Ucz się,ucz....

IP: *.wmc.net.pl 27.05.04, 18:10
To właściwie pytanko do Wszystkich,którzy się kiedyś czegokolwiek musieli
uczyc lub właśnie są w takiej sytuacji:
Lubicie się uczyć?Jakieś dobre metody by wchodziło do główki?jaka pora jest
najlepsza?A najlepsze miejsce do kucia?(piwnica,strych,działka... :)
    • korky Re: Ucz się,ucz.... 28.05.04, 09:29
      Ja osobiście nie lubię się uczyć tzn. wolę coś już wiedzieć i nie musieć tego
      wkuwać :) Nauka nie sprawia mi zbyt dużego problemu, ale zajmuje mi dość dużo
      czasu, a to dlatego, że uczę się praktycznie na pamięć, teraz w tym roku
      zmieniłem metodę przed matruą i uczyłem się tylko czytajac i sobie od czasu do
      czasu coś powtarzająć - no ale wcześniej uczyłem się właśnie tego na pamięć,
      takze to była powtórka i nie mogę powiedzieć czy taka matoda tylko przez
      czytanie jest dobra - zobaczymy na studiach, bo już nie mam zamiaru tak na
      pamięć nic wkuwać, trochę to nieefektowne i za bardzo czasochłonne :) Takżen ie
      znam dobrej etody na naukę, ja tam tylko kułem od zawsze. Najlepszą porą dla
      mnie do uczeniea się jest rano, zaraz jak wstanę, bo wtedy nie jestem jeszcze
      zmęczony. Kiedyś lubiłem uczyc się wieczorami do późna w nocy, ale to wynikało
      raczej z lenistwa, bo uczyłem sie na ostatnią chwilę, dzień przed klasówką itp.
      W pierwszej klasie LO potrafiłem nawet zacząć uczyć się o 19 lub 20 tak gdzieś
      do 23, potem jak miałem na 8 czy 9 do szkoły, to wstawałem jeszcze o 4 i sie
      dalej uczyłem aż do wyjścia z domu, bardzo dużo czasu takie wykucie zajmuje, na
      sprawdzianch potrafiłem pisać słowo w słowo to co miałem w zeszycie :P No i
      miałem zazwyczaj 4 lub 5 :) Najlepsze miejsce jak dla mnie do nauki to mój
      pokój, albo pokój mojej siostry, w zależność od tego w którym pokoju jest
      bardziej słonecznie, lubie uczyć się jak jest w pokoju jasno, na świeżym
      powietrzu kiedys chciałem sie uczyć tzn. w ogródku, ale nic z ego nigdy nie
      wyszło - tylko się opaliłem :D hehe no i to chyba na tyle z tej nauki :)
      • Gość: nataliaa_ Re: Ucz się,ucz.... IP: *.wmc.net.pl 28.05.04, 17:22
        A ja nie lubię kuć na pamięć i nie umiem.Muszę coś zrozumieć,bo inaczej...
        (harmonijki i te sprawy) :)
        Ostatnio miałam do nauki jakieś 10 pytań,ale teraz ani słowa bym nie
        powtórzyła,bo to było takie beznadziejne,że nawet swoimi słowami nie
        potrafiłabym powiedzieć,co czytam.
        Ja kiedyś też uczyłam się wieczorami i sporo nocy zarwałam,ale teraz przeważnie
        uczę się rano.I generalnie uczę się zawsze na ostatnią chwilę,a później siebie
        za to przeklinam.Chociaz z drugiej strony-mam zajęte 4 dni zamiast dwóch
        tygodni :)
    • andy_sz Re: Ucz się,ucz.... 29.05.04, 02:05
      No ja to glownie na zasadzie skojarzen, wystarczy ze zapamietam pierwsze litery
      jakichs nazw i potem poukladam w jakis sensowny, tworzacy np. slowo uklad i
      zapamietuje. Regulek nie cierpie, ale jak nataliaa, musze zrozumiec bo na
      pamiec po prostu nie wchodzi (no chyba ze jest juz tak niemilosiernie zakrecona
      ze nie da rady). Wzrokowo niezle wchodza mi tabele, sluchowo to bardziej
      wyklady humanistyczne. Jesli chodzi o miejsce to moj pokoj jest do tego
      przystosowany, ewentualnie na fotelu w pokoju goscinny. Nie wchodzi mi wiedza w
      czytelniach (tam moge pracowac nad tekstem i zrodlami) ani na zewnatrz (tam
      zdecydowanie luzne czytanko).
      Przy okazji dzisiaj dostalem informacje ze znowu jestem studentem, hehehe..
      • korky Re: Ucz się,ucz.... 29.05.04, 10:00
        Przedmioty humanistyczne lepiej mi wchodzą jak ktoś mi coś mówi np. z historii
        dużo zapamiętuję, tak samo z polskiego - także z tych przedmiotów to aż tak na
        pamięć się nie uczyłem :) W sumie to jest najlepsza, jak dla mnie, metoda -
        tylko wystraczy słuchać :)
        • Gość: nataliaa_ Re: Ucz się,ucz.... IP: *.wmc.net.pl 29.05.04, 10:20
          andy!!!!no to super :))) Czyli razem od dzisiaj przeklinamy i narzekamy? :)
          • andy_sz Re: Ucz się,ucz.... 30.05.04, 18:59
            Hmm, sukces jest polowiczny, bo zostalem przyjety, ale z braku miejsc jestem na
            tzw. liscie wejsciowej, co oznacza ze jesli ktos z "normalnych studentow"
            zrezygnuje, jest szansa dla mnie od tego semestru i juz na 100% od jesieni
            2005. W miedzyczasie moge byc wolnym sluchaczem. Moze to nawet i lepiej...
            A ponarzekac oczywiscie, zawsze milo, niedlugo Korky jako student tez sie do
            nas przylaczy :-))
            • korky Re: Ucz się,ucz.... 02.06.04, 08:53
              Hehehe już niedługo ;-) Tylko trzeba zdać egzamin ustny z historii i potem już
              będę się stosunkował na stosunkach międzynarodowych... mam znajomego, który tam
              poszedł rok temu i... już nie wrócił hehe... nie no żartuję, wrócił i jest
              zadowolony, że na to poszedł :) Trochę mnie przeraża, że jest tam łacina, ale
              podobno uczą sie tylko przysłów łacińskich na pamieć... no to exegi monumentum
              ergo sum (sorki za pisownię :P )
              • andy_sz Re: Ucz się,ucz.... 02.06.04, 18:51
                Lacina nie jest taka zla ergo nie martw sie.
                Ustosunkuj sie do tych stosunkow na forum jak juz sie tam dostaniesz.
                Trzymam kciuki, mam nadzieje ze bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja