Zjadła...

26.11.12, 22:08
kurczaka po meksykańsku. Mega ostrego, z fasolą i sosem. Garnek przykryty, nie wiem jak ona to zrobiła i jakim cudem wyskoczyła tam gdzie był garnek. Nie wiem ile tego zjadła, bo mam cały gar, ale sądzę, że kawałek, dwa udało jej się chapnąć... zaczynam się bać mojego kota i tego, że sama sobie może krzywdę zrobić.
    • filoruska Re: Zjadła... 26.11.12, 23:27
      Widocznie dobrze gotujesz.
      O tym, co dziwnego koty lubią jeść, można setki postów napisać.
    • the_cellist Re: Zjadła... 27.11.12, 08:23
      Mój wakacyjny podopieczny zjadł bambusa z pizzy. Żyje i ma się dobrze, a wyjadł co do kawałeczka, zostawiając resztę smile
    • azymut17 Re: Zjadła... 30.11.12, 21:45
      Mój pies kiedyś zjadł kostkę mydła antybakteryjnego (chyba Protex toto się nazywało). Nic mu (a raczej jej) nie było smile
Pełna wersja