Jak nie udało mi się zostać pingwinem

12.02.12, 15:35
No i już nie jestem czynną babcią. Może na razie.
4 stycznia połamał się mój ojciec. Po dwóch tygodniach "wrócił" do domu. 4 lutego połamał się mój syn. "Wrócił" już do domu. Jakbyście nie pamiętali to był okres największych mrozów, a ja AUTOBUSEM zapierniczałam do szpitala, potem do domu rodziców, potem znów do szpitala. Autobusy OCZYWIŚCIE nieogrzewane. Miałam na sobie zazwyczaj pół szafy, ale siedząc w temperaturze -20 st. niewiele to dawało, nawet stawy odmawiały posłuszeństwa. Ale wytrwałam. Miesiąc.
Wczoraj przywiozłam syna do domu, podałam mu obiad, opatrzyłam, zrobiłam zastrzyk (a jakże, szpital walczy z długami, więc jeśli tylko nie leje się posoka pacjent idzie do wypisu), pobiegłam do apteki, położyłam się, żeby odpocząć i obudziłam z temperaturą, kaszlem i katarzyskiem. Jaki ten skubaniec organizm mądry - wytrzyma, ile trzeba, a potem, kiedy chciałam się zająć w końcu swoimi sprawami...wrrrr...
Tak więc od dziecka kolejami losu jestem izolowana. A szkoda, bo Młoda już siedzi i jest rozkoszna!
    • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 15:38
      Macierzyństwa masz jednak w sobie bardzo dużo.
      • sagittarius954 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 15:57
        Na rączki do wrzosowej ? big_grin
        • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 16:07
          Sagi, uważaj, bo dostaniesz grzechotką smile
      • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 16:05
        Ciekawe spostrzeżenie, Amityr, nigdy tak o sobie nie myślałam, ale chyba masz rację.
        • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 16:13
          Chociaż raz.Dobre i to.
          http://i44.tinypic.com/29awchi.jpg
          • filip505 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 16:40
            ....zrowiej wrzosku szybciutko,ale jak znam
            ciebie kazesz chorobie uciekac a ona sie nie
            odwazy sprzeciwic,ale przeginac ze zdrowiem
            nie mozna,za bardzo,bo wcale to sie chyba nie da,
            • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 17:14
              Dzięki za ciepłe słowo Dobry Człowieku smile Wiele bym dała za to, żeby znowu było...normalnie.
              • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 17:27
                Kochana,normalnie to już było.
                • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 17:43
                  Jak ładnie do mnie piszesz...Co Ci to? wink
                • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 19:19
                  Odpowiadam! Lubię zmiany. Strasznie się porobiło. Nie ma komu dyplomatycznie przywalić.Nawet Eurytka uciekła do żółtków.Coś tam nawet zaadresowała grubym pisakiem ale to przecież i tak nie mazak.
                  • polnaro Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 19:28
                    Witaminki i pierzynki postawią Cię w gotowości raz dwa.
                    Na deser forumowe głaski i młodą masz już w czwartek smile.
                    • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 19:55
                      Oj tak tak, głaski w dużych ilościach poproszę smile
                  • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 19:56
                    Amityr, a co z Eurytką?! O jakich żółtakach piszesz? Omlety smaży, czy co?
                    • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 20:04
                      Smaży oj smaży. Zaraz i mnie usmaży jak to przeczyta.Ale akta to zawsze akta. Nic nie poradzę.
                      • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 20:15
                        Eurytka demonstruje przeciw akta?! Chyba się już rozeszli...
                        • izis52 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 20:19
                          Wrzosowa, ładnie klikasz. A spod kołdry chociaż ?
                          • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 20:59
                            Izis, spod kołdry to marzenie...Muszę trzymać pion dla względnej drożności noso-gardzieli tongue_out Znowu będę klikać czarnym przedrankiem, bo co innego wtedy robić, jak spać się nie da? uncertain
                            • natla Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 23:24
                              Taaak Wrzosie, Ty to się nie nudzisz big_grin
                              Ja zresztą też nie, nigdy, z zasady i z nadmiaru obowiązków oraz przyjemności wink
    • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 20:10
      Wrzosowa a ty dlaczego chciałaś wstąpić do zakonu?
      • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 12.02.12, 20:14
        No co Ty! Dama się nie przezywa wink Pingwin to takie zwierzę, któremu nie straszne żadne mrozy.
        • filip505 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 01:23
          ...mi tez nie straszne,na rybach,ale pingwinem
          chyba nie jestem,one lepiej lowia jak ja,
          ale sie ucze,
          • filip505 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 01:43
            ...wrzosowa,nie badz minimalistka,normalnie
            juz bylo,teraz ma byc lepiej albo duzo lepiej,
            amityr,czytaj i sie ucz,
            • sagittarius954 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 03:33
              podrywać czy zanęcac ??big_grinbig_grin
              • misia007 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 10:51
                Wrzosku dbaj o siebie bo kto koło Ciebie będzie latał jak wszyscy słabowici jacyś.I lepiej przypilnuj,żeby 4 marca cała rodzina w domu siedziała bo ....4 to nie wasz numer.
                • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 16:33
                  Dbam, naprawdę, ale czasem zwyczajnie się nie da nie zarżnąć.
                  Co u Ciebie? W sprawie rżnięcia, jak już się tak zgadało ;P ?
                  • misia007 Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 16:37
                    Rżniecie odwołane ,wlewy będą natomiast.
                    • amityr Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 18:48
                      Ale się narobiło . Kobiety pod kołdra muszą teraz pion trzymać. Misiaczek zrezygnował ze rżnięcia. Co za czasy
                      • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 20:33
                        ...a Amityr się robi dowcipny smile
                    • wrzosowapolana Re: Jak nie udało mi się zostać pingwinem 13.02.12, 20:32
                      Brzmi seksownie. To znaczy - sensownie smile
                      [Mam nadzieję, że to skuteczne i bezbolesne?]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja