koledzy......

18.02.12, 20:29
....."zmusili" mnie zebym sprawdzil grubosc lodu na
jeziorach,rano objechalem 4 z pieciu i postanowilem
na lod nie wchodzic, ale czy mozna odmowic kolegom????,
nie,jade,zaznaczylem ze wejde tylko tam gdzie nie wiecej
jak 1,5 m wody,ale czy pamietam???,jak sie nie odezwe
przez dwie godziny to za moje zdrowie wypijcie,w lepszym
swiecie,
    • natla Re: koledzy...... 18.02.12, 22:54
      No, no! 2 h minęły 20 min. temu. Filipie! Hop, hop! Rzucam linę z obciążeniem i proszę, nie rób za zlodowaciałego bałwana.
      A teraz pa, bo wróciłam z mocno zakrapianego ogniska, śpiewów i pląsów. W końcu ostatnia sobota karnawału. big_grin
    • filip505 Re: koledzy...... 18.02.12, 23:05
      ....ku memu zaskoczeniu lod ma 3,5cala grubosci,
      od 3 jest jak najbardziej bezpieczny,ale jest niewiele
      miejsc gdzie mozna wejsc,bo od brzegu woda,
      mam dylemat,dotrzymac slowa zonie ze nie wejde,
      czy zabezpieczac kolege,ktory napewno bedzie lowil,
      .....ale kolegi zostawic nie wypada,prawda?????,
      moze tez przyjada koledzy z filadelfji,wtedy nie bede
      musal,
      • filip505 Re: koledzy...... 18.02.12, 23:11
        ....wiesz natlo,ciagle mnie zaskakujesz,niby line
        zeby pomoc,ale z obciaznikiem zeby szybciej do dna,
        przewrotnosc kobiet jest .....niezwykla,
        • wrzosowapolana Re: koledzy...... 19.02.12, 07:00
          Moje zdanie znasz - pisałam posta o 3 durniach, którzy utopili się w przeręblu.
          Gdyby ten "bohater" był naprawdę Twoim kolegą, nie chciałby, żebyś ryzykował.
        • natla Re: koledzy...... 19.02.12, 08:57
          Ja będę grzeczniejsza i nie określę mężczyzn. wink Z obciążnikiem, aby Ci było ją łatwiej pod lodem znleźć i złapać. No! big_grin
          Moje zdanie o włażeniu na lód, jest jak Wrzosowiska i też nie określę Twoich kolegów wink big_grin
          • eurytka Re: koledzy...... 19.02.12, 08:59
            U nas ostatnio nawet Wisła zamarzła.
            Nie sprawdzałam, bo od razu głęboko,
            pamiętam z letnich spacerów.
            • misia007 Re: koledzy...... 19.02.12, 10:27
              Filipie, gdyby ci koledzy byli w porządku to któryś by ruszył tyłek i cię asekurował.Jeśli już się MUSI na lód włazić.Bezpieczny lód....znajdziesz w drinkach.
              • izis52 Re: koledzy...... 19.02.12, 10:35

                Podobno Cygan dla towarzystwa dał się powiesić, ale prawdopodobnie do szkół nie chodził big_grinbig_grin
                • xy.5 Re: koledzy...... 19.02.12, 14:56
                  A cóż to za koledzy,strach pomyśleć.
            • wrzosowapolana Re: koledzy...... 19.02.12, 15:32
              Eurytko, spacerowałaś po wodzie?! O Jezu...
            • amityr Re: koledzy...... 19.02.12, 15:41
              I mamy świętą .
              • kla-ra Re: koledzy...... 19.02.12, 16:06
                Filipie,
                dla kolegi mozna wiele,dla przyjaciela jeszcze wiecej ale dla rybki ...???
                NIE , dla rybki szkoda zycia )))))
                • amityr Re: koledzy...... 19.02.12, 16:08
                  Coś go długo nie ma.
                  • wrzosowapolana Re: koledzy...... 19.02.12, 17:50
                    Oj, przecież nie zabrał laptopa do przerębla!
                    • misia007 Re: koledzy...... 19.02.12, 19:58
                      Może wraca w domowe pielesze.
                      • filip505 Re: koledzy...... 20.02.12, 00:59
                        ....dzieki za "troske",jakos na moja odpowiedz w necie
                        zjechalo tu sie z dwudzistu wedkarzy,szesciu dogorywa
                        na gorze w sypialniach,jeden jeszcze cieply w l.r.,i strasznie
                        marudzi,ja z trudnoscia trafiam w klawisze,ale jaki obiad
                        ze zlowionych dzisiaj okoni i szczupakow zrobili w mojej
                        kuchni to mozecie tylko pomarzyc,zrobic porzadek raczej
                        sie nieda,wiec opieprz za tydzien murowany,ale warto,
                        • kla-ra Re: koledzy...... 20.02.12, 08:11
                          Zmycie glowy od zony to Ci sie nalezy!!!
                          Szczupak - polow przedni , gratulacje!!!
                          Okon ma duuuuuuuuuzo osci i tej rybki nie lubie.Czy u Was sielawy nie ma??? te ryby lubie najbardziej w kazdej postaci , a wedzona palce lizac - co za delicje bije na leb wegorza !!


                          • misia007 Re: koledzy...... 20.02.12, 08:30
                            To była autentyczna troska a nie w cudzysłowie, za dużo przebywasz z rybami a my nie tacy zimnokrwiści jak one.
                            • izis52 Re: koledzy...... 20.02.12, 11:40
                              Dobrze, że żyjesz. Dodam tylko, że na miejscu żony - nie pojechałabym sprzątać sad. Wszak łatwiej było w kilku chłopa szybko sprzątnąć za sobą, niż czekać na kobiece łapki. A feee smile
                              • filip505 Re: koledzy...... 20.02.12, 16:04
                                ....izis,to nie ma wiekszego sesu,wiele razy sie staralem,a zawsze
                                bylo;ale balagan zostawiles,
                                jakies stada dzikich koni chyba z aryzony tu rano przybiegly,bo jeszcze
                                jeszcze mi w glowie huczy,a sarny czy niedzwiedzie tyle halasu nie robia,
                                zazwyczaj,na szczescie jakies dobre krasnale porzadek w domu zrobily,przynajmiej
                                na dole,na gorze jeszcze nie bylem,trzech kolegow z filadelfji na lod zaprasza,
                                w podkoszulce,ponoc pomaga na bol glowy,bo alka-seltzer nie,ale do
                                lozka blizej wiec chyba tam sie udam,moze jakies dobre,skuteczne rady
                                macie,bardzo tego potrzebuje,cyba z 20 lat nie bylem w tak oplakanej
                                kondycji,moze nigdy,
                                • wrzosowapolana Re: koledzy...... 20.02.12, 16:19
                                  big_grin
                                  Za małe Pan Bóg karze natychmiast, za duże - po śmierci, więc cierp ciało, kiedyś chlało, sorki, chciało miało być.
                                  • xy.5 Re: koledzy...... 20.02.12, 16:47
                                    Jak się narozrabiało to trzeba odcierpieć.
                                    • misia007 Re: koledzy...... 20.02.12, 17:32
                                      Miłe złego początki lecz koniec żałosny.
                                      • filip505 Re: koledzy...... 21.02.12, 02:26
                                        ....ponoc jako kobiety wielkie serca macie,a tu zadnego
                                        wspolczucia nie widze,
                                        chyba to juz bylo niestety zakonczenie sezonu wedkarskiego,
                                        lodowego,za miesiac otwarcie pstragowego,choc na niektorych
                                        rzekach caly rok mozna lowic,
                                        sielawy w naszej okolicy niema,ale za to kilka
                                        gatunkow pstragow mamy,tez swietne wedzone,
                                        okon to moim i nie tylko zdaniem to jedna z najlepszych
                                        ryb,do skrobania kiepskie,ale nauczylem sie skure z nich
                                        sciagac i filetowac,pychotka,
                                      • natla Re: koledzy...... 21.02.12, 08:29
                                        > Miłe złego początki lecz koniec żałosny.

                                        Już kiedyś zadałam Wam pytanie, dotyczące zdania powyżej. Powtórzę....gdzie w tym zdaniu jest orzeczenie? A jest na mur! big_grin
                                        • misia007 Re: koledzy...... 21.02.12, 08:44
                                          Łeb sobie o ten mur rozbiłam....sadystko.
                                          • wrzosowapolana Re: koledzy...... 21.02.12, 15:58
                                            Orzeczenie jest domyślne.
Pełna wersja