misia007
05.03.12, 09:42
Wszystko odbyło się zgodnie z napisanym już dawno scenariuszem. Władimir Putin wraca na Kreml. Wystarczyła jedna tura - premier Rosji dostał w niej wg oficjalnych danych ponad 60 proc. głosów. Opozycja nie uznaje wyników. Tak jak po grudniowych wyborach do Dumy, twierdzi, że władza dopuściła się masowych fałszerstw. Rosję czeka więc nowa fala masowych protestów.
Taaa, to już nie ta Rosja co kiedyś i Putin przestał być uważany za samca alfa.Jeszcze wygrywa ale rosyjska ulica wyrażnie się budzi i czeka na zmiany.Ostatnia decyzja Miedwiediewa w sprawie Chodorkowskiego daje na to nadzieję.