Dodaj do ulubionych

Zgrubienie koło sutka

28.09.13, 11:44
Cześć dziewczyny
Dziś rano myziając moją kizię pod brzuchem natknęłam się na zgrubienie w okolicach sutka. Gdy go dotknęłam kotka miauknęła i uciekła. Oczywiście zaczynam podejrzewać najgorsze (taki ze mnie czarnowidz). Kotka ma 9 lat i jest od 7 wysterylizowana. Myślałam że nas takie rzeczy ominą. Oczywiście w poniedziałek najdalej we wtorek wybierzemy się do weta. Napisałam tutaj bo może któraś z Was miała podobne doświadczenie i napiszę kilka słów otuchy?
Obserwuj wątek
    • mniickhiateal Re: Zgrubienie koło sutka 28.09.13, 11:47
      rudaa26 napisała:

      > Cześć dziewczyny
      > Dziś rano myziając moją kizię pod brzuchem natknęłam się na zgrubienie w okolic
      > ach sutka. Gdy go dotknęłam kotka miauknęła i uciekła. Oczywiście zaczynam pode
      > jrzewać najgorsze (taki ze mnie czarnowidz). Kotka ma 9 lat i jest od 7 wystery
      > lizowana. Myślałam że nas takie rzeczy ominą. Oczywiście w poniedziałek najdale
      > j we wtorek wybierzemy się do weta. Napisałam tutaj bo może któraś z Was miała
      > podobne doświadczenie i napiszę kilka słów otuchy?

      Moja poprzednia kocica miała coś takiego, jakiś owszem nowotwór, ale niespecjalnie agresywny. Szczegółów nie pamiętam, bo to było z 15 lat temu, i poza tym nie byłam wtedy głównym opiekunem. Narośl została ciachnięta przez veta i kot był jak nowy przez jeszcze parę lat.
    • rudaa26 Re: Zgrubienie koło sutka 02.10.13, 17:50
      Jesteśmy już po wizycie u weta. Niestety lekarz nie wie co to jest. Być może to tylko stan zapalny na który moja Zoli dostała antybiotyk. Po 10 dniowej kuracji pojedziemy na kontrolę. Jeśli będzie lepiej to kamień z serca, a jeśli nie kizię czeka zabieg wycięcia. Pozwolę sobie później napisać co i jak. Na razie myślę pozytywnie.
      • rudaa26 Re: Wiadomo już coś? n/t 18.10.13, 17:49
        Dziękuję za zainteresowanie. Okazało się że antybiotyk pomógł i zgrubienie się zmniejszyło i nic się już z niego nie sączy. Pozostało niewielkie powiększone naczynie chłonne (chyba dobrze zapamiętałam). Lekarz kazał je obserwować. Na chwilę obecną sytuacja została opanowana.

        A tak przy okazji opowiem Wam co moja Zoli zrobiła w drodze powrotnej. Ponieważ bardzo biadoliła w transporterku postanowiłam ją z niego wypuścić. Bardzo przypasowało jej wnętrze samochodu i zwiedzała je ochoczo. Po czym stanęła sobie na tylnych łapkach na tylnej kanapie i jak surykatka obserwowała mijane widokismile Po czym przesiadła się na moje kolana (ja prowadziłam). Ludzie wymijający mnie mieli bezcenne minysmile
        • miss-alchemist Re: Wiadomo już coś? n/t 19.10.13, 17:08
          > A tak przy okazji opowiem Wam co moja Zoli zrobiła w drodze powrotnej. Ponieważ
          > bardzo biadoliła w transporterku postanowiłam ją z niego wypuścić. Bardzo przy
          > pasowało jej wnętrze samochodu i zwiedzała je ochoczo. Po czym stanęła sobie na
          > tylnych łapkach na tylnej kanapie i jak surykatka obserwowała mijane widokismile
          > Po czym przesiadła się na moje kolana (ja prowadziłam). Ludzie wymijający mnie
          > mieli bezcenne minysmile

          wink urocze, wyobrażam sobie te głupie miny big_grin

          Ale na przyszłość mimo wszystko nie wypuszczaj kota w samochodzie z transportera, zwłaszcza, gdy jedziesz sama. Może się przestraszyć i wskoczyć Ci na głowę, może wejść pod pedał hamulca, generalnie kot to stworzenie nieprzewidywalne i może spowodować zagrożenie podczas prowadzenia auta.
    • rudaa26 Re: Zgrubienie koło sutka 23.11.13, 09:45
      Niestety zgrubienie kolejny raz się powiększyło. Wczoraj byłyśmy na wizycie u lekarza i został umówiony termin usunięcia dwóch sutków (choroba zaatakowała kolejny sutek). Wet mówi ze to raczej nie jest żaden nowotwór, bo węzły chłonne nie są powiększone, ale i tak wycięty materiał zostanie przekazany do badania histopatologicznego. Operacja w środę więc proszę trzymajcie kciuki.

      p.s. wiem że wypuszczenie kota z transporterka podczas jazdy nie było zbyt odpowiedzialne, ale nie mogłam się oprzeć (tak kocisko biadoliło). Obiecuję więcej nie będęsmile
        • rudaa26 Re: Zgrubienie koło sutka 02.12.13, 10:00
          Teraz już jest bardzo dobrze. Rana się goi - codziennie smaruje jej szwy rivanolem (tak zalecił lekarz). Natomiast po zabiegu, jak kotka wybudzała się z narkozy to były chwile grozy. Zamiast odpoczywać to Zolinka przemierzała mieszkanie wzdłuż i wszerz nieustannie przewracając się. Dopiero ok 22 przyczłapała do mnie na kolana i zasnęła. Naprawdę jestem pełna podziwu dla tego stworzenia. Za 2 tydonie będzie zdjęcie szwów, a za trzy wyniki badań histopatologicznych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka