Głodówka w obronie lekcji historii.

25.03.12, 13:01
www.pch24.pl/krakow--glodowka-w-obronie-lekcji-historii,884,i.html

W tym roku szkolnym wchodzi do szkół ponadgimnazjalnych reforma.W skrócie ma polegać ona na tym,że programy maja nie być jak dotychczas powielane tylko wszystkiego uczniowie maja się nauczyć raz ...a dobrze.Brzmi sensownie bo ile razy można się uczyć historii Polski od Mieszka tyle,że reforma idzie dalej.Jak zdecydujesz się na profil mat-fiz,biol-chem itp,to historię mocno okrojoną godzinowo będziesz miał tylko w pierwszej klasie i kropka.To samo dotyczy humanistów, oni w pierwszej klasie zakończą naukę fizyki,chemii i jeszcze czegoś.
No i właśnie znależli się ludzie,którzy głodują w obronie tak okrojonej historii.Czy słusznie, cóż czas pokaże ale samo to wydarzenie wzbudziło we mnie ogromne zainteresowanie i podziw.Proszę znalazło się 5 sprawiedliwych ,którzy naprawdę nie chcą nic dla siebie tylko ....dla Polski, którzy postawili na szalę własne , no zdrowie,ze nie wspomnę o uciążliwości takiej głodówki.
Dziwi mnie trochę jednak ,ze nikt nie protestuje w obronie nauk ścisłych bo nie ujmując nic historii,to w tych dziedzinach dużo się dzieje i dziać będzie a czas na na naukę skrócony na maksa.
    • amityr Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 25.03.12, 14:48
      W Anglii nie ma lekcji historii i dobrze jest.
      • slimy1 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 25.03.12, 16:25
        No i dobrze, po co dzieciakom w głowach mieszać - w to miejsce dołożyć więcej lekcji religii. A za kilkadziesiąt lat następne pokolenia będą wierzyły, że Ziemia opiera się na skorupie żółwia, sklepienie niebieskie dźwigają olbrzymy itd. Oby nie wróciło palenia na stosie - zresztą, nas już to nie będzie dotyczyć big_grin
        Dzisiaj poziom edukacji jest już na takim poziomie, że żadna reforma mu nie zaszkodzi. Wstyd się przyznać, ale moja córka kończąca liceum nie znała dat wybuchu i zakończenia ani pierwszej ani drugiej wojny. Kiedyś to było nie do pomyślenia nawet w podstawówce.
        • amityr Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 25.03.12, 17:45
          Kobieto wiesz gdzie oni (nasto) maja te lekcje religii w dobie netu? Hahaha
          • kla-ra Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 25.03.12, 18:34
            No i niech sobie gloduja - na zdrowie !!!
            Nas prawdziwej historii uczyli a raczej przekazywali dziadkowie i rodzice grozac palcem ze slowami - nikomu nie wolno ci o tym mowic - i tak zostala ta historia gleboko w pamieci !!!!
            Dzisiaj nie ma tabu,sa ksiazki,internet potrzeba tylko checi.
            Ja nigdy nie zapomne jak kazano nam wykuc na pamiec wszystkie partie i stowarzyszenia w okresie przedwojennym i po.To byl koszmar.
            Wyobrazcie sobie dzisiaj wykucie na pamiec tych wszystkich PARTII przed,po wojnie i jeszcze po stanie wojennym . To smietnik w mozgu (((((((((((((((
            • slimy1 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 25.03.12, 18:50
              Masz rację, z tym że najgorzej byłoby wykuć partie w okresie przedwojennym (oj było tego jak ziaren maku, a i zmieniały się stale), a drugi taki okres w dziejach to już po tzw. transformacji ustrojowej. Pamiętacie ile wtedy się namnożyło partii i partyjek? Lud rwał się do władzy jak ... żeby nikogo nie urazić zdania nie dokończę.
              Najłatwiej byłoby nauczyć się okresu komunistycznego - jedna główna partia, długo długo nic, a potem gdzieś tam plączący się PSL czy ZSL czy jakoś tak. I wszystko było jasne big_grin
              • natla Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 25.03.12, 23:23
                Jestem bardzo przeciwna takim działaniom. Uważam, że jednak człowiek po maturze powinien mieć podstawowe inforamcje o świecie w głowie. Każdy przedmiot jest ważny, bo uczy, bo rozwija, bo może zainteresować i pokierować życiem. Programy, to już inne zagadnienie. Chyba najlepsze były przed wojną.
                Teraz w kierunkowych liceach, a chyba nawet gimnazjach młodzież uczy sie na kierunkowych przedmiotach tego, czego powinna sie uczyć na studiach, kosztem wykształcenia ogólnego.
                I potem pan mgr, dr, czy prof. błaźnią sie niewiedzą w podstawach.
                Choć przyznać trzeba, że najwięcej dają domy rodzinne....wydolne domy wink

                A kucie tych partii politycznych międzywojennych było koszmarem i jeden plus w tym dzisiaj widzę....ćwiczyłam mają krótką pamięć big_grin
                A swoją drogą niejedna , wydawałoby sie niepotrzebna informacja wykuta w "ciocie poła" nie raz w życiu się przydała, choć nie była to nigdy międzywojenna partia big_grin

                Powiem więcej.......w dobie internetu najważniejsze jest ukierunkowanie młodych ludzi i danie im podstaw wiedzy ogólnej, wieloprzedmiotowej, a reszte znajdą na ekranie kompa.
                • filip505 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 02:48
                  ....dzis w szybko zmieniajacym sie swiecie nie wiedza
                  jest najwazniejsza,a umiejetnosc jej pozyskiwania
                  i korzystania z niej,i do tego system edukacji ma
                  doprowadzic,wiec zmiany sa konieczne,nie mi oceniac
                  czy metody wprowadzane w polsce sa najlepsze ale
                  gruntowna zmiana muslenia o tym jest niezbedna,
                  • natla Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 08:43
                    Zapewne masz rację. Jednak trudna jest taka zmiana myślenia, więc niechaj sie następne pokolenia tym martwią i dostosowują do pędzącej machiny. To już nie mój świat będzie.
                    • filip505 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 14:37
                      .....jak kupowalem pierwszy pc,dla dzieci,
                      tez tak myslalem,ale juz mi przeszlo,
                      jak nam wszystkim pewnie,
                      • izis52 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 17:37
                        Myślałam, że tylko ja nie mogłam ogarnąć partii okresu międzywojennego. Toż to był czysty koszmar, którego nie pojmowałam i dalej średnio pojmuję. Zdając egzamin wstępny z historii - omal nie zemdlałam jak wypisano na tablicy jako pierwszy temat: partie,obozy, ugrupowania w 20-leciu międzywojennym. Na szczęście były trzy tematy do wyboru w tym dwa całkiem ciekawe o miastach-państwach włoskich oraz o kongresie wiedeńskim, a sprawie polskiej. Historia była moim ulubionym przedmiotem ze względów rodzinnych. Rozmyślałam o studiowaniu archeologii, ale sprowadzono mnie na ziemię, bo w tym zawodzie powodzenie na pstrym koniu pomyka.
                        Moi wnukowie (V klasa) uczą się od dwóch lat historii, a ja próbuję im zaszczepić zainteresowanie, co nie jest proste w konkurencji z kompem, piłką itp.
                        • slimy1 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 17:51
                          Tez uwielbialam i uwielbiam historie, szczegolnie sredniowiecze - eh, czego wtedy ludzie nie wymyslali big_grin
                          Mam duze watpliwosci co do jakosci wiedzy znajdowanej w internecie. Wystarczy wpisac jakiekolwiek haslo i na pierwszym miejscu wyskakuje wikipedia, a nastepnie portale takie jak sciaga.pl i inne, temu podobne, z "gotowcami". Takiego steku bzdur, jakie tam mozna znalezc to nawet humor z zeszytow szkolnych nie zawiera. A dzieciaki z tego korzystaja. Tak samo z wikipedii. Nie chce twierdzic, ze na wikipedii sa bzdury, ale i tam znalazlam wiele informacji nieprawdziwych, faktow przekreconych lub niesprawdzonych - nie bez przyczyny porzadne szkoly i uczelnie zabraniaja korzystania z wikipedii. Ale dzieciaki korzystaja.
                          Internet to smietnik, dlatego wieksze zaufanie mam do wiedzy ksiazkowej, wydawnictw naukowych, zawierajacych zweryfikowana wiedze i podajacych zrodla.
                          • misia007 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 18:34
                            .dzis w szybko zmieniajacym sie swiecie nie wiedza
                            jest najwazniejsza,a umiejetnosc jej pozyskiwania
                            i korzystania z niej,i do tego system edukacji ma
                            doprowadzic,wiec zmiany sa konieczne,nie mi oceniac
                            czy metody wprowadzane w polsce sa najlepsze ale
                            gruntowna zmiana muslenia o tym jest niezbedna,

                            Taa,gotowa jestem zgodzić sie z Filipem ale historia , jest ważna bo to nasze dziedzictwo.W ton patriotyczny uderzę ale o naszej przyszłości powinniśmy uczyć następne pokolenia aby wiedziały ,pamiętały i przekazały dalej .
                          • amityr Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 18:47
                            Ja się uczę historii odnowa słuchając codziennej radiowej audycji Poczet królów i książąt polskich w Radio PiK www.radiopik.pl/podcast/?p=archive&cat=poczet_kr%C3%B3l%C3%B3w_i_ksi%C4%85%C5%BC%C4%85t_polskich. Obecne przepychanki w porównaniu z tym co się działo np w średniowieczu są pryszczem.
                            • slimy1 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 20:16
                              Jak napisałam wyżej nie mam zaufania do innego sposobu podawania wiedzy, a zwłaszcza historii, niż książkowy. A i tu trzeba być ostrożnym, bo historię od nowa zawsze piszą zwycięzcy - tak prawidłowość. Nie zapomnę książki o nazwie (chyba) Historia Polski autorstwa niejakiego Roszkowskiego, wydanej jakoś tak po naszej transformacji ustrojowej. Normalnie wstyd i obraza prawdziwej nauki. Tak niezręcznej i nieskrywanej manipulacji można się chyba dokopać jednie w podręcznikach z okresu stalinizmu.
                              A faktami też można pięknie manipulować, bo można dobrać je czy naświetlić pod każdym kątem. Dlatego na te radiowe wersje historii też patrzyłabym z dystansem. Zajrzyj raczej do książek polskich historyków - na pewno dowiesz się więcej.
                              • amityr Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 22:54
                                slimy1 napisała:
                                Dlatego na te radiowe wersje historii też patrzyłabym z dystansem
                                > . Zajrzyj raczej do książek polskich historyków - na pewno dowiesz się więcej.


                                Szanowna koleżanko. Najpierw zapoznaj się z linkiem ,który załączyłem a dopiero wal cepem w konkrety a nie gdzie popadnie. Pragnę dodać ,że cep cepowi nie równy.
                                • slimy1 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 00:49
                                  Na cepach się nie znam, więc może masz rację. Linków zazwyczaj nie otwieram, przez lenistwo. A w sprawie tego radia tylko zapytam, czy to jakieś regionalne? Może z Bydgoszczy?
                                  Bo do linku nie zajrzę za Chiny Ludowe big_grin
                                  • natla Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 08:27
                                    Bo w historii najważniejsze są fakty. Cała otoczka dorabiana jest przez ludzi w zależności od ich poglądów i... miejsca siedzenia.
                                    Czemu Slimy taka upartość Cię naszła i nie otwierasz linków big_grin
                                  • amityr Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 16:24
                                    slimy1 napisała:

                                    > Na cepach się nie znam, więc może masz rację. Linków zazwyczaj nie otwieram, pr
                                    > zez lenistwo. A w sprawie tego radia tylko zapytam, czy to jakieś regionalne? M
                                    > oże z Bydgoszczy?
                                    > Bo do linku nie zajrzę za Chiny Ludowe big_grin


                                    Czort swoje i tow Slimy swoje.
                            • izis52 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 26.03.12, 20:21
                              amityr napisał:

                              > Obecne przepychanki w porównaniu z tym co się działo np w średniowieczu są pryszczem.

                              Rację masz całkowitą. Cywilizowane metody, białe rękawiczki, markowe garnitury. Tv w odpowiednio przygotowanym momencie. Wpadki nas oburzają, a takich onegdaj nie pokazywano smile.
                              • slimy1 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 18:09
                                Izis, co prawda, to tv jeszcze nie mieli, rzeczników prasowych też nie, ale za to mieli swoich kronikarzy i to ich zadaniem było troszczyć o właściwy wizerunek swego pana i dobroczyńcy.
                                • natla Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 20:06
                                  No właśnie Slimy, oni sie troszczyli o dobry wizerunek pana, a prawda? Jak dziś, chowana po kątach.
                                  • amityr Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 20:28
                                    @slim i co ty teraz ? ciekawe?
                                    • filip505 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 27.03.12, 21:12
                                      ....a jak sobie wyobrazacie prawde historyczna o katastrofie smolenskiej,
                                      ksiazkowa czy internetowa,bedzie jedna??????, za 20,50 lat,az tak glebokiej
                                      wiary nie posiadam,zeby w to wierzyc,
    • pierogi_z_jagodami Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 30.03.12, 15:17
      Ech, tam nie chodzi tylko o historię, chodzi p spychanie przedmiotów humanistycznych na margines.

      https://wkrakowie2012.files.wordpress.com/2012/03/190.jpg?w=614&h=922
      • filip505 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 30.03.12, 21:04
        ....ale wczesniej humanistycznych dodano,religja,fartuszki,
        trzeba uczyc sie nowych rzeczy,niestety czasem kosztem
        innych,albo czas edukacji rozciagnac,nauczycielom w szczegolnsci,
        u nas 30 godz pracuja,i sie ciesza ze mniej jak inni,
        • natla Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 31.03.12, 08:52
          Jasne Filipie.......30 h tygodniowo do 67 roku życia big_grin W takim razie trzeba też podwyższyć etat psychiatrom. big_grin A w tych 30 h powinno być 10 historii, 10 religii i 10 innych przedmiotów.
          Tych uczących innych przedmiotów można wysłać na drzewo, niechaj się emerytują całe życie, a po wyprostowaniu i zjedzeniu banana, niech nauczają następne pokolenia tabliczki mnożenia. Może dostaną dodatkowego banana.
          • sagittarius954 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 31.03.12, 09:59
            ale tam, dostana kijka, żeby sobie tego banana zerwali .suspicious
            • filip505 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 01.04.12, 03:00
              ....to wyobrazmy sobie ze nasze pra- wnuki beda sie uczyly
              historii,jak prawica dojdzie do wladzy to ruscy zabili
              nam prezydeta,jak przegraja wybory to bedza sie uczyli
              ze to byl wypadek,nie jestem wrogiem historii,tylko ocena
              pewnych faktow potrzebuje czasu,a i tak nie bedzie jedna,
              pamietam z dziecinstwa jak przychodzili do rodzicow znajomi
              i gadali o wojnie z ruskimi,ile to krzywdy naam zrobili,a ja
              wiedzialem ze oni sa cacy,przeciez ogladalem 4 pancernych,
              wiec z ta najswiezsza nie ma co sie spieszyc,a programowania
              i kozystania z niego jest koniecznoscia,oczywiscie w zakresie
              potrzebnym do funkcjonowania w dzisiejszym swiecie,
              • eurytka Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 01.04.12, 09:20
                Wczoraj w naszej lokalnej gazecie wyczytałam, że kardynał Dziwisz przybył do głodujących i zaprzestali głodówki po 11 dniach.Jakoś im przemówił do rozsądku.
                Jestem dość daleko od szkół i tych spraw.
                Pamiętam taki przedmiot jak "ekonomia polityczna", to coś mówi.
                Podobnie przysposobienie obywatelskie czy jakoś tak podobnie
                wiedza obywatelska czy jakoś, z liceum i nawet podstawówki.
                Co innego o strajkach robotników i AK opowiadała moja śp babcia,
                co innego było w książkach.
                Kto by doszedł prawdy, każdy ma swoją.
                • misia007 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 01.04.12, 09:57
                  No nie przesadzaj Filipie.Nawet jak prawica dojdzie do władzy (odpukać) to nie będzie nam w stanie zniewolić umysłów tak ,żebyśmy nie wiedzieli co jest czarne a co jest białe.Historii uczyć trzeba , to jest dla mnie bezdyskusyjne.
                  • filip505 Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 01.04.12, 21:52
                    ...dla mnie tez bezdyskusyjne,tylko jakies proporcje
                    zachowac trzeba,przeszlosc,przyszlosc,jakie nie mi to
                    oceniac,ale ci protestujacy inne formy odchudzania
                    powinni znalesc,a juz kompletnie nie pojmuje czemu
                    sie tym tv interesuje,wazniejszych spraw nie ma???
                    chodzi o odchudzajacych sie,nie historje,
                    • pierogi_z_jagodami Re: Głodówka w obronie lekcji historii. 06.04.12, 07:44
                      Wcale sie nimi nikt nie interesował, kompletnie i bardzo długo. Dopiero niedawno się szumek medialny zrobił. Ja bym te cholerną religie i wszystkie rekolekcje usunęła najpierw z programów szkolnych a nie historię i inne przedmioty humanistyczne uncertain
                  • pierogi_z_jagodami Re: misia 06.04.12, 07:51
                    Misiu kochana, ludzie się kształcą najczęściej siedząc przed telewizorem, teraz dochodzi jeszcze kompeka, szkoła niekoniecznie kształtuje poglądy i wkłada do głowy wiedzę, raczej uczy funkcjonowania w społeczności i daje papiren... wiedzę zdobywamy sami, jeśli mamy takie nawyki wyniesione z domu, i to się robi przez całe życie, o ile w ogóle się robi, bo świat się zmienia i ta nieszczęsna historia też się ciągle zmienia w zależności od tego kto aktualnie dzierży ster. A matoł pozostanie matołem niezależnie od wieku, niestety, będzie się ślinił przed telewizorem z chipsami rozsypanymi na kolanach i takiemu trzeba zrobić odpowiedni program, a najlepiej film i żeby był kolorowy i żeby była LOVE i CRIME STORIES, tam powkładać wzorce, informacje i wskazówki. A tam tylko reklamy i ksiądz na rowerze. big_grin
                    • natla Pierogi..... 06.04.12, 10:42
                      .......póki szkoła jeszcze istnieje, to powinna ukierunkowywać młodość na to, co wartościowe. Tylko ..... no właśnie.....ciągle trzeba coś przewartościować.
                      Z matoła, którego tak cudnie plastycznie opisałaś, też czasem można człowieka zrobić. Ale to ciennnnnnnnszka praca jest i komu się kce? Mnie się jednego udało zmienić.....kosztowało moc roboty, ale się zaparłam. Jest bdb rzemieślnikiem i do tego myślącym. Musi co, nie był takim kiepem na jakiego wyglądał.
                      • amityr Re: Pierogi..... 06.04.12, 17:23
                        A ja wam powiem towarzyszko Jagodo a godo Pieróg ,że bywa i tak jak u moich znajomych.Matka dr nauk medycznych,lacha była i jest jeszcze ,że hej . Ojciec też dr nauk med i zdaje się na duże powodzenie u kobiet.Syn niestety tylko fizyk. I co?
                        • izis52 Re: Amisiu 06.04.12, 17:40
                          To chyba prawidłowość teraz. Nie musiał o nic zabiegać. Jesli chociaż porządny człowiek, to nie jest źle.
                          • filip505 Re: Amisiu 10.04.12, 02:29
                            ....jestem przekonany ze ta mlodziez bedzie wartosciowa,
                            jak dorosnie,pomietam co moj ojciec i inni dorosli mowili
                            o nas,za dlugie wlosy,porwane spodnie,z radiami przy uchu,
                            a za wasze krotkie spodniczki?,jakie matki z nich wyrosna,
                            i co,mieli racje?????,
                            "kazde pokolenie ma swoj czas",i tak musi byc,
Pełna wersja