sagittarius954
21.03.12, 11:14
Obejrzałem dwa spektakle kulturalne przygotowane przz artystów polskich . W tym celu odwiedziłem kino i teatr . Oczywiście do kina wybrałem się sam, ponieważ wiedziałem co mnie może spotkac , nie byłem z tych ktorzy nie czytaja recenzji . Film dłuzył mi sie okropnie i moge o nim powiedziec tyle . Jesli w polskich korporacjach jest tak nudnie jak to przedstawiają twórcy filmu , wszyscy powinni przejśc na emeryturę już w wieku 40 lat , bo spotkanie starszego człowieka z takiej instytucji może doprowadzic odbiorcę do palpitacji wszsytkich organów i zmienić go w jednej chwili . Acha film nosi tytuł Wyjazd integracyjny .
Na drugi spektakl teatralny dałem się namówić żonie , po ciężkiej Hekabie w tatrze Polskim wspominałem o czymś lekkim i rzeczywiście moja wspóltowarzyszka życia, wybrała teatr nieodległy od miejsca zamieszkania a przyjazny w dojechanie i powrót komunikacja miejska . Spektakl nosił tytuł "gotowane głowy " i był wystawiony w tatrze Capitol a w zasadzie to raczej klubie hedonistów , gdzie przed wejściem na widownię można spróbowac róznych trunków . I ja żałuję że sie nie przygotowałem , mogłem zabrac więcej ze sobą pare trzy i te kilka chwil uprzyjemnić sobie miło i może inne spojrzenie miałbym i na sztukę i na artystów grających . A poniewaz sztuka grana jest raz w miesiącu myśle że już kończy swój żywot na deskach teatru i dobrze . Nie chce wam absolutnie mącic w głowach opowiadając o tym co widziałem , ani razu sie nie uśmiechnąłem i bardziej to kłąde na karb swego pożal sie Boże humoru , ponieważ inni się śmiali , jak zobaczyli Ryśka z Klanu albo jak M Kociniak przeklął , bo tak miał w scenariuszu i tak dalej ...Jedynie na deskach próbowała trzymac fason M Zawadzka , ach gdyby tylko zechciała umówić się do tego okrąglaka na małe co nieco , gdyby
No i cóż i to wszystko , chyba i tak za wiele napisałem