Piję bo...

11.01.12, 11:25
" Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moim przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy mi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę. Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.

— Jerzy Pilch
Pod Mocnym Anioł
    • misia007 Re: Piję bo... 11.01.12, 11:35
      To tyle Pilch a my czemu pijemy?
      Ja bo lubię,bo lubił mój ojciec, bo moja siostra pije i misiek też lubi.Piję żeby się uspokoić ale i wtedy gdy jestem za spokojna, z tęsknoty i z miłości i dla rozrywki i dy jest mi zimno albo dla ochłody.Tyle że nie wszystko tylko to co lubię i nigdy przed obiadem i nie do....lustra. no i nie codziennie.
      Napisałam o tym bo parlament angielski ma zamiar ograniczyć picie swoich obywateli .Jest propozycja dwóch dni w tygodniu bez picia.Hmmm,a jeśli się akurat musi????
      • kla-ra Re: Piję bo... 11.01.12, 12:04
        Parlament angielski ma tez problem,ktore dni tygodnia nazwac "odpoczynkiem dla watroby".
        A ja powiem - pij kiedy masz ochote,patrz tylko co pijesz ))))
        • sagittarius954 Re: Piję bo... 11.01.12, 12:32
          ja to bym pił same dobre rzeczy a dobre to u mnie słodkie , smaczne , jak likier kiedys niemiecki o kolorze szmaragdu ...jak sie nim upiłem to trzymało mnie dwa dni . Efekty cokolwiek straszne . ale to było dobre i takie smaczne , jak już tracić watrobę to od takich wynalazków a nie od czystej bleeeee...
          • misia007 Re: Piję bo... 11.01.12, 12:52
            Temat mnie zainspirował na tyle,że nabrałam chęci na aierkoniak , najlepszy Gdański (misiek wracając zakupi) ale często pije metaxę, beherowkę,gin.Likier w kolorze szmaragdu nie jest mi znany ale piłam coś przerażliwie słodkiego Bolsy w barwie...fiołków-takie sobie.
          • wrzosowapolana Re: Nie piję bo... 11.01.12, 12:54
            ...kurna nie mogę suspicious
            • sagittarius954 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 12:57
              A wąchać też nie możesz ??

              Ale te metaxy i beherowki to dla mnie żygi , sorki za porównanie ,ale odruch wymiotny dostaję na sam widok.
              • misia007 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:11
                A to uważasz satysfakcjonujące jest???
              • anka125 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:11
                Sagi - Beherowka jest pyszna!
                A próbowałeś?
              • wrzosowapolana Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:12
                Palić mogę, bo lekarz przeoczył zakazać wink
                • misia007 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:21
                  Kiedyś mi dolano beherowki do kielonka po aierku- miodzio!!
                  • eurytka Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:26
                    Na zdrowie.!big_grin

                    Na serce pono pomaga koniak, nawet jakiś seven mółgby byćbig_grin

                    Gdzie te czasy, gdy można było na Słowacji taniutko beherovkę kupić?
                    Teraz oni do nas na tanie zakupy przyjeżdżają.
                    • kla-ra Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:33
                      A na serce lampka czerwonego i na sen dziala doskonale - francuskie,wloskie nie wazne oby dyzurne bylo ))))
                      • misia007 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:41
                        Taa czerwone ,francuskie pijałam niby na wzmocnienie aż mi lekarz odradził.O żubrówce z jabłkiem zapomniałam a też prima.A pora, no wyjrzyjcie przez okno ...tylko pić.
                • kla-ra Re: Nie piję bo... 11.01.12, 13:29
                  Oj misia,misia !!!
                  Gin z tonikiem moge codziennie i metaxe i zubrowke z sokiem jablkowym!!!
                  A wieczorkim na slodko 2-3 kieliszeczki likieru baileys moze tez byc naleczowska nalewka na wisniach - urokliwa butelka a w butelce niebo w gebie!!!!
                  Tez mi temat w srodku dnia )))))
                  • amityr Re: Nie piję bo... 11.01.12, 16:28
                    Powiem jak Leszek Długosz. Nie pij miła, nie pij.
                    • filip505 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 17:00
                      ....gin z tonikien to najpopularniejszy trunek amerykanskich
                      alkocholikow,mi tez smakuje wiec zawsze jest w barku,
                      najbardziej lubie 12 letnie whiskey z ginger ale,beherovki
                      bardzo dawno nie pilem ale nie smakowala mi,zobrowke
                      lubie z ginger ale,z jablkowym tez,natomiast nie wiem co
                      to metaxa,to polski specyfik,bardzo smakuje mi wisniowka,
                      ale w malych ilosciach i sliwowica ponad 50% w kazdych
                      ilosciach,
                      ....a pije jak mam ochote,dla rozgrzewki na lodzie,
                      czasem dla towazystwa ale tylko w wypadku jednego
                      bardzo dobrego kolegi,mu pojedynczo nawet piwo
                      przez gardlo nie przejdzie,
                      • misia007 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 17:05

                        No to masz o metaxie:


                        Metaxa jest niewątpliwie najbardziej znanym na świecie alkoholem pochodzącym z Grecji. Powszechnie uważa się, że jest gatunkiem brandy lecz w rzeczywistości jest czymś znacznie więcej. Twórcą Metaxy był kupiec jedwabny Spiros Metaxas. W 1882 roku założył on w mieście Chyphisa destylarnię produkującą alkohole typu brandy a od 1888 sprzedawane za granicę pod nazwą Metaxa.

                        Metaxa produkowana z czerwonych winogron gatunku Savatiano, Sultanina i Black Corinth, poddawana jest dwukrotnej destylacji i rozlewana jest do dębowych kadzi. 60 % trunek leżakuje tak od 3 do 15 lat. Później dodaje się do niej sezonowane muskatowe wina z wysp Samos i Lemnos a na koniec doprawia się ją sekretnym zestawem ziół (w tym anyżku), dodaje się też prawdopodobnie płatki różane i na koniec słodzi. Później trunek rozlewany jest do wykonanych ręcznie dębowych beczek i rozpoczyna proces leżakowania w temperaturze - 6 st. C, który trwa co najmniej 6 miesięcy. Na koniec Metaxa jest butelkowana.

                        - po trzech latach do butelek rozlewa się Metaxę oznaczoną 3 gwiazdkami,
                        - po 5 latach 5 gwiazdkową,
                        - po 7 latach mamy na butelce już siedem gwiazdek
                        - po 20 latach to już Metaxa Private Reserve, najbardziej poszukiwana przez znawców.
                        Wśród specjalnych gatunków wyróżniają się: Metaxa Centenary, Metaxa Rhodes, Metaxa Golden Reserve, Metaxa Grand Olympian Reserve i Metaxa Golden Age.
                        • filip505 Re: Nie piję bo... 11.01.12, 20:51
                          ...dzieki misiu,po pracy zajde do monopolu,a w weekend
                          posmakuje, w kacu trzeba wesprzec bratni europejski
                          kraj,choc oni osly lubia a my konie,
                          • polnaro Re: Mogę... 11.01.12, 22:36
                            .....tylko czystej niewiele i winiaku /koniaku/ też mało wink
                            Takie upośledzenie wątroby, źle się czuję i tela.
                            • natla Ależ ten wątek ma powodzenie :) 11.01.12, 22:56
                              Dobry alkohol, to cudowna rzecz. Ale nawet koniak (którego nie lubię) ratował mnie w najtrudniejszych chwilach.
                              A poza tym kielonek dziennie w naszym wieku jest przecież nawet wskazany.
                              Ostanio odkryłam cudo. Sagi, coś dla Ciebie. Można sie rozpić big_grin . Owo cudo to Soplica o smaku orzechów laskowych, takich świeżych, dopiero co zerwanych. No pychotka.
                              • wrzosowapolana ???? 12.01.12, 05:22
                                Rozumiem, że jak klikacie wieczorem (i nie tylko), to wszyscy nawaleni jak bąki? surprised
                                • euro-walonki Re: ???? 12.01.12, 09:48
                                  wrzosowapolana napisała:

                                  > Rozumiem, że jak klikacie wieczorem (i nie tylko), to wszyscy nawaleni jak bąki
                                  > ? surprised

                                  No nie, bo ja trzeźwiutka jak gwizdek. smile Właściwie nie pijam na co dzień, zdarza mi się tylko na imprezach, albo na pijackich wieczorkach, które urządzamy sobie raz na parę miesięcy z moim TŻ. Wtedy każde z nas stawia przed sobą swoją ulubioną flaszeczkę, robimy dobrą kolację i sączymy sobie pomalutku do nocy i do skutku. smile Żadne tam codzienne popijanie po naparstku i choć produkujemy różne nalewki i likiery służą nam one głównie do częstowania gości, obdarowywania przyjaciół, czasami jako polewa do lodów. smile Jak już piję, to konkrety typu whisky, martini z wódką, wstrząśnięte, nie zamieszane wink, a chłop tequilę. Drink ma być wytrawny i porządnie sponiewierać, a nie połaskotać zęby, a skutki picia na tyle odczuwalne, żeby na długo zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na alkohol. smile
                                  Będąc nawaloną nie klikam i nie włażę na fora. Dla własnego i forumowiczów dobra. wink
                                  A tą orzechową Soplicą toś mnie Natello zainspirowała. Jeśli nie jest słodka, będzie to motyw przewodni następnej pijackiej wieczorynki. smile
                                  • natla Re: ???? 12.01.12, 10:26
                                    Niestety jest słodka. Ale jak sama robisz, to żaden problem.

                                    Już sie chwaliłam, że też wyprodukowałam nalewkę z aronii i liści wiśniowych. Była (niestety, była) przepyszna.
                                    • euro-walonki Re: ???? 12.01.12, 10:58
                                      natla napisała:
                                      > Już sie chwaliłam, że też wyprodukowałam nalewkę z aronii i liści wiśniowych. B
                                      > yła (niestety, była) przepyszna.

                                      I nie musi długo dojrzewać w razie pilnej potrzeby. wink Ja robię wiśniówkę, figówkę i czasami likier kawowy. No i taki czarny, smolisty zajzajer z orzecha włoskiego. Wystarczy dodać łyżkę do 1/2 l wódki i jest wytrawna orzechówka. Z laskowych nie próbowałam, bo mi w ogrodzie nie rosną. Co prawda figi i kawa też nie, więc może kiedyś zrobię. big_grin
                                      • misia007 Re: ???? 12.01.12, 11:11
                                        Taaa, orzechowa soplica już za mną chodzi, poszukam.Ja tez nie klikam napita więc wieczorami przeważnie mnie nie ma.
                                        • natla Re: ???? 12.01.12, 13:35
                                          Lubię przy wieczornych rozmówkach forumowych lub przy dobrym programie TV, sączyć niewielką il. "napoju alkocholowego". Czy to też picie do lusterka? big_grin
                                        • polnaro Re: ???? 12.01.12, 13:54
                                          Jak się 'nawalę', to obiecuję zdać relację z zachowań aktualnych.
                                          Jakoś będzie z 40 lat od ostatniego razu, ale wtedy, po barbórkowym przyjęciu, zalałam sąsiadów z dolnego piętra dość obficie /takie czasy to były, że wody brakowało na wyższych piętrach i nocą miała zwyczaj się pojawiać/, obudziło mnie walenie do drzwi i jak wdepnęłam w mokre, to wytrzeźwiałam natychmiast. Zlew pełen naczyń został zakorkowany więc ..... .
                                          Ucierpiał nie tylko sufit sąsiada, ale moja podłoga i drzwi, bo w stanie 'po' śpi się twardo.
                                          Sąsiad był wyrozumiały, ale do dziś pewnie mnie pamięta, bo włamywać się w nocy do dziewuchy chyba często nie musiał big_grin.
                                          • filip505 Re: ???? 12.01.12, 16:08
                                            ....to rozrabiara z ciebie polnaro,zeby faceta po nocy
                                            plywac uczyc,no,no,ale rozumiem ,tez mi sie zdazylo
                                            z idetycznych powodow,
                                            ....natlo,pcie w swoim tyko towazystwie swiadczy ze jestes
                                            dobrym towazychem dla siebie,raczej pozytywne,po co zaraz
                                            budzic sasiadow zeby sie z nami napili,
                                            • misia007 Re: ???? 12.01.12, 17:31
                                              Tez prawda,niech śpią!
                                              • amityr Re: ???? 12.01.12, 17:47
                                                Ładnie trafiłem.
                                                • filip505 Re: ???? 13.01.12, 17:43
                                                  ....ale misiu mnie podprowadzilas,metaxa kupilem dzisiaj
                                                  i juz nawet posmakowalem,paskudna,kolega mowil ze ma
                                                  to smak przypalonej wojskowej grochowki,a jest to znawca
                                                  trunkow,nawet pitych w ilosciach smiertelnych dla przecietnego
                                                  polykacza,nie wiem ile lat miala bo nigdziej nie pisze,w sklepie
                                                  mieli dwa rodzaje wziolem ta drozsza o 3 $ myslac ze starsza,
                                                  i lepsza,teraz misiu jak nie zniknie z baru do konca roku bedziesz
                                                  "musiala" przyjechac i wypic,
                                                  • natla Re: ???? 13.01.12, 18:25
                                                    Filip, nie "świętokracz"! Metaksa, to jeden z najlepszych trunków. Kupuj 7-gwiazdkową, to się przekonasz. 5-cio też może być, niższe * są dużo gorsze.
                                                  • izis52 Re: ???? 13.01.12, 19:42
                                                    Metaxa nie każdemu smakuje, bo jest mocno "perfumowana". Jeśli już to tylko ta 7*, ale i tak jeśli ktoś lubi Hennessy, Courvoisiera, Martella nie polubi Metaxy, która skądinąd po sprzedaży
                                                    marki Szwedom kilka lat temu, bardzo się pogorszyła. Grecy robią swoje brandy pod nazwami Sirtaki, Aleksander itd. Kiedyś smakował mi francuski Camus o wytrawnym smaku i subtelnym koniakowym zapachu. Teraz niestety pomarzyć mogę o tzw. piciu, co najwyżej ciutka brandy, czy lampka wina wink, co skądinąd jest przykre.
                                                  • filip505 Re: ???? 13.01.12, 19:56
                                                    ....misiu jeszcze raz probowalem,paskuda,nareszcie jakies
                                                    gwiazdy znalazlem,od mniejszych do najwiekszej po srodku,
                                                    7 jest,pisze ze grecka,ciezko mi wyobrazic ze cos moze
                                                    gorzej smakowac,np1*,
                                                    ....izys,skad taka zaleznosc,ale fakt hennessy to jedyny koniak
                                                    jaki mi smakuje,
                                                  • izis52 Re: ???? 13.01.12, 20:33
                                                    filip505 napisał:

                                                    > ....izys,skad taka zaleznosc,ale fakt hennessy to jedyny koniak
                                                    > jaki mi smakuje,

                                                    Się degustowało to i owo big_grin big_grin. ......naście lub i więcej wakacji spędzaliśmy w Grecji. Gdy spróbowałam pierwszy raz - nie byłam zachwycona. Zresztą tam na miejscu jakoś jest lepsza.
                                                    Literki greckie, bo nowy właściciel po to markę kupił, ale zawartość wydaje się inna wink
                                                  • filip505 Re: ???? 13.01.12, 21:02
                                                    ...pisze "produce of greece",ale dzieki za
                                                    wyjasnienia,choc kozystac raczej wiecej
                                                    nie bede,
                                                  • natla Re: ???? 13.01.12, 22:25
                                                    ...to przynajmniej jej nie zmarnuj!
                                                  • misia007 Re: ???? 14.01.12, 13:54
                                                    No mnie metaxa smakuje i moim koleżankom ,tak przy kawce, na plotkach, miśkowi mniej.Może to babski trunek?No ale ta Soplica -orzech laskowy to prawdziwe cudo!!!!!Natla wielkie podziękowania od miska takoż bo się zachwycił.Zakupiłam jeszcze i degustować dziś zamierzam likier pt. Krupnik,znacie???
                                                  • natla Re: ???? 14.01.12, 14:31
                                                    Krupnik zawsze jest dobrze mieć w odwodzie big_grin
                                                  • sagittarius954 Re: ???? 14.01.12, 14:39
                                                    tzw zestaw startowy , po spozyciu zupy startujesz na bank ...uncertain
    • amityr Re: Piję bo... 14.01.12, 15:52
      Piłem i ledwo żyłem,
      Teraz nie pije i dobrze żyję.
    • amityr Re: Piję bo... 14.01.12, 16:04
      http://i42.tinypic.com/xgiibl.jpg
    • amityr Re: Piję bo... 14.01.12, 16:47
      http://i39.tinypic.com/33e7set.jpg
      • filip505 Re: Piję bo... 15.01.12, 04:12
        ....swietne,nie rozumiem czemu panie aplauzu nie
        robia,
        ratunkuuuuuuuuu!
        • amityr Re: Jak pijemy 20.01.12, 15:41
          www.voila.pl/450/r6dt2/
          • sagittarius954 Re: Jak pijemy 20.01.12, 15:47
            Brrr...nie wchodzi ...
            • filip505 Re: Jak pijemy 21.01.12, 05:43
              .....fakt, przyczepil sie do tej "wioli" a w nia nie wchodzi,
              jakby innych kobiet nie bylo,w ktore wchodzi,
              • eurytka Re: Jak pijemy 21.01.12, 11:45
                "Na zdrowie" zawsze możnasmile
                ale w cztery d... i te inne to już besmile
                "Voila" nie jest kobietą, to zaimeksmile
                Może być rodzaju żeńskiego lub męskiegosmile
                Le voilà→ oto ona, Le voilà. → Oto onsmile
                • eurytka Re: Jak pijemy 21.01.12, 11:46
                  La voilà, miało byćsmile
                • euro-walonki Re: Jak pijemy 21.01.12, 12:06
                  "Voila" nie jest kobietą, to zaimek
                  Może być rodzaju żeńskiego lub męskiego
                  Le voilà→ oto ona, Le voilà. → Oto on

                  Eurytko, błagam...
                  Przyimek, nie zaimek. Nieodmienny z natury. Użyty samodzielnie znaczy mniej więcej tyle, co polskie "Proszę bardzo!", "Oto (on/ona/ono/oni/one)".
                  pl.wiktionary.org/wiki/voil%C3%A0
                  megaslownik.pl/slownik/francusko_polski/41557,voil%C3%A0
                  • filip505 Re: Jak pijemy 21.01.12, 13:46
                    ....panienki,nie to najwazniejsze,a to ze nie wchodzi,
                    • amityr Re: Jak pijemy 21.01.12, 14:28
                      Jak nie wchodzi to znaczy ,że ma pochwicę.
                      • euro-walonki Re: Jak pijemy 21.01.12, 14:38
                        amityr napisał:

                        > Jak nie wchodzi to znaczy ,że ma pochwicę.

                        Raczej odwrotnie. Jak nie wychodzi. smile
                        • sagittarius954 Re: Jak pijemy 21.01.12, 15:29
                          no i wyszło ,że na wszystkim trzeba sie znac a nie markować , panowie suspicious
                        • amityr Re: Jak pijemy 21.01.12, 16:28
                          euro-walonki napisała:


                          Raczej odwrotnie. Jak nie wychodzi. smile

                          U nas mówią ,ze jak coś komuś nie wychodzi to znaczy ,ze mu się nie udaje. Inaczej ,ze nie może czegoś zrobić lub wykonać.
                          Oj walonka, czy ty nie walonka, wiec poczytaj.
                          www.zaburzenia-seksualne.choroby.biz/Pochwica
                          • euro-walonki Re: Jak pijemy 22.01.12, 00:15
                            amityr napisał:
                            > U nas mówią ,ze jak coś komuś nie wychodzi to znaczy ,ze mu się nie udaje. Inaczej ,ze nie może czegoś zrobić lub wykonać.

                            U nas też. big_grin
                        • wrzosowapolana Re: Jak pijemy 21.01.12, 16:45
                          Walonki, oj tam, oj tam...się czepiacie...zaimek, przyimek, nie wchodzi, nie wychodzi...jeden czort wink
                          • filip505 Re: Jak pijemy 21.01.12, 17:37
                            ....do amityra to niedlugo po porady sexualne bedziemy "przychodzic"
                            • misia007 Re: Jak pijemy 21.01.12, 18:10
                              Ciekawie watek zboczył ale wracając do picia testuję dziś soplicę-malina ...stosowne do pogody.Od jutra abstynencja bo znów mnie czeka epizod szpitalny.Bawcie się dobrze!
                            • wrzosowapolana Re: Jak pijemy 21.01.12, 18:11
                              A On nam na to: wuala smile
                              • filip505 Re: Jak pijemy 21.01.12, 21:16
                                ....no to na zdrowie misiu,choc orzechowki nie mam,
                                ale ochote tak,chyba pojade do baru,
    • pierogi_z_jagodami Re: Piję bo... 21.01.12, 18:18
      No tak: Polak, katolik alkoholik... i żyje się raz wink
      • filip505 Re: Piję bo... 22.01.12, 00:55
        ...no wiesz pierogu,tylko polak sie zgadza,w barze prawie
        pusto,wiec po paru .........rozmowach wrocilem,wyjezdzajac
        mialem napewno polska norme,wracajac niemiecka z przed lat,
        mimo ze drogi osiedlowe,biale wiecej jak czarne mozna jezdzic bezpiecznie,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja