Dodaj do ulubionych

Właściwie po co te WYCIĄGI???

11.10.07, 14:38
Mam to cudo już trzeci tydzień. Oprócz bólu '3-ek nic się nie dzieje... Po co
właściwie nosi się te wyciągi? Myślałam że zeby dopasować szczęki. ale u mnie
jeszcze są róznej dlugosci zęby, z prawej strony robi mi się jakby zgryz
otwarty, luki po wyrywaniu jeszcze nie sciągnięte... Zastanawiam się czy to
nie za wcześnie te wyciągi...
Jak wy macie? Jak długo trwa leczenie wyciągami?
Obserwuj wątek
        • littlefrog Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 11.10.07, 21:49
          wyciągi zakłada się i zdejmuje samemu. to takie małe gumeczki łączące górną i
          dolna szczękę smile
          co do efektów to na pewno podczas ich noszenia dolna szczęka jest troszkę
          bardziej wysunięta do przodu. ale czy ten efekt się utrzymuje na stałe nie
          bardzo potrafię stwierdzić wink
        • sisigma Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 11.10.07, 22:54
          Chyba bym oszalała jak bym to miała na stałe... a już na pewno umarła z głodu,
          bo paszczy w tym nie rozewrę.
          Zdejmuję kilka razy dziennie i właśnie stwierdzam że gdzieś posiałam całą
          saszetkę tego świństwa... więc dopóki nie znajdę - nie założę. A wygląda to tak
          niewinnie, takie śliczne maleńkie okrąglutkie gumeczki... eh... nie wierzę w
          powodzenie teog przedsięwzięcia...
          • angelalice Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 14.10.07, 21:42
            hehe smile wiadomo, ze nie mam pomiedzy gora a dolem skoro na stale smile,
            mam tylko na gorze smile wiec mi to w ogole w niczym nie przeszkadza, a
            jak macie wlasnie tak polaczane pomiedzy jedna a druga szczeka to
            dlaczego? bo macie np asymetrie co do przedzialki zebow?
            • mik2007 Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 15.10.07, 13:18
              mi pani doktor kazała nosić, ale szczerze mówiąc olewałam to, bo ból
              był nie do zniesienia i cieżko było jeść... oczywiście ściemniałam
              że noszę... i co się okazało? że "pięknie zadziałały" - śmiech na
              sali, nie wierzę absolutnie w ich skuteczność...
              • littlefrog Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 15.10.07, 13:37
                ja staram się nosić choć w praktyce wychodzi tak ze zakładam je w zasadzie tylko
                na noc, moja znajoma w ogóle ich nie nosiła (w tajemnicy przed ortotongue_out) i tez
                wszystko było ok wink
                co do zgryzu to mój jest w najlepszym porządku wiec nie wiem czemu te wyciągi
                maja służyć.. dziś mam wizytę, mam nadzieje ze kolejny miesiąc mnie ominie wink
            • olczissimo Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 15.10.07, 15:27
              mi orto zapowiedziała że na następnej wizycie założy mi takie wyciągi po to żeby
              zęby zaczęły bardziej "zachodzić", tzn. żeby nie zrobił mi się zgryz otwarty.
              Przy prostowaniu zębów bez ekstrakcji często podobno robi się zgryz otwarty,
              dlatego nosi się wyciągi.
              • cally Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 09.11.07, 20:12
                Heh, ja to nosze od 2 miesięcy,tzn udaje troche że nosze, bo
                zakladam je tylko na noc.
                Ja mam zalozone wyciagi ze wzgledu na moj tylozgryz ktory po 2
                miesiacach (kiedy bylam za granica) nagle sie diametrlanie
                zmniejszym i w sumie jest lekki. A grozila mi operacja wysowania
                dolnej szczeki...I teraz pytanie czy na poprawe mojego zgruzy mogla
                miec guma do zucia ktora mialam praktycznie caly czas w buzie(poza
                czasem kiedy spalam).Lekarz byl zdumiony ze tak mi sie szczeka
                wysunela mimo ze mam 22 lata i takie rzeczy to juz zakrawaja na
                CUDAbig_grin ( dodam ze bedac za granica nie mialam wyciagow)
    • monikjon Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 15.11.07, 15:57
      Ja wyciągi noszę od 2,5 miesiąca, zakładam miedzy szczękami.
      Przyznam szczerze, że w 1 miesiącu byłam sumienna i zdejmowałam je
      tylko do jedzenia, potem przerwy w noszeniu "dziwnie" mi się
      wydłużały, a teraz to w zasadzie nosze je już tylko w nocy, nie wiem
      może jestem leniwa ... czasem zła jestem sama na siebie, że nie
      noszę ich cały czas ...
      A Wy jak macie?
        • olczissimo Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 16.11.07, 12:04
          ja noszę jak narazie od 3 tygodni, ale muszę przyznać że noszę sumiennie. Efekty
          widzę naprawdę duże, żeby zachodzą dużo bardziej niz wcześniej. Ale to tylko
          moje skromne zdanie, zobaczymy co powie orto na wizycie (już za tydzień) i ile
          jeszcze będę musiała to cholerstwo nosić...
          • figa33 Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 21.11.07, 16:10
            Orto u której kiedyś byłam, też wspominała że mi założy wyciągi ale
            koniec końców nie robiłam aparatu u niej i ta orto, u której teraz
            się leczę, (na razie)nic nie wspominała na ten temat.
            Ile czasu zwykle nosi się te wyciągi ? Czy nosi się je tylko w
            przypadku jakichś konkretnych wad ? W którym momencie leczenia orto
            zwykle się na nie decyduje ?
            Z tego, co piszecie, to jakiś pic na wodę, skoro efekty są bez nich.
            Mam wielką nadzieję, że nie czeka mnie ta "przyjemność"...
    • czarnykwiat Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 22.11.07, 10:27
      No więc na ząbkach już miałam sprężynki, pętelki, pełno metalowych
      dodatków a teraz nadszedł czas na wyciągi, a taką miałam nadzieję żę
      się od nich urwę a tu duuuuuuuuupa. Cudeńko mam od wczoraj, przy
      mojej wadzie- tyłozgryz raczej było nieuniknione, ale
      nadzieja .......
      No więc mam to cudo, śniadanie - płatków zjeść rady nie dałam - za
      mała przerwa między szczękami, więc gumki poszły w cholerę, a potem
      ja dostałam cholery próbując je na nowo założyć. A i zauważyłam że
      jak się czegoś napiję - obojętnie zimne czy ciepłe to gumki miękną i
      są bardziej rozciągliwe. W pracy udało mi się nawte bez większy
      problemów zjeść drożdżówkę. Różnice w zachodzeniu na siebie ząbków
      widać od razu. Na razie mam nosić przez cały czas, i podobno tylko
      przez miesiąc - mam nadzieję......
      Mnie na szczęście nic nie boli, w ogóle zęby przez cały czas
      noszenia aparatu (2,5 roku) mnie nie bolały. Nie powiem żebym z tego
      powodu narzekała.
        • czarnykwiat Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 22.11.07, 15:22
          litlefrog, męczyłam się i naklełam jak je po śniadaniu dziś
          zakłądałam smile) ale za to w pracy opanowałam sztukę jedzenie kanapki
          w wyciągach, nawet nieżle poszło. A powiedz mi zakładasz te wyciągi
          przy pomocy własnych paluszków czy masz jakiś magiczny przyżąd?
          Wyciągi mam od wczoraj i jeszcze się w pełni z mini nie
          zaprzyjaźniłam smile
          • flashy00 Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 22.11.07, 15:57
            jak miałam wyciągi (pewnie jeszcze później będę mieć) to zakładałam je
            kluczykiem od haasa (taki drut tongue_out) albo jakimś innym drutem (gruby musi być żeby
            się nie zginał i żeby było wygodnie zakładać). W ekstremalnych sytuacjach, kiedy
            już zupełnie nic pod ręką nie było - wyciągi zakładałam wsówką do włosów tongue_outtongue_out
            • olczissimo Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 22.11.07, 20:04
              ja, ponieważ mam tylko jedną gumkę zahaczaną o dolne i górne dwójki i muszę w
              związku z tym ja dość mocno rozciągać, zakładam ją przy pomocy....wykałaczki
              smilejak dla mnie to najlepsza metoda, rach ciach ciach i założone/zdjęte.
              Aha, a z tego co słyszałam to nie wszyscy mają zdejmować te gumki do jedzenia- w
              większości przypadków faktycznie uniemożliwiają one jedzenie bo pozostawiają
              zbyt małą szparę między szczękami, ale przy niektórych wadach zakłada się je
              tak, że można w nich jeść, a nawet powinno sie w nich jeść bo wtedy
              najskuteczniej działają....Ile w tym prawdy, nie wiem...
              ja jutro mam wizyte i zobaczymy jak długo jeszcze będę wyglądać jak wampir smile
              • sisigma Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 22.11.07, 23:53
                Ja zakładam palcami i nawet już lusterka mi do tego nie potrzeba, taki to mam
                małpi spryt...
                Noszę je jak tylko sobie przypomnę, teraz mam większa motywację bo mam ściągane
                szpary po zębach więc te wyciągi powinny proces przyspieszać...
                na zgryz może to też trochę pomaga? Często jak nosze je dłużej boli mnie głowa.
                Do jedzenia zawsze zdejmuję bo chyba bym sobie zęby powyrywała gdybym nie
                zdejmowała.
                Ale fajnie byłoby mieć już to wszystko za sobą...
                  • czarnykwiat Re: Właściwie po co te WYCIĄGI??? 23.11.07, 10:29
                    moje wyciągi to zające - prosze jakie te zwirza sprytnesmile
                    Opanowałam zakładanie paluszkami własnymi, najgorzej zachaczyć o
                    dolną szóstke a potem to myk do góry i założone. Jestem w stanie
                    zjeść jakąś kanapke- nie sandwicha bo za grupby, drożdżówke lub tym
                    podobne żarełko. to jem w pracy, a w domciu do jedzenia (śniadanie i
                    obiad) ściągam. Muszę szczerze powiedzieć że myślałam że będzie dużo
                    gorzej, nawet mi tak bardzo nie przeszkadzają, no i nosić je będę
                    tylko miesiąc - tak powiedziała orto.
        • littlefrog Re: A najlepiej się z tym ziewa :D 23.11.07, 23:46
          ja też miałam kozicę. one są chyba najbardziej rozciągliwe smile mam aparat
          porcelanowy więc ciężko mi się je na początku zakładało bo haczyki na zamkach są
          dość grube i gumka łatwo z nich spadała. więc robiłam tak że rozciągałam bardzo
          mocno mały fragment aż zrobił się cieniutki, taki rozciągnięty zahaczałam
          głęboko o górny haczyk żeby sie dobrze trzymał a potem zakładałam już normalnie
          dół.
            • olczissimo Re: . 24.11.07, 13:25
              hmm a ja ma ciuchcię smile wczoraj orto powiedziała że poprawa jest bardzo duża,ale
              muszę ponosić jeszcze miesiąc, max dwa. No cóż, jak trzeba to trzeba.
                • liliah ja od wczoraj.. 09.12.07, 17:18
                  mam jakąś gumeczkę na stałe na górnych 4-ce i 6-tce (ta 4-ka boli jak cholera)-
                  żeby zlikwidowac chyba tą dziurę po 5tce... a od przyszłego tyg mam zacząć
                  nosić wyciąg, na 3kę górną (zahaczając o dolną 3 i 4) zeby ją przeciągnąć na
                  dół- bo rośnie mi za wysoko. wczoraj orto założyła mi zeby pokazac jak to
                  wygląda, a zacząć regularnie nosic mam od przyszlego tyg- chyba sie spodziewała
                  tego bólu 4-ki, więc dała mi spokój ;p
                  Ja nie muszę nosić wgciągów na stałe- mam nosic tak 3-4h dziennie, jesli zacznie
                  mnie boleć- to zdjać. nie muszę specjalnie z tym szaleć, ale chciałabym jak
                  najszybciej wcisnąć 3-kę w łuk zębowy, więc stwierdziłam, że będę się sama nad
                  sobą pastwić i nosić ile wlezie, chyba, że juz naprawdę będzie bolało...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka