izis52
01.07.11, 09:08
Tak się nie-lipcowo rozpoczyna, ze pozwalam sobie obrazić go na dzień dobry. Na ambicję mu nadepnę, a nuż się poprawi od jutra ? Chodzi o to, że w lipcu ma być słonecznie, aby pszczółki miodek zbierały, dzieci na wakacjach hasały, zboża dojrzewały na chlebuś, a ludki doroślejsze kości wygrzewały w stosownym do pogody nastroju. A tak w ogóle chodzi o to, że ten czas, co go ponoć nie ma (?) nie pędził jak zwariowany i popychał do przodu osobiste suwaczki.