amityr
19.02.12, 18:20
Starszy sąsiad opowiadał, że jak był mały i byli bardzo głodni( 7-U BRACI I 2-E SIOSTRY ) to kopali na łączce pod lasem takie wielkie rosówy . Mówiąc w skrócie przedmuchiwali je ,żeby oczyścić z zawartości i matka smażyła im na ceresie na kolację z pokrojoną zaparzoną lebiodą. Tak dobrze było przed wojna w kapitalistycznej Polsce.