Rosówki

19.02.12, 18:20
Starszy sąsiad opowiadał, że jak był mały i byli bardzo głodni( 7-U BRACI I 2-E SIOSTRY ) to kopali na łączce pod lasem takie wielkie rosówy . Mówiąc w skrócie przedmuchiwali je ,żeby oczyścić z zawartości i matka smażyła im na ceresie na kolację z pokrojoną zaparzoną lebiodą. Tak dobrze było przed wojna w kapitalistycznej Polsce.
    • sagittarius954 Re: Rosówki 19.02.12, 18:49
      Jesli były smaczne , w czym problem ...
      Zadziwiajace ,ale uwcześni którzy mieli pracę, jak mój dziadek i ojciec, pragnęli powrotu tamtej Polski . Choć niewątpliwym sukcesem był i to obaj przyznawali , powszechny dostęp do nauki , który w dzisiejszych czasach niektórzy starają się ukrócić poprzez zamykanie i wątpliwej jakości szkolnictwo .
      Nic nie jest podobne do czasów przeszłych ale w ogólnie pojmowanej stabilizacji państwa osiągnęliśmy znów jakiś szczyt mozliwości , co wcale nie oznacza ,że nie możemy tego dokonac w zupełnie innej Polsce i w zupełnie innym systemie politycznym .
    • wrzosowapolana Re: Rosówki 19.02.12, 19:20
      Dobrze, że o tym przypominasz. Ludziom było naprawdę ciężko.
      • filip505 Re: Rosówki 20.02.12, 00:12
        ....powinienes jeszcze zapytac dziadka,ojca,jaki
        procent ludzi to dotyczylo,i edukacje na jakim
        poziomie,6 klas to bylo,potem gimnazjum dla
        bogatszych,ale fakt,moj ojciec po 2 latach
        gimnazjum jak zaczela sie wojna mowil po niemiecku,
        dlatego przezyl,urzednicy zarabiali duzo wiecej jak
        robotnicy,ale to ci sie raczej dzisiaj nie podoba,
        • filip505 Re: Rosówki 20.02.12, 00:24
          ...sorry ,to tak przy okazji,moj kolega sredni przedsiebiorca
          budowlany,swoja karjere w ameryce zaczynal od zbierania
          rosowek w kanadzie dla usa wedkarzy,do dzisiaj je kupujemy,
          ale do jedzenia bylyby bardzo drogie,pewnie ze 100 $ za kg,
          razem z ziemia,bez pewnie z 500$,wiec nie wszystkich na to
          stac,dzisiaj,
        • sagittarius954 Re: Rosówki 20.02.12, 03:55
          No myslałem że sie domyslisz filipie , moi przodkowie mówili o dostepie do nauki w powojennnej Polsce a nie przedwojennej a robotnicy zarabiali duzo więcej przed wojną niż teraz . Ja nie jestem zachwycony ani nie by łem zachłystywaniem sie przedwojenna Polską . Po prostu mnie tam wtedy nie było a i z opisu historycznego nie ma czym się zachwycac . Po prostu z biegiem lat tak czy siak psując nawet wszystko co można , rozwój kraju i tak podążą do przodu . A gdzie lokuja się ludzie ?Ty jesteś tego przykładem każdy obiera sobie kraj przeznaczenia , szybciej do dobrobytu materialnego dochodzi poza krajem co nie znaczy że w kraju nie można . mozna tylko dla wybranych i inaczej .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja