Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich prac?

26.11.07, 12:13
Ja też, jak wiele osób tutaj jestem początkująca jeśli chodzi o
robótki na szydełku (i na drutach też) - tzn. nie mam wieloletniego
stażu w tej dziedzinie, ale kilka większych prac już zrobiłam i
wiele drobiazgów. Na forum również trafiłam niedawno. Widzę, że dużo
osób prezentuje swoje prace, niektóre są bardzo ciekawe. Zastanawiam
się, czy ty tylko ja mam taki problem: nie jestem zadowolona z
rzeczy, które robię i chowam je do szafy, chociaż mojemu mężowi się
podobają. Mam zamiar kiedyś zaprezentować je w necie, żeby więcej
osób mogło je ocenić, ale i tak obawiam się, że szczerej krytyki
raczej nie doświadczę - sama nigdy nie krytykuję czyjejś
wielogodzinnej pracy. A jak jest z Wami? Czy zawsze jesteście
zadowolone z Waszych wyrobów, czy też w trakcie pracy przestają Wam
się podobać? A może rzeczywiście ja jestem tylko słaba warsztatowo i
nie mogę tego przed sobą ukryć - wiem, gdzie moja robótka ma słabe
strony.
    • zmirzluch Re: Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich pra 26.11.07, 12:26
      Witaj. Ja też nie zawsze jestem zadowolona z efektu moich prac, ale
      zazwyczaj jest to w momencie ich robienia a nie już skończonej
      pracy. Wtedy albo pruję i poprawiam to co mi się nie podoba, albo
      przekształcam trochę wzór tak, żeby mi się podobało. Nawet teraz
      jestem w trakcie robienia serwetki która mi się spodobała na
      początku ale w trakcie roboty stwierdziłam, że może lepiej by
      wyglądała jak bym coś w niej zmieniła, albo dodała jakiś element.
      Mam pomysł żeby na koniec dodać do niej naprzykład tasiemkę
      przeplatana między słupkami. Jaki bedzie efekt to zobaczymy jak
      skończę bo może po drodze wymyślę jeszcze coś innegosmileTak czy siak z
      kończonych efektów raczej jestem zadowolona i mało kiedy ladują w
      szafiewink
      Pozdrawiam.
    • urszula97 Re: Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich pra 26.11.07, 15:40
      Może trochę się docenisz,mi różnie wychodzą ale sie cieszę z tego co
      robię,wciąż się uczę,po latach jak zaczęłam zbierać moje wytwory to
      śmiałam się sama z siebie po co to robiłam,tym samym robie taki
      pamietnik.Sprawia mi to przyjemność.
    • jotta80 Re: Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich pra 26.11.07, 17:38
      Ja też bardzo dużo pruję i przerabiam. W sumie nie chodzi o takie
      rozczarowanie zupełne, bo w końcu lubię robić na szydełku (bardziej)
      i na drutach (trochę mniej). Ale w pewnym momencie już nie chcę na
      moją robótkę patrzyć. Niedawno robiłam poszewkę na średni jasiek.
      Miała być w pasy fioletowe i kremowe. Pracowałam nad nią bez
      wytchnienia, a wzór był dość ścisły. I po jakimś czasie poprosiłam
      męża, żeby mi ją spruł - mi było szkoda to zrobić, ale jednocześnie
      nie chciałam jej już oglądać. Odzyskaną włóczkę przerobiłam na
      drobiazgi, które robiłam krótko (opaska do włosów, ozdoba na szyję,
      podkładki pod kufle) i z nich jestem zadowolona. Muszę więc chyba
      jednak popracować nad swoją cierpliwością... Zwłaszcza, że zabieram
      się znów za coś większego - chcę zrobić dla siebie bezrękawnik
      Pozdrawiam Was
    • zajbel Re: Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich pra 26.11.07, 19:01
      Witam . Ja też nie zawsze jestem zadowolona z efektów swojej pracy.
      Ale to jest normalne. Nieraz widząc jakiś wzór zachwycam się i
      zaczynam robić a tu efekt daleki od zamierzonego. Dlatego robiąc już
      ponad 30 lat nauczyłam się jednego , każdy pomysł musi się odleżeć i
      jak mi nie przechodzi to robię ,Ponadto zaczynam po kilka robótek i
      jak mi coś nie idzie odkładam , kończę coś z rozpoczętych i tak
      dalej. Najgorzej gdy robię coś na zamówienie i termin mnie goni.
      Niekiedy sama zmieniam coś we wzorze i o dziwo wtedy kończę z
      większym przekonaniem. Polecam własną inwencję wszak to osoba
      robiąca ma być zadowolona ze swojej pracy.
      • jotta80 Re: Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich pra 27.11.07, 21:15
        Ja też zaczynam kilka rzeczy jednocześnie! A robię tylko na własny
        użytek. Czasem to denerwujące - nie wiem, za co się zabrać, ale ma
        kilka plusów - pozwala odpocząć od męczącej robótki, a także jakoś
        łatwiej coś spruć, gdy i tak kończy się coś innego...
Pełna wersja