filip505
31.03.12, 22:27
....tyle zajelo mi dojechanie w gory,zamiast 1,40,
wczoraj jadac tutaj po przejechaniu miasta,juz na prostej
autostradzie,dostalem telefon ze jest powazny problem
w firmie ,zdecydowalem zawrocic,bylem na expresowej
czesci wiec pierwszy zjazd za ok 20 km,zalatwienie sprawy zajelo
mi do polodnia dzisiaj,no i jestem tu z 1,5 godziny,najgorsze
ze niemoglem cieszyc sie otwarciem sezonu pstragowego w
sasiednim powiecie,kolega w 27 minut zlowil limit,innym
wiecej czasu zajelo,ale wszyscy zlowili po 5 pstragow,
wiem ze to nie koniec swiata,ale jedna z najprzyjemniejszych
imprez mi uciekla,za dwa tyg otwarcie w naszym powiecie,
jestem przekonany ze to sie nie powtorzy,
pozdrawiam,