A może do kina.....

29.08.12, 16:27
Polecam "Zakochani w Rzymie" Allena.Krytyka uważa,że słabszy od "O północy w Paryżu "ale dla mnie przede wszystkim inny.I dobrze się ogląda.Obsada rewelacyjna,niektóre sceny czysty surrealizm a nad wszystkim charakterystyczny allenowski klimat.I muzyka cudowna i Rzym w którym naprawdę można się zakochać.
Mówi się,że są plany aby Allen nakręcił film w Krakowie.Chciałabym aby to wypaliło.Chciałabym zobaczyć Kraków ....jego oczami.
    • filip505 Re: A może do kina..... 29.08.12, 21:22
      .....nigdy filmy allena specjalnie mnie nie krecily,ale ogladam je jak
      trafie,dla innosci,a zakochac sie mozna w kazdym zakatku swiata,
      nawet w rzymie,
      ---do kina,cos mi sie zdaje ze coraz czesciej chodze "do kina" a nie
      na filmy jak kiedys,jak uslysze o jakims nowo otwartym,wyjatkowym,
      to ide,tam dopiero sprawdzam co graja i cos wybieram,jakos tak
      sie od "stada" oddalam,ale kilka razy w roku chodze,troche nieraz
      przymuszony,
      • misia007 Re: A może do kina..... 30.08.12, 14:52
        Taaa, Allen jest popularniejszy w Europie niż w Stanach czy Kanadzie.Ciekawe czemu?
        • filip505 Re: A może do kina..... 01.09.12, 18:47
          ......tutaj misiu tez popularny i ceniony tyle ze nie w ""masowych kinach",
          w studyjnych,i takiej tv,
          • izis52 Re: A może do kina..... 01.09.12, 19:20
            Filipie, jak to jest z tą kulturą w USA ? Czy wg. ciebie mają rację Europejczycy, którzy opowiadają o amerykańskiej kulturze przez duże K , czyli wymagającej myślenia - to tylko w elitarnych kręgach ? Mnie też dziwnie USA bardziej kojarzy się raczej z nieskomplikowaną rozrywką masową, aczkolwiek podziwiałam wspaniałe retransmisje koncertów filharmonicznych
            oraz trochę filmów z treścią.

    • pierogi_z_jagodami Re: A może do kina..... 01.09.12, 22:20
      och misiu, pierogi nie przepuszczą żadnego filmu Woody Allena, i te stare też czasem lubią pooglądać, Północ w Paryżu była nieziemska po prostu!
      • misia007 Re: A może do kina..... 02.09.12, 10:12
        "O północy w Paryżu" jak pamiętam szeroko omawialiśmy.Wyszłam z niego oczarowana.Ten o Rzymie jest inny, zabawniejszy ale może nawet bardziej "allenowski".
        Co do fimó typowo amerykańskich to jakoś na myśl mi przychodzą akurat same superprodukcje,z których już wyrosłam.
        • pierogi_z_jagodami Re: A może do kina..... 02.09.12, 17:54
          większość amerykańskiej produkcji to wyjątkowy chłam, nie trawię po prostu smile)
          • filip505 Re: A może do kina..... 03.09.12, 00:51
            ....izis,oczywiscie ze maja racje,ale tak jest w KAZDYM kraju swiata,pokaz
            mi jeden kraj,kraine,nie mow ze krak wyjatkiem,gdzie jest inaczej,gdzie
            najwiecej widowni maja nazwijmy to umownie kina studyjne,a nie wielkie
            sieci serwujace dla mas,sztuka to dzisiaj biznes jak kazdy inny,kosztowny,
            wiec musi byc kierowany do mas,bo tylko miljony ludzi uniosa ten ciezar,
            na szczescie "artysci" hobistycznie czasami stworza cos dla"duszy",
            dla bardzo malej spolecznosci sa to arcydziela,dla mas cos niegodnego
            zainteresowania,zloty srodek??????,moim zdaniem go niema,to tak troche
            jak z kawalami,znasz taki z ktorego smieja sie na calym swiecie??????,
            ja nie,wezmy japonczykow czy ogolnie azjatow,ich kulturakne zachowania
            nas smiesza,nasze ich bulwersuja,zloty srodek?????,nie znam,poza tolerancja
            innosci,z muzyka jest duzo prosciej,to rzemioslo,muzyk ma tyko odtworzyc
            cos co zostalo zapisane,kwestja zebrania ich w jednej orkiestrze,...i wymuszenia
            posluszenstwa przez osobe z kijem,
            wracajac do tematu to mysle ze amerykanie i tak maja kepszy kontakt z kultura
            przez duze K,poniewaz sa tu pewne spoleczne standarty,w szkole podstawowej
            trzeba dziecko zawiesc do dysnejlandu,w sredniej do opety,niezaleznie gdzie
            mieszkamy,polnoc musi odwiedzic poludnie,i odwrotnie,wschod choc raz w zyciu
            byc na zachodzie,itp,
            dzeki za ogromne zaufanie jakim mnie obdazylas,ze jestem w stanie odpowiedziec
            na pytanie, na ktore jednoznacznie niepotrafia odpowiedziec znane uniwersytety
            po wieloletnich badaniach,NIEPOTRAFIE,to co napisalem to moje odczucia,sredniego
            zjadacza kultury,wolacego masowa jak ta przez duze K,jednoczesnie ja czasami
            "zjadajac" z przyjemnoscia,
    • sagittarius954 Przeciw . 07.09.12, 20:18
      Jestem.

      Według mnie Woody Allen powiedział wyraźnie ( tym filmem) . Ludzie cokolwiek bym nie zrobił i tak przyjdziecie do kina , drwię z was , bo próbujecie sami gmatwać to co mnie nie udaje sie ująć spójnie w całość . Może się i wypaliłem ,ale wy zamiast iść na dobry film wybierzecie nazwiska . I magię miasta . O ile pokazałem wam w poprzednim filmie panoramę Paryża pragnąc wprowadzić was w melancholię tematu teraz mam to w nosie i czkać będziecie pomimo wielu braków tego filmu , aktorskich , i nawet nie wrzasnałem na aktórów by lepiej udawali zakochanie , tam nikt nikogo nie kocha oprócz Woodego i jego szeleszczące dolary . Imbecyl . to słowo nie przypadkowo pojawia się prawie na końcu . Amen.
      • misia007 Re: Przeciw . 08.09.12, 12:23
        Taaa,surowy z Ciebie krytyk ale tego filmu nie można porównywać z tym o Paryżu.Są różne ,tak jak Paryż i Rzym są różne i miłość w tych miastach jest różna.Ta rzymska jest bardziej fizyczna,frywolna,zdecydowanie bardziej przyziemna.To nie film o miłości a o zakochaniu,na moment dający fizyczne spełnienie.Dla mnie Allen tym filmem mówi:patrzcie,bawcie i cieszcie się każdą chwilą życia.
      • wiosna.radosna777 Re: Przeciw . 13.09.12, 19:31
        A ja mam zdanie podobne jak sagittarius954... może nie aż tak ostre, ale jednak smile) Byłam na tym filmie dwa dni temu i prawdę mówiąc, nie zachwycił mnie ...
        Widoki ładne ( jak to w Rzymie), obsada też ... ale jednak czegoś mi tam brakowało...
        • xy.5 Re: Przeciw . 13.09.12, 22:15
          Muszę obejrzeć skoro takie dyskusje się toczą na temat tego filmu.
    • pierogi_z_jagodami Re: A może do kina..... 16.09.12, 18:43
      Polecam Kino i Wino na Peronie, poszukajcie w necie, po degustacji wina film za free, dzisiaj Almodóvar. Polecam kino Praha w środy, za 5 zeta nieco klasyki i różnych wartościowych, często niszowych rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja