apteka "pod wieżowcem"- kilka słów prawdy

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.09, 12:53
chciałam ostrzec przed korzystaniem z usług apteki "pod wieżowcem"
(na 3 maja). dowiedziałam się z pewnego źródła, że bywa, że leki
robione są tam przez osobę z wykształceniem podstawowym, bez choćby
najmniejszego pojęcia o pracy w aptece. co gorsza, kierowniczka tej
apteki "zatrudnia" bez umowy. i to recydywistę. a przy tym rozbija
rodzinę. swoją i innej, przewlekle chorej dziewczyny.
nie wiem, co o tym myślicie, ale ja już bym wolała jechać po leki
chociażby na drugi koniec miasta, niż kupować u kogoś takiego...
zostawiam pod rozwagę i życzę wesołych świąt.
    • Gość: lea Re: apteka "pod wieżowcem"- kilka słów prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 13:15
      Dawno nie czytałam takiego steku bzdur.Lepiej rzeczywiście karnij się na drugi koniec miasta ,ale na pieszo ....to się przewietrzysz i deko pomyślisz!!!!
Pełna wersja