Dodaj do ulubionych

Picie dla małego kotka

20.09.12, 09:02
Kotek z wątku na offtopach. Mleko krowie odstawiłam, kupiłam kocie, ale nadal ma rozwolnienie. Woda fuj, a coś pić musi. Dałam mu wczoraj nawet węgiel, ale kupa nie dość, że pod kanapą, to rzadka.
Obserwuj wątek
    • filoruska Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 11:36
      Ugotuj w wodzie kawałek kurczaka. Tylko te dwa składniki. Nic więcej. Taka woda będzie mu pachnieć mięsem. Małe kocięta często na początku nie chcą pić wody. Muszą się nauczyć.
      Przy takiej kupie karm tylko jedną rzeczą przynajmniej przez tydzień. Przez taki czas nie będzie miał niedoborów. Najlepiej samym mięsem, bo przynajmniej wiesz, co dajesz. W puszce nigdy nie masz pewności, co jest.
      U kotów zdarza się alergia na kurczaki. Jeśli ją podejrzewasz, to karmisz przez kilka dni wołowiną i sprawdzasz kupę. Może być też alergia na gluten - wtedy musisz odstawić wszystkie karmy, które mają w składzie zboża.
      I sprawdź, czy jest porządnie odrobaczony. Jedno odrobaczanie to za mało. Tylko u takich maluchów odrobacza się ostrożnie, bo mogą się zatruć lub zatkać martwymi robakami. Jeśli był odrobaczany 2 razy, to zanim podasz mu kolejną truciznę odrobaczającą możesz dać kał do badania na pasożyty.
      • mela1 Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 12:28
        Odrobaczony raz, na następne jestem umówiona na przyszły tydzień. Podejrzewam jedzenie, bo podobno wcześniej robił normalną kupę.
        Kurczaka dziś kupiłam i ugotuję, mam też pstrąga, mogę mu trochę dać. Ości wyjmę.
        Dziś mi zrobił do kuwety, za to nasikał na lampę.... Jeszcze mi wlazł w to, co narobił i było drugie kąpanie.
        Po zablokowaniu kryjówki siedzi za lodówką, ale jak ktos jest to wychodzi. Spał ze mną w łóżku. Tylko jak odsunęliśmy wczoraj kanapę, to znaleźliśmy koci kibel i ręce mi opadły.
        Odstawię mleko kocie i przejdę na mięso albo sucha karmę, zobaczymy.
        • besame.mucho Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 12:49
          Na początku, dopóki mu się wszystko w brzuchu nie unormuje, najlepiej się trzymać jednego rodzaju jedzenia smile. Mój też tak miał na początku - puszka innej firmy, mięso zamiast stałej puszki, inne suche - cokolwiek i było na rzadko i śmierdząco w kuwecie (a mój jeszcze długowłosy, więc się do tego brudził...). Na szczęście to po jakimś czasie zazwyczaj przechodzi smile.
          Jedna z forumek radziła kiedyś na lobby, że jak jest tendencja do robienia na rzadko, to można kotu dodać do mięsa odrobinę otrębów owsianych albo ryżu. Niech się któraś z dziewczyn wypowie czy takiemu maluchowi tez można, bo ja nie wiem, u mojego to pomogło, puszki je same, a mięso wymieszane z ryżem/otrębami i problem kuwetowy już nie istnieje.
          Trzymam kciuki żeby szybko było dobrze.
          • filoruska Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 13:16
            besame.mucho napisała:

            > Jedna z forumek radziła kiedyś na lobby, że jak jest tendencja do robienia na r
            > zadko, to można kotu dodać do mięsa odrobinę otrębów owsianych albo ryżu. Niech
            > się któraś z dziewczyn wypowie czy takiemu maluchowi tez można, bo ja nie wiem
            > , u mojego to pomogło, puszki je same, a mięso wymieszane z ryżem/otrębami i pr
            > oblem kuwetowy już nie istnieje.
            Można, tylko to ma być dodatek, a nie główna część dania. Można też dodać odrobinę gotowanej marchewki. Najważniejsze, żeby karmić jedną rzeczą i nie zmieniać tego przynajmniej przez tydzień.
            On przeżył stres. To też ma wpływ. A w szpitalu mógł dostawać dodatkowo jakieś leki i to też zmieniało sprawę. Dopytaj, co mu podawali.
            • amoureuse Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 20:11
              Marchewkę bym chyba odradziła, bo podobno koty nie trawią karotenu i marchewka im może zaszkodzić. W przypadku mojego się sprawdziło, saszetka z marchewką jako jedyna karma spowodowała problemy żołądkowe
              • filoruska Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 20:49
                Idealnie byłoby zupełnie bez dodatków i to nie kurczak, a wołowina. Bo niestety alergia na kurczaki jest dość częsta wśród kotów.
                Jeśli to była saszetka, a nie marchewka sama w sobie, to ja bym się jeszcze zapytała o to, czy tm nie było jakiejś specyficznej ukrytej chemii.
                • amoureuse Re: Picie dla małego kotka 21.09.12, 10:18
                  To była Animodna. Inne saszetki i karmy od nich przyjmował (kiedyś, bo teraz już nie...), a akurat po tej z marchewką był piękny pawik i inne atrakcje. A to było dopiero wprowadzanie tej karmy... Wet nas oświecił w sprawie tego karotenu i teraz bardzo uważam, żeby marchewki nie podawać.
                  Z tą alergią na kurczaka to mnie zdziwiłaś. Nie wiedziałam o tym smile u mojego wykluczam alergię, bo cycka lubi i nie ma problemów po jedzeniu, ale to ogólnie ciekawa sprawa.
                • mela1 Re: Picie dla małego kotka 21.09.12, 11:16
                  Na razie po kurczaku ok, sytuacja się, nazwijmy to tak, "zagęszcza". Ile on tego powinien dziennie zjadać? Na ile ma ochotę?
                  Nie chcę zapeszać, ale od wczoraj używa kuwety, przestawiłam ją tam, gdzie lubił się załatwiać i mam kuwetę przy kanapie na środku pokoju. Myślisz, że jak przez kilka dni będzie używał, to mogę przesuwać stopniowo w stronę łazienki czy jak go nauczyć, że będzie gdzie indziej? On do toalety, gdzie chcę mieć kuwetę wcale nie wchodzi.
                  Chyba mi odbiło do reszty, bo jak uwielbiam koty, zachwycam się wszystkimi, to takiego sobie nawet bym nie wymarzyła. Mam nadzieję, że mu nie przejdzie, bo to chyba pierwszy kot, który mnie tak lubi i bezczelnie faworyzujesmile Druga noc ze mną w łóżku, przytulony, grzeczny, jak sie obudzę to trzeba się pobawić w lekkie podgryzanie i wygłaskaćsmile
                  • filoruska Re: Picie dla małego kotka 21.09.12, 11:36
                    mela1 napisała:

                    > Na razie po kurczaku ok, sytuacja się, nazwijmy to tak, "zagęszcza". Ile on teg
                    > o powinien dziennie zjadać? Na ile ma ochotę?
                    Ile chce. Bez ograniczeń, bo rośnie intensywnie. Zaczniesz ograniczać najwcześniej po kastracji. Kocury mogą rosnąć mniej więcej do 1,5 roku życia i wtedy potrzebują jeść. Moi poprzedni poloniści - parka ok. 4 miesięcznych kociaków - zjadali 4x tyle, co 4 dorosłe koty razem wzięte. Dla nich było po kurczaczym udzie na łepek, a 3 udo dzieliłam na 4 dorosłych i jeszcze zostawało.

                    > Nie chcę zapeszać, ale od wczoraj używa kuwety, przestawiłam ją tam, gdzie lubi
                    > ł się załatwiać i mam kuwetę przy kanapie na środku pokoju. Myślisz, że jak prz
                    > ez kilka dni będzie używał, to mogę przesuwać stopniowo w stronę łazienki czy j
                    > ak go nauczyć, że będzie gdzie indziej? On do toalety, gdzie chcę mieć kuwetę w
                    > cale nie wchodzi.
                    Próbuj, generalnie ta metoda często się sprawdza.
                    Pokaż mu toaletę. Możecie tam się zapędzać w zabawie. Rzucaj mu zabawkę w tamtym kierunku tak, żeby wpadła do środka. Oswoi się z pomieszczeniem. Możesz też postawić tam drugą kuwetę i przesypywać tam lekko posikany żwirek, żeby stamtąd pachniało jego kuwetą.

                    Tak ku pamięci - są koty, które muszą mieć dwie kuwety, bo uważają, że jedna jest do jednego celu, a druga do drugiego i nie należy tego mieszać.
                    • mela1 Kuweta 21.09.12, 11:57
                      Na razie miesza cele, nie przeszkadza mu to, że jest na widoku. a gapię się, co robi i łapię jak w coś wdepnie, żeby wytrze c albo umyć. Nawet się bałam, że mycie po kupie będzie mu się kojarzyło z kara, ale jak na razie się nie zniechęcił.

                      Zastanawia mnie kwestia kuwet. Wszędzie czytam o krytych, a w programie "Kot z piekła rodem" Zaklinacz Kotów wyśmiał taką i kazał kupić normalne.
                      • filoruska Re: Kuweta 21.09.12, 12:09
                        Większość kotów nie lubi krytych z klapką. Moim zdaniem też nie są najlepsze, bo żwirki się pylą, a taka kuweta to dość zamknięta przestrzeń i kot kopiąc cały ten pył wdycha. Mogą być zamknięte, ale bez drzwiczek.
                        Ja mam kilka kuwet otwartych i krytych. Koty korzystają ze wszystkich.
        • filoruska Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 13:13
          Przejdź na jedną rzecz. Jeśli to ma być sucha karma, to musi być jedna konkretna o dobrym składzie. Jeśli nie będzie poprawy, to przechodzisz na mięso i to raczej wołowinę, a nie kurczaka. Możesz ewentualnie zamiast karmy dla kociąt podawać Gastro Indestinal, ale tylko po skonsultowaniu tego z wetem. To karma weterynaryjna i nie podaje się jej bez konsultacji z lekarzem.
          Kociak musi pić. I najważniejsze jest to, żeby pił, a mniej ważne, co. Przy diecie eliminacyjnej nie podajesz żadnego mleka. Tylko wodę, a jeśli jej nie pije, to rosołek, o którym pisałam. Wodę stawiasz i niech sobie stoi. Kiedyś w końcu ją spróbuje. Dużo małych kociąt potrzebuje czasu, żeby się połapać, że wodę można pić.
          To jest mały kociak i postępujemy trochę inaczej, niż przy dorosłych zwierzętach. Dużo delikatniej i więcej konsultując z wetem. Jeśli to jest biegunka, to nie dawaj nic sama. Nawet węgla. Jedź do weta. Jeśli kociak mało pije i ma biegunkę, to może być konieczna kroplówka, żeby go nawodnić.
          Postaw więcej kuwet. I koniecznie zablokuj wejście za lodówkę. Tam jest niebezpiecznie, bo ona jest pod prądem.
          • mela1 Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 13:19
            Woda stoi od poczatku (wymieniana). Za lodówkę nie wchodzi, źle się wyraziłam, między lodówkę a szafki, tak gdzie miał wejście do poprzedniej kryjówki. Zobaczę, co będzie dziś po południu i najwyżej zadzwonię do lekarza.
            Rosołek ugotuję, koleżanka poleciła mi taką karmę www.zwierzakowo.pl/opis-produktu/royal-canin-babycat-34.243.html
            A w ogóle to nastrój ma świetny, poznał dziś dwie nowe osoby i bawił się z nimi super.
            • filoruska Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 20:36
              Karma może być. Wśród kittenów jest mały wybór. Po prostu zdecyduj się na razie na jedno i nie zmieniaj mu tego, czym go karmisz. Jak mu się kupa unormuje, to zaczniesz mu urozmaicać jedzenie.
              Jak ma dobry humor, to najważniejsze!
              • mela1 Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 20:54
                Dzięki za pomysł na rosolek, napił się trochę. Ugotowałam kurczaka, dodałam trochę otrębów i na razie spróbuję tak. Dziś chyba bardzo go bolał brzuszek, bo miauczał, kręcił się, zdążyłam go włożyć do kuwety. Jak się załatwił i zjadl, to szalał, zmęczyłam go bieganiem za wskaźnikiem laserowym i śpi na kolanachsmile To najlepszy kot na świecie.
                • besame.mucho Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 21:00
                  Nie musiał boleć, koty, zwłaszcza małe, często pomiaukują i się kręcą przed kupą wink. Mój jak był mały przed miauczał i się kręcił, a po dostawał kompletnego amoku, latał po całym domu, skakał na jakieś niebywałe wysokości i odległości, walił w ściany, bo się rozpędzał i nie dawał rady zahamować/skręcić, itd.

                  > To
                  > najlepszy kot na świecie.

                  To najważniejsze smile))
                  • yaga7 Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 21:02
                    besame.mucho napisała:

                    Mój jak był mały przed miauczał i się kręcił, a po dostawał kompletnego a
                    > moku, latał po całym domu, skakał na jakieś niebywałe wysokości i odległości, w
                    > alił w ściany, bo się rozpędzał i nie dawał rady zahamować/skręcić, itd.

                    Nasz czarny nadal tak robi + wydaje dziwne dźwięki. Więc regularnie mam latającą i wyjącą torpedę, która nie wyrabia na zakrętach. Czekam tylko aż przygrzmoci w ścianę tak, że będziemy kota zbierać crying
                    • besame.mucho Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 21:48
                      Mój robi, ale już nie po kuwecie, tylko tak po prostu od czasu do czasu. Najgorzej na działce, bo tam mam kafle na podłodze, a nie drewno, więc jest lepszy poślizg. Jak leci i grzmoci w takie duże okna do ziemi, to nie wiem czy się bać o kota czy o okno.
                  • mela1 Re: Picie dla małego kotka 20.09.12, 21:13
                    Tak go po ludzku potraktowałam, tzn. jak zobaczyłam jak długo się napinał i jakie miał straszne rozwolnienie i dźwięki wydawał, to doszłam do wniosku, że miło mu nie było. A szaleństwa odstawia, w szybę już walnął, w ścianę też. Spodziewałam się, że biorę dzikusa, a mam żywą przytulankę i chyba mi zaczyna odbijać, dziś wyszłam z pracy, żeby go odwiedzić (fakt, blisko mamsmile
                • zmijunia.lbn Re: Picie dla małego kotka 22.09.12, 01:33
                  mela1 napisała:

                  > zmęczyłam go bieganiem za wskaźnikiem laserowym

                  Radzę nie przesadzać ze wskaźnikiem, mój dostał obsesji i do tej pory często stawia uszy jak zobaczy cień czy ruch światła, robi się wtedy nerwowy.. A odstawiliśmy wskaźnik chyba z roku temu jak nie lepiej, plus oczywiście odwracanie uwagi od cieni. uncertain
        • mela1 Re: Picie dla małego kotka 21.09.12, 15:39
          Utwierdzam się w przekonaniu, że nie chcę mieć dzieci, to dopiero dobieranie jedzeniasmile Wydawaloby się, że nie tak trudno wykarmić zwierzaka, który w naturze zjada mysz.

          Na zdrowy chłopski rozum wydaje mi się, że najlepiej byłoby łączyć różne rodzaje jedzenia, mięso, puszki, suche, może jakieś jajko. Ale ja się nie znam, zobaczymy, co mu będzie smakowało.

          Jeden kot teściów jada tylko surową nerkę. Mojemu nawet nie pokażę, bo jeszcze zasmakuje, a to cuchnie. W wyborze karmy muszę się pokierować też własnym nosem, bo smród kupy był ostatnio nie do zniesienia.
    • yaal Re: Picie dla małego kotka 21.09.12, 03:31
      Z wodą to może być tak, że on po prostu nie za bardzo ją widzi w misce, bo jest czysta - przezroczysta (kociaki tak miewają). Spróbuj do tej wody dolewać po dosłownie pół łyżeczki czegoś, co ją zmętni - acz jeśli mleko, to lepiej to dla kociąt; może być jogurt albo śmietana. Oczywiście taką wodę trzeba systematycznie wymieniać (najlepiej rano i wieczorem), jeśli stoi w ciepłym mieszkaniu. Jak będzie widział, że w misce coś jest, to powinien szybciej załapać, że to picie. A po kilku dniach, jak sobie utrwali, że picie jest w tej konkretnej misce, możesz stopniowo redukować ilość dodatku, aż się przestawi na czystą wodę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka