Też będę miała kotkę

23.10.12, 21:29
Witam,
smile
jak dobrze, że jest takie miejsce. Trafiłam tu przeglądając zdjęcia kotów. No i trafiło. W sobotę dostanę kotkę. Znajdę. I głupie pytanie czy potrzebuje ona coś poza kuwetą, żwirkiem, miskami i jadłem? Od czytania forów i stron zgłupiałam. Żarcie takie śmakie, to samo ze żwirkiem, kupuj posłanie, nie kupuj...
    • filoruska Re: Też będę miała kotkę 23.10.12, 22:19
      Jeszcze transporter i drapak.
      Posłanie znajdzie sama. Uwaga - bo może Cię wykolegować z łóżka, jeśli tam będzie jej najwygodniej.
    • besame.mucho Re: Też będę miała kotkę 24.10.12, 19:53
      Przyda się drapak, bo jeśli kotka nie nauczy się od razu drapać drapaka, to może być ją później ciężko przyzwyczaić, jak już odkryje, że meble się świetnie nadają do ostrzenia pazurów.
      Koniecznie transporter albo torba z porządnym zamknięciem i dobrze usztywnianym dnem, bo musisz móc w czymś kotkę przenieść np. do weterynarza. Teraz się robi coraz bardziej zimno, więc do transportera warto mieć jakiś kocyk, ale nie musisz kupować żadnego specjalnego - jeśli masz w domu coś, co możesz wsadzić do transportera, żeby kota zimą opatulić, to żaden specjalny bajerancki kocyk Ci nie jest potrzebny.
      Kotka jest krótkowłosa? Bo jeśli nie, to do niezbędnika dochodzi też jakieś zgrzebełko do czesania, jeśli krótkowłosa, to nie jest to konieczne, ale może się przydać (wyczesany kot zostawia mniej sierści).
      I jeśli nie chcesz biegać z przycinaniem pazurków do weterynarza, to jeszcze się przydadzą jakieś cążki do obcinania.
      Poza tym oczywiście jest mnóstwo rzeczy, które nie są konieczne, ale które można mieć: zabawki, smakołyki, legowiska, poduszki, i tak dalej. Ale bez tego kot się spokojnie obejdzie, ja takie rzeczy zazwyczaj dokupuję jak mi np. brakuje 10 złotych do darmowej wysyłki w sklepie, bo wtedy w zasadzie wszystko jedno czy wydam dychę na zabawkę, czy 8 zł na kuriera smile.
      • filoruska Re: Też będę miała kotkę 24.10.12, 20:57
        Ja uszyłam na zimę ocieplacze na transportery z polaru. Można też kupić gotowe. Kotu zostaje tylko szpara na oglądanie świata, a z pozostałych stron jest zamknięty i mu nie wieje.
        • besame.mucho OT szycie ocieplacza 24.10.12, 22:20
          A szyłaś może na transportery otwierane na górze? Mój ma otwarcie z przodu i na górze, z przedniego w zasadzie nie korzystam, bo bo kot się u weta ma zwyczaj uprzeć, że nie ma zamiaru wyjść i górą łatwiej. Podobnie z wsadzeniem go do środka. Od jakiegoś czasu chciałam uszyć ocieplacz, ale się właśnie zastanawiam jak - z suwakiem mi się nie chce bawić, bo szyję bardzo rzadko, więc pewnie by było tyle prucia, żeby suwak dobrze wszyć na zakrętach, że by mi się odechciało. Może jakieś guziki czy coś.
          • kasica_k Re: OT szycie ocieplacza 24.10.12, 23:12
            Ja przeważnie u weta zdejmuję z transportera całą górną część, ocieplacz muszę i tak zdjąć, więc brak suwaka u góry mi nie przeszkadza. Jeśli nie jest za ciasny, to nie ma z tym większego problemu. Niestety mój ocieplacz w praniu się skurczył i jest trochę niewygodnie z naciąganiem go na transporter. Tak czy owak uważam, że ocieplacz powinien sie otwierać z przodu, żeby kotek w czasie np. jazdy samochodem mógł sobie wyglądać na świat przez przód transportera, albo żeby druga osoba (nie kierowca) mogła wręcz uchylić mu drzwiczki (pilnując oczywiście, żeby nie wylazł). Znam egzemplarze, które w czasie jazdy przestają wyć dopiero po uchyleniu drzwiczek. Pewnie mają coś w rodzaju klaustrofobii, biedaki.
          • filoruska Re: OT szycie ocieplacza 24.10.12, 23:24
            Z takim na górze to proste - robisz po prostu coś w rodzaju worka. W górnym obwodzie robisz miejsce dla sznurka, a potem związujesz na kokardkę. Jeśli od góry nie ma dziurek wentylacyjnych w transporterze, to robisz w jakimś miejscu małe okienko. Szyłam z polaru, a tego obrębiać nie trzeba, bo się nie pruje. Można okienko wyciąć po prostu nożyczkami.
            Albo trudniejszy wariant, który szyłam do torby, która ma rączkę i pasek na ramię - normalnie całość zszywasz jak do bocznego, a potem tych miejsc, w których przechodzą zaczepy lub rączka, po prostu nie zszywasz.
            Ja mam wszystkie ocieplacze związywane na końcu sznurkiem właśnie jak worki, bo zakładam, że jednak jakieś okienko dla wentylacji musi zostać. Poza tym to prostsze w szyciu niż suwaki czy guziki. Jeżdżę wyłącznie samochodem i zawsze mocno grzeję. U weta można ocieplacz zdjąć, a dopiero potem otwierać transporter.

            Na boczne wejście wygląda wykrój mniej więcej tak (ciężko tu coś narysować, nie wiem, czy rysunek jest czytelny):

            ta linia do zszycia z linią dolną, zostawiasz nie zszyte odcinki na uchwyt
            .......... _____________________________
            z tej....|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx |ten odcinek zszywasz z kawałkiem od dołu
            strony..|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx| to zszywasz z tym kwadracikiem z tego boku i
            wcią-...|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx |_____
            gasz....|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx| ten kawałek doszywasz do dachu
            sznu-...|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx_____|
            rek......|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx| oczywiście wymiary z tej strony
            ..........|xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx| wg wymiarów transportera
            ..........|____________________________| z tym zszywasz to co najwyżej powyżej
            ..............ta linia do zszycia z linią górną
            ..........| | to odcinek w wymiarze, który jest dłuższy, niż wymiar boku transportera, on jest na zakrycie bocznego wejścia, ale tak, żeby zostało małe okienko wentylacyjne

            lepiej zrobić trochę za duży ocieplacz, bo łatwiej go potem zakładać

            Tak naprawdę to proste szycie, bo tylko kilka linii prostych.
      • zmijunia.lbn Re: Też będę miała kotkę 10.11.12, 01:23
        besame.mucho napisała:

        > Koniecznie transporter albo torba z porządnym zamknięciem i dobrze usztywnianym
        > dnem, bo musisz móc w czymś kotkę przenieść np. do weterynarza.

        Dorzuciłabym szelki i smycz, w tym samym celu smile
Pełna wersja