Gość: jap
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
24.11.03, 01:01
Przesłuchanie w piątek Grobelnego miało być tajne(i sprawa byłaby zapewne
wtedy w mediach prawie nieobecna, a przesłuchanie faktycznie pełna fikcją)-
taką decyzję zapowiadała przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Rady Miasta
Poznania jej przewodnicząca
Bittner z SLD, przed rozpoczęciem przesłuchania. Na b.małej sali (ok. 20m2)
obecnych było kilkunastu obywateli i tyluż dziennikarze. Przewodnicząca
uzasadniła potrzebę tajności chęcią stworzenia odpowiednich warunków dla
przesłuchania. Na pytanie dziennikarza, czy nie można było wyznaczyć większej
sali,odpowiedziała, że to największa sala i że ona nie wiedziała ilu
przyjdzie
zainteresowanych, bo to pierwsze takie przesłuchanie(faktycznie zapewne
najmniejsza- są sale ok. 100m2, czy nawet sesyjna Rady Miasta, ok.250m2).
Jeden
z obecnych mieszkańców zdecydowanie zaoponował, stwierdzając, że radni z
komisji powinni podziękować obecnym obywatelom za zainteresowanie i chęć
uwiarygodnienia przesłuchania przez swą obecność, nadstawiając kark dla dobra
miasta. Rownie zdecydowanie powiedział tez, że ta komisja to ostatnia szansa
na
uratowanie przez władze miasta (z radą włącznie)twarzy w tej sprawie (a
naprawdę to w ogóle, bo zasięg ich destrukcyjnych działań -przy umiejętnym
pozorowaniu uczciwości- i niekompetencji jest zatrważający- koszmarne dojenie
miasta przez SLD-PO z częściowym idziałem PiS-u). Stwierdził też, że na
Poznań
patrzy Polska, a także Europa, do ktorej chcemy wejść, dodając, że tylko
wtedy
mieszkańcy opuszczą salę, jesli radni oświadczą, ze rezygnują z funkcji
radnych-
wybranych przez obywateli właśnie do działania na rzecz miasta- rzetelnie i
przejrzyście, czyli jawnie! Tylko jedna mieszkanka opuściła salę, reszta
została- w efekcie czego to radni wyszli/uciekli, żeby (tajnie!) zagłosować-
jak nalezało przypuszczać- przeciwko jawności. Jakież było zdumienie, kiedy
radni wrócili, a przewodnicząca oświadczyła, że komisja postanowiła-
JEDNOGŁOŚNIE, czyli m.in. ona też!- że przesłuchanie będzie jawne. Ciekawe,
co
spowodowało taką woltę. Być może np. bulwerująca sprawa podwyżek wody, ktorej
przemilczane przez władze kulisy opisane zostały w prasie w liście przez
jednego z mieszkańcow, grożaca wybuchem potęznej afery,a także inne "kwiatki"
poznańskiej sitwy, ktore mogą zaszkodzić nie tylko Poznaniowi w aspekcie
naszej
akcesji do UE i jej dotacji, ale być może i Polsce. Zaszkodzić, albo raczej
pomóc, bo właśnie chyba już tylko z pomocą -wciąz naiwnej i zbyt łagodnej- UE
możemy skutecznie walczyć i przeciwdziałać, żeby jej darowizny (dotacje) nie
służyły głównie sitwie lub wypełniały dziur w budzecie Poznania, powstających
przez de facto okradanie miasta w rozmaity sposob (mieskania komunalne, tbs-y
plus pozoostałe spólki komunalne, etc.)albo brak rzertelnego i
profesjonalnego
zarządania, co jest normalnością, bo sitwa zajęta jest czym innym.Zobaczymy,
jak komisja się dalej spisze.Oraz prokuratura, do ktorej wpłynęło doniesienie
w
tej sprawie. Jak można dotować z coraz mniej zasobnych funduszy UE darowizny
dla miasta, które podarowuje za 1/4 ceny działkę w centrum miasta?!!!
A propos ostatniej krytyki ze strony Holandii. Nie możemy liczyć ze strony
Holandii na taki Wersal, jak ze strony Niemiec-
te w poczuciu winy za wojnę są dla Polski zdecydowanie bardziej miłe,co
zresztą niekoniecznie Polsce najlepiej służy. niedawny tak negatywny raport
UE o stanie Polski jest wręcz laurką wobec tego, co się w Polsce dzieje.
Jestem z Poznania. To co wyprawiają władze miasta jest zupełnym obłędem.
Niedawno pisała (ogólnopolska bodaj) GW o poznańskiej sitwie (PO,SLD, trochę
mniej PiS)w kontekście TBS-ów, opisując że 5 miejskich TBS-ow (ponoć
najwięcej wśród polskich miast)jest rozdzielonych wg klucza partyjnego: jeden
jest w rękach SLD, 2PO, 1 UW, 1 PiS. Zafakturowana przez nie cena wybudowania
1m2 wynosi od 2500 do 3500zł, podczas gdy faktyczny koszt wybudowania 1m2 o
takim standardzie (skromnym) wyposażenia to ok. 1000-1500zł!Od tak zawyżonych
cen biorą tak zawyżone tanie 9państwowe niekomercyjne-czyli dotowane z
budzetu)kredyty z BGK (rozłozone np. na 90lat!, do tego- odpowiednio
gigantyczne "partcypacje" od najemców (20% wartości, czyli czyli za
mieszkanie 50m2 zamiast 15tys.zł, 45tys.zł plus 5000zł kaucji-a partycypacja
np. po 10 latach oddawana bez waloryzacji!!!). Do tego giagantyczne czynsze-
ktore by umożliwiłyby przy b.wysokich czynszach (ok.700zł za 50m2) spłate
kredytu faktycznie juz w 8lat- gdyby szły na faktyczne koszty utrzymania
mieszkań (z admin., c.o. etc)i spłate kredytu. Do tego kolesie z Rady miasta
podarowuja kolesiom z TBS-ow kilkanaście mln zł dotacji rocznie plus drogie
grunty w centrum miasta, zamiast je sprzedać i z tych pienędzy budowac na
obrzeżach mieszkania "społeczne". A na dodatek, TBS-y, mające tak wielki
majątek wniesiony przez miasto, posiadaja rady nadzorcze, w ktorych miasto-
mając prawie 100% udziałów w tych spółkach- ma ...mniejszość (np. 2 na 7
członków rady nadz.)!!! Takie umowy spólek podpisuje prezydent! Po co?! Ano
żeby nie moc faktycznie kontrolować tych spółek i żeby nie móc wyrzucic ich
zarządu gdy obecną sitwę kierowana udałoby się kiedys odsunąć od koryta- co
jest oczywiście niełatwe mając (też na wybory) taką kasę z TBS-ów plus
regionalną TVP3 na swoich usługach- np. nie przesłała do Warszawy żadnego
materiału o sprawie Kulczykparku, przez co nie było tego w
Wiadomościach/Panoramie, a było w Faktach TVN-u. Obecnie głośna jest sprawa
działki "w parku" przekazanej na ustawionym przetargu Kulczykowi za ćwierć
ceny. A takich spraw jest w Poznaniu multum. Po co więc Polsce darowizny
(ledwo zipiącej)Unii i jej komplementy. Polsce potrzebna jest unijna kontrola
i dyscyplina, bo nasz kraj nieuchronnie zmierza do całkowitej samodestrukcji!
Niestety, poznańska Wyborcza jest -mimo pewnej ilości krytycznych materiałów-
jednak dość mocna uwikłana w "politykę informacyjną" władz Poznania. Gw
została mianowana (dała sie mianować)przez prezydenta patronem medialnym
tegorocznego jubileuszu 750-lecia lokacji miasta. Uważam jednak, że to
właśnie patronat medialny GW powinien szczególnie wiązać się z jej
rzetelnością - przecież ona promuje (albo kaleczy) w ten sposób swój własny
znak firmowy.
Skierowałem ostatnio dwa listy do GW Pń i żaden się nie ukazał (publikuja je
nartomiast dwie pozostałe lokalne gazety, jak i oczywicie inne krytyczne
listy), ktorych w GW prawie zupełnie brak, co mnie dziwi , bo centralna GW
jest znacznie bardziej niezależna od np. rządu i wobec niego krytyczna, niz
GW-Pń wobec lokalnych władz. Dziś wysłałem mój trzeci list do GW- zobaczymy
czy się ukaże. Załączam go tu- jest w nim kilka z poznańskich spraw mrożących
krew w żylakach (albo raczej-gotujących krew).
Tytuł: EUROPA UCIEKA
Wybudowanie tak potrzebnego nowego mostu obornickiego kosztowało 13mln zł.
Jednak na remont sypiącego się wiaduktu górczyńskiego miasto nie ma
pieniędzy. Nie wspominam o o stanie ul.Głogowskiej, będącej zarazem dojazdem
do obwodnicy autostrady A2. Za to wkrótce wyjedzie na ulice Poznania 14
tramwaji Siemensa za 130 milionów złotych łącznie (jedna dziesiąta budżetu
miasta), a ich cena wciąż rośnie, bo została ustalona ponad rok temu w euro,
tj. w walucie, która niemal co kilka dni osiąga rekordowy kurs, za co
prezydent Poznania obwinił polski rząd. Otóż, można było z pewnością nie
tylko zawrzeć korzystniej umowę na zakup tramwaji, uniezależniając wzrost ich
ceny od kursu euro, ale też można było otrzymać z zagranicy prawie za darmo
wygodne i trwałe używane tramwaje, albo kupić nowe za złotówki – u
Cegielskiego i to kilka w cenie jednego Siemensa! Prezydent Poznania nie
uznał za potrzebne wesprzeć zakładów Cegielskiego- wyprodukowane przez nie
tramwaje z całą pewnością świetnie radziłyby sobie na ulicach Poznania,
zapewne innych polskich miast, a może i zagran