natla Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 08:28 ....i jeszcze Rutkowski , a poza tym przeciąg. Odpowiedz Link
polnaro Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 10:56 U mnie od wczoraj coś więcej Dziś bez niepokalanka pieprzowego nie przetrzymam. Odpowiedz Link
izis52 Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 14:18 A co to jest ten niepokalanek ? U mnie w lodówce różne różności . Odpowiedz Link
polnaro Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 15:25 Ziółko dla młodszych ciut z burzą hormonalną, ja przy okazji upiłam połowę i też mi się poprawi /chyba ?/ Co tam plucha, co tam ..... Odpowiedz Link
amityr Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 15:47 dwa-filary napisała: > a tam amityr i voila A kliknęła byś sobie zraz droga OFE. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 17:42 No i zostałeś barankiem amisiu , tyle że pod zamrazalnikiem cie trzymaja ,ale chyba przy stole przodujące miejsce zajmiesz już bez tego zabezpieczenia mrozowego Odpowiedz Link
amityr Re: Otwieram lodówkę... 05.04.12, 21:32 sagittarius954 napisał: > No i zostałeś barankiem amisiu , tyle że pod zamrazalnikiem cie trzymaja ,ale c > hyba przy stole przodujące miejsce zajmiesz już bez tego zabezpieczenia mrozowe > go Kocham OFE tak jak ona Balcerka. Odpowiedz Link
filip505 Re: Otwieram lodówkę... 06.04.12, 02:39 ....sie dziwicie ze zimno w polsce,to przez natle pewnie,te przeciagi mrozi w lodowce i na kraj wypuszcza,nieladnie bossowo, Odpowiedz Link
natla Re: Otwieram lodówkę... 06.04.12, 10:33 No dobra, poprawiłam się. Zakupiłam dziś duży bukiet żonkili i właśnie je zapakowałam w papier i wsadziłam do lodówki. Będą jak nowe na święta. Odpowiedz Link
amityr Re: Otwieram lodówkę... 06.04.12, 19:11 Otwieram lodówkę... - dwa-filary 04.04.12, 20:12 Odpowiedz Link
filip505 Re: Otwieram lodówkę... 06.04.12, 19:24 ....to ty natlo jednymi kwiatami chcesz dwa swieta obskoczyc,ale jak z tych kwiatow gwiazde betlejemska zrobisz to nie wiem,ale przeciez nie jestem kobieta, Odpowiedz Link
natla Re: Otwieram lodówkę... 07.04.12, 08:31 Filipku, kwiatki nie są w ciąży i nie muszą 9 miesięcy czekać na rozwiązanie. One sobie tylko tak dobę poleżakują. Odpowiedz Link
filip505 Re: Otwieram lodówkę... 07.04.12, 19:16 .....dobe to zazwyczaj i bez lodowki wytrzymuja,sadzilem ze jak w,to na dluzej, Odpowiedz Link
natla Re: Otwieram lodówkę... 08.04.12, 08:06 Trochę im przedłużyłam życie we flakonie Odpowiedz Link
kla-ra Re: Otwieram lodówkę... 09.04.12, 10:25 I od lat niczego nie moge zaplanowac!!! Przeszkoda za przeszkoda!!! Tym razem spacer po Dolinie Koscieliskiej stal sie tylko marzeniem. Po dlugim sobotnim biesiadowaniu,rano wskakujemy w cieple kurtki,wygodne cieple buty i do samochodu... i szok!!!! Drzwi od strony kierowcy ledwo sie trzymaja.Ktos WJECHAl i POJECHAL nie zostawiajac sladu ani glupiego przepraszam!!!!! Policja - 3 godziny czekania. Ubezpieczenie bedzie z naszego konta i koniec wedrowania. Dobrze ze lodowka pelna!!! Odpowiedz Link
natla Re: Otwieram lodówkę... 09.04.12, 13:05 Szkoda, psia kość. Taki piękny dzień. I ta bezsilność wobec chama...... Odpowiedz Link
polnaro Re: Otwieram - zamykam. 09.04.12, 13:17 Święta, czy nie, nogi takiemu ponadrywać należy. Rześko i słonecznie, ale spokój cenniejszy dziś od złota. Swoją drogą, nie mam zamiaru ryzykować zachlustania wodą, za zimno na spacery ekstremalne. Odpowiedz Link
filip505 Re: Otwieram - zamykam. 10.04.12, 01:53 ....no wiesz polnaro,ciagle mnie zaskakujesz, bez drzwi mozna jezdzic,lato idzie,bez nog ani jezdzic ani chodzic, ...u nas pogoda umiarkowana,15C ale z zimnym wiatrem,wczoraj jeden "malo" doswiadczony wioslarz chcial sie lodka przeplynac,wiatr go tak urzadzil ze z drugiej stony jeziora sie znalazl,objechalem jezioro i razem wrocilismy do przystani,ciezko bylo ale ale poradzilem,potem z km po samochod zasuwalem, ale adrenalinka niezla,po swiatecznym obrzarstwie, Odpowiedz Link