Zmiany w Kosciele

07.03.12, 07:28
Nauki przedmalzenskie wydluzono z 3 - ch miecy do 6-ciu !!!!!!!!!!!!!!!
Ktu to potrzebne?????
Religia w szkolach - nie czyni i nie pozostawia niczego dobrego????
W moim przypadku nauki przed slubem pobieralam 2 tygodnie i malzenstwo trwa ponad 30 lat.
Obecnie trwala 3 m-ce i czesto po trzech latach a nawet wczesniej mlodzi skladaja wniosek o rozwod z uzasadnieniem : " wypalenia w zwiazku..."
Im dluzsze nauki tym gorzej dla zwiazku???

    • natla Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 07:37
      Przepraszam, a czego się uczy przez 3 czy 6 mięsięcy? Muszę poszukać jakiegoś programu nauczania, bo mnie to zaciekawiło. big_grin Może to "studia" filozoficzne są?
      Klaro, w końcu wiadomo, że również mgr czy prof. przed nazwiskiem nie koniecznie robi z człowieka naukowca a często nawet nie inteligenta.
      Czy te "studia" są płatne? Czy są obowiązkowe?
      • kla-ra Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 07:43
        Natla,
        A te pytania to nie do mnie,raczej do Papieza !!!))))))))))))
        A moze do ksiedza proboszcza , a moze do tego co uczy religii ???
        • kla-ra Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 07:51
          A co do tez naukowych to powtorze za dr Stochel-em z AGH:
          "Obecnie maturzysta,ktory zdal mature na poziomie podstawowym,ma mniejsza wiedze matematyczna niz absolwent szkoly podstawowej 20 lat temu ..."
          No moze i nauk przedmalzenskich tez to tyczy??
          • natla Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 08:03
            Zawsze miałam kompleks związany z wiedzą nabytą w toku nauczania przez Rodziców
            i przeze mnie.
            A teraz czuję się często bardzo zażenowana niewiedzą kolejnych pokoleń.
            Dziwne to, bo w dobie internetu wydawałoby się, że wiedza powinna sama wchodzić do głów. A to nie wchodzi wiedza, a śmieci internetowe.
            • kla-ra Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 08:29
              OOOOO, i tu sie z Toba absolutnie zgadzam.
              Kiedys analiza i szukanie wiedzy w madrych ksiazkach bylo regula.Dzisiaj rzucasz w google haslo i smietnik w mozgu w czesci pamieci obecnej zapewniony.
              Kto by myslal ,analizowal,dochodzil i wysilal...
              • natla Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 08:35
                A poza tym, tyle ciekawszych i bezmyślnych rzeczy jest w internecie (gry, pornosy, głupie rozmówki....nie mówię o naszych wink big_grin), że po co wysilać mózg?
                Dawniej były tylko książki i rozmowy. I jak niektórzy twierdzą, wiele mniej wiedzy, która w XX w. ruszyła z kopyta.
                • kla-ra Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 08:51
                  Ty mi o pornosach rano i w temacie koscielnym nie zaczynaj ))))))))
        • natla No i poczytałam sobie 07.03.12, 07:57
          www.slubclick.com/report/wszystko-na-temat-nauk-przedmalzenskich.html
          Zgadzam się, że niektóre tematy związane z poznaniem się na wzajem, mogą być przydatne.
          Uzmysłowienie młodym ludziom, jakie na nich czyhają małżeńskie problemy, jakie uczucia są ważne, coś o kompromisie i ograniczonym zaufaniu wink.
          Ale to wszystko serwowane miesiącami, tylko może znudzić.
          Powinno dać sie wybór....od kilku dni do kilku tygodni nauk. Jak komuś będzie mało, to zawsze może przerzucić się na wyższy, a raczej dłuższy poziomsmile
    • sagittarius954 Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 09:06
      Nieeee no , jakie to zmiany? Raczej szukanie dróg wyboru lub apostołowanie z iskra nadziei .
      Nie można powiedziec czy dłuższe nauki lub wydłużenie lekcji religii ma wpłynąc zdecydowanie na odbierających nauki . Zresztą uwazam, iż w zasadzie kościół powinien decydować o takich naukach przedmałżeńskich w momencie, kiedy oboje narzeczenie nie uczęśzczali na nauki religii i bardziej by tu chodziło o odświerzenie sobie katechizmu jak wpływu katolicyzmu na życie małżeńskie . Nie wydaje mi sie ,żeby ktoś był katolikiem poza małżeństwem lub poza pracą .
      Natomiast nauki religii nie wolno minimalizować . Coś w tych młodych głowach zostanie , chociaz wielu uważa je za nudne i należące do zacofanych nauk . Sam w momencie podejmowanych decyzxji by łem przeciwny nauce w szkole , po prostu biorąc przykład z siebie chodziłem na nie do kościoła i w niczym mi to nie przeszkadzało a raczej pomagało poznawac nowych ludzi .
      Co do tego" wypalenia w związku " to raczej istnieje możliwośc napełnienia go od poczatku , aby tylko obie strony chciały podkjąć się tego . W dobie nowoczesności kiedy niczego nie naprawiamy a idziemy wciąż do przodu wielu młodym wydaje się to niemożliwe . I co na to poradzić . Albo uwierzą innym przekonującym ich do związku albo nie , pójda dalej w życie z błędem kitóry moga powtórzyc . Po prostu.
      • misia007 Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 13:30
        wyborcza.pl/1,75478,11268387,Licealisci_coraz_czesciej_rezygnuja_z_religii__Nawet.html
        Zmiany hmmm,tyle,ze młodzi z religii rezygnują bo ....czasu im brak.Co do nauk przedmałżeńskich to nie uczęszczaliśmy i jakoś sobie z miśkiem daliśmy radę przez te 35 lat ale z tego co słyszałam (od córki m.in) poziom tych wykładów jest żenująco niski.
        • filip505 Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 15:08
          ....czyzby kosciol katolicki planowal uniewaznienie
          malzenstw zawaretch ponad cwierc wieku temu??????,
          bo skad te zainteresowanie tematem,
          jezeli do zawarcia malzenstwa potrzebna jakas specjalistyczna
          wiedza to powinno sie tego uczyc w szkolach publicznych,
          pod okiem fachowcow,ale to sie chyba dzieje w jakims zakesie,
          ja ozenilem sie w trzy miesiace od chwili podjecia decyzji,wiec
          6 miesieczny "uniwersytet" nie moglby wchodzic w rachube,
          bylem na dwuch naukach w kosciele,nudnych,nic nie dajacych,
          zeby dostac zaswiadczenie o tym musialem oszukac ze wyjezdzam
          i bede dalej chodzil w innym miescie,za rada znajomego ze jak
          przyjde oplacac slub,zanim ksiadz o to zapyta mam wyciagnac
          kase,lepiej wyzsza od zwyczajowej i zaplacic,poskutkowalo,
          nie zapytal nawet o zaswiadczenie,35 stuknie latem,nie
          powiem ze to caly czas droga bez schodow byla,ale dalismy,
          powiedzmy dajemy rade,
          • slimy1 Re: Zmiany w Kosciele 07.03.12, 19:50
            No to tutaj się przyznam jak na spowiedzi: nauk małżeńskich nie pobierałam, a zaświadczenie o ich odbyciu dostałam "po znajomości", bo znałam księżą siostrzenicę big_grin I żeby mi ktoś nie zarzucał żem hipokrytka i takie tam to wyjaśniam, że kościelny ślub brałam tylko pod naciskiem wierzącej rodziny - żeby ich uczuć nie ranić. Za nic w świecie nie poszłabym na nauki, prędzej bym ze ślubu zrezygnowała big_grin
            Ale na nauki ludzie chodzili i od nich słyszałam jakie to beznadziejne, często głupie aż do śmieszności nauki, wykładane przez księdza albo zakonnicę. Uważam, że zajmowanie się tą sferą życia człowieka i to w ten sposób raczej obniża prestiż Kościoła. Jak człowiek, który zrezygnował z życia rodzinnego, seksu może nauczać o tym innych ludzi? To tak, jak ja nauczałabym kosmonautów nigdy nie będąc w przestrzeni kosmicznej, a nawet na kosmodromie czy jak to się nazywa ...
            • filip505 Re: Zmiany w Kosciele 08.03.12, 01:09
              ....ale pierwszego kosmonalte,czy kosmonaltke,tez ktos
              musial wyslac,potem moze to juz lajka robila,
              ale generalnie masz racje,
Pełna wersja