Lipny lipiec ?

01.07.11, 09:08
Tak się nie-lipcowo rozpoczyna, ze pozwalam sobie obrazić go na dzień dobry. Na ambicję mu nadepnę, a nuż się poprawi od jutra ? Chodzi o to, że w lipcu ma być słonecznie, aby pszczółki miodek zbierały, dzieci na wakacjach hasały, zboża dojrzewały na chlebuś, a ludki doroślejsze kości wygrzewały w stosownym do pogody nastroju. A tak w ogóle chodzi o to, że ten czas, co go ponoć nie ma (?) nie pędził jak zwariowany i popychał do przodu osobiste suwaczki.
    • eurytka Re: Lipny lipiec ? 01.07.11, 10:31
      Na to tylko kawusiasmile
      a jeszcze lepiej likier kawowysmile
      video.google.com/videoplay?docid=-3515340758035753228
      • misia007 Re: Lipny lipiec ? 01.07.11, 10:50
        Ma być kiepsko aż do 10, potem wróci lato i to upalne.Cóż pogoda jaka jest , każdy widzi i żadne krzyki i płacze nie pomogą!!!
        • izis52 Re: Lipny lipiec ? 01.07.11, 13:48
          Misiu, ja nie płaczę nad pogodą. Będzie jak będzie. Skończyłam nocą "Mężczyznę, który się uśmiechał" H.Mankella ( to z twoich klimatów), zabrałam się za "Zaginiony symbol" Browna.
          Jutro znajomi oblewają nowootwarte hotelik i restaurację, jeszcz mam zaległą Janeczkę, a może i Szalom na Szerokiej, a tu przydałaby się pogoda.
          Bardziej o ten suwaczek chodziło, tak z niewyspania....
          • misia007 Re: Lipny lipiec ? 01.07.11, 14:38
            U mnie leje jak z cebra, na Szeroką też bym wpadła ale za daleko.Poczekam na Próżną we wrześniu.Do czytania polecam to co aktualnie mam na tapecie czyli "Dom sióstr" Charlotte link-klimat podobny.A co do pogody to interesowna jestem bo wyjeżdżam 12 wiec niech się wyleje co ma wylać!!!
            • izis52 Re: Lipny lipiec ? 01.07.11, 22:17

              Na tym linku można obejrzeć koncerty festiwalu Jidisz 2011


              koncerty festiwalowe


              Ja przypadkowo spacerując po Kazimierzu "wdepłam" na spotkanie z Leilah Broukhim w kawiarni. Zaciekawiło mnie jej opowiadanie o kole zatoczonym przez pokolenia przodków. Wyrzuceni z Hiszpanii w średniowieczu zamieszkali w Persji, aby w jakimś sensie wrócić do Hiszpanii w jej flamenco. Obejrzałam jej koncert podobny do tego w innych okolicznościach.

              Leilah Broukhim

              • filip505 Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 05:20
                ...misia,to wy w wa-we dachow nie macie,
                cos slyszalem ze jakis ostatnio wam zrobili,
                ale moze tylko nad stadjonem???
                • misia007 Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 10:37
                  Eh, filip, pod dachem latem siedzieć??????
                  • izis52 Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 13:33
                    Syn donosi, że w Bieszczadach pogodowo lipnie. Prawie codziennie leje, więc głównie zajęcia w ośrodku, a łażenia po połoninach niewiele. Chłopcy grają mimo deszczu w piłkę lub moczą się w basenie wewnętrznym. Całe szczęście, że ośrodek w Czarnej dysponuje dobrą bazą, bo nie poradziłby sobie sam z dwoma urwisami smile
                    • misia007 Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 15:58
                      Mam nadzieję, że się pogoda poprawi.Jadę do Jawora nad Soliną.
              • misia007 Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 10:36
                Dzięki izis,wiem ,że koncert finałowy będzie w dwójce w niedzielę po 23.00.A ta Leilah bomba.misiek zachwycony bo jest fanem flamenco.
    • pompod Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 16:16
      Będzie od 8 lipca, urlop zaczynam pogoda zaklepana już !!
      • misia007 Re: Lipny lipiec ? 02.07.11, 17:57
        Mnie pasuje!!!!
      • graga211 Znacie to porzekadło? 03.07.11, 09:56
        "Jeśli Jan się rozczuli i Anna go nie utuli, to będzie płakał aż do Urszuli."

        U mnie padało w Jana, choć nie ciurkiem, dlatego mam nadzieję, że też ciurkiem nie będzie padać aż do Anny. Ale są już wysyłane sygnały ostrzegawcze z powodu podnoszenia się poziomu rzek w zachodniej Polsce.
        Całkiem podobnie wyglądał lipiec '97....sad
        • eurytka Re: Znacie to porzekadło? 03.07.11, 10:16
          O lipiec '97 masakra!
          Mieliśmy jechać na campingsurprised nie dało się!
          Nakupiłam zupek i wcinaliśmy je w domu.
          Wisła płynęła powyżej domów, chodziłam oglądać przeciekające wały.
          Na szczęście mieszkam powyżej.
          Współczuć tylko tym ludziom, którzy sa zagrożeni przez rzeki i rzeczkisad
        • misia007 Re: Znacie to porzekadło? 03.07.11, 10:17
          Miejmy nadzieję,że się nie sprawdzi.Trzeci dzień leje non stop, makabra!
          • graga211 Re: Znacie to porzekadło? 03.07.11, 11:22
            Ja już nie wiem, czy współczuć, czy się złościć.
            Kiedyś ludzie dobrze wiedzieli, czym grozi budowanie domów mieszkalnych oraz gospodarskich w pobliżu rzek, dlatego te tereny pozostawiali na tylko pastwiska. Bo nawet nie nadawały się pod uprawy (szkoda, by zmarniały w czasie ewentualnej powodzi). Tylko największa biedota zmuszona była tam osiadać....

            Dzisiaj wytyczane są parcele budowlane wręcz przylegające do rzeki. Takie oglądałam 2 tygodnie temu w Wadowicach i nadziwić się nie mogłam krótkowzroczności oczarowanej nabywczyni jednej z działek wiosną JUŻ 'nadgryzionej' przez przybrane wody rz. Skawy. Zwróciłam jej uwagę, że miejscowi swoje domy mają postawione kilometr i więcej od tej rzeki, gdyż dobrze wiedzą jak bywa kapryśna.
            Ale to nie docierało.
            A potem rozpacz, lament i wołanie o pomoc.....

            To, co było w ub. roku w Sandomierskiem przerasta moje wyobrażenia. Nie wiem, czy zachowałabym zdrowy umysł po 3 kolejnych (jedna po drugiej) powodziach. A woda sięgała ponad dachy i tworzyła rozległe jezioro, jakiego nawet na Mazurach nie posiadamy!

            "Od ognia, wody i wojny chroń nas Panie."

            http://i54.tinypic.com/4r6q89.png
    • graga211 Re: Lipny lipiec ? 03.07.11, 13:34
      Wybaczcie, ale muszę wypróbować udostępnione URL.
      Zrobię to na przykładzie fotki pt. deszcz w mieście
      • graga211 Re: Lipny lipiec ? 03.07.11, 13:38
        Chyba lepsze są: IMG Code lub Direct link, gdyż pokazują samo zdjęcie.
        A może robię coś nie tak?
        Kto mi odpowie i podpowie?
        • izis52 Re: Lipny lipiec ? 03.07.11, 14:10
          URL używam do linków muzycznych. Zdjęcia przez IMG . Znajdujesz zdjęcie, klikasz na kopiuj adres zdjęcia. Klikasz IMG i okienku pozwalającym wklej i jeszcze na koniec o.k.

          Za głowę się złapałam ile mnie przez dwa lata nauczono big_grin big_grin
          • graga211 Re: Lipny lipiec ? 03.07.11, 19:50
            Dzięki za URL.
            Natomiast odnośnie zdjęcia wystarczy bezpośrednio wkleić link, jak zrobiłam powyżej z powodzią (czyli pomijając opcję IMG). Wtedy nie pojawią się żadne dodatkowe informacje.
            Próbuję z piosenką i pozdrawiam.
            • izis52 Re: Lipny lipiec ? 04.07.11, 14:10
              Niestety lipiec - dalej lipny. Włączyliśmy c.o. Moi chłopcy w Bieszczadach mało pohasają po połoninach. Ponoć mimo deszczu w piłkę grają.
              • filip505 Re: Lipny lipiec ? 05.07.11, 20:31
                ....a u nas jak zwykle lipiec zasloneczny
                i zagoracy,powyzej 35 zaczynamy
                nazekac,
                • graga211 Re: Lipny lipiec ? 05.07.11, 20:39
                  Tiaaa...a ja pożegnałam siostrę, która właśnie teraz leci wysoko do siebie do domu w Kapsztadzie. Miała nadzieję skrócić swoją zimę u nas, a tymczasem marzła jak u siebie i chodziła w puchowej kurtce, heh.
                  Cóż, mieszkamy przecież w strefie klimatu umiarkowanego......
                  • eurytka Re: Lipny lipiec ? 06.07.11, 07:47
                    graga211 napisała
                    Miała nadzieję skrócić swoją zimę u nas,

                    a tymczasem marzła
                    > jak u siebie i chodziła w puchowej kurtce, heh.

                    To w Afryce też zimno jest?
                    • graga211 Re: Lipny lipiec ? 06.07.11, 10:05
                      Kapsztad ma klimat śródziemnomorski i zimą potrafi być tam tak wrednie jak u nas w listopadzie. Przy takiej temperaturze "ni pies ni wydra" nie za bardzo wiadomo co robić - uruchomisz c.o., to jest za ciepło, nie uruchomisz, to uświerknąć można. Z oszczędności zwykle uruchamiamy po kilku dniach utrzymującej się temperatury poniżej 10 st.C. [Mieszkańcy bloków mają szczęście, gdyż dla nich te czasy się już skończyły, ale też mają niewielki wpływ na oszczędność w tej kwestii.]
                      W Afryce nie instaluje się c.o., nawet i kominków jest niewiele. Ściany cienkie, okna z pojedynczymi szybami, a bywa, że w górach nocą poprószy śniegiem (wtedy szczyty wyglądają jak pocukrowane smile ). Zwykle też w ścianach tuż pod sufitem są wywietrzniki odprowadzające z pomieszczenia nadmiar ciepłego powietrza. W sumie klimat poza równikowym pasem sprzyja człowiekowi, dlatego nie bez powodu Afryka stała się kolebką ludzkości wink
                      • eurytka Re: Lipny lipiec ? 06.07.11, 17:45
                        Mojego kolegę z klasy, los zawiódł do Mtunzini.
                        Jak poszukać, to też dół na mapie Afryki
                        i pewnie pogoda tam taka sama jak u nas
                        tylko w odwrotnej kolejności te pory roku.
    • sagittarius954 Re: Lipny lipiec ? 07.07.11, 08:10
      Dosyc długo i topornie przebiegało mi myślenie nad "lipnym lipcem" . W pierwszej mysli pomyslałem o lipcu w ktorym słodko pachniały lipy rozsiewając nie tylko zapach ale połączywszy kwiat akacji a raczej doczepiwszy go do lipnej lipy poczulem zefirek ciepły wietrzyk rozwiewający te białe drobiny wszędzie , gdzie tylko on ze swym zawirowaniem nadpłynął . Lipiec czas upałów dla jednych , czas potopu albo czegoś takiego wokoło potopu dla drugich , lipiec czas wojaży walizek i toreb w bagażnikach, rękach, na półkach kolejowych wagonów , czas malownia widoków akwarelą pędzlem trzymanym w reku, bardziej i mniej wprawnym . A na płótnie w szczerym polu zielonym gdzie bujna trawa porosła wysoko zaznacza sie kolorowymi piętrami, by między niebieskim niebem pokrytym bielą chmur a niezmierzona dala widnokręgu zaznaczyc sie fioletem ziaren traw zatrzymanych w kadrze stop klatki Długie łodygi traw pochylaja sie w równym ruchu ku ziemi kładać swe zółto zielono pomarańczowe szczupłe końcówki siegające do pierwszych liści tak zielonych jak wiosna , jak jej początek obfitujący w kolory tak rześkie i pierwsze wytworzone zrodzone za pomoca woli przyrody . W środku tego obrazu stoi drzewo lipa ze swoimi cudnymi białymi akacjowymi drobnymi kwiatkami akcji Ciepły wiatr porusza gałęzie nieba , koloryt traw , biel ciepłych chmurek na niebie . Wakacje - lipiec - lipny? Słodki , bez deszczu , zimna i całego tego zgiełku urlopowego w miejscowościach turystycznych , Pełne restauracyjki gości, spragnionych oprócz słońca ciepła plaży rozebranych dziewczyn wieku przeróżnego od szczupłej młodości po zaokrąglona dojrzałość , przesłaniającą zimne widoki lipnego lipca . Lipny lipiec z brzęcącymi pszczołami unoszącymi nektar pyłków kwiecia zebranego w trudzie chłodu z narażeniem się na zimne krople deszczu i porywisty wiatr unoszący chitynowe przezoczyste pancerzyki gdzieś daleko od przysłoniętego słońca . Lipny lipiec , gdzies w europie ze sprawami wagi najwyższej zupełnie nie pasującej do tego niewprawnego pędzla poruszającego sie po płotnie życia , przezroczustym płutnie na którym utrwalaja sie tylko niektóre obrazy z powodu tęsknoty za ciepłem . Może jak nie ma ciepła dnia warto namalować lipnego pana w lipcowym płaszczu otaczającym ramieniem lipcową pania z lipcowym sercem czekającym na słońce , bez lipy , pod lipą z akcjowymi opadającymi kwiatkami drobnej akacji .Ot taki melanż lipcowy , lipnego lipca pisany w ciemnym pokoju chłodnego czwartku , pochmurnego z drzewami oczekującymi na deszcz ...
      • eurytka Re: Lipny lipiec ? 07.07.11, 08:15
        Lipy już przekwitły więc może lipiec przestanie być lipny?
        Słoneczko przebiło się dziś przez chmury.
        • graga211 Re: Lipny lipiec ? 07.07.11, 09:55
          Jakim cudem przekwitły?! surprised
          U mnie jeszcze nie i mam nadzieję jeszcze cieszyć się ich sodką wonią. Nareszcie jest pięknie, nareszcie bezchmurne niebo i lipy mogą zakończyć swój proces kwitnienia smile
          • eurytka Re: Lipny lipiec ? 07.07.11, 10:02
            U mnie zielone kulki nasienne już wszystkie mają.
            To pewnie zależy gdzie mieszkasz.
          • misia007 Re: Lipny lipiec ? 07.07.11, 10:16
            Pod moim oknem lipy już przekwitły.Zresztą co to było za kwitnienie ustawicznie spłukiwane strugami deszczu o różnym natężeniu.Dzisiaj jak na razie tylko mży.Tylko ale i tak mam już dość, tej wilgoci lepkiej,snującej się po kocach, poduszkach i nawet kocich futerkach.
            A pamiętam przecież z dzieciństwa upalne lipce na wsi.Czereśnie, renklody prosto z drzewa ,rozgrzane słońcem i pękające od słodyczy.Powietrze nieruchome, rozgrzane, leniwe i ten obezwładniający upał.Gdzie to się podziało.????? Pamiętam taki deszczowy lipiec na Kaszubach z dziećmi , kilkanaście lat temu.Lało non stop ale było dość ciepło więć co ????Grzyby!!!i Ilości niesamowite, kozaki, prawdziwki i maślaki , piękne ale sporo robaczywych.W dzień zbieraliśmy, wieczorem oprawialiśmy czyli suszyliśmy nad butlami i marynowaliśmy.Ten zapach octu, przypraw wymieszany z wilgocią, ostry , przenikliwy, niezapomniany.
            PóżnieJ wybieraliśmy na wyjazdy sierpień .Krótsze dni ale pogodna stabilniejsza , bardziej przewidywalna.
            • graga211 Oto dowód.... 07.07.11, 12:33
              Właśnie przyniesiono mi gałązkę lipy, bym sobie powąchała kwiaty i jak widzę, są w pełni kwitnienia. Dlatego zdziwiłam się, że u was jest już po kwitnieniu. Deszcz dużo zniszczył, pojedyncze kwiaty zbrązowiały.

              http://tinypic.pl/i/00104/ocq65via5qzf_t.jpg
              • izis52 Re: Oto dowód.... 07.07.11, 19:50
                Grago, tam u ciebie w dolnej części mapy, zawsze wegetacja późniejsza. W Krakowie przekwitły, zaś 20 km na zachód, na wsi, gdzie jest chłodniej w niedzielę jeszcze kwitły, a właściwie mokły.
                Sagi, miło, że się pojawiasz i tak pięknie malujesz lipiec w różnych aspektach. Gdybyś zdecydował się na płótno przelać, mogło by kilka ciekawych obrazów zaistnieć.
                Można by rzec: ....że nam tak złocisz niebo i zboże - dzięki ci Boże smile
                Dziś u nas bardzo słonecznie i ciepło, czego niestety nie mogę wykorzystać.
                • graga211 To prawda, Izis 08.07.11, 09:41
                  Zapomniałam, że mieszkam w górach. Dzisiaj rano radio poinformowało o śmierci polskiej turystki za miedzą, w słowackich górach, gdzie na szczytach pojawił się śnieg. Poślizgnęła się i runęła w przepaść...
                  • sagittarius954 Re: To prawda, Izis 08.07.11, 17:20
                    Czuła cos ? ciekawe...Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie...
      • graga211 Sagi, ale się rozmarzyłeś! 08.07.11, 09:51
        Ja odnotowałam kilka lipnych lipców. Te z młodości nie bardzo się liczą, gdyż zawsze, w każdą pogodę działo się coś ciekawego, choć z kaloszy się nie wychodziło, a "starzy" zaliczali rober za robrem. Tysiące robrów! smile
        Ale pamiętam taki, paskudny, że trzeba było nawet uruchomić c.o., inaczej obie (ja i moja kilkuletnia córeczka) nie wychodziłyśmy z łóżka, tylko czytałyśmy, opowiadałyśmy, oglądałyśmy TV. A jeśli zdarzył się uśmiech słoneczka, wypryskiwałyśmy na łąki zbierać rośliny, które potem suszyłyśmy żelazkiem i wklejałyśmy do zielnika.
        Można powiedzieć, iż tamten lipiec był wielką nauka botaniki big_grin big_grin big_grin
        • sagittarius954 Re: Sagi, ale się rozmarzyłeś! 08.07.11, 17:24
          EEE... jak ja bym wam opowiedział te lipne lipce z mojej młodości .... to by natla musiała wykropkowac wiekszość ,ale prawda jest taka , wpobliżu domu był las , była tez Grazynka z kucykami w kltrej kiedys zakochałem sie od pierwszego wejrzenia mając 5 lat a ponieewaz dostałem na Święta Bożego Narodzenia małego doktora ze słuchawkami , termometrem i strzykawka , ta była taka jakaś sztywna prawie jak moja , tyle że moja od czasu do czasu się składała big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • polnaro Re: Lipny lipiec 08.07.11, 18:41
            Lipny, bo deszczowy - kojarzę zawsze /oprócz tych z 1997, 2004, 2008/ z jeszcze jednym płaczącym obficie w moim dziecięcym okresie.
            Tak było ponuro, że z łóżka nie wychodziłam prawie i czytałam, czytałam....pamiętam, że nawet "Kollokację" wtedy 'połknęłam' i do dziś pamiętam co to ta kollokacja big_grin
            Oj, lipce płakać lubią.
            • graga211 Re: Lipny lipiec 08.07.11, 19:59
              No właśnie - "lipce płakać lubią."
              Zawsze wyjazdy planowaliśmy w sierpniu, gdyż wiadomym było, że na lipcową pogodę nie można liczyć. Zresztą ja wiele lipców spędziłam na wykładach lub w robocie, więc nie bardzo mnie obchodziło, jakie one są. A jeśli były paskudne, to i lepiej, bo człowiekowi nie było żal.
              • sagittarius954 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 04:43
                Bardzo lubiłem na łąkach przebvywać i nie trzeba było daleko szukać , w słońcu łaka tętniła zyciem , najrózniejsze kwiaty łakowe , nad nimi motyle od tych pospolitych białych z czarnym oczkiem , przez dzieciaki kapusniaczkami zwanymi ( motyl cytrynek) po pazie w róznych odmianach , mniejsze wieksze , koniki polne , za nimi jaszczurki uganiające sie , człowiek kładł sie w tym lesie przyrody oddychał ciepłem łaki , wchłaniał ten niesamowity zapach lata odwracał sie naplecy i próbował zajrzeć w oko słońcu , oczy łzawiły niesamowicie , mogłem tak godzinami leżec i poznawać ten niesamowity świat , i te wszystkie odgłosy dochodzące do ucha , spiew ptaków granie świerszczy , szum ciepłego wiatru , wkoło rozbrykane towarzystwo dzieciaków smiech żarty , odnajdowanie coraz to nowych obiektów do poznania , dziewczyny wiły wianki wybierając z kep kończyny długie kwiaty , mali ludzie przerywali swe " prace na łące dla zaspokojenia apetytu i podązali do ogrodu , do połowy lipca na czereśnie , pózniej na jabłka , pożeczki białe czerwone , agrest poziomki truskawki wisnie cierpkie szklanki ,w sierpniu gruszki , Od czasu do czasu kolejne ofiary dorosłego życia wpadały w ten świat dzieciństwa i przerywały wspólne zabawy aby wydać dyzspozycje pójścia do sklepu , więc cała chałastra biegalismy pomóc takiej ofiarze , gubiąc po drodze co sie dało od pieniędzy po siatki i towar , spotykało nas za to burczenie niezadowolonych mam i babc ,ale zaraz znów trafialismy do zaczarowanego ogrodu , pola lub lasu i tam bylismy jak te koniki polne brykające sobie po listakch traw . Od czasu do czasu zbliżała się burza z piorunami przeszywającymi czarne niebo , wchodzilismy wtedy na dach komórki i do pierwszych kropli deszczu wpatrywalismy sie z otwartymi ustami w nadchodzące chmury . Wróble gołębie leśne siadały na bobliskich krzakach przekrzykując sie i zabierając jedzenie kurom . a teraz ... nie ma wróbli nie ma gołebi , nie ma lipca , za to jest lipa i procedury tfu ,,...
                • polnaro Re: Lipny lipiec 09.07.11, 18:13
                  Sagi...., my jesteśmy big_grin
                  Procedury na lipcowej łące?
                  Czy Ty o jakąś dotację do lipcowej lipy wystąpić masz zamiar? big_grin
                  Dzisiaj piękny dzień, bez lipy :0
                  • filip505 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 18:33
                    ....lipec zawsze kojazy mi sie z latem ,dobra pogoda,wspanialymi
                    przygodami,czekaniem na wieksze wiatry,no i z;
                    i slubuje ci milosc i ..........,za dwa tyg kolejna rocznica,
                    cholera albo jestem taki stary albo albo mlodo sie ozenilem.
                    • misia007 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 19:58
                      Filip gratuluję !!!!!A która to rocznica???Pytam bo za moment nasza i to poważna bo....35 i owszem wcześnie się pobraliśmy.W lipcu wydaliśmy też za mąż naszą Karolę a to było też już 9 lat temu.I jeszcze ja mam imieniny a misiek urodziny czyli rocznicowy lipiec.
                      • filip505 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 20:18
                        ...34 misiu,ale najpierw gratulacje,cos mi sie zdaje
                        ze to jakies niemodne teraz,wiekszosc znajomych
                        to ma dopiero 5 do 10 z 2 lub 3 partnerem,jacys
                        oldboje jestesmy.
                        • misia007 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 20:21
                          Może i tak ale....dobrze nam z tym,prawda!!!!
                          • filip505 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 20:26
                            ....skoro mamy co swietowac,czy moze skoro swietujemy,
                            to znaczy ze dobrze,zmian nie uwazalismy za lepsze.
                            • izis52 Re: Lipny lipiec 09.07.11, 23:11
                              Misiu, Filipie - wszystkiego najlepszego z okazji rocznic. Z okruchów wiadomości wynika, że takich dinozaurów ze stażem ponad 30-ki jest trochę na forum. Mówi się, że długotrwałość małżeństwa zapewnia ślub w miesiącu z literą "r", a tu proszę bez rrr smile Nieskromnie się pochwalę, stażem ponad 35, a ślub był w miesiącu kwietniu.
                              A może z lenistwa nie chcieliśmy nic zmieniać ? big_grin big_grin
                              • filip505 Re: Lipny lipiec 10.07.11, 04:12
                                ...bardzo dziekuje,widocznie w kwietniu i lipcu jest
                                sporo rrr,ale dobrze ukrytych,trudno by szukac
                                takich starzy u trzydziestolatkow,ale pare "dobrych"
                                cech oprucz lenistwa trzeba chyba miec,
                                no i gratulacje za wytrwalosc,dla meza oczywiscie.
                                • graga211 Re: Lipny lipiec 10.07.11, 08:51
                                  Dołączam do gratulacji, choć ja i Gragaczek za 20 dni będziemy obchodzić "nieco" bardziej szumną rocznicę wspólnego wędrowania.
                                  A może opiszemy te nasze weseliska w osobnym wątku?
                                  Ot, tak z przymrużeniem oka. I uśmiechniemy się nad zabawnymi elementami wydarzenia smile
                                  • sagittarius954 Re: Lipny lipiec 10.07.11, 11:02
                                    Ja swoje wesele pamiętam do północy , później z opowiadań .
                                    Podobno wchodziłem po schodach na czworaka a żoneczka , ta młoda i podobno kochająca istota kopniakmi w wystającą część ciała odprowadzała mnie do fotela . Podobno jak się obudziłem zapytałem czy naprawdę już wziąłem slub czy może to jest wieczór kawalerski ? ...
                                    • sagittarius954 Re: Lipny lipiec 10.07.11, 11:03
                                      Ale to był czerwiec, miesiąc z er , cholera .
                                      • misia007 Re: Lipny lipiec 10.07.11, 12:15
                                        Dziękuje za życzenia i nawzajem Grago najserdeczniejsze. A która to szumna rocznica???
                                        Moje wesele było jak na dzisiejsze standarty skromne bo w domu .Jak ci wszyscy goście się pomieścili, pojęcia nie mam.A ile serwisów dostałam,jej.Ranek po rozpoczęliśmy od oddawania sąsiadom pożyczonych krzeseł, po czym wsiedliśmy w pociąg i wyruszyliśmy w podróż poślubną do Dębek.Trochę to trwało bo były dwie przesiadki a potem jeszcze autobus ale za to na miejscu tylko morze,plaza i MY!!!
                                        • sagittarius954 Życzenia dla Misi i Miśka 10.07.11, 14:25
                                          Sto lat w tym słodkim bycie , sto lat dla Was Obojga i niech Was mewy ciagle w Dębkach witają smile
                                          www.youtube.com/watch?v=-pvzA39gR58
                                          • sagittarius954 Re: Życzenia dla Gragi i Gragaczka 10.07.11, 14:38
                                            Sto lat kochani big_grin Niech Wam Paryż ściele się w każdej miejscowości smile
                                            www.youtube.com/watch?v=l4iMuVxeaGI
                                            • izis52 Re: Życzenia dla Gragi i Gragaczka 10.07.11, 15:48
                                              Mój ślub był podwójny. Cywilny z lampką szampana u Noworola pod sukiennicami dla sporej studenckiej grupy, byliśmy na ostatnim roku t.j. piątym, ale małż miał jeszcze przed sobą dodatkowy VI dyplomowy. Było zabawnie i bardzo wesoło. Do tej pory hołubię fikuśny serwis kawowy od koleżanek i piękne srebrne łyżeczki od kolegów męża. Kościelny był za kilka dni, a przyjęcie dla rodziny - dość formalne w hotelowej restauracji. Najbardziej zapamiętałam burzę z piorunami przed wejściem do kościółka, a po wyjściu już słońce i kolorowa tęcza. Podróży poślubnej nie było, ale po mojej obronie pracy magisterskiej byliśmy kilka dni u rodziny w świętokrzyskim i kilka dni w Bieszczadach pod pożyczonym, przeciekającym namiotem. Później było jak w dniu ślubu; pierwszy wspólny okres był burzliwy i bywało z groźnymi błyskawicami w przypadku rozbieżności poglądów smile, ale dość szybko doszliśmy do wspólnych priorytetów i porozumienia. Myślę, że ta tęcza - wskazywała proroczo c.d.
                                              • misia007 Re: Życzenia dla Gragi i Gragaczka 10.07.11, 16:55
                                                Dzięki sagi za życzenia.Dopiero po poście izis przypomniałam sobie,ze nasz ślub też był podwójny.Po cywilnym w Pałacu Ślubów był tez szampan w sali bankietowej.Kościelny tego samego dnia wieczorem na Tamce.Tam też brała ślub nasza Karola.
                                                • graga211 Ślicznie wszystkim dziękuję 10.07.11, 20:32
                                                  1 VIII wypiję lampkę szampana za nas wszystkich "letniaków" na szczęśliwe następne tyle big_grin
                                                  U mnie był tylko 1 ślub. Prosto z USC ruszyliśmy w Polskę z przyjaciółmi zaobrączkowanymi tydzień wcześniej.
                                                  To była fajnacka podróż poślubna trwająca miesiąc cały! tongue_out
                                                  • misia007 Lipny nie lipny 11.07.11, 11:48
                                                    komu w drogę, temu ...wiadomo.Mam nadzieje, że pogoda się uspokoi i popływam w Solinie .
                                                    Bardzo jestem ciekawa , ruszamy w nieznane czyli ahoj przygodo!!!
                                                  • polnaro Re: Lipny nie lipny 11.07.11, 12:59
                                                    Trzeci z kolei dzień bez deszczu - pięknie.
                                                    Bez lipy smile
                                                    Miłych wrażeń i przygód wielu Misiu.
                                                  • misia007 Re: Lipny nie lipny 11.07.11, 16:54
                                                    Bardzo dziękuję!!!
                                                  • izis52 Re: Lipy przekwitły 11.07.11, 18:06
                                                    Misiu, życzę ekscytującej przygody na bieszczadzkich szlakach i wspaniałego wypoczynku.
                                                    Moi - wrócili z Bieszczad zadowoleni. Pogoda była średnia, ale i tak lepsza niż w Krakowie. Chłopcy bardzo zadowoleni z wypraw, podglądania zwierzaków, jazdy konnej. Syn umie sobie radzić z buntownikami własnym i siostry.
                                                  • misia007 Re: Lipy przekwitły 11.07.11, 19:30
                                                    Dzięki!!!
                                                  • filip505 Re: Lipy przekwitły 12.07.11, 20:27
                                                    ....mam nadzieje ze sobie pozaglujecie,pamietam ze
                                                    znajomi chwalili tam wiatry,nie pamietam czy lipcowe,
                                                    wracaj jak najbardziej zmeczona fizycznie i wypoczeta
                                                    psychicznie,pa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja