taki link dla pokrzepienia serc:)

11.02.12, 18:30
Wszyscy to czujemy, wszyscy o tym wiemy, może zmian się doczekamy..
Wszak pierwszym krokiem do zmian jest zidentyfikowania przyczyn zła.
Czekajmy na krok drugismile
www.polonia360.com/koniec-kapitalizmu-.aspx
    • misia007 Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 18:47
      ale mi pokrzepienie!~!~!!!!!
      • sagittarius954 Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 19:30
        kto nie skoczy ten jest przeciw hop hop hop big_grinbig_grin
        • wrzosowapolana Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 19:34
          Kto nie skacze, Sagi...Co z Ciebie za kibol? tongue_out
          • sagittarius954 Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 19:52
            ja byłem kiedys kibicem a nie kibolem o big_grin
            • wrzosowapolana Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 19:54
              Jesteś usprawiedliwiony: kibice nie podskakiwali smile
          • pierogi_z_jagodami Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 19:54
            Nie tylko kibole, fajowy zwyczaj na pikietkach i demonstracjach, które były szczególnie "chronione" przez policję. Najczęściej był śpiewany tak - kto nie skacze ten z policji hop hop hop wink))
        • pierogi_z_jagodami Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 19:52
          HOP HOP HOP big_grin
          • wrzosowapolana Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 20:06
            CHOP?CHOP? CHOP? wink
            • amityr Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 20:35
              http://i44.tinypic.com/4gu38.gif
              • polnaro Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 11.02.12, 21:56
                Apokalipsa dla pokrzepienia serc ?
                No tak, niby wybór mamy big_grin crying

                • sagittarius954 Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 12.02.12, 01:10
                  hop hop hop
                  chop chop chop
                  chłop chłop chłop
                  ba ba ba ba
                  bo bo bo bo
                  bul bul bul
                  big_grin
                  • wrzosowapolana Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 12.02.12, 04:31
                    No, właśnie o to mi chodziło, tylko zapomniałam, jak leciało smile
                    • natla Re: taki link dla pokrzepienia serc:) 12.02.12, 08:45
                      Babcia Z Wrzosowiska wreszcie wolne dostała, czy to wdepnięcie kosztem nocy? big_grin
                    • eurytka Re: nie daj się! 12.02.12, 09:09
                      To już nie nasze pokolenie z globalizacją będzie się zmagać.
                      Wierzę, że nasze dzieci czy wnuki coś tam wymyślą.
                      Potrafią się skrzyknąć przez internet i mocno przeciw czemuś zaprotestować
                      co ostatnio zauważyłam i bardzo mnie krzepi.
                      Przeżyliśmy socjalizm, obiecywano nam kapitalizm,
                      tak jakby tego kapitalizmu w naszym kraju wcześniej nie było.
                      Absurdem było dla mnie to, że to robotnik o to walczył?
                      Zawsze w dziejach było odwrotnie, robotnicy walczyli z kapitalistami.
                      Widocznie nie był świadomy o co walczy, jakieś sznureczki nim pociągały jak kukiełką,
                      (został zmanipulowany przez większych jak i teraz politycy mniejsi przez większych są manipulowani)
                      skoro po latach stwierdził,
                      "nie o take Polske walczyłem".
                      Do tego też takie refleksje dołączyła jego żona,
                      wykorzystana do propagandy i w końcu osamotniona.
                      O naiwności ludzka i twoje pokłady nieprzebrane!
                      Niedawno na swoim własnym ciele chorym, prawie trupie
                      i umyśle uśpionym, przeżyłam manipulacji kilka.
                      Kartę kredytową mi wcisnęli, choć jej wcale nie potrzebuję,
                      nie mówiąc, że to kredytowa tylko taka dodatkowa,
                      mamiąc mnie jakimiś bonami i dodatkowymi punktowymi przywilejami.
                      Dobrze, że w porę się ocuciłam, kiedy w domu okulary na nos wrzuciłam
                      i opasłą umowę przeczytałam, w porę od umowy odstąpiłam...
                      od jakiegoś anonimowego banku z siedzibą w Paryżu,
                      który chciał wejść, kontrolować i obsługiwać moje konto,
                      niby przez bezpłatnie...
                      Czy ja muszę być do jednej sieci handlowej przywiązana?
                      No i padać przed nią na kolana?
                      Przez swoje chwilowe, mam nadzieje chorowanie, psychiczne do tego otępienie,
                      znowu marketingiem się zwabiłam telefonicznym, tak za to, że blisko pani domu,
                      że o zdrowe odżywianie chodzi...
                      Dziś o 16 spotkanie, może nawet z ciekawości pójdę by uodpornianie przećwiczyć na "nie"smile
                      Gdyż konsument ze mnie marny, koszmarny, "to" mnie nie obchodzi, nie ekscytuje
                      ale i tak mną chcą zawładnąć marketingowe, korporacyjne szuje....
                      • misia007 Re: nie daj się! 12.02.12, 10:30
                        Ja akurat co do protestów zdanie mam od eurytki odmienne to znaczy wcale mnie one nie cieszą.Bo co z tego,ze protestować umiemy jak potem nie wiemy co z tym zrobić.Ci co byli na dole jak dojdą władzy ,stają się podobni do tych przeciw którym walczyli i w sumie poza przegrupowaniem społecznym nic się nie zmienia....dla tych co pośrodku.
                        Babcia wrzosowa bardzo mi się podoba ,może wrzosku zaakceptujesz.?
                      • izis52 Re: im mniej grosza 12.02.12, 10:37
                        - ludkowie mają, tym więcej rodzi się przemyślnych sposobów na ich wyciągnięcie. Wciskają ci lojalnościowe punkty, książeczki i inne "pierdoły", aby w szpony złapać.
                        Ja złapałam siebie na tym, że gdy ktoś jest ponadstandardowo miły - robię się podejrzliwa.
                        Bardzo mi źle z taka zmianą ufnej natury, gdyż mało miałam powodów do narzekania.
                        • eurytka Re: nic nie może wiecznie trwać... 12.02.12, 11:38
                          Swój wywód tu zamieszczony, odniosłam do podanego przez banitke linka o globalizacji.
                          Jeśli jest demokracja to tym bardziej nie może władza wiecznie trwać,
                          choć nieraz wybiera się gorszą byle tylko nie tą samą.
                          • misia007 Re: nic nie może wiecznie trwać... 12.02.12, 11:52
                            Na wciskaczy mam prosty sposób a mianowicie ucinam rozmowę natychmiast nie wnikając o co im konkretnie biega i kropka wychodząc z założenia że jeśli czegoś pragnę to sama po to łapkę wyciągnę.
                            • wrzosowapolana Re: nic nie może wiecznie trwać... 12.02.12, 15:18
                              Dokładnie. Przy ostatniej telefonicznej rozmowie tego typu powiedziałam wprost, że "pani nie ufam, bo nikt nikomu nic za darmo nie daje i że takie propozycje zazwyczaj źle się dla mnie kończą". Krótka piłka. Ale wcześniej umoczyłam, choć naprawdę staram się być ostrożna. Wszystkiego jednak przewidzieć nie sposób.
                              • filip505 Re: nic nie może wiecznie trwać... 12.02.12, 16:30
                                ....tutaj komorkowe mozna odciac od reklam,
                                wystarczy gdzies zadzwonic i na trzy lata spokoj,
                                mi sie to dawno skonczylo mimo to z reklamami
                                nikt nie dzwoni,chyba doszli do wniosku ze namolne
                                przeszkadzanie robi antyreklame,
                                domowego telefonu nigdy nie odbieram wiec czasami
                                ktos nagra jakas reklame ,ale nie czesto,
                                • eurytka Re: nic nie może wiecznie trwać... 12.02.12, 16:42
                                  Ot się zmamiłam, okrasa, zdrowe jedzenie, myślałam blisko domu, dwa przystanki,
                                  to podjadę, ale jeszcze nie bardzo się dobrze czuję, do tego kicham,
                                  nie będę tam nikogo zarażała.
                                  Telefon mam niestety czy stety stacjonarny i już przyrzekam sobie będę czujna.
                                  A kartę ,kredytową!surprised to mi wcisnęli przy odbiorze punktówbig_grin
                                  Normalnie człowiek czasem zadżumiony jest a jak wezmą w obroty i zaczną mamić, oj, oj....
                                  • filip505 Re: nic nie może wiecznie trwać... 13.02.12, 02:36
                                    ....eurytko,bez karty kredytowej to ciezko zyc,najlepiej
                                    traktowac ja jak platnicza,zycie kosztuje,wypchane kieszenie
                                    przeszkadzaja,
                                    • eurytka Re: karta... 13.02.12, 07:39
                                      Płatniczą warto mieć, i mam, kredytową niekoniecznie
                                      do tego nie wiadomo z jakiegoś z anonimowego bankusmile
                                      Obsługa dwóch kont kosztujesmile i kredytu tak samo....
                                      • natla Re: karta... 13.02.12, 08:39
                                        Nie lubię kredytowej. Trzeba pamiętać, aby po 50 dniach dług oddać. Zwykła mi zupełnie wystarcza.
                                        • filip505 Re: karta... 13.02.12, 13:53
                                          .....jak przy pierwszym rachunku zaplacisz
                                          wszystko to niema zadnych kosztow,
                                          co to znaczy zwykla??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja