Ile cukrzymy.

24.06.12, 08:26
Cukier to smak i wspaniałe uczucie błogości i zadowolenia w ustach. Zwiekiem staramy się go ograniczać, odmawiamy sobie słodyczy, nie wrzucamy do herbaty nawet kilku ziarenek robimy oszczędne zakupy, zmniejszamy zakupioną liczbę kilogramów. Nie wierzymy w hasło wymyślone przez Wńkowicza :cukier krzepi ale też nie wymyśliliśmy hasła powodującego odwrócenie się od cukru.
Właśnie mięszam łyżką moj przydział herbaty do południa 1,5 litra zpięcioma łyżeczkami cukru. Miłego porankaprzy herbatce.smile
    • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 08:52
      Nie wiem co MY robimy, ale pierogi nie używają cukru pod żadną postacią, (a słodzenie herbatki zakończyły tak dawno że już nawet nie pamiętają kiedy, wprowadzili wtedy kartki na cukier). Jeśli - to bardzo sporadycznie w jakimś wyrobie cukierniczym, ale baaaardzo rzadko.
      Cukier jest trucizną, jeśli o tym nie wiesz Sagitarius, nasza tradycja żywieniowa jest źródłem naszych chorób.
      Cukier nie jest kompletnie do niczego potrzebny, nie jest budulcem, minerałem, witaminą, pożywieniem, ani czymkolwiek, dostarcza tylko pustych kalorii. To chore przyzwyczajenie, które porównałabym do nałogu alkoholowego albo nikotynowego. Oczywiście prawdziwy nałogowiec będzie bronił swojego nałogu, więc jestem w stanie przewidzieć kolejne komentarze. Cukier, kochani, dostarczamy organzimowi tylko jako składnik owocu lub 'jarzywa'. Nasz organizm go sensownie przerobi i wykorzysta. Natomiast cukier krystaliczny - to jedna z naszych współczesnych białych trucizn obok mąki i mleka.
      Hough rzekły pierogi
      Milej niedzieli, kupujcie słodkie owoce!
      • sagittarius954 Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 09:20
        Oczywiście, że będę bronił mojego półtora litra jak niepodległości. Nie mogę przekonać sie do gorzkiej herbaty dlatego ograniczyłem łyżeczki wsypane z 11 do 5, czy uda misię jeszcze bardziej, myślę że tylko w wypadku wojny i braku cukru lub herbaty. Na nieszczęście dla mnie wojny w tej części Europy nie występują, zadawalam się więcherbatą, dla mnie, bez cukru o smaku ani słodkim ani gorzkim, bardziej kwaskowatym bo cytryny nie żałuję. No cóź przyzwyczajeniesmile
        • xy.5 Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 10:36
          Cukru nie używam ani do kawy ani do herbaty ale zdarza mi się czasami zjeść ciastko lub lody.
        • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 10:47
          A po co ci na co dzień herbata? Od czasu do czasu sobie wypij, raz na tydzień, jeśli lubisz. A woda z paroma kroplami soku z prawdziwej cytryny nie zaspokoi pragnienia? Albo zioła? Herbata to używka, zwłaszcza ta kiszona (czarna). Nie służy nam. To jakiś okropny obyczaj. Zakwasza organizm i zmienia skład bakteryjny naszego przewodu pokarmowego na mniej przyjazny. Weź sobie lepiej sam wrzątek, jeśli musisz coś gorącego, serio.

          A po co dodajesz do herbaty cytrynę? Wiesz, że to połączenie jest toksyczne. Ludzie, potem wystajecie w tych przychodniach i czekacie na zbawienie...

          Cytat: "W liściach herbaty znajduje się glin (aluminium). Po zalaniu liści wrzątkiem, do naparu trafia około 25 proc. pierwiastka. Nasz organizm w takiej postaci na szczęście go nie przyswaja.
          Jeśli jednak dodamy do herbaty sok z cytryny, to powstanie cytrynian glinu. I w takiej postaci, aluminium jest już przyswajalne przez nasz organizm."


          Jeść słodkie owoce i pić wodę, można mineralną. Smacznego. big_grin
          • sagittarius954 Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 11:52
            A czy ja jestem Jgielłło żeby z rana wodę zchlebem, albo jak galernik. NO nie można królowi odbierać famy, ona niech jegoniesie, mnie ten alumn smilesmile dobrze wiedzieć że jeszcze można ze mnie trochę forsy wydobyć po ewentualnym przetopieniu, aby tylko odpowiednią temperaturę zachowalismilesmile
            • polnaro Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 15:27
              Sagi, polecam ksylitol, problem będziesz miał z głowy.
              Używam i nawet choremu podaję.
              • polnaro Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 15:28
                W pośpiechu zapomniałam dopisać, że jest to cukier z brzozy - sklep ze zdrową żywnością jeśli dobry, to ma.
                • kla-ra Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 18:19
                  Umiar w jedzeniu i piciu - wystarczy!!!
                  Cukier zamien na miod.Jest juz swiezy i pachnacy: rzepakowy,mniszkowy,akacjowy,wielokwiat i spadziowy.Smak wybierz Sagi sam. Herbatki ziolowe i owocowe wyjda Ci na zdrowie a zielonej masz wybor co do smaku i zapachu nie musi byc czarna,ale jesli Ci smakuje to pij na zdrowie.
                  Od mocnej , goracej i czarnej herbaty bez cukru dzien zaczynala moja Tesciowa a zyla w zdrowiu 90 i dobry kawalek lat.Kawe z mlekiem pila bez cukru,ale ciasta wszelkie UWIELBIALA i jadla w duzych ilosciach.byla tez wielka amatorka lodow.
                  2 razy w miesiacu robila kuracje lniana,czyli pila kisiel z ziaren lnu.
                  Lekarza na oczy nie widziala,jesli chorowala to na krotkotrale przeziebienia i tyle.
                  Kilogramami jadla jablka i chyba te jablka trzymaly Ja w dobrym zdrowiu i kondycji psychicznej i fizycznej.
                  Kazdy organizm jest inny .Z wiekiem przychodzi czas na zmiany)))))))))
                  • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 19:44
                    Wyjątki nie czynią reguły. jest na świecie wiele osób, które piją alkohol, palą papierosy i nie tylko, a żyją bardzo długo i są zdrowi. Co nie zmienia faktu, że są to szkodliwe rzeczy. Zostawiamy starszą panią i życzmy jej dalej zdrowia.
                    Poza teściową mamy statystyki, próby naukowego przebadania różnych rzeczy - i to na ich podstawie wysnuwane są sensowne wnioski dotyczące tendencji, zasad i reguł. Rzetelne statystyki i badania. Cukier nie krzepi. Cukier to trucizna. Mleko nie jest strawiane, jest to jedynie przyzwyczajenie, szkodzi! Umiar w jedzeniu trucizny? Proszę cię... Klara.. tylko mi tego nie mów.

                    Jestem obcykana w tych sprawach bo byłam leczona przy pomocy diety, właściwie jestem, ale jeść możecie sobie co chcecie, nawet opony posypane cyjankiem potasu, mi to rybka. Co mi nie przeszkodzi od czasu do czasu poinformować was o zgubnych skutkach waszych przyzwyczajeń. To będzie taka moja uroda. Jeśli kogoś to wnerwia może nie czytać w ogóle moich wypowiedzi i nie komentować, zupełnie się nie obrażę.

                    Przy okazji - to są pewne prawidłowości: kiedy byłam dzieckiem wszyscy uważali za normalne że wszędzie się pali papierosy, nawet w tramwaju, albo w pociągu. O obecność dzieci nikt się nie martwił. Fakt, że pewne rzeczy uchodzą za właściwe wcale nie znaczy, że takie są! Konserwatyzm mentalny i niechęć do zmian 90% społeczeństwa to taka chyba średnia. W końcu jednak zmieniła się świadomość ludzi, a potem zmieniły się przepisy.
                    Z mlekiem, cukrem i resztą będzie podobnie. Znacie sprawy z Nowego Jorku?
                    "Amerykański biznesman i milioner Russell Simon wzywa miasto Nowy Jork do wprowadzenia zakazu sprzedaży mleka.
                    W reakcji na projekt zakazu sprzedaży napojów gazowanych w Nowym Jorku, Simon napisał list do nowojorskiego komisarza ds. zdrowia dr Thomasa Farley, w którym proponuje, aby zakaz objął także produkty mleczne, które są tak samo, jeśli nie bardziej, szkodliwe jak napoje gazowane.
                    Oczywiście jest to nierealne, ale na pewno zwiększy świadomość nowojorczyków na temat szkodliwości nabiału.
                    W lutym br. Simon zaapelował do gubernatora stanu Nowy Jork Andrew Cuomo, aby mleko przestało być prezentowane jako najlepszy napój w stanie NY."


                    • pierogi_z_jagodami Re: ajaj 24.06.12, 19:50
                      ups
                      przepraszam, teściowej już nie ma, więc nie życzę jej zdrowia ale w życzliwości zachowuję jej zbożny obyczaj jedzenia jabłek kilogramami i siemienia lnianego! to jest to!
                    • izis52 Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 20:19
                      Cukru prawie nie używamy. Mam zapasik trzcinowego dla wnuków, ale oni wolą wodę z sokiem malinowym, czy innym. Mężczyzna używa miodu do kawy, bo woli słodką.
                      Zaskoczyłaś mnie Pierożku tym nabiałem. Od pewnego czasu ograniczając do minimum mięso, węglowodany oczyszczone, jem dużo jogurtów i twarożków 0%, a nawet żółty ser 3% tłuszczu.
                      Nie wiem ile prawdy, a ile marketingu w tych oznaczeniach, ale ponoć są zdrowe ????

                      • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 22:14
                        marketing pełnom gembom
            • sagittarius954 Re: Ile cukrzymy. 24.06.12, 20:44
              Ja sie chyba psychicznie przy was wykończę , mód , woda, ja nie mogę ...juz więcej żadnego takiego wątku nie otworzę .
              • polnaro Re: Mleko mleku nie równe. 24.06.12, 21:39
                Czy z tym mlekiem nie uogólniłaś za bardzo?
                Znam badania, które wyraźnie wskazują, że mleko łączone od wielu krów, krów karmionych specyficznymi paszami, pasteryzowane, przetwarzane, ma tak zmienioną strukturę, że nie tylko nie jest przyswajalne, ale wręcz szkodzi. Takie fatalne jest np. mleko w kartonach z długą przydatnością do spożycia.
                Mleko od zdrowej krowy karmionej naturalną paszą - a są takie jeszcze, na szczęście - jest zdrowe dla wszystkich, którzy mają enzymy konieczne do trawienia mleka. A mleko zsiadłe i ser z niego są szczególnie polecane.
                Stwierdzono też, że u dorosłych, którzy nie spożywają mleka od długiego czasu, enzymy konieczne do jego przyswojenia przez organizm, zanikają, stąd problemy u wielu osób.
                Nie analizując jakości produktu można też wiele złego mówić o warzywach / tylko bóg raczy wiedzieć na czym one wyhodowane, i czy chociaż dotknęły gleby/, owocach i nawet wodzie butelkowanej.
                • pierogi_z_jagodami Re: Mleko mleku nie równe. 24.06.12, 22:33
                  Enzym trawiący kazeinę mamy podobno tylko do trzeciego roku życia. Krowie mleko z uwagi na skład potężnie obciąża organizm dziecka, ono jest dobre tylko dla szybko rosnących cieląt, nie dla ludzkich dzieci czy dorosłych.
                  Byłam na specjalistycznych wykładach pokazujących najnowsze wyniki badań.
                  Mleko daje zbyt dużo tłuszczu i białka (my w ogóle spożywamy za dużo białka, to jest jakaś histeria białkowa). Utrudnia przyswajanie wapnia (w procesie trawienia mleka krowiego powstaje kwas palmitynowy, który musi sie w jelitach związać z wapniem, a następnie zostaje wydalony, tracimy w ten sposób cenny wapń). Utrudnia absorpcję składników odżywczych. Istnieje coś takiego jak nietolerancja laktozy, skutkuje np zwiększoną produkcją wydzielin (katar), albo zaburzeniami trawienia (ja to chyba miałam, odstawienie mleka poskutkowało u mnie tak, że przestałam mieć alergiczne reakcje bólowe na różne pokarmy i przestałam w ogóle się przeziębiać, zapomniałam co to katar na 4 lata i mam zamiar po tej wiośnie dostać ponowie amnezji).

                  Poza tym nawet ciele przestaje pić mleko kiedy wyrosną mu odpowiednie do gryzienia stałych pokarmów zęby. Ludzie to jedzą bo się nauczyli w czasach kiedy nie mieli większego wyboru.

                  jeśli chodzi o produkty przemysłu mleczarskiego - osobiście nie tykam produktów wysoko-przetworzonych, nie żebym uważała że wszyscy sikają do kadzi albo wmiatają tam zdechłe myszy i prusaki. Po prostu, żeby to jeść musiałabym założyć, że wszyscy producenci oraz ich pracownicy charakteryzują się wysokim poziomem etycznym i mają w swojej hierarchii na samej górze usadowione moje dobro i moje zdrowie, a nie zyski. Przy najbardziej pozytywnym nastawieniu trudno mi uwierzyć w taką bzdurę. Mam zbyt wysoką świadomość i świetną pamięć. Wielu młodych ludzi - znajomych moich dzieci pracowało w różnych miejscach w przemyśle spożywczym. Sorry, nie zapomnę tych historii, (nawet chleba się odechciało).

                  Sagitarius niech je i pije co mu się podoba, powodzenia big_grin I niech nie czyta, bo dostanie palpitacji big_grin
                  • pierogi_z_jagodami Re: ojoj 24.06.12, 22:34
                    mleko.ojoj.pl/
                    • filip505 Re: ojoj 25.06.12, 06:18
                      ....tyle cukru i herbaty co ty sagi dziennie to ja w miesiacu
                      nie urzywam,ale to z lenistwa,po co mam gotowac wode
                      i slodzic jeszcze jak sie zimnej moge napic,albo soku czy
                      wodki,
                      ....klara ma racje,umiar,dodal bym jeszcze aktywnosc
                      fizyczna,nie spacerek,tez dobry ale czasami taka zeby cie kazda
                      komorka w organizmie bolala,
                      ....pierogi jak zwykle widza tylko jedena opcje,JEJ opcje,
                      ale w jedny sie zgadzam napewno,naja "zbyt wysoka swiadomosc"
                      nie swiadomosc,co dobre,pozdrawiam,
          • misia007 Re: Ile cukrzymy. 25.06.12, 18:05
            Słodziłam,paliłam sporo,mleko tez piłam ale wyrosłam.Póżniej niż cielę ale ...na dobre.Z herbat to pijam only zieloną a najchętniej wodę niegazowaną.Proszę jak sporządniałam.
            • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 25.06.12, 22:50

      • skiela1 Re: Ile cukrzymy. 27.06.12, 00:33
        "Natomiast cukier krystaliczny - to jedna z naszych współczesnych białych trucizn obok mąki i mleka. "

        O soli zapomnialas.
    • pierogi_z_jagodami ogólnie to chciałabym powiedzieć, że nie teoret,.. 25.06.12, 19:12
      nie teoretyzuję i nie wciskam wam bujd, tylko pisze o rzeczach, które sama na własnej skórze sprawdziłam, przetestowałam... douczyłam się teoretycznie bo sama sobie menu ustalam, więc muszę wiedzieć jak budować skład posiłków.... to tyle... niby drobiazg... ale biorąc pod uwagę że nikogo nie namawiam tylko informuję, to mam nadzieję, że nie czujecie się przytłoczeni bezmiarem mojego indywidualizmu ani chamsko indoktrynowani smile
      • sagittarius954 Re: ogólnie to chciałabym powiedzieć, że nie teor 25.06.12, 19:26
        No coś ty, ja was i ciebie podziwiam za wytrwałość i swego rodzaju poukładanie. Pewnie przyjdzie mi tylko zazdrościć, ale pocieszam się myślą, ktò rą tym razem zachowam dla siebiesmile
        • pierogi_z_jagodami Re: ogólnie to chciałabym powiedzieć, że nie teor 25.06.12, 22:49
          Nie ma co podziwiać, raczej współczuć, bo nieźle się męczyłam i chorowałam zanim podjęłam decyzję.
          Nie ma co podziwiać, bo efekty były tak oczywiste, że nie włożyłam żadnego wysiłku w to żeby przy swoich postanowieniach wytrwać.
          Groziło mi uzależnienie od leków, działających zresztą przeciwstawnie. Może nie miałam szczęścia do medyków?
          Ale teraz czuje się i wyglądam świeżo i młodo big_grin Ach. big_grin Jest cudownie!
          • izis52 Re: ogólnie to chciałabym powiedzieć, że nie teor 26.06.12, 10:34
            pierogi_z_jagodami napisała:


            > Ale teraz czuje się i wyglądam świeżo i młodo big_grin Ach. big_grin Jest cudownie!

            Pochwal się, co oprócz cieciorki jadasz ? Mnie wydawało się, że wystarczy śródziemnomorskie jedzonko z dużą ilością ziół i będzie o.k., ale mój metabolizm coś nie taki wink.
            • pierogi_z_jagodami Re: ogólnie to chciałabym powiedzieć, że nie teor 26.06.12, 14:41
              https://www.animalsuffering.com/resources/photos/images/Vegan-Food-Pyramid-II.jpg
              • pierogi_z_jagodami Re: ogólnie to chciałabym powiedzieć, że nie teor 26.06.12, 14:41
                https://www.nutrispeak.com/becomingveganvfg_files/image001.jpg
                • pierogi_z_jagodami z tym że ja unikam pieczywa 26.06.12, 14:45
                  Zamiast pieczywka jem kasze. czasem się zdarza jakiś kawałek, ale sporadycznie. To samo z ciastem czy słodyczami.

                  Wydaje się, że jesli ktoś nie skarży się za bardzo na zdrowie wystarczyłoby zostawić sobie niedzielę na słabostki a przez resztę tygodnia trzymać fason. Ja akurat nei mam takiej potrzeby.

                  Ważne:

                  1.unikac produktów z puszek, torebek, kartonów
                  2.starać się codziennie zjeśc dużo liści, typu sałata, pekinka, kapusta
                  3.stosowac rózne orzechy i nasionka, najlepiej namoczone
                  • eurytka pieprzyć można 26.06.12, 15:01
                    cukrzyc już nie,
                    w sensie nie tylko dosłownymbig_grin
                    P.s.
                    Co to za nowa ostatnio maniera?
                    kamerować, kijkować, rowerkować, cukrzyćsurprised
                    Normalnie boli głowa od tego kaleczenia języka.
                    Sagi, słódź sobie ile chcesz.smile
                    • izis52 Re: pieprzyć można 26.06.12, 17:14
                      Eurytko - cukrzyć, to po poznańsku słodzić. Dziękuję Pierożku - będę studiować piramidki, tak bliskie izisowemu sercu smile.
                      • eurytka Re: pieprzyć można 26.06.12, 17:35
                        Dziś patelniowaram, garowalam, igłowałam, łóżkowałam,
                        teraz bede polowaćbig_grin
                        Sagi słodzic możesz, cukrowac niebig_grin
                        Izis, polecam po polsku
                        badzweganinem.blox.pl/html
      • amityr Re: Cukry 25.06.12, 21:05

        Takich pierdołów na temat cukru dawno nie czytałem. Wszystko co jecie zawiera cukier nawet mięso. Chleb z mąki a maka to 75%cukru.Kluchy cukier, ziemniaki to 70-85% cukier cukier,owoce to cukier. Boże a miód(trucizna trzustki) cukier itd itp
        http://i42.tinypic.com/1qk1n4.jpg
        • pierogi_z_jagodami Re: Cukry 25.06.12, 22:44
          Sprostowanie. Ponieważ nie zauważyłeś, informuję, że nie piszę o cukrze wchodzącym w skład owoców i jarzyn, o czym napisałam wyraźnie, a o cukrze wyprodukowanym przemysłowo. nie dyskutuję z toba bo nie ma o czym. Czytaj ze zrozumieniem i uwagą, to co zamierzasz komentować bo wychodzi ci kiks. big_grin
          • amityr Re: Cukry 26.06.12, 17:41
            pierogi_z_jagodami napisała:

            > Sprostowanie. Ponieważ nie zauważyłeś, informuję, że nie piszę o cukrze wchodzą
            > cym w skład owoców i jarzyn, o czym napisałam wyraźnie, a o cukrze wyprodukowan
            > ym przemysłowo. nie dyskutuję z toba bo nie ma o czym. Czytaj ze zrozumieniem i
            > uwagą, to co zamierzasz komentować bo wychodzi ci kiks. big_grin


            >Tylko spokój może cię uratować . Zdaje się ,ze masz cukrzycę.
            Myślę,że to ty czytasz bez zrozumienia. Nie odnosiłem się tylko do twojego postu ale ogólnie do wszystkich wychwalających naturalne produkty cukrowe. Myślisz ,że cukier sacharoza wyprodukowany z buraka różni się w swym działaniu od cukru sacharozy wyprodukowanego przez buraka i zjedzonego razem z burakiem. Kobieto weź i napij się czegoś zimnego np. wody św. Jana.
            • pierogi_z_jagodami Re: Cukry 26.06.12, 21:09
              dla ciebie jestem pierogi_z_jagodami buraku big_grin
              • amityr Re: Cukry 26.06.12, 22:29
                pierogi_z_jagodami napisała:

                > dla ciebie jestem pierogi_z_jagodami buraku big_grin


                Dla mnie jesteś jak Ziobro dla Milera .Napisałbym więcej ale czy takie coś, załapie o co biega?Buhaha
    • skiela1 Re: Ile cukrzymy. 27.06.12, 00:37
      sagittarius954 napisał:

      > Cukier to smak i wspaniałe uczucie błogości i zadowolenia w ustach.

      Masz racjesmile
      I nikt ani nic nam tego nie obrzydzismile
      Poranna kawa z mleczkiem i lyzka bialego cukru to balsam na dusze i przebudzeniesmile
      • polnaro Re: Ile cukrzymy. 27.06.12, 08:59
        big_grin A jeśli to białe i słodkie jest jeszcze zdrowe, bo brzozowe, to już pełnia szczęścia big_grin
        • misia007 Re: Ile cukrzymy. 27.06.12, 09:08
          Taaa,białe i slodkie a ....białe i słone???też trucizna! bez cukru dam radę bez soli ....never!!!!!!
          • kla-ra Re: Ile cukrzymy. 28.06.12, 19:40
            Pierogi,
            Z piramida zywieniowa,ktora przedstawilas spotkalam sie juz w latach 90-tych.A to za sprawa Firmy Herbalife.W ulotce ktora dostalam przeczytalam o dobrodziejstwach napoju ALOESOWO-ZIOLOWEGO.Poszlam na spotkanie.Duzo,bardzo duzo dowiedzialam sie o prawidlowym zywieniu,o "bialej smierci"rowniez poznalam najwredniejszy markeing sprzedazy produktow jakiego nie znalam.
            Nie moglam kupic pojedynczego artykulu,moglam aloes otrzymac w pakiecie.Zakupilam caly pakiet wart wtedy 350 zl. w sklad ktorego wchodzila GUARANA ALOES i COKTAIL.
            Ten ostatni produkt byl ochydny,wymiotowalam po pierwszym lyku.Nie wyrzucilam,dodawalam do kapieli i stosowalam jako maseczke - to bylo cudo na moja cere.
            ALOES polecam kazdemu nie koniecznie herbalife na trawienie i klopoty z zoladkiem.
            GUARANA - to bylo moje odkrycie.Przed kazdym meczacym spotkaniem i w jego trakcie 1 tabletka i kop na caly dzien czyli pozegnanie z kawa.
            I tu do sedna - prosze o rade jekiej firmy mozesz polecic sok aloesowy???
            Wyprobowalam sporo ale jakos bez rewelacji.Sama nie bede produkowac - brak czasu,moze na emeryturze.
            Pozdrawiam
            • narfi Re: Ile cukrzymy. 29.06.12, 03:56
              Maly przyczynek do bzdur produkowanych tu tasmowo przez pierogi-z-jagodami:

              www.smaksztuki.pl/rady-i-ciekawostki-o-herbacie/135-dodatki-do-herbaty-herbata-z-cytryna-szkodzi.html
              mycitrine.wordpress.com/2010/08/03/cytryna-w-herbacie-uwazaj/
              ....no i oczywiscie kazdy weglowodan jest przerabiany przez organizm na glukoze,tak jak pisze Amityr. Organizm nie rozroznia glukozy z cukru czy glukozy z owocow czy glukozy z chleba.
              .....a to,ze latwiej wypic butelke coli niz zjesc piec kilo owocow to juz inna sprawa.
              • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 29.06.12, 07:27
                Maly przyczynek do bzdury wyprodukowanej tu jednorazowo przez niejakiego narfi:

                "Dr Martin sklasyfikował cukier rafinowany jako truciznę, ponieważ jest on pozbawiony swoich sił witalnych, witamin i substancji mineralnych.
                ‘To, co zostaje, zawiera czyste, rafinowane węglowodany. Ciało nie może wykorzystywać tej rafinowanej skrobi i węglowodanów, jeśli nie występują razem z nimi usunięte białka, witaminy i substancje mineralne. Natura dostarcza tych elementów w każdej roślinie w ilościach wystarczających do metabolizowania zawartych w niej węglowodanów. Nie ma środków występujących w nadmiarze dla innych dodanych węglowodanów.
                Niekompletny metabolizm węglowodanów powoduje tworzenie “metabolitów toksycznych, takich jak kwas pirogronowy lub nienormalne cukry zawierające 5 atomów węgla. Kwas pirogronowy akumuluje się w mózgu i systemie nerwowym a nienormalne cukry w czerwonych krwinkach krwi.

                Te toksyczne metabolity zakłócają oddychanie komórek, które nie mogą zapewnić odpowiedniej ilości tlenu dla przeżycia i normalnego funkcjonowania organizmu.

                Z upływem czasu niektóre z komórek obumierają.
                To zakłóca funkcje części ciała i staje się początkiem chorób degeneracyjnych”. Cukier rafinowany jest szkodliwy, gdy jest spożywany przez ludzi, ponieważ dostarcza tylko to, co żywieniowcy określają jako ‘puste” lub ‘gołe” kalorie.

                Brak w nim naturalnych substancji mineralnych, które obecne są w korzeniu buraka cukrowego. Co więcej, cukier jest gorszy od innych rzeczy, ponieważ drenuje i wypłukuje z organizmu cenne witaminy i substancje mineralne z powodu wymagań procesu trawienia, detoksykacji i eliminacji, co wpływa na cały system?

                Równowaga jest tak ważna dla naszych ciał, że mamy wiele dróg, aby zabezpieczyć się przed nagłym szokiem spowodowanym dużym spożyciem cukru. Substancje mineralne takie jak sód (z soli), potas i magnez (z roślin) oraz wapń (z kości) są mobilizowane i wykorzystywane w przemianie chemicznej; wytwarzane zostają neutralne kwasy, które próbują przywrócić równowagę kwasowo−zasadową krwi do normalnego stanu.

                Spożywany codziennie cukier powoduje wytworzenie ciągłego stanu nadmiernego zakwaszenia i konieczne staje się pobieranie coraz większej ilości pierwiastków z głębi ciała w celu przywrócenia równowagi.
                W końcu w celu zabezpieczenia krwi, z kości i zębów zostaje pobrane tyle wapnia, że powstaje próchnica i rozpoczyna się ogólne osłabienie. Nadmierna ilość cukru ma wpływ na każdy narząd organizmu.
                Początkowo jest magazynowany w wątrobie w formie glukozy (glikogenu). Ponieważ pojemność wątroby jest ograniczona, dzienny pobór cukru rafinowanego (powyżej wymaganej ilości naturalnego cukru) szybko powoduje, że wątroba rozszerza się jak balon.
                Gdy wątroba jest wypełniona do swojej maksymalnej objętości, nadmiar glikogenu powraca do krwi w formie kwasów tłuszczowych, które zostają przeniesione do każdej części ciała i magazynowane w najmniej aktywnych miejscach: na brzuchu, pośladkach, piersiach i biodrach.

                Gdy te stosunkowo nieszkodliwe miejsca są całkiem wypełnione, kwasy tłuszczowe zostają następnie rozprowadzane do aktywnych narządów, takich jak serce i nerki. To powoduje osłabienie ich funkcji; w końcu tkanki ulegają degeneracji i zmieniają się w tłuszcz.
                Organizm jako całość zostaje uszkodzony w wyniku ich obniżonej zdolności działania i powstają zakłócenia ciśnienia krwi.
                Następuje uszkodzenie parasympatycznego układu nerwowego, a podlegające mu narządy, takie jak móżdżek, stają się mało aktywne i ulegają paraliżowi (rzadko myśli się o normalnej funkcji mózgu jako o czymś równie biologicznym jak trawienie).
                Zostają opanowane układy krążenia obwodowego i limfatycznego i jakość czerwonych ciałek zaczyna się zmieniać. Występuje nadmierna ilość białych ciałek i spowolnieniu ulega proces tworzenia tkanek.

                Tolerancja i odporność naszego ciała ulega ograniczeniu, wskutek czego nie możemy odpowiednio reagować na ekstremalne zakłócenia, bez względu na to, czy będzie to zimno, ciepło, komary czy bakterie. Nadmiar cukru wywiera silny negatywny efekt na funkcjonowanie mózgu. wym działaniu jest kwas glutaminowy, żywotny składnik znajdowany w wielu roślinach."

                i tak dalej...

                zenforest.wordpress.com/2009/01/07/czy-cukier-szkodzi-juz-to-dawno-slyszelismyale/
                www.kfd.pl/cukier-36832.html
                klub-zdrowego-zycia.pl/2011/01/cukier-i-inni-zabojcy/
                www.roik.pl/co-najmniej-59-czynnikow-szkodliwosci-bialego-cukru/
                Dalej juz mi sie nie chce

                Mój organizm akurat reaguje osobliwą utrata odporności, zawsze po świątecznym obżarstwie chorowałam.... długo i wcale nie na żołądek.. reszty mi sie nie chce pisać, osoby zainteresowane juz wiedzą, niezainteresowanym życzę pogody ducha, radości w życiu osobistym, zdrowia i sukcesów zawodowych. Szkoda mi czasu na wojny religijne.
                • kla-ra Re: Ile cukrzymy. 29.06.12, 07:58
                  No i Pierozku w skrocie napisalas o fizjologii czlowieka - na II roku CM moja corka podobny wyklad mi zrobila tylko oooooooooo wiele dluzszy!!!!!!!!!
                • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 29.06.12, 08:00
                  .... acha ....
                  od dyskusji na temat herbaty z cytryną się uchylam, być może nie szkodzi, ja po prostu tego tematu nie zglebiłam... uznałam, że może to być jakaś toksykologia bo sama czarna herbata nie jest dobrym produktem spożywczym... nie pijam, w ogóle, no może czasem, przez pomylkę, już wolę sam wrzątek... bo czarna herbata bardzo zakwasza organizm, podobnie jak kawa, alkohol czy farmaceutyki. Serio, miałam naprawdę problem i nie życzyłam go sobie rozwiązywać farmaceutycznie, udało się inaczej. Poza tym herbata bardzo wysusza błonę śluzowa i jest w pewien sposób uciążliwa dla jamy ustanej, to wiem bo ktoś z moich znajomych miał rakowe, aczkolwiek niezłośliwe, zmiany na dziąsłach i pani stomatolog - akuratnie specjalistka od przyzębia - walnęła cały wykład... po odstawieniu herbaty zmiany się wycofały
                  Mogła to być oczywiście jednostkowa sprawa, ale akurat ta pani była przekonywująca w tym co mówiła

                  to tyle
                  słonecznego dnia
                  Pierogi z nad wybitnego pożeczkowo-bananowo-jabłkowo-agrestowego szejka....
              • goskaa.l herbata z cytryną 29.06.12, 07:29
                Mały przyczynek do sposobu przygotowania herbaty z cytryną:
                Jeśli ktoś pija taki napój, słodzony cukrem, niech spróbuje przestrzegać jeszcze jednej zasady:
                Po zaparzeniu naparu najpierw dodajemy cukier, a potem dopiero cytrynę. W efekcie otrzymuje się inny smak, niż słodząc po dodaniu cytryny. Jest to spowodowane tworzeniem się innych związków chemicznych.
                Można też zasypać cytrynę cukrem, pognieść to intensywnie, i do zalać naparem. Też smaczne.
              • kla-ra Re: Ile cukrzymy. 29.06.12, 07:38
                Nikt nikomu nie mowi i nie przymusza do stosowania sposobu zywienia Pierogow.
                Wiem jedno ze jest skarbnica wiedzy w tej dziedzinie.Jesli ktos skorzysta z tej wiedzy w ulamkowej czesci bedzie zdrowszy.
                Wiem ze kiedy MY pokolenie kotleta schabowego zejdziemy z tego swiata przyjdzie czas na zdrowsze jedzenie - stwierdzam obserwujac mlodych.Kotlet schabowy u mnie w domu juz NIE dominuje,a jeszcze nie tak dawno nie bylo niedzieli bez rosolu i kotleta))))))))
            • pierogi_z_jagodami Re: Klara 29.06.12, 07:36
              Nie mogę ci udzielić żadnej rady, bo piję soku aloesowego ani żadnego innego, chyba że sobie go sama wyprodukuję w kuchni. Zasadniczo unikam produktów wysoko-przetworzonych o wydłużonym terminie trwałości, zdrowe i pełnowartościowe produkty w moim odczuciu są w stanie przetrwać tylko dobę w lodowce. Wychodzę z założenia że jest to jedynie sposób na napychanie komuś portfela. Czasem robię wyjątki. Np wczoraj konsumowałam gorzką czekoladę i byłam w knajpie w celu zjedzenia knajpianego żarcia, ale było wegańskie, w Loving Hut, polecam jako niebywale smaczne, tak przyrządzonej soi nie zjecie nigdzie. Wymiata.
              Z Herbalife nie utrzymuję jakoś bliższych relacji i nie znam się na ich propozycjach. big_grin
              Pozdrawiam
              • narfi Re: ile cukrzymy 29.06.12, 10:16
                Bardzo mnie zmartwilo,ze Pierogi sie uchylily od dyskusji na temat herbaty z cytryna,albowiem
                slowo "bzdura" odnosilo sie glownie wlasnie do tego.
                Inne "bzdury",czyli opinie Pierogow na temat cukru,czy mleka, nie tyle sa bzdurami, ile raczej
                autorytatywnymi opiniami na tematy, na ktore nawet najwybitniejsi fachowcy wypowiadaja sie bardzo ostroznie, poniewaz procesy metaboliczne caly czas tylko w niewielkim stopniu sa rozumiane przez naukowcow,niemniej Pierogi traktuja wybrane hipotezy i teorie jako prawde objawiona i z tym wlasnie polemizuje.
                Dr.William Cody Martin , na ktorego Pierogi obszernie sie powolaly, opublikowal swoj artykul o toksycznosci rafinowanego cukru w roku 1957 i na ten artykul ,przez ponad 50 lat powoluja sie ci wszyscy, ktorzy w to bezkrytycznie uwierzyli,przede wszystkim zwolennicy alternatywnej medycyny i entuzjasci teorii spiskowych.
                Martin oparl swoje opinie bardziej na intuicji i doswiadczeniu niz laboratoryjnie udowodnionych procesach metabolicznych.
                Kto wie,moze sie okazac,ze mial racje,ale w tej chwili jest to sprawa dyskusyjna.
                Dla przykladu, Martin twierdzi,ze toksyczne dzialanie rafinowanego cukru polega na kumulacji
                kwasu pirogronowego,ktory jest toksycznym produktem niekompletnego metabolizmu rafinowanego cukru, co jest mocno watpliwe w swietle badan Adolfa Krebsa,ktory w pelni
                wyjasnil ten proces i dostal za to nagrode Nobla w dziedzinie fizjologii.
                en.wikipedia.org/wiki/Pyruvic_acid
                Po angielsku ten proces nazywa sie "citric acid cycle" ,w ktorego wyniku kwas pirogronowy
                (Pyruvic acid) jest ewentualnie ,w bardzo skomplikowanym cyklu ,calkowicie zutylizowany,czyli nie moze sie nigdzie kumulowac , a przynajmniej tak to obecnie sie rozumie.
                To oczywiscie nie wyklucza jakiegos innego szkodliwego dzialania rafinowanego cukru na ludzki organizm,ale mimo,ze hipotez jest bez liku,dowodow zadnych nie ma .
                ...no moze poza tym, ze tego cukru jest wszedzie po prostu za duzo.
                I na koniec linki,ktore twierdza zupelnie cos innego niz linki Pierogow,niestety po angielsku:
                www.new-fitness.com/Diabetes/sugar.html
                sweetscam.com/myths-and-facts/

                • polnaro Re: ile cukrzymy 29.06.12, 12:07
                  Czyli: wszystko względnym jest i umiar, umiar, umiar to najlepsze dla zdrowia.
                • amityr Re: ile cukrzymy 29.06.12, 16:10
                  narfi napisał:

                  > Bardzo mnie zmartwilo,ze Pierogi sie uchylily od dyskusji na temat herbaty z cy
                  > tryna,albowiem
                  > slowo "bzdura" odnosilo sie glownie wlasnie do tego.
                  > Inne "bzdury",czyli opinie Pierogow na temat cukru,czy mleka, nie tyle sa bzdu
                  > rami, ile raczej..................................................

                  Szkoda pisać. Jeżeli ktoś uważa ,że Bóg jest wszędzie nawet w piwnicy u Kowalskiego,który nie ma piwnicy ,to tak musi być i już.
                  Szacun dla Ciebie.
                  • filip505 Re: ile cukrzymy 30.06.12, 04:53
                    ....pierogi maja pewnie kompleks nizszosci i tak staraja
                    sie nieudolnie dowartosciowac,albo "syndrom boga",
                    a to juz robota dla specjalisty,
                    • eurytka Re: ile cukrzymy 30.06.12, 11:23
                      Ten wątek pokazuje wiele prawdy,
                      a jak to powiadają prawda wyzwala, choć nieraz na kolana powala.
    • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 01.07.12, 08:52
      Tak to już jest, im bardziej ma się swoją rację i im bardziej ta racja jest komuś niewygodna, tym bardziej jest się narażonym na tego kogoś ataki. Niektórzy nie dają innym prawa do posiadania i głoszenia własnych odmiennych poglądów. To się jakoś tak specjalnie nazywa... nie pomnę... wink może pomożecie?
      Kończy się to na atakach wycieczkach osobistych, głupich złośliwościach.
      Nie muszę na to odpowiadać, no bo ja nie muszę nic udowadniać, kompletnie, ani odpowiadać, ani się kłócić... więc globalnie powiem - nic to nie zmienia, fakty pozostają faktami. Poczucie humoru poczuciem humoru. Brak poczucia bezpieczeństwa u agresywnych werbalnie osobników pozostanie brakiem, istotnym, rzucającym się na IQ również wink Moja wiedza pozostaje moją wiedzą. Admiństwo? No proszę, klepnie tylko w razie potrzeby - uspokójcie się wszyscy zapominając, kto tu kogo na odlew.... bo się boi, że jak zacznie robić porządek, to wszyscy się ulotnią.
      I na koniec droga niewychowana i bez kultury osobistej "częścio" internetowej społeczności, proszę sobie przeczytać to, co mam zapisane w stopce big_grin
      • amityr Re: Ile cukrzymy. 01.07.12, 10:09
        pierogi_z_jagodami napisała:


        > I na koniec droga niewychowana i bez kultury osobistej "częścio" internetowej s
        > połeczności, proszę sobie przeczytać to, co mam zapisane w stopce big_grin


        Autor: pierogi_z_jagodami ☺ 26.06.12, 21:09

        dla ciebie jestem pierogi_z_jagodami buraku big_grin
        • misia007 Re: Ile cukrzymy. 01.07.12, 10:16
          Niewinne pytanie a.....ile emocji!!!!!
          • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 01.07.12, 15:59
            no nie? big_grin
            • dwa-filary Re: Ile cukrzymy. 01.07.12, 20:53
              Ponieważ we wszystkich produktach jest cukier,sól i inne składniki, to na pewno wystarcza ich dla naszego organizmu. Po co więc dokładać, aby był nadmiar?.Tu raczej nasze kubki smakowe domagają się składników smakowych. Nie słodzę, ale troszkę dosalam smile
              • pierogi_z_jagodami Re: Ile cukrzymy. 02.07.12, 11:18
                No tak, co ludź to pogląd. Generalnie jestem przeciwna biciu piany i nie kończącym się dyskusjom o wyższości świąt-wielkiej-nocy nad świętami-bożego-narodzenia.
                Kiedy ktoś się zgadza to się cieszę, kiedy się nie zgadza - to się nie zgadza i koniec, 6 łyżeczek cukru do filiżanki herbaty i smacznego. A co mnie to obchodzi. Wiem, co mi służy i dzielę się tym, bo może się zdarzyć, że ktoś się truje farmaceutykami, a można o wiele łatwiej poradzić sobie z niedomaganiami. Zdrowi niech nie czytają, bo po co. Przyzwyczajeni do swoich nałogów tyż.
                Nie odczuwam potrzeby, co by ideologicznie czy naukowo udowadniać swoje tezy i dyskutować z zapalonymi niedzielnymi naukowcami. To nie ja. Zresztą na poparcie każdej znajdziemy posłuszne wyniki badan naukowych w zależności od tego, kto finansuje dane badania, a najczęściej robią to ci, którzy na naszych chorobach zbijają majątki. Naukowcy też ludzie, a czasem kurtyzany a czasem dziwki, czasem muszą zarabiać, a też kariery robić, to ludzka słabość, rzadko się zdarza uczciwy, jak wszędzie wśród ludzi, czasem doskonałe samotne rodzynki ...
                Jestem raczej praktykiem i chętnie podpieram się praktyką lekarską, mam takie medyczne autorytety które leczą dietami i to jest dla mnie jakiś drogowskaz.
                Buzi poniedziałkowe bez cukru, ani ani, sama mięta wink
                • misia007 Re: Ile cukrzymy. 02.07.12, 12:36
                  Taa,szlachetne zdrowie.Przyznam się bez bicia,że nie śledzę najnowszych w tym zakresie ustaleń a co za tym idzie w czyn ich nie wprowadzam.Mięso zarzuciłam wyłącznie z sympatii do zwierząt a ,że to mi na zdrowie wyszło to .....nieplanowany bonus.Fajki, no tak chciałam z tym skończyć ale impulsem była w końcu.....przekora, po stwierdzeniu siostry " i tak ci się nie uda".Tytułowy cukier był już tylko naturalną konsekwencją tej decyzji, no żeby nie przytyć.I polubiłam kawę i herbatę bez cukru,ba nie wyobrażam sobie teraz... Z.Jednak, cóż nie potrafię oprzeć się sorbetom,ani bitej śmietanie, czy szarlotce na ciepło.I.....nie zamierzam.
                  • filip505 Re: Ile cukrzymy. 02.07.12, 16:42
                    ....pierogu,ale to ty najwiecej tej piany nabilas,o dziwo
                    zywiac organizm prawie sama glukoza czyli cukrem
                    jestes jego wrogiem,ale faktem jest ze jak zjesz buraka
                    czy marchewke to sie organizm musi napracowac,spalic
                    sporo cukru zeby cukier wyprodukowac,jak zrobi to cukrownia
                    to cialko nasze cukier przerobi na sadelko,czyli zrobi se zapasy,
                    nie kazdy rodzaj diety jest dobry dla kazdego,czasem dobre w
                    krotkim okresie jest zle w dlugim,mam kolege,mlody czlowiek,
                    ok 30 z choresterolem powyzej 600 jak regularnie bierze leki,
                    wiesz jaka ma zalecana diete,bialkowa,a wiecie czemu,zeby miec
                    jak najwiecej tego dobrego choresterolu,jak ma powyzej 200
                    moze zyc,bo ogolnego nie sa w stanie bardziej obnizyc,jakis
                    genetyczny blad,gdyby byl weganem bylby na cmetarzu,a
                    wcinajac miecho normalnie zyje,jest medykiem,cos miedzy
                    pielegniarzem a lekarzem,
                    jednym slowem Z M,zrec mniej,.....co kto lubi,byc szczesliwym,
                    nie stresowac sie,strs zabija bardziej jak cukier,papierosy
                    i jazda po polskich drogach,
    • pierogi_z_jagodami i wszystko jasne ;) 03.07.12, 12:07
      (..)
      Spożywanie dużej ilości produktów o wysokim indeksie glikemicznym, takich jak cukier, słodycze, słodzone napoje, jasne pieczywo, biały ryż, słodzone płatki śniadaniowe, powoduje, że w organizmie utrzymuje się wysoki poziom cukru we krwi. Zwiększa się też ilość insuliny, która uszkadza naczynia krwionośne, tym samym utrudniając dopływ krwi do mózgu. Poza tym cukier negatywnie wpływa na funkcjonowanie synaps w mózgu, czyli miejsc połączeń pomiędzy neuronami, w których znajdują się neuroprzekaźniki. Wysoki jego poziom we krwi sprzyja udarom – ze względu na arteriosklerozę naczyń włosowatych w mózgu i tętnic szyjnych.
      (...)
      Zdaniem naukowców, wniosek z badania jest jednoznaczny – spożywanie słodkich produktów może pogorszyć procesy uczenia się i pamięci.
      (...)
      vimed.pl/2012/06/mozg-nie-lubi-slodyczy/



      (właśnie podrzuciła mi to koleżanka .. super tekst)
      • amityr Re: i wszystko jasne ;) 03.07.12, 17:13
        vimed.pl/2012/06/mozg-nie-lubi-piero-gów z jago-dami/
        • skiela1 Re: i wszystko jasne ;) 03.07.12, 17:31
          oj tam oj tam..
          pocukrzyc,posmietankowac i juz strawne jesttongue_out
      • skiela1 Re: i wszystko jasne ;) 03.07.12, 17:29
        Od zawsze wiadomo ,ze nadmiar "bialego" moze szkodzic (ale nie musi).
        Wazne zeby zachowac umiar i jakas rownowage w spozyciu.Jezeli wiesz ,ze Tobie szkodzi cukier to jak najbardziej powinnas unikac.Mnie szkodzi sol-unikam.

        a tak poza tym mamy sezon na pierogi z jagodami.... polane smietana i posypane cukrem.
        Mniamsmile
        • pierogi_z_jagodami Re: i wszystko jasne ;) 04.07.12, 00:25
          smacznego smile
Pełna wersja