spotkanie 3 stopnia,

10.09.12, 21:18
.....na szczescie,ze skunksem,w sobote padal chwilami deszcz,
stalem sobie w otwartych drzwiach garazu a tu prawie pod
nogi mi przyszedl,zpanikowalem,to pierwszy raz w zyciu,nie
wiedzialem co robic,wiedzialem ze nie moge go straszyc,powoli
zamknolem garaz,odeszlem z 10 mmetrow,zaczalem powoli
machac lapami zeby zeby se poszedl,niewiele z tego se robil,
zaczalem powoli "klaskac",popatrzyl na mnie i zaczl odchodzic,
z 10 minut to trwalo zanim opuscil posesje i wszedl do lasu,
napedzil mi niezlego strachu,tak naprawde to ladne zwierzatko
jest,bialo czarne,jak z bajek,ma krotkie nogi,brzuchem ciagnie
po ziemi,jest wolny,niczego sie nie boi,
--pewnie zastanawiacie sie dlaczego 3 stopnia?
2 jest jak pusci sprej do kilkudziesieciu metrow od domu,
natychmiast trzeba wyjechacc i z dwa tyg nie przyjezdzac,
1 stopnia jak na ciebie,ponoc tylko smierc gorsza mimo ze
przyjemniejsza,
    • kla-ra Re: spotkanie 3 stopnia, 11.09.12, 06:50
      Miales Filipie cholerne szczescie!!!!!!!!
      Ciesze sie ze w moim ogrodzie tylko bazanty krzycza , a koty w ilosci duzej za myszkami ganiaja))))))))
      A z ciekawych obrazkow to lis wyjadajacy jedzenie z misek dla bezdomnych kotow pod moim balkonem)))))
      • sagittarius954 Re: spotkanie 3 stopnia, 11.09.12, 07:10
        ...ale z drugiej strony , szef w firmie by cie urlopował filipie zanim pozbyłbyś sie zapachu big_grinbig_grintongue_out O i od żony bys odpoczął big_grinbig_grinbig_grin W sklepach poza kolejnościa bys był obsłuzony big_grinbig_grinbig_grin...

        ...chyba że każdy by cię wygonił i zostałbys pustelnikiem żywiącym się korzonkami i łososiami big_grinbig_grinbig_grin
        • misia007 Re: spotkanie 3 stopnia, 11.09.12, 13:03
          No proszę nieduże stworzenie a jaki ....respekt wzbudza.
          • filip505 Re: spotkanie 3 stopnia, 11.09.12, 16:22
            ....wiesz sagi,to jakas mysl,musze sie powaznie zastanowic,
            moze znajde kogos zywego kto to przerabial,
            --z lisami to jestem zaprzyjazniony,jedna rodzina z trzema
            mlodymi chyba mieszka na mojej posesji,albo bardzo
            blizko,wykopuja mi ciagle rybie lby i flaczki,ktore zakopuje
            w komposcie,
            • sagittarius954 Re: spotkanie 3 stopnia, 11.09.12, 18:33
              a ten co przerabiał nie umarł ze smrodu ?big_grinbig_grinbig_grin Filip ty se uważaj na ten ogon z białym paskiembig_grinbig_grin
              powinieneś mieć na wciąż karton po starym telewizorze , nakładasz na nioego ,a jak sprytny jest to sam wskakujesz do środa zamykasz się i każ mu się pod ogon całować big_grinbig_grintongue_out
              • filip505 Re: spotkanie 3 stopnia, 11.09.12, 20:33
                ....jeszcze takiego co mial spotkanie 1 stopnia nieznam,ale
                popytam,napewno pogadam z kolega,encyklopedia zycia
                w lesie i wodzie,ktory bardzo duzo mnie nauczyl i robi to
                dalej,czesto razem lowimy,szkoda ze juz nie jest aktywnym
                mysliwym,chociaz z luku do karpi jeszcze czasem postrzela,
                karpie to wielkie szkodniki w jeziorach,
                • izis52 Re: spotkanie 3 stopnia, 12.09.12, 20:05
                  Może dobrze, że u nas smrodliwe są ponoć tylko tchórze. Jednak jak to tchórze, ciągle się ukrywają i nigdy nie spotkałam smile.
                  • eurytka Re: spotkanie 3 stopnia, 13.09.12, 09:50
                    Na takiego skunksika to tylko szop pracz może by pomógł?
                    Jak oglądam amerykańskie filmy, to widzę, że tam domki bez ogrodzeń, to może jeszcze jakie inne zwierzątko cie odwiedzi?
                    • filip505 Re: spotkanie 3 stopnia, 13.09.12, 14:55
                      ....jest juz tylko kilka zyjacych w okolicy co nie deptali mojej
                      posesji,przynajmiej ja tego nie widzialem,
                      -niedzwiedz,widzalem 100 m od domu,wiec nie na posesji,
                      -szopy zwane tu rakuns,
                      -pumy
                      natomiast napewno deptaly na moich oczach,
                      -sarny,kroliki,indyki,wiewiorki male i duze,nutrie lesne,
                      weze lub zmije,skunks,lisy,...i pewnie o czyms zapomnialem,
                      -sa jeszcze bobry ale na rzekach skutecznie nieraz przeszkadzaja
                      w lowieniu,tez sie niczego nie boja,choc mozna na nie polowac,
                      pewnie brak chetnych,
                      -tak naprawde to grozne sa spotkania tylko z niedzwiedziami,
                      skunksami i i zmijami,reszta dosc pokojowo nastawiona,
                      ---a ploty......,my tu przyjezdzamy zeby byc blisko natury
                      wiec nie mozemy sie od niej grodzic,
Pełna wersja