19,5 godziny......

31.03.12, 22:27
....tyle zajelo mi dojechanie w gory,zamiast 1,40,
wczoraj jadac tutaj po przejechaniu miasta,juz na prostej
autostradzie,dostalem telefon ze jest powazny problem
w firmie ,zdecydowalem zawrocic,bylem na expresowej
czesci wiec pierwszy zjazd za ok 20 km,zalatwienie sprawy zajelo
mi do polodnia dzisiaj,no i jestem tu z 1,5 godziny,najgorsze
ze niemoglem cieszyc sie otwarciem sezonu pstragowego w
sasiednim powiecie,kolega w 27 minut zlowil limit,innym
wiecej czasu zajelo,ale wszyscy zlowili po 5 pstragow,
wiem ze to nie koniec swiata,ale jedna z najprzyjemniejszych
imprez mi uciekla,za dwa tyg otwarcie w naszym powiecie,
jestem przekonany ze to sie nie powtorzy,
pozdrawiam,
    • polnaro Re: 19,5 godziny...... 01.04.12, 08:09
      Bywa.
      A może to kara za to, że Radwańskiej nie gratulowałeś big_grin
      • natla Re: 19,5 godziny...... 01.04.12, 09:15
        To kara za sumienność big_grin
        • misia007 Re: 19,5 godziny...... 01.04.12, 10:06
          Filip,sezon się dopiero zaczyna, wszystko przed Tobą.Że zacytuję klasyka"nie ważne jak mężczyzna zaczyna,ważne...jak kończy".
          • filip505 Re: 19,5 godziny...... 01.04.12, 21:20
            ....racja misiu,ale jak chcialoby sie jedno i drugie
            co zrobic,wedkarze tak maja,przygotowuja sie,
            wykosztowuja sie,wreszcie lowia rybe i......
            wypuszczaja,taka "ulomnosc"
Pełna wersja