Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 17:32
Jesatem mieszkańcem Koszalina od urodzenia! Czytajac niejedno forum
internetowe doszedłem do wniosku że mieszkańcy Słupska nienawidzą Koszalina. Z
czego to wynika ? Ja w swoim mieście nie zauważam takich nastrojów!
    • cogito-44 Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 07.06.05, 18:26
      To wynika z tego ,że niegdyś Koszalin był miastem wojewódzkim i Słupsk był w
      granicach woj. koszalińskiego. Później nastąpił nowy podział i Słupsk stał się
      województwem. W tym pierwszym okresie wszystkie aktywa przejmował Koszalin, a
      Słupsk był w cieniu. I może stąd ta niechęć. Pozdrawiam Koszalin - były
      mieszkaniec woj. słupskiego, obecnie - pomorzanin.
      • Gość: Koszalinianin Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 07.06.05, 21:46
        I to są własnie stereotypy powszechnie powielane! Wystarczy sięgnąć do histori
        żeby się przekonać o tym że Słupsk w tym właśnie okresie rozwijał się świetnie,
        miał większy i lepszy przemysł, oraz wicej mieszkańców niż Koszalin.
        Rywalizacja między mieszkańcami przyniosła same wspaniałe efekty w postaci
        teatrów, filharmoni( w Słupsko to się chyba inaczej nazywa), wyższych uczelni. W
        tamtym czasie gdy np. w Koszalinie powstawał teatr to Słupsk dążył do tego
        samego i dzięki temu miasta się rozwijały.Pamiętam że jak w Słupsku powstały
        trolejbusy to zaraz w Koszalinie myślano o tym samym :-)Oczywiści Koszalin nie
        zdążył. Pozdrawiam
        • mcmurphy11 Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 08.06.05, 10:09
          No coz, niezle rewelacje tutaj przedstawiasz, Koszalinianin...
          Dobrze zauwazyles, Slupsk mial wiecej miesszkancow niz Koszalin od wiekow, az
          do czasu kiedy dostal sie pod wladze woj. w Koszalinie. Wtedy dziwnym trafem
          Koszalin zaczal liczbowo Slupsk przeganiac, a Slupsk jakos na tym przyroscie
          zwolnil... no ale to na pewno zbieg okolicznosci. Tym bardziej ze w tym samym
          czasie w tempie zawrotnym w Koszalinie zaczelo przybywac nowych budynkow na
          nowych osiedlach Przemysl to Slupsk tez mial jeszcze od czasow powojennych,
          gospodarka planowa sterowana centralnie pchnela ten przemysl do przodu, nie
          widze tutaj specjalnej zaslugi Koszalina. Kultura w Slupsku rowniez walczyc
          musiala o swoje, Teatr i Muzeum faktycznie z oddzialow instytucji koszalinskich
          staly sie niezaleznymi jewdnostkami, jedyna zaslugo to moze to, ze jakis
          towarzysz na koszalinskim stolku sie na to zgodzil. Wspominane trolejbusy
          (swietej pamieci) powstaly juz na szczescie w (swietej pamieci) woj. slupskim.
          Rywalizacja piszesz... Nie wiem, ale w moich oczach byla to raczej niezdrowa
          rywalizacja niz tak jak to opisales, dla wszystkich korzystna konkurencja. Za
          to w ostatnich latach Koszalin rozpieprzyl nam browar, miejsce o najwyzszym
          stopniu strategicznosci i ten gest wielu w naszym podupadajacym miasteczku do
          konca zniechecil do sasiada zza miedzy.
          Wsrod przedstawicieli mlodego pokolenia niechec ta nie jest juz tak zauwazalna
          (nie liczac kibicow fanatykow). Nie ma tej niecheci i u mnie. Jest po prostu
          brak sympatii i nazwalbym to raczej chlodnym podejsciem i stosunkiem neutralnym
          do miasta nad Dierzecinka. I niech tak pozostanie.
          • Gość: Koszalinnianin Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:51
            Oczywiście masz prawo do swojej teorii na ten temat, ale wygląda mi to na
            spiskową teorię dziejów. Z tego co mi wiadomo to Koszalin przegonił Słupsk w
            liczbie mieszkańców po 1975 roku więc już po utworzeniu woj słupskiego.Browar to
            rozwalili nie Koszalinianie tylko Niemcy, którzy byli wtedy jedynymi
            właścicielami, którzy zresztą cos dla Słupska zrobili, ponieważ sponsorowali
            drużyne Czarnych(zamiast AZS-u ) czego zatwardzaiali kibice z Koszalina do tej
            pory nie mogą Brokowi wybaczyć i bojkotują rodzime piwo( heheheheh).Wydaje mi
            się że może Koszalin w w tamtych latach "panowania" nie był idealnym "mężem",
            ale jednak troszkę ze Słupskiem się dzielił. Powstało przecież u was kilka
            instytucji np. Urząd Morski, centrala CPN. Pozdrawiam:-)
            • Gość: Hehhe Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:57
              cyt. Powstało przecież u was kilka
              instytucji np. Urząd Morski, centrala CPN. Pozdrawiam:-)

              Hehe, bo akurat o tym nie decydował Koszalin.
              Żadnym np. mitem nie jest sprawa wymuszenia przez władze wojewódzkie w
              Koszalinie decyzji o likwidacji w Słupsku
              linii tramwajowej w 1959 roku. Jeśli przywołałeś tu sport, to wiedz, że po 1975
              roku, kiedy władze wojewódzkie dostały własny budżet na sport rozpoczął się
              okres wspaniałych sukcesów słupskiego Sportu w boksie, siatkówce,
              lekkiejatletyce i brydżu. Wcześniej Słupsk był sportową prowincją.
              Piszesz, że nie dostrzegasz antysłupskich zachowań w Koszalinie. Dobry dowcip.
              Czemu się nie przejdziesz np. na mecz koszykówki w Koszalinie z Czarnymi.

              Ale były i plusy, bo na szczęście Słupsk też trochę skorzytał na wspólnym z
              Koszalinem województwie. Do stolicy koszalińskiego masami pchano z całej
              Polski, głównie prowincjonalnej, zaufanych towarzyszy partyjnych na bardzo
              niskim poziomie i obsadzano nimi urzędy. My na szczęście częściowo tego
              uniknęliśmy. W latach .40 i .50 sporo do Słupska przyjechało warszawiaków,
              m.in. akowców (piewrszy w Polsce pomnik Powstania Warszawskiego powstał w
              Słupsku). Ci ludzie nie byli tutaj panami jak sekretarze partii, ale działali w
              samorządzie i stowarzyszeniach i mieli wpływ na życie miasta, dzięki czemu co
              nieco ocalili i zrobili w kulturze, zabytkach itp.
              • Gość: Koszalinianin Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:48
                Dobre sobie. Jak coś zabrano lub nie powstało to Koszalin winny, a jak powstało
                i przybyło to nie zasługa Koszalina hahahah. Gratuluje obiektywizmu. A jeśli
                chodzi o koszykówke to wystarczy poczytac forum internetowe Czarnych i porównac
                je z wypowiedziami Azs-u.Widziesz nawet w tej swojej krótkiej wypowiedzi
                obrażasz mnie i wszystkich Koszalinnian sugerując że tu same niewykształcone
                "bydło" zjechało, za to w Słupsku to sama inteligencja. Eh szkoda gadać:(
                • Gość: Hahaha Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 18:57
                  Dobre sobie. Jak coś zabrano lub nie powstało to Koszalin winny, a jak powstało
                  i przybyło to nie zasługa Koszalina hahahah. Gratuluje obiektywizmu.

                  Oczywiście - o lokalizacji Urzędu Morskiego decyduje ministerstwo czyli
                  Warszawa. Podobnie było z CPN, to nie Koszalin o tym decydował, a centrala.

                  "jeśli chodzi o koszykówke to wystarczy poczytac forum internetowe Czarnych i
                  porównac je z wypowiedziami Azs-u."

                  porównałem i różnicy na korzyść nie widzę. Zresztą byłem na meczu w Koszalinie
                  i usłyszałem tam bardzo głośno z bardzo wielu gardeł, ze Słupsk to wioska
                  typowo Żydowska. Do kompleksów tamtejszych kibiców musiałem doliczyć więc
                  jeszcze wulgarny antysemityzm.

                  " obrażasz mnie i wszystkich Koszalinnian sugerując że tu same niewykształcone
                  "bydło" zjechało, za to w Słupsku to sama inteligencja. Eh szkoda gadać:(


                  Takie wyciagnąłeś wnioski? Cóż, gratuluję kiepskiego samopoczucia.
                  Zasugerowałem tylko, że inne pomniki tu stawiano niż Byliśmy - Jesteśmy -
                  Będziemy. Gdzie byliśmy? Co to znaczy, że jesteśmy - a nie ma nas? Będziemy - a
                  czemu miałoby nas nie być jak jesteśmy. Co to za głupstwa, szkoda gadać,
                  rzeczywiście.


                  • zuzanna6 Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 08.06.05, 19:53
                    pozdrawiam was

                    fantastyczna dyskusja

                    a ja lubie i Słups i Koszalin i znam tych detalów i na mecze nie chodzę
                    ale dobrze czuje sie w obu mistach i w obu miastach sa fantastyczni ludzie :)
                    • gucio712 za moich czasów, kiedy mieszkałem jeszcze 17.06.05, 14:37
                      za moich czasów, kiedy mieszkałem jeszcze, w Słupsku mówiło sie Koszalinek,
                      koło Sianowa
                      • Gość: K-lin Re: za moich czasów, kiedy mieszkałem jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 15:40
                        W Koszalinie na Słupsk mówiło sie Dupsk, albo Słupek:-)
                        • pilot.pirx Re: A za moich czasów na Koszalin... 18.06.05, 01:36
                          mowilo sie
                          Koszalinek - dwie ulice, jeden rynek
                          albo
                          Koszalewo Gorne (wlasciwie nie wiem, dlaczego nie dolne? Dolne pasowaloby
                          lepiej do rzeczywistosci...)
                          • Gość: Viki Re: A za moich czasów na Koszalin... IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 18.06.05, 08:38
                            I to mówili mieszkańcy miasteczka , które jest mniejsze od K-lina, a już na
                            pewno ma gorszy uład komunikacyjny. Co za brak samokrytycyzmu:-)
                            • mcmurphy11 Re: A za moich czasów na Koszalin... 18.06.05, 21:59
                              Gość portalu: Viki napisał(a):

                              > I to mówili mieszkańcy miasteczka , które jest mniejsze od K-lina, a już na
                              > pewno ma gorszy uład komunikacyjny. Co za brak samokrytycyzmu:-)

                              Tak jest, ten argument trafil prosto do mego serca, bije sie wiec w piersi i
                              wybacz mi Viki, jak moglem byc tak oslepiony i zyjac w tym mniejszym miasteczku
                              tak pozbawiony samokrytycyzmuuuu... dojrzalem, zobaczylem, oswiecilo mnie...
                              biegne po worek pokutny i ide na piechote na Gore Chelmska. Na pewno zostanie
                              mi to zaliczone jako odkupienie grzechow mych. Bede zyl jak nedzarz pod murami
                              Koszalina.. tzn. pod kawalkiem muru kolo Domku Kata bo innych raczej nie
                              znajde...
                              • andre3b Re: A za moich czasów na Koszalin... 19.06.05, 10:59
                                Koleżanka miała na myśli to , że powiedzenie "Koszalinek dwie ulice jeden rynek"
                                wypowiedziane przez Słupszczanina jest nieco śmieszne. Jest takie powiedzenie,
                                któe pasuje do tej sytuacji, a brzmi ono "Przygadał kocioł garnkowi", a raczej
                                "Przygadał garnek kotłowi"
    • piotr.koszalin Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 18.06.05, 19:02
      ale Wy ludzie jesteś żałośni... przeczytałem 5 pierwszych postów i mi się
      odechciało czytać resztę...
      czy jest coś złego w Słupsku za co Koszalin nie jest odpowiedzalny?
      • mcmurphy11 Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 18.06.05, 21:55
        piotr.koszalin napisał:

        > ale Wy ludzie jesteś żałośni... przeczytałem 5 pierwszych postów i mi się
        > odechciało czytać resztę...
        > czy jest coś złego w Słupsku za co Koszalin nie jest odpowiedzalny?

        Hmm, chyba znajdzie sie pare rzeczy na jakie Koszalin nie mial wplywu, ale to
        raczej niewiele...
        Szanowny piotr.koszalin, wlasnie wykazujesz ogromna elokwencje i zaangazowanie
        czytajac 5 pierwszych postow i nazywajac Slupszczan "zalosnymi"... Wystarczy
        spojrzec na to, kto ta dyskusje znowu rozkrecil. Na tym forum ten temat
        maglowany byl dziesiatki razy i nie rozumiem dlaczego to ludzie z Koszalina
        wciaz do niego wracaja i potem maja pretensje do Slupska. Zyjcie sobie tam 70
        km na zachod swoim wlasnym zyciem ze srodkowopomorskimi aspiracjami, miejcie
        kolorowe marzenia, wspominajcie czasy minionej potegi i wielkosci. Teraz jesr
        rok 2005 i po prostu zostawice nas w spokoju. Jesli bawi Cie temat dlaczego sie
        nie lubimy - proponuyje przeniesiec go na Wasze ZALOSME koszalinskie podworko i
        forum...
        Pozdrawiam - Zalosny
        • andy_sz Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 19.06.05, 05:12
          No prosze, ale sie porobilo :-)))
          Tez nie wiem czemu Koszalinianie ciagle do tego tematu powracaja :-)
          • andre3b Re: Dlaczego Słupsk nie lubi Koszalina? 19.06.05, 10:53
            Może chcą zrozumieć zaściankowość Słupszczan(oczywiście nie wszystkich), którzy
            bez wiekszego powodu demonstrują niechęć do mieszkańców Koszalina?
Pełna wersja