Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszczędzęd

18.07.12, 14:40
Otóż gdy na nartach złapie nas nagła "potrzeba", mężczyznom zdecydowanie łatwiej się z tym uporać. Na stokach narciarskich nie ma przecież toalet, trzeba dobrnąć do jakiegoś wychodka.
No. właśnie... zimno chroni góry przed zas...
Co Bill Gates chce zrobić dla ludzkości, jak ulżyć ludziom i środowisku. Założyciel Microsoftu ogłosił konkurs by świadomy akt defekacji lub mikcji nie był udręką i oszczędzał środowisko i wodę.
Czyli założyciel Microsoftu w trosce o nasze zdrowie i ekologię wyznaczył nagrodę.
www.wiadomosci24.pl/artykul/pieniadze_billa_gatesa_w_shit_wlozone_237909.html
    • misia007 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 15:20
      Przeczytałam najpierw z rozbawieniem a potem z przerażeniem bo cóż do głowy mi nie przyszło,że normalny sedes jest dla ogromnej części ludzi .....niedostępny.To znaczy wiedziałam oczywiście,ze nie każdy jeszcze ma to w domu,może nawet i u nas ale gdzieś tam może normalnie te potrzeby załatwić.Nie bardzo rozumiem czemu kobiety w Afryce i Indiach załatwiają się tylko w nocy.Żeby je ktoś nie podejrzał???
      Co do mnie marnuję wodę ale to z nieświadomości wynikało.Woreczków tez używam bo na balkonie gdzie mamy kryte kocie TOI TOI jest i kosz workiem plastikowym wyłożony gdzie się zawartość zbiera i na śmietnik wyrzuca.I dociera do mnie w tym momencie ,że te moje zwierzaki maja luksus wypróżniania wielu ludziom niedostępny.
      Problem do mnie dotarł ale czy jak zaczniemy oszczędzać wodę ,to się komuś polepszy???
      czy tak to działa?
      • sagittarius954 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 15:36
        Oj misiasmile
        Dziala, dziala,ty oszczedzaszwode a za pol roku maszjak w banku podwyzszke bo koszty wyjazdu na karaiby wzrosly dla przedstawiciela jakiejs partii. Wlasnie tak to dzialatongue_out
        • misia007 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 16:12
          Tak podejrzewałam.Więc jedyna nadzieja dla ludzkości w inicjatywie Gatesa.!!!!
          • natla Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 16:56
            Właściwie problem dotyczy głównie oszczędności wody, którą ludzie tragicznie źle gospodaryją i której niedomiar o wiele bardziej grozi konsekwencjami niż fekalia tu i tam.
            W koncu w najgorszym wypadku się rozkładają na czynniki pierwsze. Nie jest to przyjemne i pachnące, może grozić w skarajnych warunkach epidemią, ale brak wody jest bezwarunkowo najgorszy.
            Jednym ze sposobów oszczędzania wody mogą być rzeczywiscie bezwodne wc-ty smile Może spełni się moja wizja, że będziemy uskuteczniać towarzyskie życie w fekatauracjach, przy pomocy osobistych, bezwodnych, bezwonnych wc-tach? big_grin
            Ja już mam pomysła! Odpowiednie pampersy dla wszystkich, które się będzie wrzucało do utylizatorów, rozstawionych na przysłowiowym każdym rogu. Jednak przy zmianie pampersa i tak potrzebna byłaby woda, ale odpowiednio dawkowana, jak na mycie łapek teraz. Hmmm, wpadasz do fekatauracji, zamykasz sie w wc bez wc, a za to z utylizatorem, zmieniasz pampersa z dawkowanym myciem włącznie i lecisz na randkę do restauracji big_grin
            Dostanę jakąś nagrodę?????????????????????????????
            • misia007 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 17:34
              Napisz do Gatesa,kto wie.Z własnego pourlopowego doświadczenia dodam,że toalety to interes wielce dochodowy.Na naszym pięknym wybrzeżu, pełno tego różnego typu ale to trochę kosztuje.Konkretnie to dwa złocisze bez względu na standart a przykładowo tyle kosztuje bilet wstępu do helskiego Fokarium co bez porównania ....ciekawsze jest.W temacie toalet to jednak wiele się zmieniło na lepsze .Minęły czasy gdy zatrzymywał się autokar na poboczu drogi i "panie na lewo,panowie na prawo",teraz prawie na każdej stacji benzynowej są te przybytki, wcale w niezłym stanie i za darmo.Taaa, o oszczędności wody się nie mówi.
              • sagittarius954 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 18:44
                A co tu oszczędzac skoro codziennie cos kapie na głowy po co marnować deszczówke skoro mozna z niej korzystać własnie do spłukiwania ustepów . woda za darmo .
              • filip505 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 19:13
                ....czy ja musze oszczedzac wode?,do mego domu dochodza
                tylko dwa kable,elektryczny i telewizyjny,reszta moja,studnia
                glebinowa,nie wiem jak gleboka,oczyszczalnia ekologiczna,
                wode wydobywam na wlasnym terenie i tam po oczyszczenu
                ja oddaje,przy naszym weekendowym urzywaniu raz na 30-40
                lat trzeba ja oczyscic i wywiezc ewentyalnie nie rozkladale
                odpady,choc nie wiem co mialoby to byc,ale mysialoby tam
                trafic przez toalete lub zlewy,dodam ze wiekszosc pradu w
                okolicy pochodzi z elektrowni wodnych,ze 100mil na zachod
                jest atomowa,a na polnoc sporo wiatrowych ferm widuje
                sie,wiec.....czy musze oszczedzac wode??????,rozumiem ze czesc
                jej w tym procesie odparuje,szczegolnie przy podlewaniu roslin,
                ktore jednak cos dobrego robia dla atmosfery,ale ona wroci w
                postaci deszczu,
                ....jak wezmiesz miasta to tez jest podobnie,np;nyc pobiera wode
                wysoko w gorach a po oczyszczeniu zwraca rzece,proces czyszczenia
                jest kosztowny ale skuteczny,nawet przy ujsciu hadsonu sa ryby,
                kraby,raki,w polsce tez rzeki i jeziora sa coraz czystrze,choc to
                jest bardzo kosztowne,....ale jakis wielki przeskok techniczny czy
                wprost cywilizacyjny by sie przydal,moze to stanie sie za sprawa
                gatesa,ale moja wyobraznia niestety tam nie siega,
            • sagittarius954 Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 18.07.12, 18:41
              Chcesz pampersa?big_grinbig_grinbig_grin
    • pierogi_z_jagodami Re: Akt defekacji i mikcji nie był udręką i oszcz 19.07.12, 12:52
      Mądre te Gates'y. Podoba mi się ten tok myślenia. I ten też: wiadomosci.onet.pl/swiat/melinda-gates-walczy-o-dostep-do-antykoncepcji-wbr,1,5187672,wiadomosc.html

      Cieszy, że czynią jakiś rozsądny pożytek ze swojej finansowej pozycji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja