Gość: Nataliaa
IP: *.com.pl / 10.0.8.*
10.11.02, 17:28
No.Bo poszłyśmy tam sobie ( na Starzyńskiego).Usiadłyśmy i czekałyśmy ,aż
nas ktoś obsłuży,a kelner sobie poszedł do jednej loży,do drugiej,a do nas
nie.Julka zdążyła spalić papierosa i dalej nic.Wqrzyłyśmy się i wyszłyśmy
stamtąd.I na pewno długo tam nie zawitamy.
Wieczór i tak miło spędziłyśmy.Niestety nie w Pepe(jak zwykle brak
miejsca).ale w innym pubie,bardzo fajnym ,z miłym barmanem,gdzie na pewno
będziemy wpadać częściej.