Kupilam sobie swiecace ptaszki na bazarze !

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 20:13
Kupilam sobie na Jarmarku wiszace ptaszki w klatce ! Klateczka jest mala
drewniana, ptaszki wiklinowe, jak sie klasnie to piszcza i mrugaja. Wiem,
tandetai kicz. Pewnie sie za dwa dni popsuje. Pati mowila zebym nie pisala o
tym na forum, ale cotam, ciesze sie ze mam chwilowa radoche! :-)
    • Gość: Pamela Re: Kupilam sobie swiecace ptaszki na bazarze ! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 17:31
      Tez lubie podobne bzdety. Najchetniej cale mieszkanie wystroilabym w
      takie "smieci" :-) Na ktorym jarmarkub to kupilas? W Slupsku? Nie zalj sobie,
      jak sie cos podoba mozna sobie pozweoli c to czemu nie? Czemu mamy tylko
      narzekac? I tak pieniedzy nam nie przybedzie a kiedys trzeba sie nimi w koncu
      nacieszyc !
      • nataliaa_ Re: Kupilam sobie swiecace ptaszki na bazarze ! 26.06.02, 17:45
        Pixi,kicz nie kicz,ważne,że sprawiło Ci to radość.
        A ja gdybym mogła,to bym całe mieszkanie wystroiła w świeczki i świeczniki.
        • Gość: Pixi Re: Kupilam sobie swiecace ptaszki na bazarze ! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 23:53
          I moge sie pochwalic ze jeszcze dzialaja... :-)
          Swiece sa przez wiele osob uwazane za super nastrojowe. Ja musze jednak na nie
          uwazac bo kiedys przy takiej swiecy malo nie trafilam do kroniki wypadkow w
          gazecie. :-)
    • Gość: Damian Re: Kupilam sobie swiecace ptaszki na bazarze ! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 20:14
      Bylem dzis na bazarze przy Topie. Przypominaly mi sioe czasy PRL chociaz w
      zasadzie ich nie pamietam i znam je z filmu Alternatywy 4 :-) Rozwalony
      autobus, stare budy, muzyka ze... ale ma to swoj klimacik! :-)

      Pixi, szukalem Twoich ptaszkow ale nie widzialem nic takmiego.
    • Gość: Pati Re: Kupilam sobie swiecace ptaszki na bazarze ! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 20:01
      I jeszcze zapomniałaś dodać i pstrykam palcami co 5 minut a ptak piszczy na pół
      bloku :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja