potrzebuje rady.

24.09.09, 02:39
Wielu z was ma zapewne koty,ja tez.Od jakiegos czasu musze
ja zabierac ze soba na weekendy,ok 2 godz jazdy,bardzo lubi
tam przebywac ale jest nieszczesliwa w czasie jazdy.Czy sa
jakies metody zeby to zmienic. Ma juz ponad 10 lat.
    • sagittarius954 Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 06:03
      Swoją kotkę woziłem w klatce i myslałem a nawet to robiła, że będzie sprawiała
      kłopoty ,ze względów bezpieczeństwa nie odstępowałem od tej metody . Aż po
      prostu puściłem ją luzem . Usiadła na pierwszym siedzeniu obok mnie , niby
      drzemała , skończyło się płaczliwe miauczenie , spoglądała spod niby zaspanych
      oczu , wreszcie zrobiła słupka wyjrzała przez okno i stała się zwolenniczką
      jazdy samochodem .
      Każde zwierzę - inny charakter . Inna metodę trzeba do niego przystosowywać .

      • an.ta Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 10:14
        U mnie kot do jazdy musi miec dużą torbę, otwartą. Albo siedzi na
        torbie i rozgląda się, albo wczołguje się do środka i śpi. Torba od
        lat ta sama.
        • misia007 Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 10:57
          To prawda , musisz się zorientować co kotka lubi.My kocury wozimy tylko w
          szelkach na smyczy a kotki w torbie.Możesz jej też podać kropla Bacha,
          rozlużniają i uspokajają.
          • filip505 Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 21:27
            Dziekuje za rady, szelki juz kupilem, zobacze efekty.
            Misia,skad sie wzielo te zroznicowane zabezpieczenie
            ze wzgledu na plec?
            Sagi,ile lat miala kotka jak polubila jazde i jak czesto
            i od jakiego wieku jezdzila.
            O kroplach pomysle ale do weterynarza daleko
            • sagittarius954 Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 21:38
              No ma już....12 lat a to było w zeszłym roku smile Jeździła dwa razy do roku , na
              działkę i po pół roku wracała smile
              Ale nie przyszło mi do głowy zrobić kotu dobrze w samochodzie smile Choć lepiej
              późno niż wcale smile
              • misia007 Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 21:43
                Nie , skąd.po prostu jednego kocura nie da się wtłoczyć do żadnej torby, silny
                jak Gołota.Drugi za to grzeczny jak piesek więc po co??Z kocicami gorzej bo
                jedna dziki dzikun(określenie mego męża)a druga coś nie urosła z szelek wypada.
                • filip505 Re: potrzebuje rady. 24.09.09, 22:09
                  Dzieki,zobacze w szelkach.
                  Ona jest bardzo spokojnym kotem,poza dziecinstwem ok 3-4mies
                  jak ja adoptowalismy nigdy nie zaznala stresu jest bardzo
                  ufna,ale po 2 godz jazdy jak wysiadzie to nawet przez kilkanascie
                  minut nie chce chodzic,mysle ze ma rozstrojony blednik.
    • ls48 Re: potrzebuje rady. 26.09.09, 15:32
      Moja kotka (19 lat) na widok torby daje nura pod szafe i ....siedzimy w domu
      • misia007 Re: potrzebuje rady. 26.09.09, 19:48
        pewnie kojarzy się jej torba z wizytą u weta.
        • filip505 Re: potrzebuje rady. 27.09.09, 04:12
          ....polowiczny sukces,szelki okazaly sie psie wiec po paru
          milach wyladowala w torbie i jak zwykle mialczenie raniace
          serce.Po 1 godz 20 min zatrzymalem sie zatankowac, pamietajac
          wpis sagiego wypuscilem ja luzem i odziwo zupelnie spokojna reakcja,
          troche pochodzila z tylu do przodu,troszeczke placzu i spokojne
          lezenie lub chodzenie bez specjalnego przeszkadzania.Zastanawiacie
          sie nad slowem polowiczny, jak zjechalem z autostrady na bardzo
          krete gorskie drogi to zwymiotowala ,siedzenie tylne do myjni ale
          to nie problem, nastepnym razem pojedzie (jezeli rano)glodna jak
          ja.DIEKI Sagi ,DZIKI wszystkim za rady,napewno teraz bedzie nam
          latwiej.
          • wirella Re: potrzebuje rady. 27.09.09, 07:25
            Ja przed laty swoją Murkę wrzucałam do auta i koniec. Łaziła sobie
            gdzie chciała, spała czesto na tylnej szybie, ale nigdy nie
            przeszkadzała kierowcy. Kotka w ogóle był cudna.
            Potem zeszłam na psy wink
            • filip505 Re: potrzebuje rady. 27.09.09, 08:10
              ....a co ma twoje zejscie na psy
              wspolnego z kotem,.....ratunku!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja