Kremacja.......niemile widziana.

18.10.11, 10:44
wyborcza.pl/1,75478,10488004,Kosciol_zniecheca_do_kremacji.html
Do ziemi mamy wedle biskupów być chowani w jednym kawałku a jak się komuś fanaberii zachciewa to trochę sobie za tym rodzina polata i drożej zapłaci.
Dziwne to dla mnie bo jak do tej pory było wolno a teraz już nie.
    • sagittarius954 Re: Kremacja.......niemile widziana. 18.10.11, 15:19
      Kwestaia jest taka . Ewentualna decyzja co i jak ze mna po śmierci spoczywa w rękach najbliższej osoby zgodnie z zasadą - dupa nie rządzi po smierci . Obicie mnie kijami dla zestresowanych, o ile im to pomoże jak zwykle spocznie w rękach tej osoby jak i wysłucham spokojnie wszystkich zażaleń do mnie, leżąc horyzontalnie albo niebopokornie . A później gdzie tam wola , dół albo kupka popiołu . Ach jedno mnie cieszy że moje zmarnowane ciało juz nie nadaje sie na żadne pożyczanki , choc i przy tym mmam odrobinę żalu z tego powodu iż juz mnie dotknie jakas wysublimowana ręka chirurga płci żeńskiej ubranej dosyc kuso ... podskoczyłbym na desce tongue_out .Zależnie od możliwości jakie zostawie rodzinie, nie zamierzam duzo jako że dorabianie odbywa sie na drodze pokoleń a pokolenia . Twierdzę za życia, że powinni odbyc wesołą stypę obficie zakrapiną .
      Tak wiec decyzja kremacji ,albo tradycyjnego pochówku nie spoczywa w rekach nikogo innego jak świeckiego człowieka . Zresztą o ile narzekam na czasy ,dlaczego ktoś czytaj duchowni maja nie ulec panice cenowej , skoro hurtownicy z zakładów pogrzebowych i tak ustalili ceny spopielenia odpowiednio wysoko ,że różnica ze względu na rodzaj juz nie gra takiej wielkiej roli . A kto wie czy promocje w tej dziedzinie też nie obejmują i materiałów trumiennych . Kończąc ten smutny post zalewam sie juz łzami jak to leżąc pokornie nie moge kliknąc do was ani bajcika ...i to jest ten smutek największy .
      A teraz byłem na Ślasku dwukrrotnie odprowadzając bliskich i tam jest zwyczaj, że msza odbywa się bez umarlaka ,l który czeka sztywniejąc w przycmentarnej kaplicy a nawet obija go o framuge drzwi, żeby jeszcze sobie zakołatał kośćmi . O ceny sie nie pytałem i to może był błąd bo może tam taniej ? big_grintongue_out
    • amityr Re: Kremacja.......niemile widziana. 18.10.11, 17:57
      Sagitarius jesteś głęboko wierzącym i praktykującym człowiekiem i za to cie szanuję. Ale zawsze jest jakieś ale. Jakie ty musisz przezywać rozterki patrząc na to co księża katoliccy wyprawiają.
      • misia007 Byc katolikiem to 18.10.11, 18:27
        www.pudelek.pl/artykul/35779/zaczyna_sie_czas_przesladowan_katolikow/
        dziś niebezpieczne.......podobno!
        • sagittarius954 Re: Byc katolikiem to 18.10.11, 18:46
          Każdy może jakieś tezy stawiać . Laska pańska jak i popularnośc i odbiór katolików co już wspominałem odbywa sie przez pryzmat PiSu a to błąd . Drugie, że te tezy p.Hołowni są raczej na wyrost , generalnie jednak trzeba przyjąc tezę, że na świecie popularnośc katolików doprowadza do miejscowych wojen . Według mnie Polska stoi na początku tworzenia sie grupy wierząco niepraktykujących co dl;a kościoła jest jednoznaczne . Nie przesadzałbym ,ale po obejrzeniu programu Lisa i to dwukrotnie ,żeby jednak obrać właściwe zdanie , uważam że ekstrema ateistyczna i katolicka może doprowadzic do kilku przesilen . Wiadomo kto nią padnie . Zwykli Bogu ducha winni ludzie . Jak choćby ten cmentarz z poprzewracanymi krzyżami w jakiejś miejscowości . Ilekroć do głosu dochodza tacy ludzie pokazując, że nie mając ani kultury osobistej ,ani tolerancji o którą sie tak zabijają , tyle razy w kraju dochodzi do takich ekscesów . I kogo najbardziej żal , przecież to zwykli ludzie oszczędzali na te drogie pomniki i wielu nie będzie stac na odtworzenie znów stanu z przed wandalizmów.
          • misia007 Re: Byc katolikiem to 18.10.11, 19:24
            fakty.interia.pl/felietony/piasecki/news/antykrzyzowe-krucjaty,1709627
            Interesujący artykuł Konrada Piaseckiego i rada dla Kościoła, żeby delikatnie ale może dał krok do tyłu.Tych aktów wandalizmu raczej nie łączę z toczącym się dyskursem a raczej z nadmiarem trunków lub wolnego czasu.
            • filomena1 Re: Byc katolikiem to 18.10.11, 21:29
              To coś chyba pomieszano.
              Kremacja jak najbardziej jest dozwolona i nic w niej złego ani przeci KK.
              Rzecz w tym by obrządek pogrzebowy, czyli msza i modły odbywały się na trumną z ciałem.
              Kremacja odbywa się po cermonii pogrzebowej.
              Tak jest tu w SZwajcarii i o ile wiem w innych krajach od lat.
              chodzi o to by nie odbywało się modłów, mszy św. itd nad prochami lecz nad ciałem.
              • amityr Re: Byc katolikiem to 18.10.11, 21:53
                filomena1 napisała:

                > To coś chyba pomieszano.
                > Kremacja jak najbardziej jest dozwolona i nic w niej złego ani przeci KK.
                > Rzecz w tym by obrządek pogrzebowy, czyli msza i modły odbywały się na trumną z
                > ciałem.
                > Kremacja odbywa się po cermonii pogrzebowej.
                > Tak jest tu w SZwajcarii i o ile wiem w innych krajach od lat.
                > chodzi o to by nie odbywało się modłów, mszy św. itd nad prochami lecz nad cia
                > łem.


                > A jakie to ma znaczenie.Przecież duch już odszedł z ciała .W trakcie spalania odparowała woda i inne substancje lotne jakieś tam alkohole,estry,kwasy tłuszczowe i tyle. Gdzie tu sens i logika. Tylko o mamonę znowu tym nienasyconym chodzi.Przecież kasyna, fury, Agencje ,utrzymanki, nieślubne dzieci kosztują.W innych krajach jest inaczej bo to inne kraje.
                • filomena1 Re: Byc katolikiem to 22.10.11, 10:54
                  ".W innych krajach jest inaczej bo to inne kraje. ""


                  Nie, nie dlatego, lecz zgodnie z instrukcją wytycznymi Watykanu.
      • sagittarius954 Re: Kremacja.......niemile widziana. 18.10.11, 18:30
        Masz rację że jestem wierzący ,ale nic o praktykującym sagittariusie nie wiesz i bardziej sie domyslasz . Ale dzięluje że tak uważasz .
        Co do rozterek wbrew pozorom znam swoje miejsce w szyku . Moge sobie powierzgać tu i ówdzie , nawet ponarzekac i wypowiadać swoje zdanie ,ale nie wiem czy z racji hierachiczności kościoła żądałbym czegos wiedząc że i tak wszystkie decyzje nie przechodzą przez ludzi ,ale przez samą górę kościoła .
        Co do tego wątku o dwóch mszach zalecam bliższe kontakty z parafią i księżmi tam pracującymi , co naprawdę pomaga i pozwala się dogadac . Jest takie porzekadło "pokorne ciele dwie piersi ssie " W dobie tworzącej się demokracji u wielu osób wystepuje opór wobec władzy jakiej kolwiek . Ale spójrz też oczami PO , Przeciez według nich sytuacja jest w kraju dobra , coraz więcej jest bogatych tym samym i tych mniej bogatych przybywa a ubogich ubywa . To tak ze świeckiej strony , więc dlaczego ludie nie moga płacic więcej . Jednak, aby przed zrozumieniem tematu nie wylewać dziecka z kąpielą, radziłbym poczekac na wyjaśnienia czytane na mszach na początku bodajże listopada . Wtedy juz bardziej poinformowani będziemy mogli ,albo pochwalić albo zganić decyzje .
        • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 19.10.11, 03:14
          ....skoro ci biskupi jezusa za wzor przytoczyli,
          to moze by ktos im przypomnial ze jezus byl
          bardzo biedny,kochal nawet wrogow,dal sie
          zabic,itp,a oni????????,to juz nawet nie zlosci,
          to smieszy,
          nie jestem wrogiem wiary,jestem wierzacy,choc
          pelen watpliwosci,
          • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 19.10.11, 03:23
            ....sagi,ja wydalem juz dawno dyspozycje
            najblizszym,zona,dzieci,ze mam byc po smierci
            kremowany a prochy maja byc rozsypane w lesie,
            chyba mam prawo tego od nich rzadac,prosic,
            jak beda chcieli moga na cmentarzu wbudowac
            tablice,w sciane,zadnego grobu,ale to juz zostawiam
            ich woli.amen.
            • misia007 Re: Kremacja.......niemile widziana. 19.10.11, 10:51
              Czemu msza ma się odbywać nad ciałem skoro to dusza ludzka jest nieśmiertelna a ciało i tak w proch się ma obrócić.Dla mnie sedno sprawy leży jednak w czymś innym.Było wolno a teraz nie....no bo co??? Ktoś zmienił zdanie,czy jak?
              • eurytka Re: Kremacja.......niemile widziana. 19.10.11, 14:39
                Logika:
                Jeśli jesteś katoliczką to pojmujesz,
                jeśli nie jesteś, zupełnie cie to nie dotyczy,
                jeśli jesteś leniwa i nie chce ci się pójść do wujka googla to znalazłam,
                ale już przeczytać o tym musisz sama:
                www.ultramontes.pl/pogrzeb_czy_kremacja.htm~~~~~~~~~~~~
                Filipie, co na sypanie prochów w lesie powie ochrona środowiska, green peace?
                Nie chciałabym zbierać grzybów po Filipie... choć bardzo cie lubię.
                U nas w pobliżu chcieli wybudować spalarnie zwłok i ciągle są protesty,
                nawet dym nietoksyczny z komina ludziom przeszkadza.
                Sądziłam, że raczej każesz wrzucić je do rzeki z pstrągami czy tam innymi rybami,
                wówczas ryby mogłyby pożreć ciebiebig_grinbig_grin hahaha!
                ale to również zakazane.
                Trzeba udać się do Indii i wrzucić prochy do Gangesusmile
                • eurytka Re: Kremacja.......niemile widziana. 19.10.11, 14:41
                  Aha, w tę niedziele na mszach będzie to wyjaśniane,
                  kto chce wiedzieć dlaczego.
                • eurytka Re: Kremacja.......niemile widziana. 19.10.11, 14:42
                  No i link poprawiam:
                  www.ultramontes.pl/pogrzeb_czy_kremacja.htm
                  • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 20.10.11, 03:17
                    ...popiol w lesie jest jak najbardziej ekologiczny,
                    troche przy spalaniu strat ekologicznych bedzie,
                    ale niewiele,mniej jak przy tradycyjnym pochowku,
                    pstragi padliny nie jedza,ale sumy i wegorze owszem,
                    dlatego takie smaczne.
                    • pierogi_z_jagodami Re: Kremacja.......niemile widziana. 21.10.11, 21:00
                      Pierogi nie do końca rozumieją problem, w końcu księża w czarnych sutannach nie mają monopolu na asystowanie przy pochówku. Pomodlić to się każdy potrafi. Czym że oni zasłużyli na ten zaszczyt?
                      • polnaro Re: Kremacja.......niemile widziana. 22.10.11, 11:19
                        Zmieszane mam odczucia, w sumie mnie tam wsio ryba, czy grzyb, byle nie kanibalizm - ale jak pomyśleć głębiej, to nawet na sporządzenie ciasta przepis się przydaje jeśli ma być godne gęby ludzkiej.
                        • amityr Re: Kremacja.......niemile widziana. 22.10.11, 15:15
                          polnaro napisała:

                          > Zmieszane mam odczucia, w sumie mnie tam wsio ryba, czy grzyb, byle nie kanibal
                          > izm - ale jak pomyśleć głębiej, to nawet na sporządzenie ciasta przepis się prz
                          > ydaje jeśli ma być godne gęby ludzkiej.



                          Co ty z tymi rybami. Wszędzie ryby. A na marginesie jak masz zmieszane odczucia to stąd te ryby . Duszą się. Jak byłem mały chodziliśmy na ryby. Najpierw trzeba było zmieszać wodę w stawie i ryby same wychodziły na brzeg.
                          • pierogi_z_jagodami Re: Kremacja.......niemile widziana. 22.10.11, 17:19
                            Pierogi same sobie wymyślają przepisy, na grzyby, czy ryby i to są dobre przepisy o czym liczne gęby zaświadczyć mogą. Przepis można też pożyczyć od kogoś wink
                            • polnaro Re: Kremacja.......niemile widziana. 23.10.11, 10:33
                              smile, ok. Jednak dla mniej utalentowanych konieczny jest jakiś uniwersalny.
                              • pierogi_z_jagodami Re: Kremacja.......niemile widziana. 23.10.11, 11:43
                                można wynająć specjalistów
                                • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 24.10.11, 16:09
                                  ....amityr,chyba ty w dziecinstwie ryby z zabami
                                  myliles,moze masz jakies francuzkie korzenie,
                                  w koncu i to i to przysmak.
                                  • amityr Re: Kremacja.......niemile widziana. 24.10.11, 18:34
                                    Hahaha,na pewno nie. W ten sposób łowiło się szczupaki i to jakie okazy. Miętusy z łbem podobnym do żaby łowiłem na oczko. Raki wyciągałem ręką z jamek w brzegu rzeczki .Nawet raz capnął mnie w palec szczur wodny.
                                    • polnaro Re: Kremacja.......niemile widziana. 24.10.11, 20:27
                                      big_grin A potrafiłbyś tak krecika palcami?
                                      Miałabym zleconko na dwa, trzy smile
                                      • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 24.10.11, 21:01
                                        .....krecika wystarczy zlapac i szara mascia
                                        po brzyszku posmarowac,ponoc sie wyprowadzi,
                                        .....z tym maceniem wody to jak to dziala,szybciej rosna
                                        ze sa ogromne,....i na brzeg wychodza,tyle ze u nas
                                        trzeba by go do wody wsadzic spowrotem,wolno
                                        zabrac tylko zlaparego hakiem za pysk,jak za brzuch
                                        czy ogon trzeba puscic,tak jest z lososiami,jak wejda
                                        to jest ich gesto,ale przypadkowo zaczepione
                                        trzeba wypuscic,a takich jest kilka razy wiecej
                                        jak za pyszczek.
                                        • amityr Re: Kremacja.......niemile widziana. 25.10.11, 17:28
                                          filip505 napisał:

                                          > .....krecika wystarczy zlapac i szara mascia
                                          > po brzyszku posmarowac,ponoc sie wyprowadzi,
                                          > .....z tym maceniem wody to jak to dziala,szybciej rosna
                                          > ze sa ogromne,....i na brzeg wychodza,tyle ze u nas
                                          > trzeba by go do wody wsadzic spowrotem,wolno
                                          > zabrac tylko zlaparego hakiem za pysk,jak za brzuch
                                          > czy ogon trzeba puscic,tak jest z lososiami,jak wejda
                                          > to jest ich gesto,ale przypadkowo zaczepione
                                          > trzeba wypuscic,a takich jest kilka razy wiecej
                                          > jak za pyszczek.


                                          E tam ,kto by tam patrzył na przepisy. Jeden przyniósł mąki albo i bez na ognisku się upiekło i było fajnie. Turkucie z norek wyszły i pięknie na okrywach grając samice rwały.A i rak w figi jakiejś z warkoczami lądował. Raki wrzucało się do gotującej wody w starym wiadrze nad ogniskiem . Też strasznie piszczały W tedy turkuci już słychać nie było.
                                          • eurytka Re: Kremacja.......niemile widziana. 25.10.11, 18:30
                                            Jak walczyć z kretem, to odpowiedzą na forum ogrodniczym:
                                            forum.gazeta.pl/forum/f,309,Ogrod_i_rosliny_domowe.html
                                            • eurytka Re: Kret 25.10.11, 19:17
                                              Już jednak dyskusja na ten temat była:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,309,98260579,128133986,Re_Kret_7_1_sposobow_jak_sie_go_pozbyc.html
                                          • amityr Re: Kremacja.......niemile widziana. 25.10.11, 21:04
                                            Zapomniałem dodać zdjęcie z tamtych lat,które mimochodem kolega mi zrobił:

                                            http://i51.tinypic.com/2h5jmhh.gif
                                            • eurytka Re: Kremacja.......niemile widziana. 25.10.11, 22:25
                                              Kretów nie wolnosmile
                                              To stworzenia chronionesmile
    • amityr Re: Kremacja.......niemile widziana. 25.10.11, 20:40
      A co teraz będzie się krety kremować?
      • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 26.10.11, 02:26
        ....nie kremowac a szara mascia po brzuszku
        smarowac,tylko po co,przeciez kazdy dzialkowiec
        czasami dzialke kopie,i sie poci,a tak lezy na trawce,
        pali trawke,a krety mu kopia,trawke.
        • filip505 Re: Kremacja.......niemile widziana. 26.10.11, 02:29
          ...amityr,swietna fotka,a tak z obrotem
          nie robiles,
          • pierogi_z_jagodami Re: Kremacja.......niemile widziana. 26.10.11, 17:18
            Pierogi chciałyby zobaczyć, jak Amityr robi salto.
            • phonei Re: Kremacja.......niemile widziana. 14.11.11, 12:58
              Ciekawy wywiad z rzecznikiem episkopatu, warto przeczytać, a dopiero potem komentować...
              wiadomosci.wp.pl/title,Kosciol-dementuje-informacje-o-kremacji,wid,13979701,wiadomosc.html
              • polnaro Re: Kremacja.......niemile widziana. 14.11.11, 13:04
                Nie chcę.
                Może w maju?
                • misia007 Re: Kremacja.......niemile widziana. 14.11.11, 16:39
                  No przeczytałam i cóż jest furtka jak rozumiem dzięki Hołdysowi i innym wzburzonym internautom.No i dobrze.Polnaro czemu w maju?????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja