GDZIE JEST PREZYDENT?!

03.02.03, 01:20
W grodzie nędzników nad Słupią OD KLOSZARDÓW aż się roi. Następni to Ci,
którzy czekają na zbawienie od 5 rano na rogach ulic. Bezdomni wypoczywają na
dworcu PKP, aby znowu mieć siłę żebrać i chlać! Na Leśnej u ALBERTA i w DOMU
WSPÓLNYM na Przemysłowej podobnie,- różnica tylko w tym, bo resztkami sił
dowlekli się tam lub przywiozła ich policja. U "Albertów" stworzą im luksus
do picia i jeszcze większej bezmyślności. Rzecz w tym, aby pomoc tym ludziom
dała pozytywne skutki. Pieniądze idą do kasy wspólnej, a bezdomni do Świętego
Piotra! POMOC POLEGA NA ODPOWIEDNIM ZAPROGRAMOWANIU TYCH LUDZI POPRZEZ
STWORZENIE ODPOWIEDNIO INNYCH WARUNKÓW, NIŻ OBECNE A TYM SAMYM POPRZEZ
ODPOWIEDNIO PRZYGOTOWANE OSOBY Z WIEDZĄ I NABYTĄ PRAKTYKĄ!!! Ładnie to
wszystko jest napisane w ich statutach i w programach różnych o dotacje i
grnty ze środków UE, natomiast to co się zrobiło i robi TO NIE TRZEBA NIKOMU
TŁUMACZYĆ. Moje pytanie (gdzie jest prezydent)daje wiele do myślenia i myślę,
że też dużo do odpowiedzi.
    • andy_sz Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 03.02.03, 01:49
      bakalarus napisał:

      to co się zrobiło i robi TO NIE TRZEBA NIKOMU
      > TŁUMACZYĆ.
      Ja bym jedanak poprosil Ciebie o wyjanienie co takiego sie porobilo.
      Problem bezdomnosci jest bolaczka ogolnoswiatowa, a nie jedynie "grodu
      nedznikow nad Slupia". Proponuje popatrzec na takie metropolie jak Nowy Jork
      czy Londyn, ewentualnie przeczytac "Na Dnie w Paryzu i w Londynie" G. Orwella.
      A zastanawiajac sie nad tym dlaczego pija to raczej trzeba dotrzec do podstaw
      ich bezdomnosci, bo mnie sie wydaje ze wlasnie dlatego sa bezdomni ze pili i
      tak tez bylo zanim byli bezdomni (nie wszyscy oczywiscie).

      Moje pytanie (gdzie jest prezydent)daje wiele do myślenia i myślę,
      > że też dużo do odpowiedzi.

      Nie wiem czy mowisz o prezydencie miasta czy panstwa, w kazdym razie rowniez
      nie uwazam zeby to bylo jedynie w gestii prezydenta pomoc bezdomnym. Mialem
      okazje ogladac schronisko Brata Alberta jak rowniez schrnosko dla kobiet kolo
      Izby Wytrzezwien. W pierwszym punkcie regulaminu jest tam powiedziane ze osoby
      nietrzezwe nie moga byc przyjete, nie wolno rowniez spozywac alkoholu w tychze
      miejscach. Takie osoby trafiaja albo do Izby Wytrzezwien albo do nowopowstalej
      noclegowni na dworcu, gdzie osoba "Po kielichu" nie jest wypraszana. Nie wiem
      wiec skad to twierdzenie ze panuja tam doskonale warunki do picia...
      Uwazasz ze pomoc zaoferowana tym ludzim jest niefachowa czy niewystarczajaca? W
      jaki sposob bys to zmienil i co dokladnie jest niefachowe? Sprecyzuj to prosze,
      a nie posluguj sie jedynie ogolnikami.
    • umk__historia Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 03.02.03, 22:16
      Czy mógłbys wyjaśnic bardziej o co Tobie chodzi?

      Polecam książkę Bronisława Geremka pt. "Litość i szubienica. Dzieje nedzy i
      miłosierdzia" w której to znany i szanowany na całym świecie profesor ( w
      Polsce głównie utożsamiany z polityką )opisuje bardzo ciekawie problem nędzy w
      Europie. Co ciekawe że w każda epoka charakteryzuje sie innym sposobem
      podejścia do tego problemu, sposobem radzenia z ubóstwem itd.

      Książka ukazała sie w 1989 roku więc powinno byc dostępna w bibliotekach ...Po
      przeczytaniu tej pozycji zmienia sie kąt patrzenia na biednych, bezdomnych. Cóz
      tak jak Andy napisał problem jest ogólnoswiatowy i nie tylko w Słupsku
      występuje. W wiekszych miastach problem ten jest jeszcze wiekszy więc...

    • bakalarus Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 08.02.03, 23:00
      Nie potrzebuję lektury, bo posiadam osobiste doświadczenie. Jeżeli muszę aż
      tłumaczyć, to proszę! Rozchodzi się o to, że daje się bezdomnemu jeść, spanie,
      opiekę medyczną itp. itd. W zamian bezdomny nie robi nic - w tym sensie nic, że
      nie zaczyna nawet myśleć o swojej chorobie - chorobie bezdomności, bezdomność
      jest uzależnieniem. Nie dość, że tacy bezdomni w przeważającej skali są
      uzależnieni od alkoholu to na dodatek uzależnieni są od bezdomności i nic sobie
      z tego nie robią! Wręcz przeciwnie: jest im z tym bardzo dobrze bo mają luksus!
      Luksus dalszego picia!!! Wpojono im idealną komunistyczną idee DAJ MI!!!
      Ale..., żeby coś za coś? Taki luksus stwarzają im WŁADZE LOKALNE między innymi
      poprzez dofinansowania takich domów-schronisk dla bezdomnych. Organizacje takie
      wykorzystują otrzymane fundusze na cele nie związane z pomocą dla bezdomnych.
      Trzeba wdrążać programy wspierające do wyjścia z bezdomności we wszystkich
      domach, schroniskach i innych przytułkach - nie na papierze, lecz robić to z
      nimi praktycznie! Z drugiej strony do tego potrzebne jest doświadczenie a nie
      teoria i książki. Nie spotkałem nigdzie w Polsce takiej tępoty i bezmyślności
      jak w Słupsku, nawet na wyższym szczeblu (nie muszę chyba więcej tłumaczyć).
      Jest dużo możliwości, np. poprzez pracę. Pracę taką, która będzie dawać
      poczucie dowartościowania dla bezdomnego, a nie dla jego np. opiekuna-prezesa
      przytułku, schroniska. Praca jest! Nie chcę tu zdradzać jaka, gdzie itp. - Z
      PEWNYCH DLA MNIE WAŻNYCH POWODÓW, PONIEWAŻ MOŻE TO WYKORZYSTAĆ KTOŚ NIE
      POWOŁANY I WSZYSTKO SPIEPRZYĆ! Myślę, że już niedługo będę w stanie przedstawić
      się jako nie anonim "bakalarus". Z poważnymi osobami mogę nawiązać bliższy
      kontakt.
      • andy_sz Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 19.02.03, 05:29
        Z jednym sie zgodze - praca to najlepsza forma na wyciaganie ludzi z dolka.
        Najlepsza forma resocjalizacji wiezniow jest praca, z bezdomnymi jest podobnie.
        byc moze to i racja ze przebywanie w schronisku daje im zbyt duze poczucie
        wygody, ale przeciez nie kazdy z takich ludzi jest w stanie pracowac. Dobra
        forma pomocy moglyby byc tzw. hostele, czyli miejsca gdzie z pomoca innych tacy
        ludzie powracaliby stopniowo do spoleczenstwa znajdujac prace, najpierw dzieki
        opiekunom ktorzy stopniowo ograniczaliby zaangazwoanie w pomoc. Za granica
        takie osrodki istnieja. Byc moze rozwiazaniem dla Slupska bylby jakis program
        albo projekt spoleczny gdzie ludzie bezdomni byliby zaangazowani w prace,
        mogliby sami chociaz symbolicznie zarobic i dzieki temu spowrotem poczuc swoja
        wartosc. Powrot do spoleczenstwa nie jest lekki, wymaga checi i zaangazowania,
        ktorego czesto nawet z powodu lenistwa brak.
        • bakalarus Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 26.02.03, 11:28
          andy_sz napisał:
          ...nie kazdy z takich ludzi jest w stanie pracowac.

          Otóż,dla tych ludzi, którzy już nie są zdolni do pracy - pracy dla siebie i nad
          sobą - powinno być też miejsce. Takim miejscem jest Schronisko na ul. Leśnej 6,
          w Słupsku. Reszta ludzi; młodych, zdolnych, w sile wieku, powinna być kierowana
          przez kierownictwo schroniska do innych, (specjalnych) "DOMÓW", gdzie znajdą
          pomoc do wyjścia z problemu poprzez aeroterapię, terapię i szeroko pojętą
          edukację - prowadzoną przez profesjonalistów, a nie przez magistrów, profesorów
          itd.. (PROFESJONALISTA - to ten, który przeszedł osobiście wszystkie dostępne
          sposoby manipulacji sobą i drugim człowiekiem w swojej bezdomności, a także
          ten, którym też manipulowano w większości Schronisk - od Morza do Tatr w tym
          kraju). P.S. Widzę tu siebie, właśnie tworzę pomoc tym ludziom i potrzebuję też
          pomocy z Samorządu. Zainteresowanym podaję kontakt osobisty:
          andrzejkondracki1@wp.pl
    • umk__historia Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 18.02.03, 21:10
      Nie mogę sie z Toba zgodzić ponieważ nie wszyscy bezdomni są tacy jak
      opisujesz. Sytuacja w Słupsku nie jest taka sama jak w innych ośrodkach
      miejskich np. we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie, Gdańsku czy Szczecinie itd.
      Nie zmiernie ucieszę sie jeżeli Twój pomysł zostanie zrealizowany i poprzez ten
      czyn egzystencja ludzi bez stałego zameldowania sie trochę poprawi.
      • bakalarus Re: GDZIE JEST PREZYDENT?! 26.02.03, 12:44
        umk__historia napisał:

        > Nie mogę sie z Toba zgodzić ponieważ nie wszyscy bezdomni są tacy jak
        > opisujesz. Sytuacja w Słupsku nie jest taka sama jak w innych ośrodkach
        > miejskich np. we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie, Gdańsku czy Szczecinie itd.
        > Nie zmiernie ucieszę sie jeżeli Twój pomysł zostanie zrealizowany i poprzez
        ten
        >
        > czyn egzystencja ludzi bez stałego zameldowania sie trochę poprawi.
        Zaliczyłem osobiście te wszystkie ośrodki, które wymieniłeś. Oczywiściw, w
        Słupsku na Leśnej 6, to luksus: czysto, wygodnie, można też dostć dorywczą
        pracę. Za pracę paczkę papierosów, herbatę. Natomiast wszyscy bezdomni są tylko
        bezdomnymi! Sytuacja w Słupsku jest natomiast fatalna, ponieważ bezdomny traci
        wszelką motywację do podejmowania prób wyjścia z bezdomności, jego ambicje i
        zainteresowania idą w kierunku znalezienia w schronisku jakiejś w miarę stałej
        funkcji. W miarę wygodne urządzenie się w bezdomności jest jak u alkoholika
        nadzieja na znalezienie takiego sposobu picia, który pozwalałby ominąć skutki
        zdrowotne, prawne, rodzinne i zawodowe. W bezdomności człowiek już nie potrafi
        funkcjonować samodzielnie w społeczeństwie - uproszczony i ograniczony do
        podstawowych potrzeb świat bezdomnych zredukował przez lata zasób jego reakcji
        i umiejętności.
        Samorząd powinien podjąć decyzję: albo nadal stwarzać bezdomnym luksus w ich
        problemie, albo dać możliwość tej organizacji, która ma przygotowaną prostą
        drogę pomocy tym ludziom do wyjścia z bezdomności.
        P. S. STOWARZYSZENIE "TRZEŹWYMI BĄDŹMY" - prezes Andrzej Kondracki (bezdomny)
Pełna wersja