Dodaj do ulubionych

po hyraxie wreszcie ;-))))))

22.08.07, 14:38
wlasnie dzisiaj mialam zciaganego hyraxa, napiszcie jak to u was było, bo u mnie to przebiegło masakrycznie, tak sie przykleił ze g orto odcinała kawałek po kawałku wink, ale już go nie mam. Też mieliście zapalenie dziąseł po zdjęciu? teraz expander, mam nadzieje że jetst bardziej przyjazny w noszeniu niż hyrax wink
Obserwuj wątek
    • marysia844 Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 22.08.07, 21:09
      ja mialam haasa, do tej pory nie wiem czy czyms te 2 aparaty sie
      roznia...mi sie wydaje ze nie. Moj haas byl przytwierdzony do zebow
      za pomoca akrylu, takiego plastiku, w ktorym zbieraly mi sie resztki
      jedzenia i co tu mowic - bardzo nieprzyjemnie pachnialo
      (smierdzialo!!!). No a jesli chodzi o moje zdejmowanie to bylo
      cudownie!! Nic nie czulam, trwalo to pare sekund. Dostalam
      znieczulenie i naprawde bylo genialnie! Dla tych, których czeka
      zdejmowowanie haasa/hyraxa - poproscie swoich orto o znieczulenie -
      mysle ze naprawde nie ma sensu tak cierpiec skoro moze byc inaczej smile
      • bukanor Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 22.08.07, 23:00
        to jest zwykle szybko ale ja mam wrażliwe zeby, moja orto ściąga hyraxy przy pomocy czegoś do ściągania mostków, jedną stronę tak ściągneła, ale tak mnie zabolało że zobaczyłam gwiazdy a łzy same mi polaciały, trwało to wszystko minutę, ale stwierdziła że nie bedzie mnie torturowac z drugieje sttrony i tą drugą odpiłowywała kawałek po kawałku, nie bolało nic a nic ale było bardzo nieprzyjemne, po zdjeciu okazało się że moje dziąsła i podniebienie pod aparatem to jedna wielak otwarta i bardzo głeboka rana, od jakichś dwóch tygodni miałam krwotoki z pod tego hyraxa i bolało masakrycznie i prosiłam o zdjecie szybciej, bo miał być jeszce 3 tygodnie. teraz już się ciesze że go nie mam. Ale zakładamy teraz expander, i może ktoś mi powie czy życie z ekspanderem jest straszniejsze niż z hyraxem?
        • kate91 Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 23.08.07, 20:38
          To samo u mnie - tam gdzie przylegal do dziasel - jedna rana. BOlało strasznie, szczegolnie przy myciu zebow, a klej schodzil chyba z miesiac. NIedawno dopiero udało mi sie zmyć go do końca, tj w takim stopniu, ze zeby mam gladkie (sciagniety byl w lutym). Na szczescie juz po wszystkim smile A na obolale dziasla pomaga plukanie ust herbata z rumianku.
            • bukanor Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 23.08.07, 21:52
              hehehe, mam mieć za tydzień zakładany ekspander, bo hyrax nie starczył żeby dosć rozciągnąć moją szczękę, a na dziąsła używam dentoseptu i moja orto dała mi Parodium i dziąsła są po jednym dniu jak nowe, nie ma ropy, nie ma krwi, normalnie życ nie umierać wink mam wreszcie oddech inny niż mój pies wink. jutro idę do dentysty przejrzeć ząbki po hyraxowym spustoszeniu i poproszę o całkowite usunięcie kamienia to klej pewnie też zczyści (chociaż nie ma go za wiele)i zastanawiam sie jak to będzie teraz, wczoraj rzuciłam sie na pierwszego kotleta odkąd miałam hyraxa, ale nadal nici z mięcha (pies zjadł) i zastanawiam sie czy następne pół roku będe żyć na kaszkach i jogurtach czy moze z ekspanderem da sie jeść cos w miare normalnego????? bo z hyraxem nie mogłam nczego co nie było płynne ;-((
              • kate91 Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 24.08.07, 18:27
                JA nie miałam problemu z jedzieniem w hyraxie. Jadłam normalnie. Tylko denerwujące było to, że wszystko wchodziło pod spód, wieć po każdym wiekszym posiłku myłam zęby. A expander jest w porządku. To tylko drut, więc nic się nie zatrzymuje, tylko nad albo pod przechodzi tongue_out
                • kate91 Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 25.08.07, 14:37
                  Jesze: jedyny minus expandera (troche uciazliwy) to taki, ze sie odciska na jezyku (do dzis mam blizny - 2 miesiace temu mi sciagneli). Orto mówila, żeby nei trzymac jezyka na podniebieniu, tylko na dole. Nie wiem jak Wy, ale ja nie potrafie, szczegolnie w nocy. I mialam wyodciskane rowki od drutu. troche bola...
                  • bukanor Re: po hyraxie wreszcie ;-)))))) 26.08.07, 20:41
                    ja nie mogłam nic ugryźć w hyraxie, a jedzenie zatrzymywało mi sie pomiędzy śrubką a zębami, śrubka też mi sie odcisnęła na języku, ale widze że już znika ten slad, teraz po zdjęciu nadal nie moge gryźć bo zęby w ogóle się nie stykają i nie mam jak "ścisnąć" jedzenia, marzę o schrupaniu świeżej bułeczki z serkiem, tudzież kotleta, po nocach mi się śnią wink, no, ale jutro separacja i za tydzień zakładamy aparat stały i ekspander
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka