pierwsza wizyta-34 lata

11.02.08, 18:15
Umówiłam się na pierwszą wizytę do ortodonty. Mam mieszane uczucia -
czy w tym wieku to ma jeszcze sens? Ale to moje postanowienie
noworoczne - zamierzam albo w tym roku zajać się swoja wadą zgryzu
(po poznaniu wszelkich za i przeciw) albo odpuścić juz na dobre i
polubić swoje zęby smile
Czy sa tu równie "wiekowi" pacjenci jak ja?
    • agusia5002 Re: pierwsza wizyta-34 lata 11.02.08, 20:58
      Cześć Pamelia
      Mam co prawda 30 lat ale moje noworoczne postanowienie już zostało zrealizowane.
      Od 6-tego lutego mam aparat na dolnej szczęce a za tydzień będzie na górnej!
      Ortodonta nie miał żadnych obiekcji co do mojego wieku! Musiałam pozbyć się
      czwórek i być może czeka mnie wyrwanie siódemek ale jestem bardzo szczęśliwa!
      Nikt nawet nie zauważył mojego aparatu, więc sama się szczerze coby zauważyli...
      Nigdy nie jest za późno na inwestowanie w SIEBIE!!! Zrób to a kiedyś na pewno
      zaprocentuje!!! POWODZENIA smile))
    • ferg_666 Re: pierwsza wizyta-34 lata 11.02.08, 22:17
      a ja juz jestem po pierwszej wizycie i mam 33 lata i mam ochote na
      aparat, zobacze co mi powie dr przedstawiajac plan leczenia na
      drugiej wizycie.
      przez 33 lata staralam sie polubic swoje zeby i jakos mi to nie
      wyszlo ...
      • pamelia Re: pierwsza wizyta-34 lata 11.02.08, 23:09
        ferg_666 napisała:

        > przez 33 lata staralam sie polubic swoje zeby i jakos mi to nie
        > wyszlo ...
        To tak jak ja smile i stąd moje postanowienie. Mam zgryz krzyżowy i
        nie wiem, czy to trudniejsza czy łatwiejsza wada do leczenia. Ale
        wytrzymam jeszcze ta kilka dni i dam znać po wizycie. dzięki za
        słowa wsparcia smile
        • ferg_666 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 21:47
          ja tez mam zgryz krzyzowy, do tego cofnietą zuchwe, do tego
          wystajace to i owo... smile
          tzn. w sumie... to lubie.. swoje zęby, ale mogłyby być proste smile

          napisz jak wrazenia smile
          • pamelia Ferg_666 :) 12.02.08, 21:54
            Wrażenia opiszę w czwartek wieczorkiem - czyli 14-tego. taki sobie
            zrobiłam tą wizytą "prezent walentynkowy" wink Lubię swoje zęby tylko
            po lewej stronie smile)) czyli tam gdzie sa proste. Prawej nie
            znoszę uncertain
            • ferg_666 Re: Ferg_666 :) 12.02.08, 23:15
              hehe, ja tez w walentynki ide wysluchać tzw. planu smile
    • karolcia8881 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 12:14
      Ja równiez polecam leczenie ortodontyczne w tym wieku.
      Mam 31 lat i w końcu mogłam pozwolić sobie na aparat.
      Uważam, że nie jest za późno. Dbać o siebie trzeba zawsze.
      Moja ciocia załozyła sobie aparat jak była po 50-tce!
      Pozdrawiam wszystkich zadrutowanych po 30-stcesmile))
    • gogi25 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 12:39
      ja mam 31 lat i noszę aparat od 10 miesięcy. Ciesze się, że się
      zdecydowałam go założyć. Lubię patrzeć w lustro na swoje proste
      ząbki, przecież przez tyle lat oglądałam krzywulce...
      Aparatki po trzydziestce-Trzymajcie się.
    • pinup Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 13:36
      w maju skoncze 33lata, aparat mam od dwoch tygodni.
      jedyne czego zaluje, to ze nie zdecydowalam sie wczesniej, bo
      bardziej wstydzilam sie zameczkow niz krzywych zebow.
    • malinka285 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 14:40
      Ja w maju skończę 30stkę i też zastanawiałam sie czy aby nie za
      poźno. 20 lutego zakładam aparat i juz nie mogę się go doczekać!!!
    • awok 35 - założyłam, 37-zdjęłam... 12.02.08, 14:48
      od roku retencja i piękny uśmiech smile))
    • ketri1 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 19:45
      Witaj. W tym roku kończę 35 lat, aparat założyłam pod koniec
      ubiegłego. Owszem, żałuję, że nie zrobiłam tego mając choć 5 lat
      mniej. Ale tłumaczę sobie, że gdybym nie zdecydowała się teraz, to
      za 5 lat mówiłabym tak samo. Pozdrawiam i nie wahaj sie ani sekundy
      dłużej.
    • pasmoxx Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 20:06
      Qrcze,ja mam 35 i też się zastanawiam.Boję się,że mam za słabe np
      tylne zęby,że zakładając aparat np połamię sobie je.Mam kilka
      martwych zębów...A Wy? Pewnie nie miałyście takich
      problemów.Ostatnio myślę,żeby pościnać dwie jedynki i założyć
      koronki...Boże,jak ja nie lubię moich zębów,jak zazdroszczę innym
      pięknego uśmiechu...
      • ferg_666 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 21:49
        moja znajoma ma martwe dwa z przodu, ma juz aparat , lekarz nie
        widzial problemu
        • pasmoxx Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 22:05
          No niby tak,ale to na tych tylnych mają być założone pierścienie czy
          jak im tam...Boję się,że tylko zrobię sobie nadzieję...
          • ferg_666 Re: pierwsza wizyta-34 lata 12.02.08, 23:19
            tej samej znajomej aparat "konczy sie " na szostkach, nie na 7-kach,
            zamiast pierscieni są jeszcze rurki, mysle ze jest wiele opcji .
            najwazniejsze, to zrobic pierwszy krok, czyli odciski i zdjecia i
            wysluchac co powie lekarz, ewentualnie wysluchac drugiego lekarza
            dla potwierdzenia lub zaprzeczenia czegoś.
            • pamelia Po wizycie :) 14.02.08, 16:25
              Porobiono mi wszelkie potrzebne zdjęcia RTG, odciski i pod koniec
              lutego mam na wizycie poznać plan i koszty leczenia. I wtedy
              zadecyduję. Podobno zgryz poprawiać można w kazdym wieku smile
    • mitsuko76 warto! 14.02.08, 21:57
      Naprawdę warto! Założyłam aparat 4 miesiące temu w wieku 31 lat. Po
      3 miałam już ładniutko naprostowane. Warto było załozyć aparat nawet
      w tym wieku aby wreszcie można było sie uśmiechnąć pełną gębą.
      Szczerzę zęby do każdego lusterka, jestem dumna ze swoich ząbków i
      przestałam zazdrościć innym pięknego uśmiechu. To jedna z moich
      najlepszych decyzji! Pozdrawiam wszystkich "dinozaurów" z aparatem smile
    • poly-ana Re: pierwsza wizyta-34 lata 21.04.08, 20:19
      Witam ja zalozylam aparta 2 kwietnia, i na razie nie widze roznicy,
      mam 28 lat i tak jak wy zwlekalam z roznych powodow, ale Nowy Rok i
      decyzja, jestem zadowolona. Teraz czekam na efkekty. Nie mialam
      duzej wady, lekko wystajkace gorne dwojki i jedna cofnieta w tyl
      czworka, poczekam, tylko zastanawiam sie jak w wieku okolo 30
      przebiega to leczenie, chodzi mi o czas. Piszcie kochani, dzieki
    • lukka Re: pierwsza wizyta-34 lata 22.04.08, 15:11
      Ja co prawda założyłam aparat trochę wczesniej, bo mając 28 lat. Miałam dużą
      wadę - tyłozgryz, stłoczenia, nierówna płaszczyzna żuchwy. Usunęłam 3
      zęby.Teraz, po 2,5 roku zdjęłam górę, dół zdejmę za kilka m-cy. Leczenie
      przebiega bez problemów, efekty są zdumiewające. To nie chodzi tylko o
      kosmetykę, ale też o to, co będzie na starość - przy wadach zgryzu o wiele
      trudniejsza jest protetyka.
    • ladybird_77 Re: pierwsza wizyta-34 lata 22.04.08, 19:39
      Ja mam 31 lat, aparacik noszę od 9 miesięcy góra, dół od 7.
      Przeciwwskazań do zakładania aparaciku nie było, jedynie dłużej niż u młodszych
      osób ma potrwać leczenie - 2,5 do 3 lat.
      Pozdrawiam
      • asiakop Re: pierwsza wizyta-34 lata 23.04.08, 09:07
        Ja mam 33 lata, a od 10 miesięcy mam sliczny aparat. Nie powiem,
        były obiekcje, ale zawzięłam się i go mam, żałuję, że nie wcześniej.
        Pozdrawiam
      • ewelcia_2 Re: pierwsza wizyta-34 lata 23.04.08, 09:40
        W sierpniu skończę akurat 34 lata. Aparat marzył mi się od chwili,
        kiedy dowiedziałam się o jego istnieniu. Zwlekałam jedynie z powodów
        finansowych-zawsze były inne pilniejsze wydatki. Teraz postawiłam
        siebie na pierwszym miejscu i jestem już po drugiej wizycie i
        usunięciu ósemki. Czeka mnie jeszcze usunięcie conajmniej jednego
        zęba, a potem w najgorszym wypadku 3 lata noszenia aparatu (liczę na
        2 smile ) Myślę, że warto zawalczyć o ładny uśmiech i zdrowy zgryz w
        każdym wieku...
        • pasmoxx Mam,mam,mam!!! 02.05.08, 16:50
          Nie spodziewałam się,że tak szybko to pójdzie.Był pierwszy krok.Były
          zdjęcia(przyniosłam wszystkie potrzebne na pierwszą wizytę),wyciski
          itd.Na pierwszej wizycie dowiedziałam się,że w zasadzie mogę już
          zakładać aparat.Była zatem druga wizyta 28.04,na której "wystroiłam
          się" w aparacik:na górę mix porcelana, na dół metal.Gumki-pani
          powiedziała,że są przezroczyste,chociaż mi bardziej wyglądają
          na,powiedzmy, mleczne.Jak pokazałam się mojemu ojcu, to spytał
          się,czy na górę też będę zakładać. Nie dostrzegł, że już
          mam,hi,hi.Powiedział jeszcze, że to dobrze, że teraz to co druga
          osoba nosi aparat.Teściowa natomiast,która jest wykształconą
          osobą,jak się dowiedziała, że zakładać będę aparat,zaniepokoiła się
          bardzo."To nie możesz takiego tylko na noc(jak jej 10 letni
          wnuczek),jak Ty z tym będziesz wyglądać?Ile to będziesz
          nosić?".Spytałam się tylko jej:a jak z krzywymi się wygląda?i
          jeszcze, że do końca życia będę nosić(odpukać...ale to tak dla niej
          specjalnie).Jeszcze mnie nie widziała.
Pełna wersja