Znalazłem sposób na "marudzenie" ;)

02.09.12, 18:40
Cześć wszystkim
powiem wam że życie potrafi zaskakiwać smile

zawsze mnie denerwowało jak po moim postem w którym przedstawiałem swój punkt widzenia , dostałem milion odpowiedzi typu "spadaj żałosny tetryku" lub z czym do ludzi ,bądz jesteś niedzisiejszy

i oto big_grin na faceboku córka wynalazła mi takie cudeńko
wypowiadam się .... i brak jakichkolwiek odpowiedzi
Moja wypowiedz jest tylko materiałem do przeczytania

odrazu napisałem co myślę o Abonamencie i złodziejach z TVP którym zawsze jest mało wink

forum.perora.pl/showthread.php?tid=6
szczerze polecam super zabawka w "odpowiednich rękach" - NIE TRZEBA SIĘ REJESTROWAĆ!

GODNE POLECENIA
- WŁAŚCIWA KRYTYKA JEST ZAWSZE POTRZEBNA wink
    • pierogi_z_jagodami Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 03.09.12, 20:20
      Zasadniczo rozwiązałam moje telewizyjne dylematy, bo nie mam telewizji, żadnej. Straszne, ale jakoś żyję, od czasu do czasu zderzam się z niezwykłym zdziwieniem, no bo jak tak można. No można, Również prawie nie palę.... Od czasu do czasu zasiadam przed telewizornią u znajomych i stwierdzam ze zdziwieniem, że siedzenie, patrzenie i słuchanie mnie nudzi. Odzwyczajenie!
      • amityr Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 03.09.12, 20:40
        Ty nie musisz się rejestrować . Zrobi to na pewno za Ciebie ABW.
        • filip505 Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 04.09.12, 00:52
          ....pierogu,ty oszukujesz biedne panstwo,tv ogladasz
          wiec powinnas placic abonament,no i sasiadom za
          zuzywanie ich telewizora,
          ....mysle ze amityr ma racje,ABW jest od tego zeby
          panstwa nie oszukiwac,za mocno,
          • filip505 Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 04.09.12, 00:55
            ....biednemu elektrykowi radze po prostu nie marudzic,
            problem zniknie sam,
            • sagittarius954 Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 04.09.12, 05:25
              Oj filipie jaki ty oderwany od naszej rzeczywistości oj oj tongue_out
              • misia007 Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 04.09.12, 08:30
                Ja płacę tak jak za wszystko płacę.
                • misia007 Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 04.09.12, 08:31
                  A i oglądam,ba radia tez słucham,nawet teraz słucham.Chyba jestem uzależniona od ....radia.
                  • filip505 Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 04.09.12, 19:58
                    ....jak duzo sluchasz powinni ci abonamet podniesc,
                    • natla Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 05.09.12, 00:13
                      Nooo, marudy mają ciężkie życie......
                      Pierogi, Wy naprawdę TV nie używacie? Mam kuzynkę, która też tak ma, ale ile razy jest u mnie, to wgapia się w ekran. Jasne, że bez telewizorni można żyć, ale jednak trochę się traci. Przy właściwym jej używaniu, można przeżyć piękne chwile. A poza tym jest wygodna wink
                      • kla-ra Re: Znalazłem sposób na "marudzenie" ;) 05.09.12, 08:35
                        Tak,bez TV,radia,komorki i komputera zycie jest piekne czego doswiadczylam przez 2 tygodnie.Mozg odpoczal,a od nadmiaru czasu glowa nie boli.
                        W domu moge zrezygnowac z tv,komputera,i ale RADIO KRAKOW na okragly zegar.Place abonament i nie placze.Wsrod mlodych mi znajomych NIKT nie placi(((((((((
                        • pierogi_z_jagodami Re: Natla i klara 05.09.12, 09:18
                          Natla
                          Tak, można się obejść bez telewizora, tak samo jak bez papierosów, albo nie wiem, co tu podać, bez prasy codziennej, to kwestia przyzwyczajenia. kiedy jestem u znajomych tez się wgapiam w telewizor, bo on jest strasznie agresywny, po prostu zmusza do tego, nie przyzwyczajony człowiek łapie się jak w sieć. Ciągle coś się rusza i jest okropnie kolorowy. ALe długo eni wytrzymuję, kiedy odwiedzam moją przyjaciółke, któa ma ekran na pół ściany, ona ogląda a ja wyrywam gdzieś, bo nei umiem wysiedzieć tyle i patrzeć. Odzwyczailam się. Pamiętam moje dzieci, kiedy odwiedzały babcię i dziadka, ci strasznie przejęci, że dzieci bez telewizora intelektualnie sie nie rozwiną, zaraz włączali. No a moje dzieciaki najpierw otwierały buzie i oczęta, wgapiały sie a po chwili brały się z powrotem za swoje samochodziki, lalki i klocki zawodząc na calej linii wink

                          Potem oczywiście telwizor się pojawil na jakis czas, nawet mielismy w kazdym pokoju jeden wink Ale teraz znowu nie mamy, żadne z nas big_grin Jesteśmy nieco alternatywną rodziną, nie da się ukryć. Wolno się dziwić, jak najbardziej. wink

                          Kiedyś odkryłam , że fajnie jest wpuszczać do swojego domu tylko tych których kocham, albo lubię albo jakoś tam cenię i akceptuję, bo i poleciało...

                          Kiedyś dowiedziałam się jak działa kształtowanie się poglądów, o przekazywanie informacji, podprogowych też, nawet niecelowo,. Nauczyłam się bardzo dużo o tym jak działają media, jak wpływa na oglądających.

                          Kiedy patrzę na programy telewizyjne widzę nie rozrywkę czy zestaw informacji, a sztab specjalistów, decydentów i od razu moja rącza myśl podąża w kierunku planu, celu, sieci powiązań, nie-moich priorytetów. Kompletnie nie mam ochoty podłączać się pod to. Szkoda mi życia i radości.

                          Czy zastanawialiście się ile koszmarnych scen musicie oglądać patrząc na dziennik, czy przeanalizowaliście wyraz twarzy reportera relacjonującego jakieś ważne wydarzenie. macie świadomość, że to jest aktorstwo? Na dodatek na ogól niskich lotów. Albo ile razy podłączaliście się pod jakis durny film tylko dlatego, że nie było nic innego do roboty. Tworzy się nawyk, nalóg wręcz i wielkie zdziwienie, jak ktoś może wytrzymac BEZ !

                          BTW jedyne dobre dla mnie filmy lecą w środku nocy, kiedy śpię. Rada programowa od zawsze kierowała ambitniejszą ofertę stróżom nocnym. Cóż, jestem rannym ptaszkiem i jedyne co mnie może przetrzymać do północy to tylko super zabawa w dobrej kompanii i jakąś używką. Każda inna rzecz mnie uśpi.

                          kla-raU mnie też coś gra, aktualnie playlista z YouTube, którą sobie sama ułożyłam, mam ich chyba z 10. Poza tym można też stacje radiowych z internetu, miodzio. Prawdziwe radio mi się skiepało i coś nie odbiera za dobrze sad
                          Lubię niektóre radiowe audycje tokfm. Co ważne - mogę sobie wybrać, co i kogo słucham. Ostatnio się świetnie ubawiłam słuchając dyskusji Czubaszek z Osipowiczem, polecam.

                          Jest tu też możliwość oglądania filmów (online, bez pośrednictwa torrentów). Ale mam tyle ciekawszych zajęć, że nawet nie mam czasu smile. Filmy oglądam w zimie robiąc na drutach. smile

                          Amen, powiedziały pierogi ociekając sokiem z jagód, ale im dobrze i słodko big_grin
                          • pierogi_z_jagodami Re: sory 05.09.12, 09:23
                            przepraszam za liczne błędy na początku, sprawdzając dopisałam coś i czasu nie starczyło na jeszcze-raz-poprawienie
                            • misia007 Re: sory 05.09.12, 10:06
                              No rzeczywiście sporo jest takich domów gdzie telewizor gra na okrągło.U jednej mojej przyjaciółki sport non stop,głownie tenis albo siatkówka.Siedzę,gadam a głowa cały czas mi się odruchowo kiwa.
                              Oczywiście można nie oglądać nic ale w całym tym medialnym szumie wiele jest rzeczy ciekawych.Co więcej wybrać je jest w sumie bardzo prosto.W naszym wieku ,tu mi bardziej o otrzaskanie kulturalne biega , nie tak trudno jest odróżnić ziarno od plewy.A ,ze to ziarno w nocy ,albo reklamami przerywane to ...jest dekoder i możliwość odtworzenia w czasie dogodnym.Gazeta tez niepotrzebna bo wszystkie informacje w telewizorze znajdziemy.
                              Co do radia to rzeczywiście abonament powinni mi podwyższyć bo bez TOK FM ....nie funkcjonuję jak należy.
                              • pierogi_z_jagodami Re: sory 05.09.12, 14:56
                                Wiesz Misia, nie mam potrzeby być otrzaskana kulturalnie, i błyszczeć moim otrzaskaniem przed sobą i przed kimkolwiek. Odkryłam, że nadmiar informacji jest mi niepotrzebny, mam swój cel w życiu i powolutku ku niemu drepczę, mam swoje priorytety i żyję zgodnie z nimi.
                                Informacje mielone w telewizji zapewne są czasem ciekawe, ale żyłam z tym wiele lat i wiem, że praktycznie one mi nic nie dają, kompletnie. Ani kasy ani wzruszeń. Wzruszenia mam kiedy obcuje z czymś ciekawym w realu, mam takie doświadczenia że żadna telewizja mi tego nie zaofiaruje.
                                Wy tiwi chcecie, ja nie, bo jestem inna pod tym względem, podejrzewam że nie tylko pod tym. Moje dzieci i znajomi moich dzieci też nie palcują na pilocie. Niektórzy tak mają. To nieuleczalne. Mamy za to co innego smile A co, to trzeba samemu sprawdzić, spróbować i poeksperymentować.
                                Albowiem życie nie znosi próżni, znika jedno, pojawia się inne. big_grin
                                • misia007 Re: sory 05.09.12, 15:49
                                  Jasne pierogi,każdemu wg jego potrzeb a że potrzeby mamy różne to chyba....dobrze a z pewnością ciekawiej.
                                • natla Re: sory 06.09.12, 08:28
                                  Aleście się Pierogi nagadały big_grin
                                  Ja się nie dziwię, że nie masz telewizorni, bo nie jesteś wyjątkiem, choć znam tylko 3 takie osoby - rodziny. Ja też potrafię wytrzymać bez tv bez problemu. Jednak kiedy mam ochotę i czas na film czy jakiś inny program, po prostu otwieram telewizornię, a nie muszę latać po mieście i szukać. Skutecznie nauczono mnie wybierać programy......na szczęście smile Natomiast z dziennikami masz rację, ale pisane epatują podobnie, tylko że słowem drukowanym.
                                  A nie oglądaj se tv, Twoje prawo. Inni nie czytają książek, nie chodzą do teatru tylko młucą tv, A niechaj tak mają, ich prawo. Ja "straśnie" lubię wszelkie złote środki.
                                  • pierogi_z_jagodami Re: sory 06.09.12, 12:22
                                    No jasne, ale z kolei gęba mi się szczerzy, kiedy słyszę słowo 'złoty środek', a słyszę je bardzo często i to od osób które ewidentnie mają skłonność do jazdy po bandzie, tylko że na bandzie też jest zloty środek, tzw środek bandy. Bo tak serio on u każdego leży gdzie indziej. Alkoholik też ma swój złoty środek.
                                    Gniot słowny do ugniatania w rozmowie i zamykania rozmowy.
                                    Cmok wink
                                    • filip505 Re: sory 06.09.12, 15:10
                                      .....jak pierogi nie potrafia czegos znalezc to nie znaczy
                                      ze nikt,moze pierogi i jej potomni do jakiejs religii naleza,
                                      co niepozwala,znam jedna taka rodzine,jakis odlam starego
                                      buddyzmy chyba,ale jest ich wiecej,
                                      • hanusia_7 Re: sory 06.09.12, 15:55
                                        ....dotyczy szkoły, a raczej wydatków szkolnych. Mam jeszcze 5 dzieci w wieku szkolnym, i już na początku roku zaczęła się jazda. Obowiązkowe ubezpieczenia, składki klasowe, składki szkolne. Książki i przybory kupuję już od czerwca, a poźniej przychodzi wrzesień i.....szok. Niby powinnam przywyknąć, ale.....
                                        A telewizornię mam, oglądam nawet czasem bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym. W takiej zapadłej dziurze w jakiej mieszkam, telewizor i internet to jedyne okno na świat. Wprawdzie jak mam wolny czas. Znam wiele osób, które nie posiadają w domu tv. Taki sposób na życie. Ale są to głównie mieszkańcy większych miast, gdzie w zasięgu ręki są różne dobrodziejstwa kulturowe, teatr, kino, muzeum itp. A w domu na każdym biurku laptop. Żeby jednak oglądać dozowane programy z tvp.
                                    • natla Re: sory 06.09.12, 23:37
                                      Wiecie co Pierogi? Ja bardzo rzadko słyszę o złotym środku, niestety. O stosowaniu go nie wspomnę. A gdzie leży? Zawsze w środku między skrajnościami big_grin, jest łatwy do znalezienia i mniej więcej dla wszystkich jednakowy. Buźka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja