Koty w filmach :)

22.10.12, 23:50
Nie takich z youtube'a, tylko takich z kina albo dvd smile
Znacie, macie jakieś ulubione filmy, w których występują koty?
Ja byłam przedwczoraj na japońskim filmie "Rent-a-neko" (wynajmij kota) wyświetlanym na warszawskim festiwalu, ogromnie mi się podobał.
Tu zwiastun:
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=0-SUW2qcduQ#!
    • besame.mucho Re: Koty w filmach :) 23.10.12, 00:37
      Jednym z ulubionych filmów mojego dzieciństwa byli Aryskotraci, do tej pory uważam, że to jeden z najlepszych Disneyów (i w oryginalnej wersji ma super ścieżkę dźwiękową). Disneyowych kotów było zresztą znacznie więcej - Lucyfer w Kopciuszku, syjamska parka w Zuzi i Hultaju, Figaro w Pinokiu itd.
      Z bajkowych uwielbiam też absolutnie każde wcielenie Kota z Cheshire.

      Lubię kota ze Śniadania u Tiffany'ego. Szczerze nienawidzę Audrey Hepburn kiedy wyrzuca go na deszcz i kraje mi się serce kiedy siedzi taki mokry na śmietniku.
      Strasznie też przeżywałam poćwiartowanego kota w Dziewczynie z tatuażem. Brrrr. Chyba żadna scena mną w tym filmie tak nie wstrząsnęła jak ta.

      Lubię za to bardzo scenę z Ojca Chrzestnego, kiedy Brando trzyma kota na rękach.
      I piękny jest biały kocur Blofelda z Bondów.

      I jeszcze w Potterach są dwa koty - fantastyczny rudzielec Hermiony i bardzo ładny burasek, w którego zamienia się Maggie Smith.

      No a z większych gabarytów Drapieżne Maleństwo z lat 30 smile.
      • kasica_k Re: Koty w filmach :) 23.10.12, 17:43
        A czy w Drapieżnym Maleństwie dużo jest scen z tytułowym maleństwem? Nie widziałam tego filmu, a uwielbiam też takie większe kotki smile

        Do filmowych kotów dodam też kota z "Koraliny" - miły, choć trochę mhroczny czarny kotek smile
        • besame.mucho Re: Koty w filmach :) 24.10.12, 19:44
          Trochę jest, acz dla mnie (też uwielbiam duże kotki) mogłoby być więcej. Ale film jest fajny i momentami bardzo śmieszny więc i tak polecam smile
          • roza_am Re: Koty w filmach :) 24.10.12, 23:20
            A to maleństwo znacie?
Pełna wersja