amityr
03.05.12, 22:10
Do NFZ-tu przychodzi list:
"Nasz dziadek miał ostry atak kolki nerkowej, więc wezwali¶my pogotowie.
Przyjechał zalany w trupa lekarz, nasikał do szafy, zrobił zastrzyk w tapicerkę wersalki,
posłał wszystkich do jasnego chuja i pojechał.
A dziadek tak się ¶miał, że kolka mu przeszła. Dziękujemy"