helenka333
13.11.12, 20:22
Moja mała była odrobaczona we wrześniu, dwa razy dostała tabletkę. Miał być spokój na pół roku, niestety wczoraj zwracała, i w wymiocinach były robaki. Pojechaliśmy do weterynarza, dostała jakiś dziwny specyfik, który pani weterynarz zaaplikowała na kark, ma on działać przez miesiąc, później trzeba będzie znów podać leki na odrobaczenie. Zapytać chciałam czy to bardzo źle, że ona wymiotuje tymi robakami, czy jej coś grozi, czy też nie ma się o co martwić tylko odrobaczać do skutku i będzie zdrowa. I czy któraś z Was kojarzy co to za dziwny lek, że się go wciera w karczek, jak on działa? I co z karmieniem? Czy te robaki jakoś na to wpływają? Ktoś mnie nastraszył, że mi kot zdechł przez robaki i teraz się martwię, być może głupio i przewrażliwiona jestem