andy_sz
18.09.02, 20:21
Tak sobie czytam o tym co sie dzieje ze slupskim swiatkiem przestepczym i
zastanawiam sie czy to faktycznie koniec tego bajzlu, czy po prostu nagonka
policji, ktora usunie pare pionkow, jedna moze dwie grube ryby, na jakis czas
bedzie spokoj i potem znowu wszystko wroci do normy (czyli do braku normy).
Jedna czy dwie akcje grup antyterrorystycznych to kropla w morzu potrzeb.
Wiadomo powszechnie ze haracze byly sciagane, ze do wielu knajp strach
chodzic i ze po 22 w Slupsku pies z kulawa noga nie biega bo strach. Gdyby to
sie zmienilo to byloby pieknie, ale sceptycznie do tego podchodze. Co
myslicie???