęby krzywe (choć to bym mogła przezyć), górne wystają sporo przed dolne, do tego jak chodzę staram się chociaż trochę wysuwać żuchwę do przodu, żeby jakoś wyglądać sad(( - jest to stan trudny do akceptacji, boję się też konsekwencji zdrowotnych w przyszłości


                      • jolie_angelina Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 04.01.07, 19:13
                        chyba jesteś moim sobowtórem sad moje górne jedynki wystają i to sporo, żuchwa
                        jest malutka ;/ chyba podjęłam decyzję o operacji... kiedyś jakaś pani mi
                        powiedziała, ze operacja była najlepszą rzeczą, jaką sobie w życiu zrobiła,
                        życie się odmienia, powraca wiara w siebie i swoje możliwości, masz chęć by żyć...
                        po prostu wstydzę się swojego wyglądu przez cale życie, chcę to zmienić :smile
                        z jakiego jesteś miasta?
                        • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 05.01.07, 19:51
                          sobowtórem pewnie nie, bo chyba nikt inny by nie wyżył z taką ..buzią :lol: wink

                          u mnie nie tylko jedynki, ale wszystkie przednie górne zęby są sporo przed dolnymi, zresztą najbardziej rzuca się w oczy właśnie nieciekawy profil

                          a miałaś już konsultacje z orto.? i poważnie przygotowujesz się do operacji? byłaś już u chirurga? znasz szczegóły?
                          i czy ortodonta przedstawił Ci jakąś alternatywę leczenia? może bez operacji dałoby się choć częściowo to wszystko poprawić (ja cały czas się tym pocieszam, wizytę u drugiego orto. mam dopiero 24.01 więc na razie czekam)

                          a jestem z Torunia - niestety (nie słyszałam o żadnym polecanym chirurgu szczękowym z kujawsko-pomorskiego sad

                          pozdrawiam ciepło moje "odbicie" wink)



                          • dorota_ma_kota Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 09.01.07, 15:41
                            ech...no i ja to znam. Nienawidze zdjęć z profilu, tragedia jakaś. Pomijając
                            problem małej i cofniętej szczęki dolne mam dłuuugą szyje. Niby to atut ponoć,
                            ale przez to jest jeszcze gorzej.
                            Orientuje się ktoś ile +/- kosztuje taka operacja z przedłurzaniem tej szczęki?
                            i jeszcze jedno...zastanawiam sie czy mając juz aparat na górze i na tole można
                            przeprowadzić taką operacje. Hmmm
                            • awia22 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 10.01.07, 10:27
                              operacja nie musi nic kosztować, jeżeli zakwalifikują tę wadę jako retrogenię
                              lub progenię; z tego co wiem terminy i techniki operacji są różne (np. w
                              Poznaniu tną od zewnątrz), ale w Warszawie - gdzie jak się czyta na forach
                              podobno jest najlepiej czeka się chyba też do roku, ale nie wiem dokładnie;
                              prywatnie operacja na jednej szczęce to pewnie z ok 10 tys(dwu szczękowa chyba
                              z 16 tys); aha, jak masz założony aparat - to właśnie dobrze - przecież i tak
                              do operacji trzeba przygotować zęby właśnie aparatem i przydaje się podczas
                              samej operacji; jeżeli nie ma się aparatu - to przed operacją coś tam zakładają
                              (jakiś szyny czy coś takiego) - to podobno jest bardzo nieprzyjemne; ale nie
                              poddawaj się - jak bardzo CI to przeszkadza - to chyba warto coś z tym zrobić
                              • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 10.01.07, 10:42
                                tyle, że do operacji zęby są inaczej ustawiane (podobno) niż do "maskowania" wday zgryzu - więc chyba najlepiej podjąć decyzję przed rozpoczęciem leczenia - albo operacja albo samo leczenie orto.

                                co mnie osobiście coraz bardziej przeraża wink zdecydowanie wolałabym po leczeniu orto. decydować w sprawie ewentualnego zabiegu chirurgicznego :
                                • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 10.01.07, 10:47
                                  w ogóle mam ostatnio skrajne nastroje w tej kwestii - są momenty kiedy myślę sobie: operacja? nigdy w życiu nie pozwolę się pokroić, ryzyko jest zbyt duże

                                  ale gdy spojrzę w lustro - to jakoś niewiele innych opcji widzę sad

                                  a najgorsze, że tak długo się czeka na wizytę do orto. a o chirurgu szczękowym w moim miescie raczej mogę pomarzyć

                                  rodzina oczywiście też patrzy jak na wariatkę tongue_out tak więc człowiek pozostawione sam ze swoim problemem sad
                                  • brzuzia Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 10.01.07, 15:31
                                    zastanawiam się,czemu poraz kolejny moje pytanie jest pomijanesad odpowiedz
                                    przeciez nie jest ani dluga ani skomplikowana...a ja chcialabym porównać czy
                                    moja wada jest duża czy nie...u mnie wynosi ok 12 mm orto mowiła,ze to bardzo
                                    dużo..a Wy?
                                    • awia22 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 16.01.07, 12:28
                                      u mnie "na oko" jest jakieś 8-10 mm, ale na konsultacji dowiedziałam sie
                                      operacyjnie można przesunąć jakieś 3,5 mm - nie wiem, czy wynika to z tego, że
                                      nie zawsze wszystko się da, czy z tego, ze mam dodatkowo wysunięte zęby górne
                                      do przodu - i częśc wady - to krzywe zęby, a druga część to retrogenia; ale
                                      trochę to mnie dziwi - bo naprawdę nie podoba mi się mój profil - a na 3,5 mm
                                      to chyba nie powinno to być bardzo widoczne, zresztą już 15 lat temu - w
                                      czasach, gdy takie operacje w Polsce nie były popularne to słyszałam, ze to
                                      chyba kwalifikuje się do operacji (mam teraz 31 lat)
    • parole_parole Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 13.01.07, 20:08
      Przejrzalam watki w tym temacie i jakbym o sobie czytala smile U mnie gorne zeby
      nad dolnymi wystaja o 11 mm. Tez mam takie dni jak Ty, obca1, ze calkiem
      odrzucam pomysl o operacji. Z drugiej strony obawiam sie, ze sam aparat niestety
      nie rozwiaze moich problemow. Moge zapytac ile masz lat? Bo tu i wiek ma chyba
      niebagatelne znaczenie. Szkoda, ze nie wzielam sie za leczenie przynajmniej 10
      lat temu sad Dziewczyny wypowiadajace sie w tym watku - czy Wam przeszkadza
      tylko wyglad? Czy macie moze jakies inne problemy, poza brakiem samoakceptacji,
      np. zdrowotne zwiazane z wada zgryzu?
      • tigra.14 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 14.01.07, 17:24
        u mnie najpierw (czyli 10 lat temu) orto zamaskowała wade. Inna sprawa, że nawet
        o tym nie wiedziałam. Wyglądało to bardzo fajnie i nigdy bym nie zaczeła
        kolejnego leczenia orto!!! Jednak sytuacja zmusiła mnie...i po kilku błedach
        lekarza(ale o tym już pisałam) jestem w sumie przez pomyłkę prawie gotowa do
        operacji. Obecnie szpara wynosi 7 mm.

        Wygląd mi nie przeszkadzał...chociaż jest to u mnie również sprawa genetyczna.
        mamy za mocny jakiś mięsień i on "wyżłabia"(tak powiedzieli na AM) kość. Dlatego
        nie mam za małej brody...

        ostatnio szłam na uniwerku korytarzem i koleżanka mnie popchnęła. Poleciałam na
        ziemie i...przecięłam sobie górnymi zębami warge!!!!!!!!!! Skończyło się na tym,
        że miałam kilka szwów!!! A wszystko przez to, że mam szparę między szczękami.

        Powiem Wam tylko, że sama operacja to pikuś w porównaniu z tym ile trzeba na nią
        czekać!!!!! Po kilku miesiącach sam człowiek zaczyna wątpić, kiedy ten rok
        minie!!! Na AM niczego i nigdy nie można się dowiedzieć!!!! na początku jest ok,
        ale jak już któryś raz czeka się, to można dostać kota.

        ja mam tylko po cichu nadzieję, że jutro dowiem się, czy będzie prywatna operka
        we Wrocku. Jak nie, to czekają mnie podróże do Wawysad((
        • brzuzia Re: udało się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 15.01.07, 22:18
          to ja jak narazie widzę przoduję,mam 12 mmsmile nie mam odwagi na operacje a moja
          wada bardzo mi przeszkadza!i to odkąd założyłam aparat na górę,bo ta szpara
          zrobila sie wieksza,teraz normalnie nie lubie sie usmiechać!koszmar,choć ludzie
          mówią,że tego nie widać...powiedzcie mi,czy jak wysuniecie swoją żuchwę do
          przodu to czy wyglądacie lepiej? bo ja wyglądam dużo gorzej! tak dziwnie!i to
          jeszcze bardziej zniechęca mnie do operacjisad tigra!trzymam kciuki za CIebie!
          • tigra.14 no to tak... 16.01.07, 08:31
            planowana operacja jest na 2-go marca. I to tylko z tego powodu, że lekarze
            muszą znaleźć wspólny wolny termin. Ale jeśli nawet nie 2-go, to zaraz gdzieś na
            początku marca. Szczegółów nie znam, bo Pani dr ma do mnie jeszcze zadzwonić i
            umówimy się na konsultacje. Operacja będzie wykonywana prywatnie. Rodzice tak
            zadecydowali. Poza tym będę miała super warunki w szpitalu!! Przy operacji są ci
            sami lekarze, co na AM, więc nic nie tracę. jak byłam na konsultacji u Pani dr
            (w grudniu), to jeszcze nie byli pewni czy wszyscy lekarze będą chcieli
            wykonywać operacje prywatnie. No ale okazało się, że jednak wszyscy się
            zgodzili. Jakby się nie zgodzili, to miałam zamiar zadzwonić do Warszawy i
            zapytać się o termin. A jakby faktycznie był dopiero w kwietniu, to bym czekała
            tutaj na NFZ.

            Dziub12: na początku grudnia było na liście 160 osób czekających na operacje.
            Robią ok 2 operacje w tygodniu. i oczywiście przedd mną mają pierszeństwo ludzie
            z wypadków. I jak nie trudno policzyć, kolejka jest długaaa i niestety czeka się
            ok. roku.

            Brzuzia: ja przed leczeniem orto miałam szpare może na 0,5mm!! i tak powinno
            zostać. jednak "mądra" pani orto zaczęła się bawić, aż skutek jest taki, że z
            0,5mm zrobiło mi się 7mm!!!!! Wygląda to okropnie!!! Dodam, że po operacji zrobi
            mi się ze zgryzu głębokiego, zgryz otwarty i trzeba będzie go jakoś zamykać.
            Zobacze, co mi powie chirurg. Ale może będzie piłował mi brodewink Ale jestem
            dobrej myśli.

            Brzuzia: może lepiej u Ciebie jest zrobić kamuflaż orto?? Skoro będziesz gorzej
            wyglądała, to szkoda iść pod nóź.

            Parole_parole: będę Was na informować o postępach. jak tylko się czegoś dowiem,
            to napiszę. Wiem bowiem, jak dobrze jest poczytać "o tym" od kogoś troche lepiej
            pionformowanego.

            jak sobie cos przypomnę, to napiszęsmile

            A wogóle, co Wasi lekarze mówią??? Doradzaja Wam operację??
          • parole_parole Re: udało się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 16.01.07, 17:39
            Ja tez nie mam odwagi na operacje! Sa dni, ze mysle o niej realnie, ale ostatnio
            jednak mam coraz mniej ochoty. W koncu przeciez z ta wada zgryzu da sie zyc, a
            nie wiadomo jak bedzie po operacji, boje sie i samej operacji i powiklan.
            Kombinuje sobie wiec, ze moze uda sie u mnie zrobic kamuflaz. Niestety do
            ortodonty ide dopiero w kwietniu, bo nie mieszkam obecnie w Polsce, a tu nie
            chce sie leczyc. Wczesniej tez nie dam rady pojechac, wiec czegos konkretnego
            dowiem sie w kwietniu dopiero. Co do Twojego pytania brzuzia, to ja wygladam
            lepiej, jak sobie wysune zuchwe. Nawet zwykly dentysta, zaden ortodonta,
            twierdzi na moj widok, ze operacja by sie przydala... Ale cale moje otoczenie
            puka sie w czolo na haslo "operacja" i probuja mnie przekonac, ze aparat tak,
            ale isc pod noz absolutnie nie!
    • tigra.14 Do Oli...i innych:-) 16.01.07, 08:58
      Olu, odpisałam Ci na maila, ale już nie wiem na który adres Ci go wysłałam.
      Musisz zobaczyć...

      jakby ktoś chciał napisać do mnie maila, to proszę na adres: czernikk@op.pl
      • brzuzia Re: Do Oli...i innych:-) 16.01.07, 09:45
        Tigra! My również mamy nadzieję,że wszystko dobrze się skończy i to już
        niedługosmile
        Moja orto chciała tyłozgryz leczyć wyciągami a ponieważ czytałam forum to
        zaczęłam ja o wszystko wypytywać, operację wyśmiała i powiedziała,że nie będzie
        konieczna,poszlam na konsultacje do innej i ona powiedziala,ze albo operacja
        albo zostawić tak jak jest,czyli 12 mm a widzę ze to jest naprawdę dużo!była
        profesjonalna, nie bała sie podjąć leczenia,ale zabrakło mi właśnie takiego
        przekonywania,czy zachęcania do operacji...dlatego po konsultacji wyszłam
        przerażona i jak do tej pory nie wiem co dalej robić..o kamuflażu nic nie
        wspominała...może powinnam pójść gdzieś jeszcze? polecacie kogoś w Warszawie?
        • warszawianka23 do tigra.14 16.01.07, 18:00
          przeczytalam wszystkie twoje posty i troche ci zazdroszcze z jednej strony, ze
          wiesz juz co cie czeka i kiedy, przede mna jeszcze dluga droga okolo 6 miesiecy
          moze wiecej przygotowan aparatem (po tygodniu wprawdzie sie tak do niego
          przyzwyczailam,ze czasami zapominam o nim ale troche jednak utrudnia zycie, a
          szczegolnie jedzenie).
          Mnie tez pewnie czeka prywatna u dr Jagielaka bo szkoda mi zycia na czekanie w
          niekonczonosc, a lapowek nie daje z zasady, dlatego ostro wzialam sie za
          oszczedzanie, mama pewnie mi pomoze finansowo ale jednak to sporo kasy, dr
          powiedzial ze na 100% jednoszczekowa(szczeka) a najlepiej dwu bo u mnie zuchwa
          jest troche cofnieta. Troche mnie zaczyna przerazac to odzyskiwanie czucia i
          inne powiklania, na dentonecie ostatnio toczyla sie dyskusja w tym temacie.
          Mam jeszcze pytanko moglybysmy wynienic sie zdjeciami jezeli jakies masz na
          emaila gazetowego, wydaje mi sie ze mozemy miec podobna wade?
          Pozdrawiam!
          • tigra.14 do warszawianka23 16.01.07, 19:06
            6 miesięcy?? ja lecze się już 1,5 roku i nadal końca nie widaćsad((( Co do
            jedzenia w aparacie...przyzwyczaisz sięsmile ja jem wszystko. Klejące, twarde...co
            się tylko da.

            W Wawie to jest tak, że dopiero jak jesteś przygotowana do operacji, to można
            iść do tego proferosa co, nie?? leczysz się u żony dr Jagielaka??

            jak czytam o maggie...to aż mnie ściska!! Przecież oni sobie żarty z dziewczyny
            robią. Ale moze jutro...smile

            Też myślę o późniejszych powikłaniach. Ale jak [patrze na Aśke, to humor mi się
            poprawia. Mnie będą tacy sami lekarze operowali, co Ją.

            Dentonet...przeczytałam 500stron i czytam nadal, ale...z przymróżeniem oka. Bo
            każdy jest inny i inaczej to przeżywa.

            a właśnie...mogłabyś przysłać mi maila niezadowolonej(chyba?!). Wiesz, chodzi mi
            o dentonet i o maila o którym ostatnio tak wiele było napisane.

            Fotki Ci wysłałam. czekam na Twoje. Jak nie dojdą, to daj znać na maila. jak
            wróce w sobote, to najwyżej inaczej wyślę.

            pozdrawiam big_grin
        • tigra.14 Brzuzia... 16.01.07, 18:02
          jak przeczytałam Twój ostatni post, to mało co nie spadłam z krzesła!!! U mnie
          tak samo było!!! Tylko orto zaczęła leczyć mnie wyciągami. Nosiłam je pół roku i
          wysiadły mi stawy s-ż. Oprócz tego zaczęły mnie męczyć migreny. I wtedy zaczęłam
          wypytywać dr Piskorskiego o tego typu wady i nagle dowiedziałam się, że pewnie
          mam tyłożuchwie. jeszcze jakiś czas leczyłam się u tej orto i też pytałam o
          operację. Ona powiedziała, że eyciągami można wszystko zrobić. Poszłam nawet do
          chirurga. On potwierdził, że należy uzywać wyciągów. Ale po wyjściu z gabinetu
          wiedziałam, że nie powiedział mi prawdy. Bowiem jego pierwsze pytanie brzmiało:
          "u kogo się leczysz?" A on zna moją ortodontke!! No i dalej tak trwałam w
          nieświadomości. Aż pewnego dnia zadzwoniłam do mojej orto, która leczyła mnie 10
          lat temu. Jak Ona pooglądała mój zgryz, to też powiedziała, że albo jade do AM i
          rozmawiam z lekarzami, albo zostawiam to, jak teraz.

          Na AM wszystko się tak szybko działo, że niewiele pamiętam. Chciałam przekonać
          za wszelką cenę, że operacja nie jest mi potrzebna. i wtedy dwóch lekarzy
          zaczęło mi opowiadać o tej wadzie, konsekwencjach...

          Dlatego może poszłabyś Brzuzia do AM i tam porozmawiała. nie wiadomo, jak na
          koniec leczenia będzie wyglądała u Ciebie ta przerwa. Może ona się zmniejszy?!
          Skąd wiesz, że ma 12mm? Orto to powiedziała?
        • alca12 Re: do tigra.14 29.01.07, 19:07
          Hm... chyba mogę dołączyć do klubu (jeśli tak to mozna nazwać). Z własnego
          doświadczenia powiem, że z kamuflażem trzeba uważać, bo duzo zależy od wady
          zgryzu... Mi po jakims czasie zeby zaczęły sie cofać do poprzedniego stanu i
          kiedy drugi raz poszłam do ortodontki (tej samej co poprzednio) zasugerowała mi
          operację. Idę na nia 21-go maja. Czytam dentonet, żeby wiedzieć co mnie czeka i
          oswoić własny strach. Zobaczymy jak to będzie...
        • alca12 Re: do 29.01.07, 19:08
          Hm... chyba mogę dołączyć do klubu (jeśli tak to mozna nazwać). Z własnego
          doświadczenia powiem, że z kamuflażem trzeba uważać, bo duzo zależy od wady
          zgryzu... Mi po jakims czasie zeby zaczęły sie cofać do poprzedniego stanu i
          kiedy drugi raz poszłam do ortodontki (tej samej co poprzednio) zasugerowała mi
          operację. Idę na nia 21-go maja. Czytam dentonet, żeby wiedzieć co mnie czeka i
          oswoić własny strach. Zobaczymy jak to będzie
          • tigra.14 ... 01.02.07, 16:30
            To właśnie zależy chyba od wady. Bo Pan orto pisał, że jak trzeba dużo wysunąć
            siekacze, to najpierw trzeba nadbudować kość. U mnie było inaczej. Kamuflaż
            zrobił mi się samsmile Na początku miałam tyłozgryz i orto założyła na górny łuk
            aparat. Wyprostowała zęby...czyli przesunęła zęby tak, że nie miałam już szpary
            między szczękami. Dzięki temu miałam całkiem fajny efektwink Ale teraz już wyboru
            nie mamsad

            Alca12: operacje będziesz miała w Wawie??
            • alca12 Re: ... 01.02.07, 17:50
              Jak sobie przypomnę jak wyglądałam kiedyś... brr... miałam bardzo wysuniętę
              jedynki i wąską szczękę. Jak miałam zakładany aparat na rozszerzenie to był
              kłopot ze znalezieniem tak małego. Teraz już zęby mam w ładnym łuku ale
              dysproporcje ciągle widać. A operację będę mieć w Poznaniu (nie stać mnie na
              prywatną). Moja orto mowiła, że ordynator tego oddziału na kt. będą mnie
              operować, jest najlepszy w Poznaniu. Mam nadzieję, że sie nie myliła. Na
              szczęście znalazłam dentonet i to forum i dowiedziałam się co nieco o tego typu
              operacjach, więc mam zamiar skorzystać z tej wiedzy i o wszystko wypytać... Jak
              mi się coś nie będzie podobać to ucieknę ;o). Obym nie musiała...
              • awia22 Re: ... 01.02.07, 18:13
                alca....czy możesz mi powiedzieć kto Cię przygotowuje do operacji i czy w
                Poznaniu?; i czy jesteś zadowolona? chodzi mi o ortodontę - który nie odeśle
                mnie do chirurga....tylko sam coś zaproponuje i będzie ewentulnie umiał
                przygotować do operacji (nie tylko progenie)...z góry dziękuję
                • alca12 Re: ... 01.02.07, 19:04
                  Mnie przygotowuje doktor Magdalena Zabel (jest wykładowcą na AM, przyjmuje w
                  poniedziałki i w czwartki od 17, tel. 61-853-25-96). To ona mi powiedziała,
                  żebym rozważyła operację. Na podstawie zdjęć i wycisków przeprowadziła badania
                  i stwierdziła, że wszystko wskazuje na konieczność operacji, ale to ja muszę
                  podjąć decyzję bo od tego zależy ustawianie zębów. No to podjęłam. A do
                  chirurga wysłała mnie dość późno, po ponad roku leczenia. Widzę efekty jej
                  pracy, widzę że nie działa pochopnie, więc mogę powiedzieć, że jest ok. Moi
                  dentyści mówili, że bardzo, że znana itp. Następną wizytę mam u niej w marcu i
                  chcę z nią bardziej szczegółowo porozmawiać o operacji bo po lekturze dentonetu
                  mam parę pytań (nie myślałyśmy, że tak szybko i łatwo wyznaczą mi termin).
                  • awia22 Re: ... 01.02.07, 21:16
                    alca - dziękuję za wyczerpującą odpowiedź; jeszcze jedno pytanko, jaką masz
                    właściwie wadę i na ile ona jest duża? pytam, bo wiem, że na progenii ortodonci
                    dobrze znają; a ja mam chyba retrogenie i już paru ortodontów odesłało mnie do
                    chirurga...chciałabym jeszcze spróbować, ale żeby ktoś mną się wreszcie zajął;
                    • alca12 Re: ... 01.02.07, 22:46
                      awia22-nie mam progenii tego jestem pewna. Co prawda chyba w rozmowach nigdy
                      nie padła nazwa retrogenia, a chirurg w skierowaniu mi napisał tyłozgryz(coś
                      musiał napisać), ale ja miałam dość dużą i poważną wadę. Przynajmniej o cm za
                      wąską szczękę, przednie zęby o ponad centymetr wysunięte przed żuchwe, jakieś
                      zgryzy krzyzowe i otwarte. Orto. jak bierze moje stare wyciski to tylko głową
                      kręci. Pozdrawiam smile
                      • tigra.14 awia... 02.02.07, 16:58
                        tak sobie teraz mysle...(to Ty bylas u dr Warych na konsultacji?) ze jak juz
                        bylas we Wroclawiu, to powinnas wpasc do dra Pawlaka. Ja ostatnio mialam okazje
                        rozmawiac z doktorem nt brody. U mnie to jest tak, ze broda jest ok. I to ona do
                        tej pory maskowala mi wade. Doktor mi powiedzial o mozliwosci wymodelowania
                        brody. Ale to w moim przypadku... Pokazywal mi mnostwo zdjec i ludzie mieli
                        wiele zabiegow dodatkowych, jak np. zmiana ksztaltu nosa, i wlasnie brody. Wiec
                        z tym implantem nie byloby problemu, bo wiele osob tak wlasnie robi. problem
                        polega jednak na tym, ze oni na AM robili operacje na szczekach + ewentualnie
                        cos dodatkowo. Teraz, jak zapewne juz wiesz, AM jak na razie wstrzymala
                        przyjmowanie pacjentow. Mozna to zrobic prywatnie. Wiec jesli bys sie
                        zdecydowala tylko na implant, to pewnie nie byloby problemu. Chyba, ze chcesz
                        leczyc swoja wadewink

                        Szkoda, ze wlasnie nie poszlas do doktora. On wiecej by Ci powiedzialbig_grin

                        pozdrawiamsmile
                        • awia22 Re: awia... 02.02.07, 20:33
                          tak to ja byłam u dr Warych....; chciałam też iść na konsultację do chirurga
                          plastycznego - ale trochę się boję, że wg niego będzie to wyglądało ok, a
                          wydaje mi się, że w moim przypadku powinien spotkać się ortodonta, chirurg
                          szczękowy i plastyczny w w jednej osobie smile (może ktoś taki istniej...);

                          jeżeli chodzi o dr Warych to ja byłam zadowolna, tylko ja mam taką wadę chyba
                          na pograniczu operacji i ona widziałam nie chciała mnie zachęcać do operacji, a
                          z drugiej strony wiem z paru już żródeł, że bez operacji nie poprawie znacznie
                          wyglądu...więc narazie tylko długo rozmyślam...;

                          w wątku - operacja plastyczna wstawiłam linka do strony internetowej -
                          specjalnie zrobiłam sobie zdjęcia z profilu i porównałam z panią, która była
                          pokazana na tej stronie..i niestety stwierdziłam, że mam też tak źle jak ona :-
                          (; z przodu w lustrze tak sie tego nie widzi); i efekt jest niby super - tylko
                          zastanawiam się jak to jest jak się juz otworzy buzię; zresztą dr Warych jak ją
                          pytałam o coś takiego to też nie zaprzeczyła - ale raczej po zastosowaniu
                          samego aparatu;

                          z dr Warych było tak - że byłam w lipcu i były te straszne upały, - a ja
                          pociąg, tramwaj i jeszcze sporo pieszo, kolejka była długa...a ja miałam
                          zdecydować w domu czy aparat czy operacja (naprawdę ona nie chciała nic
                          sugerować...tylko mówiła o długich terminach); no i jak wróciłam do domu - to
                          potem jeszcze dzwoniłam i chciałam się jeszcze podpytać - ale wiadomo jak to
                          jest przez telefon i zwątpiłam...i nawet zdecydowałam się na sam aparat
                          wynalazłam ortodonte - z forum - a on mi mówi, że sam aparat nie pomoże a do
                          operacji nie przygotuje bez konsultacji u chiruirga...wiem, że się powtarzam...

                          a może słyszałać jakieś nazwisko chirurga plastycznego?jak jesteś tuż przed
                          operacją to może na tych wizytach byś luźno podpytała...wiem nie powinnam
                          prosiś o takie rzeczy..)

                          ..pozdrawiam,

                          wiesz - ja bym i pewie pojechała do dr Pawlaka - nie ma problemu - nawet nie
                          wiem czy on przyjmuje prywatnie...najchętniej chciałabym się skonsultować z
                          chirurgiem plastycznym - które ma doświadczenie w takich zabiegach - jak się
                          widzi to oni głównie robią tylko piersi, nosy itp...
                          • tigra.14 Re: awia... 03.02.07, 19:54
                            ja ostatnio byłam właśnie tylko u dr Pawlaka. On popatrzył i od razu mi
                            powiedział co mogę zmienić a co by zostawił. Dlatego myslę, że doktor byłby
                            właśnie dla Ciebie super rozwiązaniemwink

                            Dr Warych nie wszystkich zachęca, bo czasami wada jest tak mała, że nie warto
                            iść pod nóż. Wiem o tych kolejkach. Chociaż nie jestem pacjentka pani dr, to
                            ostatnio wysiedziałam sie w tym malutkim pomieszczonku!!

                            nie ma problemu. Moge się zapytac o co tylko chcesz. Ale musisz mi napisać
                            konkretnie o co miałabym się zapytac.

                            Dr Pawlak przyjmuje prywatnie i na AM. I jak moja orto mnie wysłała do
                            Wrocławia, to miałam sie skonsultować z dr Warych i koniecznie z dr Pawlakiem.
                            Tylko ja poszla do Am, gdzie oni razem przyjmuja. Dlatego może właśnie lepiej by
                            było iść na AM. Od razu Ci napisze, ze teraz maja urlopy. Ale ja niedługo bede
                            sie umawiala z dr Pawlakiem, to bede mogla Ci napisac kiedy bedzie.

                            Mi doktor zaproponowal wymodelowanie brody. Dlatego mysle, ze inne bajery jak
                            implanty itp. tez wchodza w gre. zwlaszcza teraz...jak otwieraja nowa sale
                            operacyjna.

                            pozdrawiam
    • zabcia83 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 05.02.07, 19:09
      obca1 mam pytankowinkprzeczytalam ze jestes z Torunia,ja tezwink mam chyba podobna
      wade do twojej.NApisz mi prosze u jakiej orto bylas w toruniu??ja bylam juz u 3
      i nadal nie jestem zdecydowana.u 2 w bydgoszcy i 1 torun.min u p.Majewskiej
      (sporo bylo na jej temat tu na forum)a w Toruniu zdaje sie u orto
      Siemianowskiej-na starowce.Napisz mi prosze u jakiej orto bylas i namiary!
      pytalam sie o orto w toruniu ale nikt mi nigdy nie odpisal.
      • dan18 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 08.02.07, 00:19
        mam fajna stronke goscia ktory przeszedł taka operacje usuniecia retrogenii,co
        w jego przypadku było wynikiem wypadku,ale u nas tezn zabieg przeprowadzany
        jest dokladnie tak samo.chlopak pisze wszystko dokladnie dzien po dniu.Stronka
        jest niestety po angielsku,pisze niestey bo nie wszyscy znaja ten jezyk (i maja
        do tego prawo).Są też jeszcze jego zdjecia).
        Mam nadzieje ze sie na cos przyda.
            • obca1 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 13.02.07, 20:33
              ale danwo tu nie zaglądałam..

              zabcia83: znalazłaś już dobrego orto.? ja byłam jak na razie u 2: w Denmedzie na Kościuszki i u dr. Rakowieckiej

              pierwsza powiedziała, że da się wyprostować zęby ale cofnięcie żuchwy nadaje się tylko do chirurga..
              druga zaproponowała leczenie twin forcem i usunięcie 1 zęba na dole

              chyba się wybiorę jeszcze do kogoś bo nie wiem już sama co myśleć :0

              jakos mi sie nie uśmiecha żadfna operacja, tylko co ja mam teraz zrobić sad
                • awia22 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 16.03.07, 07:54
                  do operacji przygotowuje ortodonta, a chirurg jest od samego krojenia; możesz
                  też iść na konsultację do chirurga, ale on i tak odeśle Cię do ortodonty;
                  najwyżej powie Ci, czy kwalifikujesz się do operacji 1 czy 2 szczękowej itp.

                  niestety nie trafiłaś jeszcze na dobrego ortodontę; nie jesteś zresztą
                  wyjątkiem bo mam to samo..najlepiej umawiając się na konsultacje odrazu pytaj,
                  czy przygotowuje pacjentów operacyjnych;

                  z tego co zauwazyłam, wiecej osób operuje progenie niż retrogenię - więc
                  powinnaś znaleźć jakiegoś dobrego ortodontę;
                  proponuję przeczytanie na forum www.dentonet.pl - wątek o progenii; tylko sie
                  nie przestrasz smile; no i to parę dni czytania;

                  jak nie chcesz tracić czasu zrób sobie zdjęcia - nie pamiętam dokładnie nazwy -
                  zdjęcie boczne; oraz pantomogram - gdzie widać wszystkie zęby; no i będziesz
                  musiała usunąć wszystkie ósemki;

                  musisz się też nastawic na parę lat leczenia; powodzenia smile
                • dan18 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 19.03.07, 13:08
                  Proponuje dr Jagielaka z Wa-wy,uchodzi za najlepszego chiryrga szczękowego w
                  Polsce.Byłem u niego kilka tyg temu.Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.On
                  jest Chirurgiem szczękowym,a jego żona ortodonta i przygotowuje pacjentów
                  ortodontycznie do operacji.Mozesz umówić sie na wizyte do niego lub jego
                  żony.Nie ma znaczenia,bo w razie potrzeby jeden drugiego woła i konsultuja
                  razem.Tak było i w moim przypadku.Poszedłem na wizyte do niego,on postawił
                  diagnoze ale i tak wezwał żone na konsultacje.Znalazłem go na dentonecie i
                  szczerze nie spotkałem tam nikogo niezadwolonego z efektów ich pracy.Ja będę
                  krojony najprawdopodobnie w wakacje.Jedyny minus jest taki ze mieszkam w
                  POznaniu i musze jeździć do wawy.W sumie wole to niz poddać sie leczeniu u
                  przypadkowych lekarzy.Wiem ze świetni specjaliści sa też we Wrocławiu.Ja bede
                  mieć zabieg nie na progenie lecz retrogenie.On jest chirurgiem szczękowym i
                  operuje oba przypadki.Namiary na niego www.ortognatyka.pl
                    • dan18 Re: retrogenia, tyłozgryz - leczenie ? 19.03.07, 22:45
                      Do tigra.
                      Czytałem na dentonecie,ale przyznam szczerze że nie przeczytałem wszystkiego do
                      konca.Na pewnym etapie zakonczyłem dalsza lekture forum.Gdy już przeczytałem
                      wystarczajaco duzo i odbyłem osobiscie kilka konsultacji u różnych specjalistów
                      zaspokajając tym samym wiedze na ten temat-odstąpiłem od dalszej lektury.Na
                      tyle ile przecztałem wszyscy chwalili Jagielaka-chirurga,a konkretnie efekt
                      operacji.Przecztałem o zastrzeżeniach paru osób do leczenia ortodontycznego
                      przez jego żone.Z pewnoscia ominałem wiele postów przemawiajacych za czymś
                      innym.
                      Skoro tak jest to prosze byś napisała mi o tym i ewentualnie dała jakis namiar
                      na te materiały.Inna sprawa że nie mam obeznie czasu by znowu czytać tyle na
                      tym forum.
                      Za informacje z góry dziekuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka