FAJNY TEKST :)))

16.11.03, 20:23
Żydzi 2003


Stare żydowskie powiedzenie mówi: „Jak ktoś mówi, że jesteś pijany – wzrusz
ramionami; gdy Ci to mówią trzy osoby – idź odespać katza!”...
W kryminologii istnieje od pół wieku gałąź zwana „wiktymologią”,
czyli „nauką o ofiarach” (jej reprezentantem był np. śp. Lech Falandysz).
Wiktymolodzy twierdzą, że jeśli ktoś jest często okradany, gwałcony lub
bity – to widocznie posiada jakąś cechę prowokującą przestępców. Nie jest
to, oczywiście, usprawiedliwieniem dla gwałcicieli – ale tacy ludzie
powinni, dla własnego dobra, przeanalizować swoje zachowanie...
Od niepamiętnych czasów spotykamy się z anty-semityzmem. Anty-semityzm
pojawił się w Egipcie (w odpowiedzi na co Żydzi uciekli z Egiptu – uprzednio
pożyczywszy każdy, na polecenie Mojżesza, od swego sąsiada jakieś złote
naczynie albo inną kosztowność...), potem w Asyrii, Babilonie, następnie u
Arabów, Turków, Hiszpanów, Francuzów, Niemców, Polaków, Ukraińców, Rosjan –
a ostatnio rozwija się wśród Amerykanów. Oczywiście: to bardzo nieładnie, że
się pojawia – ale może warto byłoby spytać: „Dlaczego się pojawia?”.
Uczeni, chcąc ustalić przyczynę zjawiska, szukają zawsze cech wspólnych. Z
przykrością oznajmiam, że taka przyczyna jest tylko jedna: pojawienie się
Żydów... Przy tym, zauważmy, pojawienie się w np. Rosji sporej liczby
Polaków czy Niemców nie wywoływało zjawiska anty-polonizmu lub anty-
germanizmu! Nie chodzi więc o pojawienie się Obcych: przyczyną jest
pojawienie się specyficznych Obcych – czyli Żydów właśnie.
Ostatnio prasa podała, że 59% Europejczyków jako bardziej groźnego dla
pokoju światowego terrorystę wymieniło Izrael – przed Irakiem czy Iranem.
Wydaje się, że przyczyną takiego wyniku sondażu jest zjawisko, które 7 lat
temu przewidywałem: ludzie, widząc stronnicze pro-izraelskie relacje
telewizyjne, po prostu mają już dość – i odpowiadają tak z przekory.
Społeczeństwo jest bowiem homeostatem w stanie równowagi; oznacza to, że gdy
ktoś stara się je z tego stanu wychylić, odpowiada dążeniem do powrotu... a
wahadło raczej nie zatrzymuje się w pozycji środkowej! Przewidywałem więc,
że nastąpi silna reakcja anty-semicka, ostrzegałem o tym przede wszystkim
Żydów – no, i ją mamy. Notabene Żydzi traktowali, zdaje się, moje słowa jako
kolejną anty-semicką prowokację.
Po ogłoszeniu wyników tego sondażu Żydzi wzięli się za śledztwo: kto ten
sondaż organizował, z jakich pozycji i dlaczego? Następnie zaczęli domagać
się sprostowania, samokrytyki i potępienia, i powtórzenia – co, jako żywo,
przypomina metody aparatu sowieckiego.
Przy okazji oberwało się za anty-semityzm posłowi CDU z Hesji, p.
Hohmannowi, który nieopatrznie stwierdził, że żydowscy komisarze
czerezwyczajki mają na sumieniu porównywalną liczbę ofiar z hitlerowcami –
więc też są, w pewnym sensie, sprawcami ludobójstwa. P. Hohmann powiedział
zresztą nieprawdę, bo (biorąc pod uwagę liczbę Żydów w KC bolszewików – 80%)
można Żydom przypisać, skromnie licząc, połowę odpowiedzialności za rzezie
po tzw. rewolucji październikowej – a tych było ok. 30 milionów, co oznacza,
że hitlerowcy dokonali pięć razy mniejszego holokaustu (ok. 3 milionów). P.
Hohmann po prostu nie docenił sprawności bolszewików – być może istotnie
wskutek tego można nazwać Go anty-semitą?
Interesujące, że postawy anty-izraelskie, a nawet anty-semickie, zaczynają
przyjmować również europejscy, a nawet amerykańscy... Żydzi. Wystarczy
poczytać w „NIE” p. Michała Szota, w „Najwyższym CZAS!”-ie Kataw Zara (ps.)
czy Antoniego Zambrowskiego, a w „Gazecie Wyborczej” Dawida Warszawskiego
(ps.). Piszą z całkowicie innych pozycji, w pismach odpowiednio:
libertyńskim, konserwatywno-liberalnym i lewicowo-liberalnym – ale w jednym
są zgodni: w Izraelu dzieje się bardzo źle.
Ale w Jerozolimie, zamiast pomyśleć, czy przypadkiem Izraelici sami nie są
temu winni, wierzą w spiskową teorię dziejów: „Wszyscy się zmówili, by
wszystko złe zwalić na niewinnych Żydów”.

Janusz KORWIN-MIKKE
Pełna wersja