Japońskie domki

16.04.12, 10:25
Mnie się podoba domek na drugim filmie.....no, na jakieś 2 tygodnie big_grin
Niezły jest, bo minimalizuje "przydasie" wink
Ten ze szkła mógłby robić u mnie za bibliotekę.

bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85298,11533721,Dom_ze_szkla_i_bez_pieter.html
    • polnaro Re: Japońskie domki 16.04.12, 11:06
      Ciekawe i kontrowersyjne, bo nieprzytulne, ale co tam stare upodobania.
      Te szklane byłyby narażone, bo ja mam 'drewniane ręce', jak mawiał dziadek, i co rusz szkło się sypie.
      Świat się zmienia, ale co będzie z naszymi, starutkimi domami? One nie rozsypią się same za kilka lat.
      I skąd tej przestrzeni dla onych dziwolągów? Powstawiają je w starą zabudowę ?big_grin
      • anka125 Re: Japońskie domki 16.04.12, 13:20
        Gdy się mieszka w szklanym domu - trzeba kochać się w...piwnicy smile
        • filip505 Re: Japońskie domki 17.04.12, 01:16
          ....raczej przestac uwazac za wstydliwe naturalne i konieczne
          do zycia rzeczy,
          ...zawszw podobaja mi sie duze przeszklone powiezchnie w
          domach,a tam same malenkie,ale jak dalej pogrzebiecie to
          te domy przyszlosci sa moim zdaniem wspaniale,tylko kto szyby
          by myl,ja nie,
          • natla Re: Japońskie domki 17.04.12, 10:09
            Ty leniu! big_grin
            Taki szklany domek w górach lub nad morzem, jeziorem, to cudo by było. Piwniczny seks, choć brzmi ciekawie wink, nie jest konieczny przy np roletach.
            • filip505 Re: Japońskie domki 17.04.12, 13:57
              ....po co rolety,jak ktos chce niech popatrzy,jak
              nie to przymusu niema,zycie zgodne z natura
              chyba zle niejest,
              • polnaro Re: Japońskie domki 17.04.12, 15:59
                Filip..... big brother ??? big_grin
                • misia007 Re: Japońskie domki 17.04.12, 16:15
                  No to wcale nie jest miłe ....być obserwowanym.Wiem bo ktoś kogo poznałam czas jakiś temu ,przyznał mi się,że obserwował przez lornetkę nasze mieszkanie ( z balkonu w sąsiednim bloku). Niby nic takiego a poczułam się nieswojo,znajomość w sumie ucięłam tłumacząc się brakiem czasu a od tej pory zanim zapalę światło ....zasuwam rolety.
Pełna wersja