kla-ra
18.05.12, 07:57
Jestem w kolo Bagateli.Podchodzi starszy czlowiek.Pokazuje recepte,prosi o 2 zl.Tak szczerze mowiac zabraklo mu do wykupienia recepty.Ma prostate.
Oczywiscie wyciagam portfel,nie mam 2 zl ,daje 5 zl i zycze duzo zdrowia)))
Mija troche czasu i jestem w tym samym miejscu.Po drugiej stronie ulicy,ten sam czlowiek tylko inna osoba siegajaca po portfel.Nie mam sily podejsc i powiedziec co mysle!!!! Sila bezradnosci wtopila mnie w kostke brukowa.
Nastepnym razem wezme osobe z recepta w reku i zaciagne do pobliskiej apteki.
Moge dolozyc wykupujac leki na recepte,ale juz ani grosza do reki !!!!!!!!!